Forum

Asystent AI
Liczby w numerach a...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w numerach aptek homeopatycznych - czy numer apteki wskazuje na jej specjalizację?

Strona 2 / 2

Wpisy: 203
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

Gerwazy, a jak to się ma do aptek sieciowych? Bo jeśli mamy sieć z jedną nazwą i różnymi numerami lokali, to która warstwa jest dominująca - numer lokalu, numer apteki w sieci, czy może data założenia całej sieci? 🙁


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@thalia72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Uwarowit Myślę, że w przypadku sieci dochodzi jeszcze energia marki, czyli imię/nazwa sprowadzona do liczby. To jest osobna warstwa i wcale nie musi być słabsza od numeru lokalu. Apteka pod numerem 13 w sieci, której nazwa daje 1, będzie zupełnie innym miejscem niż ta sama sieć pod numerem 13 przy nazwie dającej 9.


Odpowiedz
(@zenek55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 188

@Thalia72 Chwilę, bo tu muszę zabrać głos. Imię lub nazwa to system Chaldejski albo Pitagorejski - zależnie od tablicy. One nie sa tożsame i dają różne liczby dla tej samej nazwy. Zanim pójdziemy w kierunek "nazwa sieci", warto by ustalić, który system Gerwazy stosuje dla nazw.


Odpowiedz
Wpisy: 598
Rozpoczynający temat
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Zenek ma rację, powinienem to był powiedzieć wcześniej. Dla nazw używam tablicy Pitagorejskiej, bo jest bardziej spójna z redukcją cykli, którą stosuję przy datach. Ale to jest mój wybór metodyczny, nie jedyna możliwość. Chaldejski ma swoich zwolenników i nie twierdzę, że jest gorszy - po prostu mieszanie ich w jednej analizie to proszenie się o chaos.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

To ciekawe, bo w tarocie też jest kwestia systemu - różne szkoły inaczej przypisują liczby do Arkanów Wielkich. I tak jak Gerwazy mówi o konsekwencji w systemie, tak i my mamy być konsekwentne w interpretacji. Gerwazy, pytanie praktyczne - czy robiłeś kiedyś analizę, gdzie numer apteki i nazwa sieci pokazywały sprzeczne energie? Jak to wyglądało w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 598

@Janeczka Tak, raz. Apteka z numerem dającym 8 - energia władzy, struktura, materialność - a nazwa sieci dawała 3, czyli komunikacja, lekkość, twórczość. I ta apteka faktycznie sprawiała wrażenie trochę chaotycznej - dużo produktów, dużo plakatów, energiczny personel, ale coś tam nie grało w organizacji. Oczywiście to subiektywna obserwacja i nic wiecej.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@promyczka56)
Połączone: 2 lata temu

A wracając na chwilę do tego Księżyca w Strzelcu, bo Augurkaa wcześniej pytała czy to mit - mam wrażenie, że całą tę dyskusję o aptekach można by opisać właśnie przez pryzmat strzelcowy. Analizujemy, szukamy wzorców, tworzymy systemy, a to jest trochę strzelcowa filozofia stosowana. Czy Gerwazy, jeśli nie za daleko zachodzimy, ma Strzelca gdzieś w chartcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Promyczka56 Ha, to by tłumaczyło tę skłonność do szukania szerokich analogii i łączenia systemów 🙂 Gerwazy, możesz zdradzić?


Odpowiedz
Wpisy: 598
Rozpoczynający temat
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie mam Strzelca w chartcie, mam za to silnego Merkurego w Bliźniętach i Księżyc w Pannie. stąd pewnie ta potrzeba katalogowania i szukania wzorców w detalach, a nie w ogólnych ideach. Ale to trochę na bok od aptek - choć skojarzenie Promyczki jest dobre.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@aether89)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo spójne z metodą, ktorą opisujesz - Panna właśnie tak działa, chce mieć dane, chce porównywać, nie chce ogólników. Ale Gerwazy, mam pytanie, które mnie dręczy od kilku postów. Piszesz, że próba jest za mała na wnioski. To ile aptek trzeba by odwiedzić, żeby uznać, że masz coś więcej niż zbiór impresji? Masz jakiś własny próg?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wala-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Aether89 To jest bardzo konkretne pytanie i chciałabym, żeby Gerwazy odpowiedział, bo to jest właśnie ta granica między obserwacją a hipotezą. Bo jeśli nie ma progu, to każda nowa wizyta tylko potwierdza to, w co się już wierzy.


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 598

@Wala.x Uczciwie - nie mam ustalonego progu. Wiem, że to słabość mojego podejścia. Gdybym miał powiedzieć, to myślę, że przy przynajmniej trzydziestu aptekach z każdej grupy liczbowej, odwiedzanych co najmniej dwukrotnie w różnych porach, można by zacząć mówić o wzorcu, a nie o impresji. Teraz mam może jedną piątą tego. Więc ta dyskusja jest raczej o pomyśle niż o odkryciu.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Doceniam, że to powiedziałeś wprost, Gerwazy. I właśnie dlatego ta rozmowa jest sensowna - nie jako dowód, tylko jako szkielet do czegoś, co można by rozwijać. Ale chcę wrócić do jednego wątku, który gdzieś uciekł - Sasanka pytała o metodę separacji zmiennych. czy ktoś z tu piszących ma doświadczenie z jakimś systemem, który w ogóle próbuje to robić? Nie tylko numerologia aptek, ale szerzej - praca z energią miejsca?


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracam do tej kwestii separacji zmiennych, bo Sasanka postawiła ją bardzo celnie, a jakoś wszyscy od niej uciekliśmy w stronę systemów i tablic. Gerwazy, powiedziałeś o trzydziestu aptekach z każdej grupy - ale jak chciałbyś kontrolować zmienną lokalizacji? Bo apteka z numerem 2 w centrum miasta to zupełnie inne środowisko niż apteka 2 w dzielnicy willowej. Sama liczba nie wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 598
Rozpoczynający temat
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Pelagiusza ma rację i to jest właśnie ten węzeł, którego sam nie rozwiązałem. Moje wizyty były nieprecyzyjne pod tym względem - różne dzielnice, różne godziny, różni pracownicy. Jedyne, co starałem się zachować, to mój własny stan - przychodziłem bez wyraźnych potrzeb, żeby nie projektować oczekiwań na percepcję miejsca. Ale to nadal za mało, żeby mówić o kontroli.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Dzięki, że to przyznałeś wprost. To szczere. Ale to trochę zmienia też wagę całej wcześniejszej dyskusji - bo jeśli nie ma nawet wstępnej kontroli zmiennych, to te obserwacje są na poziomie wrażeń, nie hipotez. Nie mówię, że bezwartościowych, ale chyba o innym statusie, niż nam się to przez ostatnie kilkanaście postów rysowało?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Sasanka94 Ale moment - w numerologii i astrologii obserwacja jakościowa to nie jest gorszy typ danych, to po prostu inny typ. Fizyk też zaczyna od fenomenu, zanim zbuduje eksperyment. Problem nie w tym, że Gerwazy zbierał wrażenia, tylko w tym, że może zbyt wcześnie zaczęliśmy układać z tego system. 😉


Odpowiedz
(@augurkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Eremitka68 Dokładnie o to mi chodzi od dłuższego czasu. Ale chcę się tu zatrzymać - bo fizyk zaczyna od fenomenu, ale potem robi eksperyment. W numerologii jest jakaś analogia do etapu eksperymentu? Czy zawsze zostajemy na poziomie fenomenu i interpretacji?


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@zenek55)
Połączone: 2 lata temu

To jest pytanie, na które numerologia jako system nie ma dobrej odpowiedzi - i powiem to wprost, choć sam pracuję z liczbami od lat. Nie ma w niej mechanizmu falsyfikacji. Każda niespójność może być wytłumaczona kolejną warstwą - intencją właściciela, datą założenia, nazwą sieci, porą wizyty. To jest siła i słabość jednocześnie


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@thalia72)
Połączone: 2 lata temu

Zenek, ale to samo można powiedzieć o astrologii i nikt nie rezygnuje z układania chartów. Każda dodatkowa warstwa to nie ucieczka od falsyfikacji, tylko pełniejszy obraz. Apteka z numerem 6, z właścicielem urodzonym 3, z nazwą dającą 9 - to są trzy różne częstotliwości nakładające się na siebie. Jeśli efekt jest słaby, może po prostu te warstwy się neutralizują.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 243

@Thalia72 Ale wtedy każdy wynik jest do wytłumaczenia. Silny efekt - warstwy współgrają. Słaby efekt - warstwy się neutralizują. Brak efektu - za mała próba albo zły moment. Gdzie jest punkt w którym system mówi: tu się mylę?


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@wala-x)
Połączone: 2 lata temu

Sasanka dotknęła tego, co mnie w tej dyskusji niepokoi od początku. I to nie jest zarzut wobec Gerwazego, bo on sam jest wobec siebie uczciwy. Ale chcę zapytać inaczej - czy ktoś z was miał kiedyś doświadczenie, w którym numerologia apteki wyraźnie zawiodła? Nie tłumaczycie tego kolejną warstwą, tylko po prostu: wyszło inaczej niż powinno?


Odpowiedz
Wpisy: 598
Rozpoczynający temat
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Tak. Jedna apteka, numer dawał 7 - izolacja, wewnętrzność, specjalizacja. Spodziewałem się miejsca spokojnego, może niszowego. A to była bardzo głośna, sieciowa apteka z wielką promocją leków na przeziębienie. Próbowałem to tlumaczyć przez nazwę sieci, ale uczciwie - to było naciągane. Może po prostu nie zadziałało.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@promyczka56)
Połączone: 2 lata temu

Doceniam tę odpowiedź. Gerwazy, a czy ta apteka z siódemką leżała w jakimś szczególnym miejscu w mieście? Pytam, bo w astrologii lokalizacja ma znaczenie - narożnik ulic, kierunek świata. Zastanawiam się, czy w numerologii miejsca też coś takiego funkcjonuje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 598

@Promyczka56 To interesujące połączenie. W geomancji i feng shui lokalizacja i kierunek mają ogromne znaczenie, ale ja tego nie uwzględniam w swojej metodzie - może błędnie. Była to apteka na dużym skrzyżowaniu, bardzo ruchliwa lokalizacja. Czy numer ulicy powinien wchodzić jako osobna zmienna? Chyba tak, ale to komplikuje całość jeszcze bardziej.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

A numer ulicy to nie to samo co numer lokalu - czy Gerwazy kiedyś to rozróżniał przy obserwacjach? Bo jeśli nie, to może część twoich "rozbieżności" wynika właśnie z tego, że mieszałeś dwie różne liczby jako tę samą zmienną.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 598

@Uwarowit Rozróżniałem. Numer lokalu traktuję jako bardziej bezpośredni - to adres konkretnego miejsca, nie ulicy. Numer ulicy jest szerszy, obejmuje energię całego ciągu budynków. Ale masz rację, że przy tej aptece z 7 może warto by to sprawdzić. Nie pamiętam numeru ulicy z tamtej wizyty. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

To zaczyna wyglądać jak onion - każda kolejna warstwa odsłania następną. Numer lokalu, nazwa, właściciel, ulica, dzielnica, miasto, data założenia. Gerwazy, na którym poziomie zatrzymałbyś interpretację, gdybyś miał ją potem komuś przekazać jako praktyczną wskazówkę? Bo inaczej to jest nieskończona regresja.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie dlatego w tarocie uczymy się, że jeden rzut powinien odpowiadać na jedno konkretne pytanie. Może numerologia apteki też powinna mieć jasno postawione pytanie na wejściu - nie "jaka jest ta apteka", tylko "czy to miejsce sprzyja pracy z preparatami emocjonalnymi". I dopiero wtedy dobierać warstwy pod to pytanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Janeczka To jest naprawdę dobry pomysł metodycznie. Bo teraz cała ta dyskusja kręci się wokół ogólnego charakteru apteki, a może precyzyjne pytanie dałoby też precyzyjniejszy wynik. Gerwazy, jak myślisz - czy twoje wizyty miały postawione konkretne pytanie, czy raczej szedłeś "otwarty na wszystko"? 😀


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 598

@Eremitka68 Szczerze - byłem otwarty. I Janeczka właśnie wskazała na coś, o czym nie myślałem. Otwartość może dawać zbyt szerokie pole do projekcji. Jeśli kiedyś wróciłbym do tej obserwacji systematycznie, zacząłbym od jednego pytania na każdą wizytę. Na przykład właśnie to, które podałaś - czy miejsce sprzyja pracy z warstwą emocjonalną. I wtedy szukałbym tylko tego.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@aether89)
Połączone: 2 lata temu

Ale to rodzi kolejne pytanie - skąd po wizycie wiedzieć, że odpowiedź była trafna? Możesz wyjść z apteki z odczuciem "tak, tu jest dobra energia do preparatów emocjonalnych", a za miesiąc się okaże, że to była zwykła sympatyczna obsługa. bez długoterminowej obserwacji takiego wyniku po prostu nie da się zwalidować i trzeba sobie to uczciwie powiedzieć.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: