Forum

Asystent AI
Liczby w numerach a...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w numerach aptek - czy wybór apteki na podstawie numeru ma sens?

Strona 1 / 2

Wpisy: 80
Rozpoczynający temat
(@wenusja)
Połączone: 1 rok temu

Hej, mam takie pytanie może głupie, ale chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Czy ktoś z Was wybiera aptekę na podstawie numeru, który ona ma? Chodzi mi o numer na tablicy albo numer lokalu. Moja sąsiadka twierdzi, że apteka z numerem 9 to najlepsza dla niej, bo to jej liczba życia. Jakoś nie wyobrażałam sobie, że to może mieć sens, ale skoro w numerologii każda liczba ma znaczenie, to dlaczego nie numer apteki? Czy to w ogóle tak działa?


Odpowiedz
70 odpowiedzi
Wpisy: 629
(@franek)
Połączone: 4 miesiące temu

No to jest ciekawy pomysł ale zaraz, zaraz. numer apteki to raczej numer administracyjny, nadany losowo przez urząd albo przez właściciela. Żeby miało sens w numerologii, trzeba by najpierw ustalić, czy ten numer w ogóle coś reprezentuje energetycznie. Bo w numerologii ważna jest intencja i związek z daną osobą lub miejscem. Co innego liczba życia, co innego przypadkowy numer lokalu.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@heniuś)
Połączone: 2 lata temu

A ja właśnie mam coś podobnego i chciałem zapytać. Chodzę do dwóch aptek i jedna ma numer 3, druga 17. Redukcja z 17 daje 8. Moja liczba życia to 3, więc intuicyjnie wolę tę z trójką. Zbieg okoliczności? Podobno apteka z numerem 3 jest jakby bardziej 'moja'. Ale nie wiem, czy to ma podstawy w numerologii, czy po prostu sobie wmawiam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 629

@Henius dokładnie o to chodzi że redukcja numerologiczna do cyfry prostej jak najbardziej się stosuje do adresów i numerów miejsc. W numerologii adres domu to jedno z podstawowych zastosowań. Więc dlaczego nie apteka? Tylko pytanie, czy liczy się numer lokalu, numer na szyldzie, a moze pełny adres. Które dane brałeś do tej redukcji?


Odpowiedz
Wpisy: 446
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Słyszałam o numerologii adresów, ale apteka to nie jest miejsce, gdzie mieszkasz ani gdzie pracujesz na co dzień. Jakoś nie jestem pewna, czy ta energia miejsca w ogóle do ciebie 'przylega', jeśli wchodzisz tam na pięć minut raz w tygodniu. Czy ktoś spotkał się z tym w jakiejś konkretnej szkole numerologicznej?


Odpowiedz
Wpisy: 315
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie sedno pytania. W numerologii pitagorejskiej energia liczby miejsca oddziałuje na każdego, kto to miejsce odwiedza, ale skala tego oddziaływania zależy od częstotliwości i intencji. Jeśli idziesz do apteki po leki na poważną chorobę, twoja intencja jest bardzo silna, wychodzisz z czymś, co ma wpłynąć na twoje ciało. W tym sensie energia liczby tego miejsca jest wzmocniona. Ale zgadzam się z Kazią, że to co innego niż adres zamieszkania. Różnica jest jakościowa, nie tylko ilościowa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wenusja)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 80

@Nokturnina ale jak to rozumieć z tą intencją? Znaczy, jeśli idę po witaminy, to słabsze oddziaływanie niż jak idę po antybiotyk? To brzmi logicznie ale skąd wiadomo, gdzie leży ta granica?


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Mnie bardziej interesuje praktyczna strona. Ktoś tu faktycznie robił takie porównania? Znaczy, świadomie zmieniał aptekę ze względu na numerologię i potem śledził, co się działo? Bo samo rozważanie teoretyczne to jedno, a doświadczenie to drugie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heniuś)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Czeslawa81 ja nie robiłem tego świadomie, ale zauważyłem po fakcie że zawsze chętniej chodzę do tej trójki. i tam jakoś częściej mam szybką obsługę, mniej kolejek. Może przypadek, ale moze nie. Mam to zapisane, mogę sprawdzić daty.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@swarog)
Połączone: 10 miesięcy temu

A co z aptekami sieciowymi, które mają numer w nazwie? Np. Apteka nr 12 albo Dbam o Zdrowie z numerem oddziału. Tam chyba numer jest bardziej identyfikatorem systemu niż czymś znaczącym energetycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 629

@Swarog dokładnie to mnie też zastanawiało. Moim zdaniem numer nadany przez sieć dla potrzeb wewnętrznych ma mniejszą moc energetyczną niż numer adresowy. Bo numer adresowy jest powiązany z konkretną przestrzenią geograficzną, a numer oddziału to czysty arbitralny zapis. Ale chętnie bym się mylił, bo byłoby ciekawiej.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@piwoniowa70)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że może pytam o podstawy, ale jak w ogóle oblicza się, która liczba jest 'moja'? słyszałam, że z daty urodzenia, ale nie wiem jak dokładnie. I czy ta liczba powinna pasować do liczby miejsca, czy może działają inne relacje między liczbami?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 315

@Piwoniowa70 liczba życia to suma cyfr pełnej daty urodzenia, redukowana do jednej cyfry, z wyjątkiem liczb mistrzowskich 11, 22 i 33. Ojejku, na przykład urodzeni 15 marca 1970 roku: 1+5+0+3+1+9+7+0 = 26, potem 2+6 = 8. Twoja liczba życia to 8. Co do relacji z liczbą miejsca, nie ma jednej szkoły. Jedni mówią, że harmonia to ta sama liczba, inni, że liczy się liczba uzupełniająca do 10. Franek, Ty chyba głębiej to badałeś, co powiesz? 🙁


Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 629

@Nokturnina pracowałem na systemie Pythagoreańskim i tam najlepsze relacje to liczba życia i liczba miejsca tworzące sumę 9 lub będące tą samą cyfrą. liczby wzajemnie wzmacniające to 1-9, 2-7, 3-6, 4-5 według niektórych źródeł. Ale szczerze, widziałem tez inne opracowania, które to całkowicie odwracają. Nie ma tu jednomyślności. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 446
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

O rany, to właśnie mnie zawsze trochę hamuje przy numerologii adresów, te różne szkoły, różne systemy, różne wyniki. Jak ktoś ma liczbę życia 3 i szuka apteki z energią 3, a ktoś inny powie, że powinien szukać 6 bo to harmonia dopełnienia, to jak tu w ogóle coś sprawdzić? Według czego weryfikować? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Ojoj, ja prowadzę notatki od paru lat i powiem szczerze, że w praktyce najtrudniej jest wlasnie to, co mówi Kazia. Jak wyniki można tłumaczyć na kilka sposobów, to każde doświadczenie da się do czegoś dopasować. Dlatego myślę, że przy aptekach można to traktować raczej jako wskazówkę do intencji, czyli idę tam z poczuciem, że to dobre miejsce dla mnie, i może przez to bardziej ufam leczeniu. Taki efekt placebo przez numerologię. 🙁


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Wincentyna_01 ale to by oznaczało, że sama numerologia jest tu pretekstem, a nie przyczyną. co mnie zastanawia z kolei z innej strony. W astrologii sa aspekty, które mogą mówić o podejściu do zdrowia i leków, np. Merkury czy szósty dom. Zastanawiam się, czy ktoś łączył numerologię miejsca z aktualnym tranzytem. Np. kiedy transyt na twój Merkury jest harmonijny, może każda apteka 'działa' lepiej niezależnie od numeru?


Odpowiedz
(@wenusja)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 80

@Chors.2 no właśnie, to mnie trochę gubi, bo zaczęłam od pytania o numerologię aptek, a teraz wchodzi jeszcze astrologia. Nie mówię, że to złe, ale czy to nie jest tak, że każdy system bedzie dawał inne wskazówki i nie wiadomo, który słuchać?


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@sabinka70)
Połączone: 2 tygodnie temu

Mam pytanie do wszystkich, bo tu padło tyle różnych rzeczy. Czy jest jakiś prosty sposób dla kogoś, kto nie jest ekspertem, żeby sprawdzić, która apteka 'pasuje'? Chodzi mi o coś praktycznego, co można zrobić samemu, bez głębokiej znajomości systemów.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Sabinka70 intuicja to też metoda. serio. Jak stajesz przed drzwiami apteki i coś cię hamuje albo odwrotnie, czujesz że chcesz wejść, to może to właśnie jest odpowiedź. Numerologia może tę intuicję potwierdzić lub uzasadnić, ale nie musi ją zastępować. Mnie numerologia adresów głównie tłumaczyła rzeczy, które już czułam.


Odpowiedz
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 315

@Czeslawa81 zgadzam się z tym co mówisz o intuicji, ale chciałam doprecyzować jedną rzecz. Intuicja i numerologia nie są oddzielnymi narzędziami, one mogą się wzajemnie weryfikować. Jeśli twoje ciało mówi 'wejdź tu', a liczba miejsca jest zgodna z twoją liczbą życia, to masz podwójne potwierdzenie. Pytanie do Czeslawej: czy ty sama kiedyś miałaś taką sytuację, że intuicja i liczby pokazywały coś innego? Co wtedy wybrałaś?


Odpowiedz
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Nokturnina tak, i to ciekawe pytanie. Raz miałam apteką z numerem 5 przy domu, a moja liczba życia to 7. Według tego co czytałam, to nie najlepsza kombinacja. Ale intuicyjnie zawsze tam wchodziłam bez problemu. I szczerze? Nie mogę powiedzieć, żeby coś było nie tak. Więc chyba wtedy wybrałam intuicję, choć nie robiłam tego świadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 446
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Tylko że to prowadzi do kolejnego problemu. Jak intuicja zawsze wygrywa z systemem, to po co w ogóle system? To brzmi może ostro ale serio pytam. Bo jeśli numerologia tylko potwierdza to, co i tak czujesz, to jaką ma samodzielną wartość w wyborze apteki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Kazia75 to bardzo dobre pytanie, które sama sobie zadaję od dawna. Ojejku, myślę, że system daje strukturę tam, gdzie intuicja jest cicha albo niejednoznaczna. Jak stoję przed dwiema aptekami i żadna nie budzi we mnie nic szczególnego, to wtedy sięgam po liczby. To nie zastępowanie intuicji, to jej uzupełnienie, gdy sama nie wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@heniuś)
Połączone: 2 lata temu

Sprawdziłem te daty o których pisałem wcześniej. Faktycznie, w aptece z numerem 3 byłem szybciej obsłużony siedem razy na dziewięć wizyt, które zapisałem. W tej z ósemką cztery razy na sześć. Nie wiem co z tym zrobić, bo to za mała próba żeby wyciągać wnioski, ale jakoś to nie wygląda jak czysty przypadek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@franek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 629

@Henius a pamiętasz, o której godzinie chodziłeś do każdej z nich? Bo to może mieć znaczenie też poza numerologią, w sensie zupełnie przyziemnym. Choć jeśli konsekwentnie wybierałeś trójkę w sytuacjach, gdy bardziej zależało ci na czasie, to może tu właśnie zadziałała ta intencja, o której pisała Nokturnina.


Odpowiedz
(@heniuś)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Franek nie mam godzin, to za szczegółowe. ale masz rację że mogłem nieświadomie wybierać trójkę właśnie wtedy, gdy mi się spieszyło. Hmm, tego nie brałem pod uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@sabinka70)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wróćmy moze do tego, o co pytałam, bo chyba się zgubiłam. Czy jest jakiś prosty sposób żeby sprawdzić dopasowanie apteki bez liczenia daty urodzenia i bez znajomości systemów? Czeslawa mówiła o intuicji, ale mnie ona akurat często zawodzi przy decyzjach zdrowotnych. Naprawdę nie wiem jak to rozeznać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@piwoniowa70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Sabinka70 ja też czekam na coś konkretnego, bo te obliczenia wydają mi się skomplikowane. Nokturnina wyjaśniła jak liczyć liczbę życia, ale nie wiem jak potem przełożyć to na ocenę apteki. Czy numer na drzwiach to ten sam numer co przy adresie? Bo w naszej kamienicy apteka ma i numer lokalu i numer na szyldzie sieci.


Odpowiedz
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 315

@Piwoniowa70 to właśnie jest ta kwestia, której nikt tu do końca nie rozstrzygnął i szczerze powiem, że różne szkoły podchodzą do tego inaczej. Ja osobiście uważam, że numer adresowy ma pierwszeństwo, bo jest zakorzeniony w przestrzeni fizycznej i geograficznej. Numer lokalu to już warstwa wtórna. A numer sieci to według mnie informacja administracyjna, bez ładunku energetycznego. Ale to moje stanowisko, nie dogmat.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@swarog)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co mówi Nokturnina ma sens jeśli chodzi o sieci, ale co z aptekami, które mają w adresie ulicę z numerem i jeszcze numer lokalu? Np. ulica Piękna 12 lokal 3. Redukcja z 12 to 3, a lokal też jest 3. To wyjątkowe miejsce czy po prostu przypadek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 629

@Swarog to zależy od tego, co przyjmiesz jako punkt wyjścia. Jeśli tylko numer budynku, to 3. Jeśli dodajesz lokal, to 3+3=6. Jeśli tez numer ulicy, to robi się z tego bardzo rozbudowana analiza. Naprawdę widziałem źródła, które polecały zsumować wszystko, i inne, które mówiły tylko o numerze budynku. Stąd problem który Kazia poruszała wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 446
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

No i wróciłam do swojego ulubionego problemu z tymi systemami 🙂 Jak można obliczać cokolwiek, gdy nie wiadomo co wrzucać do obliczeń? To jest poważna słabość tej metody w kontekście aptek, bo apteka to miejsce usługowe, nie twój dom, gdzie masz jeden adres i koniec.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to wszystko z ciekawością i muszę przyznać, że mam podobne wątpliwości co Kazia. Ale jednocześnie coś mnie tu trzyma, bo moja apteka osiedlowa ma numer 9 i moja liczba życia to też 9. I faktycznie jakoś mi tam dobrze, choć mogłabym to tłumaczyć stu innymi rzeczami. Czy to w ogóle wystarczy żeby coś z tego wyciągać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Wrenna74 dla mnie tak, to wystarczy żeby zacząć obserwować. Nie musisz od razu być pewna. Wystarczy że zaczniesz zwracać uwagę i zapisywać. Po kilku miesiącach sama zobaczysz czy to coś znaczy dla ciebie, czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@jaskier_t)
Połączone: 8 miesięcy temu

Pytam z boku, bo od dawna czytam ten wątek. A co z aptekami, które zmieniły adres albo zmieniły numer lokalu po remoncie? Energia liczby idzie za miejscem fizycznym czy za numerem, który ma teraz inna wartość?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 315

@Jaskier_T to jedno z ciekawszych pytań w tym wątku. Myślę, że energia przestrzeni ma pewną inercję, czyli nie zmienia się natychmiast z chwilą zmiany numeru. Ale z czasem, jeśli nowy numer jest konsekwentnie używany i kojarzony z tym miejscem, nowa wibracja zaczyna dominować. Trochę jak zmiana imienia, która też ma stopniowy efekt w numerologii.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Nokturnina o inercji jest dla mnie nowe. Masz jakieś źródła do tego? Bo to zmienia podejście do całego tematu. Jeśli energia miejsca jest opóźniona względem numeru, to kiedy obliczasz aptekę, musisz wiedzieć jak długo działa pod tym adresem. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 80
Rozpoczynający temat
(@wenusja)
Połączone: 1 rok temu

Zatrzymałam się na tym co napisała Nokturnina o imionach. Nigdy nie słyszałam, że zmiana imienia coś znaczy numerologicznie. To jest coś, co się liczy przy urodzeniu i tyle, czy jak ktoś zmieni imię prawnie albo używa pseudonimu, to jego liczba się zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 315
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Imię to trochę osobny temat i mogłybyśmy przy nim zostać cały dzień 🙂 Ale wracając do aptek, bo to chyba tu jest sedno. Wenusja, czy ty sama miałaś już okazję sprawdzić numer apteki, do której najczęściej chodzisz? Chętnie zobaczyłabym, jak to wygląda w praktyce u osoby, która zapoczątkowała tę dyskusję.


Odpowiedz
Wpisy: 80
Rozpoczynający temat
(@wenusja)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, odpowiem Nokturninie, bo pytałaś wprost. Sprawdziłam. Apteka, do której chodzę najczęściej, jest przy ulicy z numerem 7. Moja liczba życia to 5. Czy to w ogóle ma jakieś znaczenie, bo chyba nie są zgodne? I teraz nie wiem, czy to oznacza, że powinnam zrezygnować z tej apteki, czy może tu chodzi o coś innego niż zgodność? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 315
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Niezgodność liczb nie oznacza automatycznie złego dopasowania. Piątka i siódemka mają zupełnie inną dynamikę, ale w kontekście zdrowia siódemka jest jedną z najsilniejszych liczb, bo wiąże się z regeneracją i wewnętrznym porządkiem. Pytanie jest inne, jak się tam czujesz? Czy wychodzisz stamtąd z poczuciem, że zostałaś dobrze obsłużona, czy raczej z irytacją?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wenusja)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 80

@Nokturnina szczerze? Raczej neutralnie. Ani dobrze, ani źle. Po prostu apteka. Czy to coś mówi? Bo zaczęłam się zastanawiać, czy może wlasnie ta neutralność to znak, że liczby po prostu nie klikają i jest mi tam obojętnie, bo nie ma rezonansu… przepraszam, chciałam powiedzieć, że nie ma między nami żadnego połączenia.


Odpowiedz
Wpisy: 446
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale chwila, bo to ważne. Neutralność wobec apteki to chyba norma? Ja też nie odczuwam nic szczególnego wchodząc do apteki, bo to nie jest spa ani kawiarnia. Czy naprawdę oczekujemy, że apteka będzie dawać jakieś wibracje? Serio pytam, bo może właśnie w tym tkwi problem z całą tą metodą w kontekście aptek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Kazia75 a właśnie, że nie norma. Ja wchodzę do swojej apteki i mam poczucie spokoju. Do innej, w centrum, wchodzę i od razu jestem napięta. To nie jest kwestia wystroju, bo obie wyglądają podobnie. To coś innego i nie potrafię tego wytłumaczyć inaczej niż przez energię miejsca.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 446

@Czeslawa81 ale czy naprawdę myślisz, że to energia miejsca, a nie na przykład to, że apteka w centrum jest głośna, tłoczna i masz tam kolejkę? Jak odróżnić wpływ liczby od wpływu zwykłych warunków?


Odpowiedz
Wpisy: 629
(@franek)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest dokładnie to samo pytanie, które zadaję sobie od dawna przy każdej metodzie numerologicznej. Jak izolujemy zmienną? W aptece mamy kolejkę, farmaceutę, oświetlenie, zapach, porę dnia. Które z tego jest liczbą, a które zwykłą codziennością?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Franek prowadzę notatki od kilku miesięcy i właśnie dlatego staram się zapisywać jak najwięcej kontekstu, nie tylko wrażenie. Czy to rozwiązuje problem? Nie do końca. Ale przynajmniej po czasie widać pewne wzorce, które trudno wytłumaczyć samą kolejką.


Odpowiedz
(@heniuś)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Wincentyna_01 i właśnie ja tez tak myślałem kiedy zaczynałem. ale teraz mam te swoje dziewięć wizyt zapisane i… nadal nie wiem. Franek słusznie powiedział że mogłem nieświadomie wybierać trójkę gdy mi się spieszyło. I to mi trochę podcięło nogi, bo wcześniej byłem pewniejszy.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@swarog)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wrócę do mojego pytania o lokal bo nie dostałem jasnej odpowiedzi. Franek napisał że zależy od punktu wyjścia. Ale wlasnie o to mi chodzi, kto to ustala? Czy jest jakaś tradycja w numerologii, która to rozstrzyga, czy każdy robi jak chce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 315

@Swarog uczciwa odpowiedź jest taka, że nie ma jednej tradycji, która to rozstrzyga. szkoła pitagorejska skupia się na sumie cyfr adresu bez numeru lokalu, bo lokal traktuje jako wewnętrzny podział przestrzeni, nie jej tożsamość. Ale szkoła kabalistyczna, jeśli przenieść ją na grunt numerologii miejsca, sugerowałaby uwzględnienie wszystkiego. Dlatego właśnie pytam Wenusję o jej odczucia, bo przy takich niespójnościach w metodzie, obserwacja własna jest jedynym stabilnym punktem odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@piwoniowa70)
Połączone: 2 lata temu

Przeczytałam to co napisała Nokturnina i mam pytanie może głupie. Czy szkoła pitagorejska i kabalistyczna to są dwie różne numerologie? Bo myślałam, że numerologia to jedno. Nie wiedziałam, że jest tyle odmian.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 629

@Piwoniowa70 nie głupie pytanie, tylko nikt raczej o tym głośno nie mówi przy omawianiu konkretnych przykładów. Jest kilka szkół i różnią się w szczegółach, między innymi właśnie w tym jak liczyć adres albo jak traktować litery w imionach. To jedna z przyczyn, dla których ta dyskusja o aptekach jest taka niejednoznaczna.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: