Forum

Asystent AI
Liczby w liczbie sł...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w liczbie słabych miejsc energetycznych w domu - jak je znaleźć?

Strona 1 / 4

Wpisy: 316
Rozpoczynający temat
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Ostatnio mocno wchodzę w temat energetyki przestrzeni i natknęłam się na coś, co mnie totalnie zatrzymało - mianowicie na koncepcję słabych miejsc energetycznych w domu powiązanych z numerologią. Chodzi mi o to, że podobno każde mieszkanie ma pewne punkty, gdzie energia jest osłabiona albo wręcz negatywna, i że ich liczba oraz rozmieszczenie można wyliczyć z numerologii adresu lub daty wprowadzenia się. Czy ktoś w ogóle to praktykuje? Jak się do tego zabrać? I drugie pytanie, które mnie bardzo nurtuje - czytałam gdzieś, że osoby z tzw. liczbą życia 4 lub 7 szczególnie odczuwają te miejsca i że to może przekładać się na opóźnienia w życiu uczuciowym. Czy ktoś z tym się zetknął na własnej skórze?


Odpowiedz
218 odpowiedzi
Wpisy: 287
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Temat mnie złapał, bo sama przez jakiś czas analizowałam swoje mieszkanie właśnie pod tym kątem. Najpierw pytanie - skąd masz info o tej liczbie słabych miejsc? Bo ja spotkałam się z metodą opartą na sumowaniu cyfr adresu, ale nigdy nie słyszałam żeby sama LICZBA tych miejsc była z tego wyliczana. Może mówisz o czymś innym niż ja myślę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 316

@Martynka00 Właśnie nie jestem w sto procentach pewna czy dobrze to rozumiem, dlatego pytam 🙂 Trafiłam na jeden artykuł, gdzie autorka pisała, że z numerologii adresu wynika nie tylko "charakter" mieszkania, ale też ile w nim jest stref, gdzie energia spada. Ale mogłam coś przekręcić w głowie. Jak ty robiłaś tę analizę swojego mieszkania?


Odpowiedz
Wpisy: 230
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

Śledzę ten wątek z zainteresowaniem. Sam pracuję z numerologią adresu od jakiegoś czasu i przyznam szczerze - nie spotkałem się z metodą liczenia ILOŚCI słabych stref z liczby adresu. Znam metodę Pythagorejską i Chaldejską do analizy wibracji mieszkania jako całości. Możliwe że artykuł który czytałaś łączył numerologię z feng shui albo geomancją - tam faktycznie wyznacza się strefy. Czy pamiętasz może gdzie to było?


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Numerologia adresu to podstawa, każda cyfra od 1 do 9 daje mieszkaniu inny charakter i słabe strefy wynikają bezpośrednio z tej wibracji. Przy liczbie 4 masz ściany i blokady, przy 7 izolację - nic dziwnego że uczucia stoją w miejscu. To jest dość oczywiste dla kogoś kto pracuje z tymi energiami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 230

@Jadzia88 Hm, ale to trochę uproszczenie, nie? To że mieszkanie ma wibrację 4 nie oznacza automatycznie że ma konkretne fizyczne strefy z obniżoną energią. Mówisz że to "oczywiste" - ale skąd wiesz ile tych stref jest i jak je zlokalizować w konkretnym pomieszczeniu?


Odpowiedz
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Olaf Właśnie, to jest sedno pytania. Ja robiłam tak - brałam numerologię adresu, potem nakładałam na plan mieszkania coś w rodzaju siatki i patrzyłam gdzie wibracje "schodzą". Ale szczerze mówiąc nigdy nie byłam pewna czy to działa, bo to było bardziej intuicyjne niż oparte na jakimś konkretnym systemie. Runomira, a ty chcesz to robić metodycznie czy bardziej czuciowo?


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wchodzę bo to przypomina mi trochę szukanie miejsc paranormalnych w domu, o których czytałam osobno. Ale tam szło się bardziej przez odczucia i termometr, nie przez liczby. Czy w numerologii jest w ogóle sposób żeby to ZWERYFIKOWAĆ po fakcie? Znaczy - wyliczyć gdzie jest słaba strefa, potem tam pójść i sprawdzić czy faktycznie czujesz coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ciekawa dyskusja. Chcę tylko rzucić kontekst - koncepcja "miejsc osłabionej energii" w przestrzeni łączy kilka tradycji naraz: Vastu Shastra z Indii, chińskie feng shui, europejską geomancję. Numerologia jako taka nie wychodzi oryginalnie od lokalizowania punktów w przestrzeni - to raczej system opisujący wibrację całości. Pytanie do Runomiry: czy w tym artykule był wymieniony konkretny system z nazwy? Bo podejrzewam że to hybryda, a nie klasyczna numerologia.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 316

@Gnostyk Nie pamiętam żeby był wymieniony system z nazwy, to był taki blog ezoteryczny, dość amatorski. Ale piszesz że numerologia opisuje całość, a nie punkty - czy to znaczy że to co mnie interesuje po prostu nie istnieje jako osobna metoda? Może szukam czegoś co ktoś sobie po prostu wymyślił łącząc różne rzeczy?


Odpowiedz
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Gnostyk No właśnie, Gnostyk ma rację że to hybryda, ale to nie znaczy że jest nieważna. Ja używam numerologii adresu razem z kierunkami świata i wychodzi całkiem spójny obraz. Na przykład jeśli wibracja mieszkania to 2, to słabe strefy energetyczne idą wzdłuż osi wschód-zachód. To nie jest moja teoria, to jest w kilku książkach opisane.


Odpowiedz
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 230

@Jadzia88 W jakich książkach? Bo szczerze nie trafiłem na takie powiązanie numerologii z osiami kierunkowymi. Ciekaw jestem źródła, nie podważam, po prostu chcę sprawdzić.


Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 522

@Olaf Obserwuję temat i muszę powiedzieć coś ze swojej strony - w astrologii też mamy coś podobnego, astrokartografia i linie planetarne w przestrzeni, więc pomysł że przestrzeń ma różne strefy energetyczne nie jest taki abstrakcyjny. Ale tam idzie to przez planety, nie przez liczby. Runomira, to co opisujesz z opóźnieniami w życiu uczuciowym - czy to jest twoje własne doświadczenie czy tylko teoria którą się interesowałaś?


Odpowiedz
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 316

@Emilka54 Trochę jedno i drugie. Mam liczbę życia 7 i faktycznie uczuciowo wszystko u mnie idzie o wiele trudniej i wolniej niż u innych. Ale nie wiem czy to przez liczbę życia, przez wibrację mieszkania, przez coś zupełnie innego, albo przez mnie samą 🙂 Dlatego szukam jakiegoś sposobu żeby to zbadać bardziej metodycznie, nie tylko gdybać.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Czytam i też mam podobne pytanie jak Runomira bo w moim mieszkaniu jest jeden kąt, dosłownie jeden konkretny róg w sypialni, gdzie zawsze jest mi jakoś dziwnie. Nie chodzi o zimno ani nic fizycznego. Zastanawiałam się czy to ma związek z numerologią domu czy raczej z czymś innym. Jak to w ogóle odróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 389

@Kenta_88 To co opisujesz mogłoby być kilka rzeczy naraz. Czy ten kąt jest w konkretnej części mieszkania - na przykład przy ścianie zewnętrznej, w narożniku, blisko instalacji? Pytam bo zanim przypisujemy coś energetyce warto wykluczyć czystko fizyczne przyczyny. A co do numerologii - sam jestem ciekaw czy można z liczby czegoś wyliczyć fizyczne położenie.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja mam siódemkę w ścieżce życia i to co mówisz to dosłownie moje życie. Ale nigdy nie myślałam żeby to łączyć z miejscem zamieszkania. Czy to znaczy że jak zmienię mieszkanie na inne to mogę to jakoś odblokować? Czy wibracja miejsca i liczba życia działają razem czy niezależnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Joasia96 Z tego co czytałam i próbowałam to obydwie rzeczy grają razem. Jeśli twoja liczba życia jest w konflikcie z wibracją mieszkania, to te trudności mogą się nakręcać. Ale sama zmiana mieszkania bez pracy z liczbą życia raczej nie wystarczy. Przynajmniej tak to rozumiem, choć nie jestem pewna w stu procentach.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Dziękuję bardzo wszystkim za tę rozmowę, czytam z otwartą buzią bo sam jestem z siódemką i mieszkam w mieszkaniu z sumą adresu wychodzącą na 7 i teraz zastanawiam się czy to dobrze czy źle. Ktoś wie czy takie podwojenie to wzmocnienie czy raczej pułapka energetyczna?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Tadek To jest właśnie moment gdzie różne szkoły się rozchodzą. Jedna mówi że zgodność liczby życia z wibracją domu to harmonia, inna że to stagnacja bo nie ma napięcia które by pchało do przodu. Sam bym nie wyrokował bez sprawdzenia konkretnych szkół podejścia do tego. Ale wracając do pytania Runomiry - czy ktoś ma konkretny protokół jak szukać tych słabych stref, nie tylko teorię?


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 274

@Gnostyk Dziękuję ogromnie za to wytłumaczenie! Teraz trochę mi się w głowie poukładało. Ale mam jeszcze jedno pytanie - czy to znaczy że powinienem szukać konkretnej szkoły, która ten dylemat siódemka plus siódemka rozstrzyga w jakiś konkretny sposób? Bo nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Weszłam w ten wątek przez przypadek i siedzę już od dłuższego czasu. Mam takie podstawowe pytanie które trochę cofnie dyskusję - jak w ogóle obliczacie wibrację adresu? Czy liczycie sam numer ulicy, czy razem z nazwą ulicy, czy z numerem mieszkania też? Bo czytałam różne wersje i każda dawała mi inny wynik.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Jalowcowa To jest właśnie problem z numerologią adresu, bo szkoły się tu różnią. Jedni biorą tylko cyfrę z numeru domu, drudzy dodają numer mieszkania, trzecia opcja to konwersja nazwy ulicy na liczby przez tabelę Pitagorasa. Ja używam tylko numeru budynku plus mieszkania bo to jest ta przestrzeń gdzie faktycznie żyjesz, ale słyszałam argumenty za każdą metodą.


Odpowiedz
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 387

@Martynka00 A to nie sprawia że wyniki są zupełnie nieporównywalne między osobami? Jak rozmawiamy o słabych strefach w mieszkaniu to każdy z nas może używać innej metody i wtedy te doświadczenia nic nie mówią jedno o drugim.


Odpowiedz
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 230

@Jalowcowa Właśnie taki mam problem z całą tą dyskusją. Bez wspólnej metodologii każde porównanie jest trochę w ciemno. Chociaż z drugiej strony - czy w numerologii w ogóle jest jedna uznana metodologia? Bo im więcej czytam tym bardziej widzę że to zbiór różnych tradycji które nie zawsze ze sobą gadają.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Metodologia jest, tylko trzeba wybrać jedną szkołę i się jej trzymać. Mieszanie Pitagorasa z Chaldejczykami to przepis na chaos. Ja zawsze polecam Pitagorejską bo jest najprostsza i najbardziej spójna jeśli chodzi o mieszkania. I przy tej metodzie te osie kierunkowe o których wcześniej mówiłam jak najbardziej wynikają z logiki systemu.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 230

@Jadzia88 Ale wcześniej pytałem skąd to powiązanie z osiami kierunkowymi i nie dostałem odpowiedzi. To nie wynika z żadnego klasycznego tekstu numerologicznego który znam. Skąd to konkretnie masz?


Odpowiedz
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Olaf Mam to z kursu który robiłam kilka lat temu, nie pamiętam już dokładnie nazwiska prowadzącej. To była taka autorska synteza numerologii z feng shui. Może nie jest to klasyczna numerologia, ale działało na mnie.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Jadzia88 No to właśnie jest sedno - to co opisujesz to hybryda, nie czysta numerologia. Nie mówię że złe, ale warto to rozróżniać. Kiedy ktoś pyta o metodę numerologiczną lokalizowania słabych stref, a my odpowiadamy syntezą kursową bez źródła, to możemy go skierować na manowce. Runomira pyta o konkretną metodę - i wciąż nie wiemy czy taka istnieje jako ujednolicony system.


Odpowiedz
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 316

@Gnostyk Właśnie to jest mój problem od początku tego wątku. Trafiłam na opis metody która brzmiała jakby to była osobna, skodyfikowana technika. Ale im dłużej tu rozmawiamy tym bardziej myślę że albo ta autorka bloga sama coś skleiła z różnych tradycji, albo po prostu nie opisała dokładnie z jakiej szkoły to pochodzi. Trochę żałuję że nie zapisałam linka.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

A może zamiast szukać tej konkretnej metody spróbować podejść do tego od drugiej strony? Znaczy - zamiast wyliczać ile jest słabych miejsc, po prostu przejść przez mieszkanie i zobaczyć gdzie się odczuwa coś nieprzyjemnego, a potem sprawdzić czy to ma potwierdzenie w numerologii? Trochę jak weryfikacja, o którą pytałam wcześniej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Tymianka Ja właśnie tak próbowałam z tym swoim kątem w sypialni. Ale problem jest taki że nie wiem jak potem to zweryfikować numerologicznie. Co mam porównać z czym? Wiem że ten kąt jest po stronie północno-wschodniej jeśli to coś mówi.


Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 389

@Kenta_88 Północno-wschodni narożnik to w feng shui strefa tzw. górnej bramy - często faktycznie jest wrażliwa. Ale czy to jest powiązane z numerologią adresu to już inna sprawa. Czy ten kąt jest przy ścianie zewnętrznej czy wewnętrznej?


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Jacek73 Zewnętrzna, jest tam okno ale zawsze szczelnie zamknięte. Nie czuję żeby wiało ani nic takiego. To bardziej takie uczucie jakby powietrze było inne, gęstsze może?


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam takie sceptyczne pytanie, ale zadaję je szczerze bo mnie to ciekawi - czy ktokolwiek z was próbował jakoś przetestować czy te wyliczone lub odczute słabe strefy pokrywają się ze sobą? Żeby np. dwie niezależne osoby przeszły przez to samo mieszkanie i zobaczyć czy wskazały te same miejsca?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Klimcia_S To jest naprawdę dobre pytanie. Ja robiłam coś podobnego raz z koleżanką. Obie niezależnie przeszłyśmy przez jej mieszkanie i zaznaczałyśmy miejsca gdzie coś czujemy. Pokryło się w dwóch miejscach na cztery które każda z nas zaznaczyła. Czy to dużo czy mało, nie wiem, ale to na mnie zrobiło wrażenie.


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Martynka00 Dwa na cztery to połowa, czyli trochę jak rzut monetą. Nie mówię tego złośliwie, naprawdę się zastanawiam czy to znaczące. A te dwa miejsca które się pokryły, były jakoś wyjątkowe strukturalnie - narożniki, przy instalacjach, coś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 522
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do pytania Runomiry o opóźnienia uczuciowe - mam wrażenie że zgubiłyśmy ten wątek. Jeśli mieszkanie z wibrację 7 naprawdę sprzyja izolacji, to czy jest jakiś sposób żeby to złagodzić nie zmieniając adresu? Pytam bo sama mam w horoskopie Saturna w siódmym domu i to trochę podobna energia, i tam są konkretne sugestie jak z tym pracować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 228

@Emilka54 Też chciałam o to zapytać! Bo zmiana mieszkania to duże przedsięwzięcie a chciałabym wiedzieć czy można coś zrobić w obecnym miejscu. Mam wibrację 7 i ścieżkę życia 7 i naprawdę czuję że uczuciowo jakbym stała w miejscu od lat.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@anetta99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Weszłam właśnie do wątku i patrzę - dużo tu o samej numerologii a mało o tym co z tymi słabymi strefami zrobić jak już się je znajdzie. Czy są jakieś rytuały które się robi żeby je wzmocnić albo zneutralizować? Pytam z ciekawości bo to połączenie miejsca i energii bardzo mnie interesuje.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@anetta99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Bo właśnie o to mi chodzi - skoro już wiemy gdzie jest słaba strefa, to co potem? Czy wbijamy tam kryształ, zapalamy świecę, czy jest jakiś konkretny rytuał numerologiczny który dotyczy właśnie tej liczby?


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Do neutralizacji słabych stref przy wibracji 7 najlepiej sprawdza się lapis lazuli albo ametyst, ustawiony dokładnie w punkcie który wyznaczyłaś. Ale to już bardziej krystaloterapia niż czysta numerologia. Jeśli chcesz zostać w numerologii, to możesz użyć afirmacji z liczbą 7 ale odwróconą - tzn. pracujesz z 16 czyli 1+6=7 tylko w kierunku wychodzenia, nie wchodzenia w energię.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 230

@Jadzia88 Co to znaczy "liczba 7 odwrócona"? Nie spotkałem się z takim pojęciem w żadnym tekście numerologicznym. Skąd to pochodzi?


Odpowiedz
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Olaf No może nie jest to klasyczne pojęcie, ale chodzi o pracę z energią w kierunku odblokowania a nie pogłębiania. Tak to mi tłumaczono na tamtym kursie.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Jadzia88 Problem w tym, że numerologia jako taka nie ma pojęcia "odwróconej liczby" w sensie energetycznym. To jest albo interpolacja z tarota gdzie mamy karty odwrócone, albo twórcza interpretacja tej konkretnej prowadzącej. Żadna z klasycznych szkół - ani pitagorejska ani chaldejska - nie operuje tym terminem w kontekście przestrzeni.


Odpowiedz
(@anetta99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 116

@Gnostyk A czy w ogóle istnieje coś takiego jak numerologia przestrzeni jako osobna, skodyfikowana dziedzina? Bo mam wrażenie że wszystko co tu omawiamy to połączenie różnych systemów i nikt tak naprawdę nie wie skąd to pochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja rozumiem frustrację ale może zamiast szukać źródła wróćmy do Joasi i Emilki które pytały co z tą wibrację 7 zrobić praktycznie? Bo to jest konkretny problem do rozwiązania. Czy ktoś próbował cokolwiek i widział efekt?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 228

@Martynka00 Właśnie, dziękuję że wróciłaś do tego. Bo ta cała dyskusja metodologiczna jest ciekawa ale ja naprawdę chciałabym wiedzieć co mogę zrobić tu i teraz. Czy zmiana układu mebli w tym słabym kącie cokolwiek zmienia?


Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 389

@Joasia96 Układ mebli to bardziej feng shui niż numerologia, ale w praktyce oba systemy często się uzupełniają. Czy wiesz w którym kierunku świata jest ten słaby kąt u ciebie? To by pomogło cokolwiek zaproponować.


Odpowiedz
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 228

@Jacek73 Północ albo północny zachód, nie mam kompasu ale tak mi się wydaje orientacyjnie. To jest róg gdzie stoi moje łóżko i właśnie tam śpię od lat.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

O, to podobnie jak u mnie. Łóżko w narożniku północno-wschodnim. Też mam wrażenie że sen tam jest inny niż powinien, jakby płytszy. Joasiu, a ty jak śpisz? Masz problemy ze snem czy bardziej chodzi ci o tę uczuciową stronę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 228

@Kenta_88 Bardziej uczuciowa, choć faktycznie sen mam lekki i często się budzę. Ale od lat tak mam więc nie skojarzyłam tego z miejscem.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

A może to nie jest kwestia słabej strefy tylko aktywnej strefy? Znaczy - nie każde nieprzyjemne miejsce musi być "słabe". Niektóre miejsca są bardzo aktywne energetycznie i to też może dawać taki efekt - płytki sen, napięcie, niemożność się rozluźnienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Tymianka Ale jak odróżnisz aktywne od słabego bez zewnętrznego narzędzia weryfikacji? Bo intuicja intuicją, ale mówisz teraz o dwóch różnych diagnozach dla tego samego odczucia.


Odpowiedz
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 201

@Klimcia_S No właśnie to jest trudne. Ja zazwyczaj próbuję usiąść w danym miejscu dłużej, może z kwadrans, i sprawdzić czy ta energia rośnie czy maleje. Jak maleje to słabe, jak rośnie to aktywne. Ale to czysto subiektywne, przyznam.


Odpowiedz
Wpisy: 316
Rozpoczynający temat
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam to wszystko i mam pytanie do Tymianka i Kenta - te odczucia które opisujecie, ta "gęstość" powietrza czy płytki sen, czy one pojawiły się od razu jak się wprowadziliście czy stopniowo? Bo zastanawiam się czy to może być kwestia akumulacji z czasem, a nie stałej cechy miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze to nie pamiętam żebym od razu coś czuła. Może po roku, może dwóch. Ale to może też być tak że po prostu wcześniej nie zwracałam uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Ja się trochę wtrącę bo miałam podobną sytuację i próbowałam różnych rzeczy. Robiłam rytuał oczyszczenia szałwią i sól w rogach, klasyka. Nie powiem że na pewno pomogło, ale jakoś po tym zrobiło mi się w tym miejscu lżej. Może placebo, może nie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 522

@Larkis A to oczyszczenie robiłaś w konkretnym dniu według numerologii czy po prostu kiedy miałaś czas? Pytam bo widziałam gdzieś że podobno dzień o odpowiedniej wibracji wzmacnia rytuał.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Emilka54 Szczerze? Po prostu kiedy miałam czas. Nie liczyłam wibracji dnia. Może gdybym to zrobiła efekt byłby mocniejszy, nie wiem. Czy ty coś wiesz o tej metodzie z dniem rytuału?


Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 522

@Larkis Właśnie to mnie ciekawi - widziałam kiedyś u jednej astrolożki że łączyła dobór dnia rytuału z wibrację dnia według numerologii. Liczyła datę jako sumę cyfr i sprawdzała czy pasuje do celu. Ale to było bardziej jej autorskie podejście niż coś z podręcznika. Ty nie liczyłaś i podobno pomogło, więc może ta warstwa nie jest konieczna?


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

A mnie zastanawia jedno - czy jeśli to łóżko stoi w złym miejscu od lat, to zmiana jego pozycji cokolwiek da? Znaczy, czy energia już tam jest "zakorzeniona" i sama zmiana mebla nie wystarczy, czy jednak przestrzeń się "resetuje" jak usuniesz źródło problemu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Joasia96 O, to dobre pytanie. Ja miałam podobną sytuację z fotelem w salonie, stał w jednym miejscu jakieś osiem lat. Kiedy go przestawiłam, przez jakiś czas czułam że w tamtym kącie coś zostało. Jakby ślad. Dopiero po oczyszczeniu zrobiło się neutralnie. Ale to moje odczucie, nie wiem czy to ma jakieś uzasadnienie w numerologii.


Odpowiedz
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 201

@Martynka00 Ten "ślad" który opisujesz - to jest właśnie coś o czym rzadko się mówi. Że samo usunięcie przedmiotu nie oczyszcza miejsca. Ja bym to nazwała raczej kwestią zjawisk niż numerologii, ale może w kontekście wibracji przestrzeni to ma sens? Runomira, jak ty na to patrzysz od strony numerologicznej?


Odpowiedz
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 316

@Tymianka Szczerze? Nie wiem czy numerologia odpowiada na pytanie o "ślady". To co znam to obliczanie wibracji samego miejsca - na podstawie adresu, numerów pomieszczeń - ale czy ta wibracja zostaje po zmianie układu, tego nie spotkałam w żadnym materiale. Może ktoś z większą wiedzą mógłby się wypowiedzieć?


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest właśnie miejsce gdzie różne systemy się rozchodzą. Numerologia klasyczna - Pitagoras, Cheiro, system kabalistyczny - nie operuje pojęciem "śladu energetycznego" w przestrzeni. To jest kategoria z geomancji lub pewnych tradycji feng shui. Jeśli ktoś łączy te systemy w jedno, powinien przynajmniej zaznaczyć, że to jego własna synteza, a nie skodyfikowana metoda.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Gnostyk No ale Gnostyk, na tym kursie który robiłam, prowadząca właśnie to łączyła i mówiła że te systemy naturalnie się uzupełniają bo wszystkie dotyczą tej samej warstwy rzeczywistości. Według niej to sztuczny podział że traktujemy je oddzielnie.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Jadzia88 Rozumiem ten argument, ale problem jest metodologiczny. Jeśli łączysz systemy, to łączysz też ich założenia, a one często są sprzeczne. Np. feng shui opiera się na przepływie qi w przestrzeni fizycznej, a numerologia klasyczna na wibracji liczb jako archetypów. To różne ontologie. Można je łączyć, ale trzeba wiedzieć co się robi i dlaczego, a nie po prostu bo "pasuje".


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słuchajcie, bo właśnie czytam tę wymianę i mam pytanie - czy ktoś z was w ogóle sprawdzał te metody na konkretnym przykładzie? Znaczy, obliczył wibrację pomieszczenia, zidentyfikował słabe miejsce, zmienił coś i zaobserwował efekt który można by przypisać tej zmianie? Bo bez takiego przykładu to wszystko jest teorią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Klimcia_S Ja próbowałam, ale nie umiem ci powiedzieć co był efektem czego. Zrobiłam kilka rzeczy naraz - przestawiłam meble, dałam kryształy, zrobiłam oczyszczenie. Coś się zmieniło, ale nie wiem czy to był układ mebli, kryształy, oczyszczenie czy po prostu to że się skupiłam na tym miejscu i coś się we mnie zmieniło w związku z nim.


Odpowiedz
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 230

@Martynka00 I właśnie tu jest ten problem który mnie zawsze zatrzymuje. Jak robisz kilka rzeczy naraz, nie możesz ustalić co zadziałało. A jak robisz tylko jedną, to może nie zadziałać bo brakuje tych pozostałych elementów. To takie zamknięte koło.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tej wibracji 7 w sypialni - bo mi się wydaje że w tym wątku trochę od tego odpłynęliśmy - czy ktoś próbował konkretnie pracować z tą liczbą? Np. przez kolor, przez liczbę przedmiotów w pomieszczeniu, przez cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 389

@Kenta_88 Dobry pomysł żeby wrócić do konkretów. Słyszałem o metodzie gdzie dobiera się liczbę przedmiotów w pomieszczeniu tak żeby sumowała się do wibracji równoważącej. Jeśli masz za dużo 7 to dodajesz albo usuwasz przedmioty żeby uzyskać inną sumę. Ale szczerze - nie wiem skąd to pochodzi i czy to ma jakiekolwiek podstawy.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: