Forum

Asystent AI
Liczby w liczbie pł...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w liczbie płatków róży - ile stosować w czarach miłości?

Strona 2 / 3

Wpisy: 169
(@klimcia_a)
Połączone: 4 miesiące temu

A co ze sprowadzaniem do jednej cyfry, jeśli wychodzi nam suma, która ma jakieś własne znaczenie, np. 19? Bo 19 to 1+9=10, potem 1. Ale 19 sama w sobie bywa opisywana jako bardzo korzystna. Czy przy rytuałach miłosnych pomija się tę warstwę pośrednią, czy ktoś z niej korzysta?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Klimcia_A Warstwa pośrednia ma znaczenie, ale w numerologii imiennej, nie w rytualnej. Przy pracy z płatkami chodzi o liczbę, którą możesz przeliczyć na fizyczną formę - kwiat. 19 płatków to już całkiem specyficzny kwiat, który trudno znaleźć. Praktycznie rzecz biorąc, im prostszy przekład symbolu na materię, tym czystszy rytuał. Ale to moja szkoła myślenia, nie dogmat.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wracam do swojego pytania o róże ze sklepu - czytam całą tę rozmowę o intencji i o tym, że to ona niesie ładunek, i zastanawiam się, czy moja wątpliwość nie jest właśnie o to. Jeśli kwiat był przez kilka dni w chłodni, to czy jego "forma" numerologiczna jest niezmieniona, skoro roślina jest właściwie uśpiona? Albo czy liczyć płatki dopiero kiedy otworzy się w wodzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Anesja5 O, to jest pytanie, które mnie też zatrzymało. Nigdy tak nie myślałam o kupionych kwiatach. Intuicyjnie powiedziałabym, że liczę po rozwinięciu, bo wtedy kwiat jest w pełni "obecny", ale nie wiem czy to ma oparcie w czymś konkretnym. Pajeczyna, masz zdanie?


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam ten wątek i chciałam zapytać o coś innego, ale powiązanego - czy ktoś używał suszonej róży do rytuałów miłosnych? Bo widziałam przepisy, gdzie suszone płatki są mielone albo używane w saszetkach. I tam ilość płatków przed suszeniem czy po - to ma w ogóle znaczenie? Czy suszona róża to już zupełnie inne sposób?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Tymianka To jest nowy kierunek, ale interesujący. Ja używałam suszonej róży, ale nigdy nie myślałam o liczeniu płatków przed suszeniem, bo i tak potem wszystko idzie razem. Zastanawiam się teraz, czy może tu chodzi raczej o liczbę róż użytych do rytuału, nie płatków konkretnie. Ale to by była inna warstwa niż to, o czym rozmawiałyśmy.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@piwonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja wciąż czekam na jakiś konkretny przykład jak to połączyć. Czyli mam obliczyć liczbę życiową tej osoby, potem swoją, i co - dodać do siebie? Wybrać wyższą? Bo rozumiem teorię mniej więcej, ale nie wiem jak z tego wychodzi jedna liczba płatków, którą biorę do sklepu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Piwonia Nie ma jednej jedynej szkoły i to jest właśnie to, o czym rozmawiamy w tym wątku od dłuższego czasu. Ale najprościej jak potrafię: jedni biorą liczbę życiową osoby docelowej, inni sumują obie liczby i sprowadzają, jeszcze inni patrzą na to, czego chcą - przyciągnięcie, pogłębienie, ochrona - i do każdego celu jest inna base number. Nie ma jednej odpowiedzi "dla wszystkich i na zawsze", ale dobrym punktem startowym jest liczba życiowa tej osoby i zobaczenie, co się z nią czujesz. Pajeczyna lepiej to rozwinęłaby, ale to szkielet.


Odpowiedz
(@piwonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 91

@Ninka To co napisała Ninka - że jedni biorą liczbę docelową, inni sumują obie - to dla mnie nadal nie rozwiązuje problemu praktycznego. Bo jak siedzę przy ołtarzyku i trzymam różę, to muszę podjąć decyzję. Jedna. Więc ktoś mi powie, która z tych metod daje lepsze wyniki przy czarach miłosnych? Nie ogólnie, ale konkretnie tutaj, przy płatkach?


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Piwonia, zadam ci pytanie zanim odpowiem - co ty rozumiesz przez "lepsze wyniki"? Bo to ma ogromne znaczenie dla doboru liczby. Jeśli chcesz przyciągnąć, to inna logika niż jeśli chcesz pogłębić coś istniejącego. To nie jest unik, naprawdę potrzebuję wiedzieć, żeby cokolwiek sensownego powiedzieć.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@piwonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 91

@Pajeczyna Chcę przyciągnąć kogoś konkretnego, kto trochę się odsunął. Nie kogoś nowego. Odnowienie, nie zaczęcie od zera.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Piwonia To jest ważne rozróżnienie. Przy odnowieniu zwróciłabym uwagę na liczbę życiową tej osoby, nie na sumę was obojga. Bo pracujesz z jej energią, nie z nową energią między wami. I tu wchodzi ósemka albo szóstka jako klasyczne liczby związane z powrotem. Ale to zależy od tego, co wychodzi z obliczeń - nie nakładasz liczby na siłę.


Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Pajeczyna A Ewunia zadała pytanie, do którego chciałam wrócić, bo trochę zeszłyśmy od tematu - czy osoba z intensywną praktyką duchową powinna dobierać inaczej. Pajeczyna odpowiedziała w skrócie, ale zastanawiam się nad czymś konkretnym: czy to dotyczy też osób, które mają zawodowo do czynienia z medycyną? Bo wiesz, lekarz czy pielęgniarka przez cały dzień operuje na bardzo materialnym poziomie ciała. Czy to obniża ten "poziom skupienia intencji", o którym mówiłaś?


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Jemiolka Właśnie to chciałam rozwinąć, Jemiolka, bo to jest sedno tego wątku. Bo ja pracuję w ochronie zdrowia i zawsze miałam wrażenie, że muszę coś "przestawić" po pracy, zanim w ogóle zacznę cokolwiek robić rytualnie. Jakby głowa była za bardzo w tym materialnym, klinicznym trybie. Ale nie wiedziałam, czy to ma związek z numerologią czy to tylko kwestia relaksu.


Odpowiedz
Wpisy: 792
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

To, co opisuje Ewunia, znam z własnego doświadczenia - nie z medycyny, ale z pracy biurowej, która jest bardzo analityczna. I rzeczywiście zauważyłam, że rytuały robione zaraz po pracy mają inną jakość niż te, które robię po jakimś czasie wyciszenia. Ale nie powiedziałabym, że to zmienia samą liczbę płatków. To raczej wpływa na gotowość do pracy z tą liczbą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Filomena_67 Ale czy to nie jest właśnie to, o czym mówiła Pajeczyna? Że u osoby zaawansowanej liczba jest wzmocnieniem, a u początkującej strukturą? Jeśli ktoś po ciężkim dyżurze jest "w innym trybie", to czy na ten moment funkcjonuje jak osoba mniej zaawansowana - i może potrzebuje tej struktury bardziej niż zwykle?


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Hej, a ja mam głupie pytanie - czy ktoś tu w ogóle jest lekarzem albo pracuje w medycynie i robi rytuały? Bo to by pomogło tej rozmowie, bo Ewunia coś sugeruje, ale nie powiedziała wprost. I czy medycyna vs. inna praca - to ma znaczenie, czy chodzi o każdą pracę "lewopółkulową"?


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Kolczasta, tak, ja pracuję w rejestracji szpitalnej, nie jestem lekarką, ale jestem cały dzień w tym środowisku. I właśnie to mi zawsze sprawiało problem - nie wiem, czy to kwestia energii miejsca, czy własnego przestawienia się. Dlatego to pytanie mnie interesuje od dawna i trochę właśnie o tym jest ten wątek.


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Chcę odpowiedzieć na to, co poruszyły Jemiolka i Ewunia, bo to jest naprawdę ciekawe. W mojej praktyce rozróżniam między wyczerpaniem energetycznym a wyciszeniem. Medycyna, praca z chorymi, rejestracja w szpitalu - to jest bardzo silne pole energetyczne, i to niekoniecznie pozytywne. Jeśli ktoś tam jest kilka godzin, to sensownie jest najpierw oczyścić pole, a dopiero potem w ogóle myśleć o liczbach. Jakakolwiek praca z intencją po takim dniu bez oczyszczenia może po prostu nie zadziałać.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 498

@Pajeczyna Okej, ale rozumiem, że mówisz o przygotowaniu do rytuału, nie o zmianie samej liczby płatków. Bo tu wchodzi pytanie, czy szpital jako miejsce wpływa na dobór liczby, czy tylko na gotowość osoby. To są chyba dwie różne rzeczy?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Czeremcha Masz rację, to są dwie różne rzeczy i dobrze, że to rozgraniczasz. Gotowość - tak, jest zmienna i zależy od środowiska i stanu osoby. Sama liczba wynika z obliczeń i nie zmienia się dlatego, że ktoś miał ciężki dzień. Zmienia się to, jak głęboko potrafisz z nią pracować danego dnia.


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Pajeczyna Wróciłam do czytania i mam pytanie do Pajeczyny - napisałaś wcześniej, że kupiona róża ze sklepu jest cały czas tą samą formą. Ale jeśli ta forma jest po tygodniu w chłodni lekko więdnąca, to czy liczba płatków, które widzę na zewnątrz jest nadal ta sama, skoro część mogła się pozlepkować albo skurczyć? Pytam poważnie, bo moja ostatnia róża ze sklepu była dość zniszczona.


Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Anesja5 To jest bardzo konkretne pytanie i nie wiem czy Pajeczyna jest pod tym postem, ale ja mam swoje zdanie - jeśli płatek fizycznie istnieje na kwiecie, nawet pozlepkowany, to liczy się do liczby. Dopóki nie odpada. Ale więdnąca róża to dla mnie też sygnał, że może lepiej kupić świeżą, bo intencja i forma razem budują rytuał, a forma tu trochę kuleje.


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 792

@Pajeczyna Przy astrologii jest podobna zasada - transyt złożony możesz odczytywać na wielu poziomach, ale jeśli nie masz skupienia, to ląduje się na najprostszym. Może tu jest analogia? Liczba prosta zawsze zadziała jako podstawa, liczba pośrednia wymaga skupienia i świadomego wejścia w nią. Nie wiem jak to technicznie wygląda w numerologii rytualnej, ale to mi się zgrywa z tym, co Pajeczyna mówiła.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie, które może zabrzmieć nieuprzejmie, ale nie taki mam zamiar - czy ktoś tu rzeczywiście sprawdził różnicę między rytuałem robionym po "oczyszczeniu" a bez niego? To znaczy nie czuł różnicę, bo to subiektywne, ale miał jakiś wynik, który pozwoliłby to porównać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Skrzat Wiesz, to jest pytanie, które pada co jakiś czas i rozumiem, skąd pochodzi. Ale to trochę jak pytać, czy muzyka grana na rozstrojonym instrumencie jest taka sama jak na nastrojonym - możesz puścić ten sam utwór, ale brzmienie będzie inne. Wynik? Trudno to zmierzyć, bo nie powtórzysz tej samej sytuacji życiowej dwa razy.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@klimcia_a)
Połączone: 4 miesiące temu

A wracając do tego, co pytałam wcześniej o liczbę 19 i warstwy pośrednie - to mi się łączy z tym, o czym rozmawiacie o gotowości. Jeśli ja mam liczbę życiową, która ma kilka warstw odczytu, to czy osoba mniej gotowa energetycznie powinna wziąć tę liczbę uproszczoną, a bardziej gotowa może pracować z pełną, pośrednią? Nie wiem czy to ma sens, ale mi się tak skojarzyło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Klimcia_A To jest ciekawe połączenie wątków. Ale mam pytanie - jak miałabyś wiedzieć, czy jesteś tego dnia gotowa na warstwę pośrednią? Czy to intuicja, czy jest jakiś sposób sprawdzenia?


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@klimcia_a)
Połączone: 4 miesiące temu

A ja właśnie po tej analogii z astrologią od Filomeny zaczynam rozumieć, dlaczego mnie to blokuje. Mam liczbę 19 i zawsze próbowałam od razu iść w jej pełny odczyt, a może powinnam zaczynać od 10, czyli tej warstwy pośredniej, a nie od 1 jako końcowego uproszczenia. Czy dobrze to rozumiem? Bo jeśli tak, to liczba płatków powinna odpowiadać temu poziomowi, na którym pracuję, a nie temu, do którego aspiruję.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Klimcia_A Zatrzymaj się chwilę przy tym, co napisałaś, bo to ważne rozróżnienie. Nie chodzi o to, na którym poziomie pracujesz jako praktykantka, tylko o to, co chcesz osiągnąć rytuałem. Cel definiuje liczbę, nie Twoja aktualna kondycja energetyczna. Kondycja wpływa na głębokość kontaktu z tą liczbą, ale nie zmienia jej wartości. Więc pytanie brzmi: co jest Twoim celem w tym rytuале?


Odpowiedz
(@klimcia_a)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 169

@Pajeczyna No właśnie cel to przyciągnięcie. Konkretnej osoby, nie ogólnie miłości. I teraz nie wiem, czy brać 19 płatków, 10 czy 1. Bo te liczby to jakby trzy różne opcje dla tej samej liczby życiowej i wszystkie są "moje". Jak mam wybrać?


Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Klimcia_A A jak obliczona jest ta 19? Bo jeśli 19 pochodzi z daty Twojej, to to jest jedno, a jeśli z daty tej osoby albo z połączenia was dwojga, to już inna energia. Pajeczyna mówiła wcześniej, że przy przyciąganiu konkretnej osoby pracujesz z jej energią, nie z nową. To może zmienić, którą liczbę bierzesz pod uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wróćmy na chwilę do tego, o czym pisałam, bo chcę zapytać Pajecznę o coś praktycznego. Mówisz, że mój stan po pracy wpływa na głębokość kontaktu, ale nie na samą liczbę. Ale jeśli mój kontakt jest płytki, to czy rytuał z właściwą liczbą płatków zrobi cokolwiek, czy lepiej w ogóle go nie robić tego dnia?


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

To zależy od tego, ile masz cierpliwości. Rytuał z płytkim kontaktem nie jest bezużyteczny, ale pracuje wolniej i wymaga powtórzenia. Jeśli robisz go regularnie, to i tak się nabudowuje. Natomiast jeśli robisz go raz i czekasz na efekt, to rzeczywiście lepiej poczekać na lepszy moment. Czy pracujesz raczej seryjnie, czy jednorazowo?


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Raczej jednorazowo, bo zawsze myślałam, że robienie kilka razy "to samo" rozmywa intencję. Że powtórzenie jest jak zwątpienie. Ale teraz zaczynam myśleć, że to może być błąd?


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Czekaj, to jest bardzo ważna rzecz, którą poruszyłaś. Ja słyszałam tę zasadę - jedno zrobione z mocną intencją jest lepsze niż dziesięć zrobionych ze zwątpieniem. Ale to nie znaczy, że powtórzenie to zwątpienie. To bardziej chodzi o to, żeby nie robić drugiego rytuału z myślą "tamten pewnie nie zadziałał". Pajeczyna, jak Ty to rozróżniasz w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@piwonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja właśnie przez to utknęłam. Zrobiłam raz, czekałam kilka tygodni, nic. Nie wiem, czy robić drugi raz i znowu czekać. I teraz czytam, że może liczba płatków była nie ta, może byłam za mało skupiona. Czuję się trochę jak w kółko.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Piwonia A ile płatków wzięłaś i skąd wzięłaś tę liczbę? Bo to jest podstawa do oceny, czy w ogóle była dobrana pod Twoją sytuację.


Odpowiedz
(@piwonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 91

@Kolczasta Wzięłam 9, bo gdzieś czytałam, że 9 to zakończenie cyklu i może pomoże zakończyć ten dystans między nami. Ale może to był błąd, bo Pajeczyna mówiła, że przy odnowieniu lepsza jest 6 albo 8.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja siedzę tu i obserwuję, i mam pytanie, które może wydać się nie na miejscu, ale naprawdę z ciekawości pytam - czy istnieje jakaś lista, tabela, cokolwiek, które łączy konkretne cele z konkretnymi liczbami? Bo rozumiem filozofię, ale jak ma podejść do tego ktoś nowy, to to brzmi jak "zgadnij sam". Pajeczyna wspomina różne liczby przy różnych sytuacjach, ale nie widzę zasady.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Skrzat Jest kilka tradycji, które mają takie przyporządkowania, ale żadna nie jest jedyną słuszną i różnią się między sobą. Pitagorejska numerologia inaczej patrzy na szóstki niż na przykład Kabała. Dlatego nie podaję listy jako czegoś stałego, tylko pytam o konkret sytuacji i z tego wychodzi liczba. Czy chciałbyś, żebym pokazała ten tok rozumowania na przykładzie, który tu mamy?


Odpowiedz
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Pajeczyna Tak, bo wolę rozumieć logikę niż zapamiętywać regułę. Jeśli możesz na przykładzie Piwonii, to byłoby konkretne.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Skrzat Dobra, to na przykładzie. Piwonia chce odświeżyć kontakt z konkretną osobą, nie zacząć nowej relacji. Dziewiątka to energia domknięcia, transformacji, końca pewnego etapu. Może zadziałać, ale domknie to, co było, niekoniecznie otworzy nowe. Szóstka to Wenus, harmonizacja, przyciąganie w miłości i związkach. Ósemka to powrót, cykl, karmaiczne połączenia. Przy odnowieniu szóstka lub ósemka są bardziej ukierunkowane na ten cel. Nie chodzi o to, że 9 jest "zła", tylko że mówi inne słowo do wszechświata, jeśli tak to chcesz ująć.


Odpowiedz
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 498

@Pajeczyna Ale skąd w ogóle pochodzi to przyporządkowanie? Że szóstka to Wenus, ósemka to powrót? Rozumiem, że to tradycja, ale która? I czy to nie jest tak, że różne systemy mówią różne rzeczy i wtedy każda liczba może być dobra, bo zawsze znajdzie się jakaś szkoła, która ją popiera?


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 792

@Czeremcha To samo można powiedzieć o astrologii i jednak ludzie pracują z systemem, który znają i który im daje spójne wyniki. Nie ma jednego źródła, które byłoby absolutem, ale to nie znaczy, że wszystkie są równoważne albo że każda liczba pasuje do każdego celu. Ważne jest, żeby wybrać jeden system i być w nim spójnym, a nie mieszać z różnych tradycji w jednym rytuale.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

A co jeśli ktoś dopiero zaczyna i nie wie, który system wybrać? Ja na przykład nie wiem nic o Pitagorasie ani o Kabale. Czy można zacząć od czegoś prostego, jakiejś jednej zasady, i to zadziała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Anesja5 Myślę, że Pajeczyna mówiła o tym na początku tego wątku - że intencja jest podstawą, a liczba jest strukturą. Więc dla kogoś zaczynającego ważniejsze może być skupienie na intencji, a liczbę brać jako tło, nie jako główny mechanizm. Ale chętnie usłyszę, jak Pajeczyna to widzi, bo ja mogę to przekręcić.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam jeszcze jedno pytanie, które mnie nurtuje w kontekście mojej pracy w szpitalu. Jeśli przez cały dzień mam kontakt z chorymi ludźmi, z bólem, ze stresem - to czy ta energia "przykleja się" do mnie i wpływa na rytuał, czy można to rozgraniczyć? I czy to ma też wpływ na dobór liczby, nie tylko na gotowość?


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

co do pytania Ewunia70 o szpital - to jest bardzo konkretna sprawa i nie chcę jej zbagatelizować. Praca z chorymi to nie jest zwykły stres biurowy. Tam naprawdę wchodzisz w cudzy ból, często bez wyboru. Czy ta energia przykleja się? Moim zdaniem tak, jeśli nie robisz żadnego rozgraniczenia. Ale da się to rozgarnąć przed rytuałem. Pytanie tylko, jak dużo czasu masz między powrotem ze szpitala a momentem, w którym chcesz pracować?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Pajeczyna Ale zaraz, zaraz - to brzmi jak by stan osoby miał większe znaczenie niż liczba. A na początku tego wątku Pajeczyna mówiła, że liczba to struktura, która niesie energię niezależnie od stanu wykonującego. Czy teraz mówimy coś odwrotnego? Bo się pogubiłam.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Kolczasta Nie mówiłam, że niezależnie od stanu. Mówiłam, że liczba to struktura, która nadaje kierunek. Ale struktura bez energii jest pusta. Jak szkielet bez mięśni - stoi, ale nie chodzi. Stan osoby wykonującej jest tym, co wpuszcza energię w tę strukturę. Więc jedno bez drugiego działa połowicznie.


Odpowiedz
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Pajeczyna To jest logiczne. Ale mam pytanie praktyczne - jeśli ktoś jest w kiepskim stanie emocjonalnym, to lepiej odłożyć rytuał, czy mimo wszystko robić go z dobrze dobraną liczbą i liczyć, że struktura jakoś utrzyma?


Odpowiedz
(@piwonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 91

@Skrzat Właśnie, to mnie też interesuje, bo ja zazwyczaj robię rytuały jak jestem najbardziej zmotywowana, a wtedy często jestem też najbardziej nakręcona i zdenerwowana. I teraz nie wiem, czy to jest dobra czy zła energia do pracy.


Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Piwonia To zależy, co rozumiesz przez nakręcenie. Jeśli to jest silna, jasna chęć - to może działać na korzyść. Jeśli to jest niepokój i strach, że nie wyjdzie - to już inaczej wpływa na intencję. Te dwa stany mogą wyglądać podobnie z zewnątrz, ale numerycznie pracują na innych poziomach.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zazwyczaj wracam wieczorem, mam może godzinę, żeby się wykąpać i zjeść. Potem jest cisza, dzieci już śpią. Czy godzina wystarczy na to rozgraniczenie, o którym mówisz? I co przez nie rozumiesz w praktyce - jakieś oczyszczenie, oddech, coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Godzina to spokojnie, pod warunkiem że ta godzina jest rzeczywiście dla siebie, a nie że jeszcze odpisujesz na SMS-y ze szpitala albo myślami jesteś przy pacjencie. Oczyszczenie może być bardzo proste - prysznic, ale z intencją, że spuszczasz to, co zebrałaś. Albo chwila z zamkniętymi oczami, żeby dosłownie wyobrazić sobie, że zdejmujesz to ze siebie jak płaszcz. Nie musi być skomplikowane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Jemiolka I wracając jeszcze do Twojego wcześniejszego pytania o liczbę - bo to się łączy z tym, co mówi Jemiolka. Jeśli pracujesz ze szpitala z płytkim kontaktem, to może nie chodzi o to, żeby zmienić liczbę płatków, tylko żeby ten moment przejścia był wyraźniejszy. Bo liczba zadziała lepiej, jeśli wchodzisz w rytuał jako ty, a nie jako "pielęgniarka po nocce".


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@klimcia_a)
Połączone: 4 miesiące temu

A wracając do mojego pytania, które zostało trochę zawieszone - Ninka pytała, skąd pochodzi moja 19. Pochodzi z mojej daty urodzenia. Ale ta osoba, którą chcę przyciągnąć, ma liczbę życiową 3. Czy powinnam pracować z moją liczbą, z jego, czy z jakiegoś połączenia?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Klimcia_A To jest kluczowe pytanie i cieszę się, że wróciłaś do niego. Przy przyciąganiu konkretnej osoby pracujesz pomostem. Czyli nie tylko swoją energią, nie tylko jego - ale tym, co może połączyć te dwie wibracje. 1 i 3 w tradycji pitagorejskiej dają 4 - stabilność, fundament. Ale możesz też pracować z 6, bo 1 i 3 zsumowane do jednej cyfry przez inną ścieżkę też mogą tam dojść. Które z tych wychodzi z Twojego rachunku?


Odpowiedz
(@klimcia_a)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 169

@Pajeczyna Chwila, bo muszę to policzyć na spokojnie. Moja data daje 19, czyli 1+9=10, czyli 1. Jego data daje 3. Suma to 4? Czy liczę to inaczej? I ile płatków by z tego wyszło - 4?


Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Klimcia_A Tak, 4 płatki to byłaby liczba mostu. Ale Pajeczyna, mam pytanie - czy w rytuale miłosnym 4 nie ma czasem negatywnych skojarzeń? W niektórych tradycjach czwórka to ciężkość, zamknięcie. Czy nie lepiej byłoby wziąć 6 jako liczbę Wenus?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Ninka Masz rację, że czwórka ma cięższe wibracje i nie zawsze służy rytuałom miłosnym jako liczba dominująca. Ale tu jest pytanie, co chcesz osiągnąć - czy chcesz lekkości i przyciągania, to wtedy 6. Czy chcesz trwałości i zakorzeniania, to 4 ma sens. Klimcia, co jest ważniejsze w tej chwili - żeby ta osoba w ogóle zwróciła uwagę, czy żeby to miało solidny fundament?


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę, ale mam pytanie do tego, co powiedziała Pajeczyna wcześniej - o tym, że intencja jest ważniejsza dla kogoś na początku niż liczba. Czy to znaczy, że zaczynam od jakiejkolwiek liczby i nie popsuję rytuału? Bo boję się, że wybiorę źle.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 792

@Anesja5 Nie powiedziałabym "jakakolwiek", bo jednak niektóre liczby są bardziej neutralne niż inne w kontekście miłosnym. Trójka, szóstka, dziewiątka - to są bezpieczniejsze wybory na start. Czwórka czy ósemka wymagają większej precyzji, bo mają mocniejszy kierunek. Jeśli nie wiesz jeszcze dokładnie, czego chcesz, to 6 płatków to spokojny i dość otwarty wybór.


Odpowiedz
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 498

@Filomena_67 Ale skąd ta wiedza, że szóstka jest bezpieczna? Pytam serio, nie złośliwie. Bo jak różne systemy mówią różne rzeczy, to jak wiesz, że akurat ta tradycja, z której korzystasz, jest właściwa? Czy to kwestia Twoich osobistych doświadczeń?


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 792

@Czeremcha Głównie doświadczenia, tak. Długo pracowałam z astrologią i tam Wenus ma przyporządkowania do szóstki, i to koresponduje z tym, co obserwowałam przy rytualnych pracach. Nie mówię, że to absolutna prawda - mówię, że u mnie dawało spójne wyniki. Różne systemy mogą dochodzić do podobnych miejsc różnymi drogami.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wróćmy jeszcze na chwilę do mojego szpitala, bo Pajeczyna zapytała o czas i odpowiedziałam, ale nie dostałam odpowiedzi na drugą część - czy to, co zbieramy przy chorych, ma wpływ na wybór konkretnej liczby płatków? Czy raczej tylko na głębokość kontaktu, a liczba zostaje ta sama?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Ewunia70 Liczba zostaje ta sama - ona wynika z Ciebie i z sytuacji, nie z dnia pracy. Ale jest jeden niuans, o którym nie mówiłam: jeśli pracujesz regularnie z bólem i w energii leczenia, to masz w sobie silnie uruchomioną szóstkę w jej trudniejszym aspekcie - służba, opieka, ale też wyczerpanie. Dlatego przy rytuale miłosnym z szóstką może Ci się mieszać ta opiekuńcza energia z romantyczną. Czy to jest coś, co możesz poczuć u siebie?


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Pajeczyna Okej, rozumiem ten niuans z szóstką w trudniejszym aspekcie. Ale jak to wygląda praktycznie? Czy to znaczy, że powinnam w rytuałach miłosnych unikać szóstki, skoro mam ją mocno uruchomioną przez pracę? Czy odwrotnie - że szóstka jest mi bardziej dostępna i łatwiej mi przez nią działać?


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

To drugie - jest Ci bardziej dostępna. Ale dostępna to nie znaczy od razu gotowa do użycia w miłosnym kontekście. Szóstka w trybie leczenia i szóstka w trybie przyciągania to ta sama liczba, ale inaczej ustawiona. Jak woda - może gasić pożar albo nawadniać ogród. Pytanie, czy potrafisz przestawić intencję. Czy masz jakiś rytuał przejścia między trybami, który stosujesz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Pajeczyna Właśnie to jest kluczowe, co Pajeczyna mówi o przestawieniu intencji. Ja to czuję bardzo wyraźnie - jak wracam z pracy emocjonalnie ciężkiej, to nawet jeśli siadam do rytuału z dobrą liczbą, to coś jest nie tak. Jakby ta liczba grała, ale nie tę melodię, co chcę.


Odpowiedz
(@klimcia_a)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 169

@Pajeczyna Wróćmy na chwilę do mojej czwórki, bo mam wątpliwość po tym, co powiedziała Ninka. Skoro czwórka to ciężkość i zakorzenienie, a ja chcę raczej przyciągnąć, nie przywiązać - to może jednak lepiej dla mnie byłoby iść w stronę tej szóstki Wenus? Nie wiem, czy rozróżnienie na "przyciąganie" i "zakorzenienie" jest tu tak wyraźne w praktyce.


Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Klimcia_A Ja bym Ci powiedziała, żebyś się zastanowiła, czego tak naprawdę chcesz. Bo jeśli zależy Ci na konkretnej osobie długoterminowo, to czwórka nie jest zła - po prostu daje inny wynik niż szóstka. Szóstka może przyciągnąć, ale nie zatrzymać. To trochę jak wybór między magnesem a kotwicą.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: