Forum

Asystent AI
Liczby w liczbie pł...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w liczbie płatków róży - ile stosować w czarach miłości?

Strona 1 / 3

Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zawsze mnie to zastanawiało, bo gdzieś czytałam, że liczba płatków ma ogromne znaczenie przy tworzeniu czaru miłości, ale nigdzie nie znalazłam konkretnej informacji, czy to kwestia numerologii osoby, dla której robimy czar, czy może naszej własnej liczby życia. Ktoś mi powiedział, że powinnam brać pod uwagę liczbę 9, bo róża ma 9 jako swój archetypowy numer, ale inna osoba twierdziła, że powinnam liczyć od daty urodzenia osoby, na którą kieruję intencję. Jak wy do tego podchodzicie? I jeszcze jedno mnie nurtuje - czy to w ogóle ma znaczenie, do czego dążymy w życiu? Bo słyszałam, że lekarka, która pracuje z czarami miłości, powinna stosować inne liczby niż ktoś na ścieżce czysto duchowej.


Odpowiedz
152 odpowiedzi
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

To ciekawe pytanie, bo rzeczywiście nikt tu chyba nie poruszał tej kwestii wprost. Ale zanim odpowiem na to, co napisałaś o lekarce - możesz rozwinąć, skąd masz tę informację o różnym podejściu w zależności od kariery? Bo ja słyszałam coś podobnego, tylko w kontekście różnych ścieżek wtajemniczenia, nie zawodu jako takiego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Ninka Czytałam o tym w jednej z książek o numerologii sakralnej, nie pamiętam dokładnie tytułu, ale chodziło o to, że osoba związana z medycyną ma silne wibracje liczby 6 przez Merkurego i jego związek z leczeniem, a to wpływa na to, jakie liczby płatków będą dla niej aktywne. Natomiast osoba na ścieżce duchowej może potrzebować liczb wyższych, 11 albo 33 płatków.


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajmy się chwilę, bo tu miesza się kilka systemów na raz i może to powodować zamieszanie. Merkury nie jest liczbą 6 w klasycznej numerologii pitagorejskiej, 6 to Wenus. Merkury to 5. Jeśli już mówimy o lekarce i jej wibracji zawodowej, to raczej szukałabym połączenia z jej liczbą wyrazu imienia i nazwiska albo liczbą misji życiowej. Sama liczba zawodu to osobna kwestia. Ale do samych płatków - ile róż planujesz użyć w czarze i czy masz już ustaloną intencję?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Pajeczyna Masz rację, pomyliłam mi się, dziękuję za korektę. Ale to właśnie ten problem - jak wyliczamy tę liczbę zawodową? Bo ja nigdy nie spotkałam się z tym pojęciem wprost w numerologii, bardziej ze ścieżką życia i liczbą przeznaczenia. Czy zawód lekarza ma przypisaną konkretną liczbę niezależnie od osoby?


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@klimcia_a)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale czy to znaczy, że jak kupuję różę do czaru, to muszę liczyć płatki każdego kwiatka z osobna? I co robię, jeśli jeden płatek jest uszkodzony - liczyć go czy nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Klimcia_A O, to akurat dobre pytanie, bo ja się nad tym zastanawiałam przy swoim rytuale i nie wiedziałam co robić z przywiędłymi płatkami. Ostatecznie je usunęłam przed rytuałem, ale nie jestem pewna czy to był dobry ruch. Może ktoś wie, czy uszkodzony płatek zaburza wibrację liczby?


Odpowiedz
Wpisy: 792
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i muszę powiedzieć, że w astrologii mamy podobny dylemat, kiedy dobieramy rośliny do rytuałów. Tam patrzymy na planety rządzące ziołem i na znak, pod którym działa osoba. Czy w numerologii przy doborze liczby płatków ktoś bierze pod uwagę, pod jaką liczbą urodzeniową jest osoba, która rytuał wykonuje, kontra osoba, dla której go robi? Bo to by mogło wyjaśnić tę różnicę z tą lekarką.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Filomena_67 To jest właśnie to, co mnie interesuje. Ja przy swoich rytuałach liczyłam tylko liczbę osoby docelowej, ale nigdy nie pomyślałam, żeby wziąć pod uwagę własną liczbę jako osoby wykonującej. Czy to naprawdę ma wpływ? Bo jeśli tak, to cała metodologia się komplikuje.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Trochę sceptycznie do tego podchodzę, ale z czystej ciekawości zapytam - czy ktoś ma jakiś przykład, że zmiana liczby płatków faktycznie coś zmieniła w efekcie rytuału? Tzn. czy ktoś robił ten sam czar dwa razy z różną liczbą płatków i zaobserwował różnicę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Czeremcha To uczciwe pytanie. Ja powiem tak - nie da się zrobić kontrolowanego eksperymentu z czarami, bo zbyt wiele zmiennych się nakłada. Ale w tradycji, z której czerpię, liczby nie są dekoracją, są częścią struktury samego zaklęcia. Jeśli zmieniasz liczbę, zmieniasz strukturę, więc technicznie tak - to nie jest to samo zaklęcie. Czy daje inny efekt? Tego nie wiem, ale pytanie jest właściwe.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

No ja robiłam czar miłości z różami i dałam 12 płatków, bo 12 miesięcy, rok, coś trwałego - tak mi się skojarzyło. Nie wiem czy to ma sens numerologicznie, ale chciałam żeby związek był trwały. Wyszło różnie 🙂 Nie wiem czy wina liczby czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam takie pytanie do wszystkich - czy róże kupione w kwiaciarni mają w ogóle tę samą moc, co np. zerwane z ogrodu? Bo czytałam, że w czarach miłości chodzi o świeżość energii rośliny, a sklepowe są przechowywane w chłodniach długo. Nie wiem czy liczba płatków ma znaczenie, jak sama roślina jest już energetycznie wyczerpana.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy z ciekawością i muszę przyznać, że kompletnie nie rozumiem jednej rzeczy. Czy liczba płatków to coś, co ustalacie z góry i szukacie róży z odpowiednią liczbą, czy liczycie po zakupie i dostosowujecie rytuał do tego, ile płatków ma kwiat? Bo jeśli to pierwsze, to jak to w praktyce działa - nie spotkałem w kwiaciarni róż z etykietą ile mają płatków.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Skrzat Dobre pytanie, bo ja właśnie tak robiłam, że liczyłam po zakupie. Ale teraz się zastanawiam, czy to nie jest błąd. Może to my powinniśmy wychodzić z intencją i liczbą, a roślina, którą wybierzemy, sama będzie miała właściwą liczbę? Coś w stylu - energia przyciąga właściwą roślinę. Choć brzmi to trochę jak magiczne myślenie nawet jak na czary.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do kwestii z medycyną i ścieżką duchową, którą poruszyłam - Pajeczyna, skoro zawód sam w sobie nie ma liczby, to jak ty byś do tego podeszła? Czy lekarka stosująca numerologię powinna w ogóle inaczej liczyć niż ktoś inny, czy to nie ma znaczenia i wszystko sprowadza się do jej osobistej liczby życia?


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@piwonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie interesuje konkretnie - jaką liczbę płatków brać dla czaru, żeby przyciągnąć konkretną osobę, nie jakiś ogólny związek. Bo czytam tę rozmowę i widzę dużo teorii, a chciałabym wiedzieć co działa w praktyce. Czy ktoś może podać chociaż punkt startowy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Piwonia Rozumiem niecierpliwość, ale to zależy od zbyt wielu rzeczy, żeby podać jedną liczbę dla wszystkich. Wiesz jaką ma ta osoba liczbę życiową? Bo bez tego startujemy w ciemno.


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Dobrze, że wróciłaś do tego pytania. Myślę, że rozróżnienie jest raczej między typem intencji, którą wnosisz, niż zawodem. Lekarka z medycznym zapleczem mentalnym ma inne wibracje intencji - ma w tle myślenie o pomaganiu, naprawianiu. Osoba na ścieżce duchowej może wnosić energię transgresji, przekraczania. I tu liczby zaczynają się różnić. W pierwszym przypadku 6 i 2 jako liczby harmonii i relacji, w drugim może 11 jako liczba mostu między poziomami. Ale to tylko moja interpretacja.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@klimcia_a)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że znowu wchodzę z pytaniem, ale 11 płatków na jednej róży - to w ogóle możliwe? Nigdy nie widziałam żeby jedna róża miała tyle. Czy w takim razie można brać płatki z kilku róż i je łączyć, żeby osiągnąć pożądaną liczbę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Klimcia_A Tak, łączenie płatków z kilku róż to akceptowalna praktyka, ale wymaga świadomości. Nie chodzi o to, żeby wziąć losowe płatki i je zliczyć. Każda róża ma swoją energię i jeśli łączysz, to powinnaś mieć intencję scalenia ich w jedną całość przed rytuałem. Pytanie, które bym tu zadała - czy to ma być jeden czar skierowany na jedną osobę? Bo wtedy liczba płatków powinna być jedna, scalona, a nie suma z trzech różnych kwiatów bez intencji łączenia.


Odpowiedz
(@klimcia_a)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 169

@Pajeczyna A jak wygląda ta intencja scalenia? Czy to coś, co się wypowiada, czy po prostu trzyma w myślach? Pytam, bo jestem w tym nowa i nie wiem, gdzie kończy się numerologia, a zaczyna już magia jako taka.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Do pytania Klimci - to jest właśnie ten punkt, gdzie numerologia i magia miłosna się nakładają i moim zdaniem nie da się ich tu rozdzielić. Liczba płatków to nie jest ozdobnik, to jest struktura czaru. Więc intencja jest zawsze częścią tego. Ale chętnie bym usłyszała, co Pajeczyna o tym myśli, bo ona to rozumie lepiej systemowo.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do swojego pytania o róże ze sklepu, bo nikt mi na nie nie odpowiedział do końca. Czy jeśli róża była trzymana w chłodni kilka dni, to jej liczba płatków nadal ma znaczenie? Albo inaczej - czy sama liczba jest wystarczająca, czy roślina musi być "żywa energetycznie", żeby to działało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Anesja5 Ja kupuję z kwiaciarni i nie miałam poczucia, żeby to był problem, ale oczywiście nie wiem czy moje czary by działały lepiej ze świeżo zerwaną różą, bo nie mam ogrodu. Co prawda raz udało mi się dostać różę od osoby, która hoduje je u siebie i tamten rytuał faktycznie miał inne odczucie. Nie wiem czy sugestia czy realność, ale pytanie Anesji mnie też interesuje.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Ja do kwiaciarni idę i po prostu biorę tę, która mi się podoba z wyglądu i zapachu. Nigdy nie liczyłam płatków w sklepie i trochę się teraz czuję jakbym to wszystko robiła zupełnie bez sensu. Czy naprawdę to aż takie złożone?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Kolczasta Słyszę ten dysonans i sama przez to przechodziłam. Myślę że to nie jest tak, że jeśli nie liczyłaś, to czar nie zadziałał zupełnie. Ale numerologia zakłada, że liczba jest nośnikiem, więc świadome jej użycie wzmacnia. Pytanie do Pajeczyny - czy intuicyjny wybór kwiatu może czasem trafić w dobrą liczbę "sam z siebie", bo przyciągamy to, czego potrzebujemy?


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Ewunia, to ciekawe pytanie i mam tu swoje zdanie. Intuicja może być zgodna z właściwą liczbą, bo działa przez te same kanały co intencja. Ale nie polegałabym na tym przy czarach miłości skierowanych na konkretną osobę. Im bardziej precyzyjny cel, tym bardziej precyzyjne muszą być narzędzia - w sensie elementy rytuału. Przy ogólnym "przyciągnij miłość" - może. Przy "chcę żeby Marek mi odpisał" - raczej nie zostawiałabym tego przypadkowi.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@piwonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 91

@Pajeczyna No właśnie, ja mam konkretną osobę. Jaką więc liczbę płatków bierze się dla konkretnej osoby? Muszę znać jej datę urodzenia?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Piwonia Data urodzenia to podstawa, tak. Najprościej - oblicz liczbę życiową tej osoby, sprowadź do jednej cyfry, i ta liczba płatków jest wyjściowa. Ale to naprawdę tylko punkt startowy, bo potem dochodzi twoja własna liczba i to, czego dokładnie chcesz. Jaką masz liczbę życiową, jeśli mogę zapytać?


Odpowiedz
(@piwonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 91

@Pajeczyna Moją? Nigdy nie liczyłam. Jak to się robi?


Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Piwonia Dodajesz do siebie wszystkie cyfry daty urodzenia aż zostanie jedna cyfra, poza 11 i 22, które są liczbami mistrzowskimi i zostawia się je bez sprowadzania. Np. jeśli urodziłaś się 15.03.1990, to 1+5+0+3+1+9+9+0 = 28, potem 2+8 = 10, potem 1+0 = 1. Policz i wróć z wynikiem, to możemy iść dalej.


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Pajeczyna Wracam do wątku, który ciągnie się od początku - czy lekarka powinna podchodzić do tych rytuałów inaczej. Pajeczyna napisała, że chodzi o typ intencji, nie zawód. Ale mam pytanie uzupełniające - co z osobą, która jest np. w trakcie duchowej ścieżki, medytuje, pracuje nad sobą? Czy jej wibracje intencji są "wyżej" niż kogoś, kto robi pierwszy czar w życiu, i czy to zmienia liczbę płatków?


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Patrzę na tę rozmowę i mam wrażenie, że weszłyśmy w bardzo konkretne terytorium - obliczenia dla konkretnych osób. Mam pytanie ogólniejsze: czy ktoś kiedykolwiek sprawdził, że zmiana liczby o jedną dała inny efekt? Tzn. dał 9 płatków zamiast 8 i coś się rzeczywiście zmieniło? Pytam szczerze, bez złośliwości.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 498

@Skrzat Ja mam podobne pytanie w głowie od początku tej rozmowy. Nie mówię, że to nie działa, ale ciekawi mnie czy ktoś ma jakiś konkretny przykład, nie w stylu "czułam że lepiej", tylko coś bardziej obserwowanego.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Czeremcha Ja nie mam "dowodu" jak mówisz, ale pamiętam, że raz kupiłam różę z dużą ilością płatków, bo był ładny kwiat, a innym razem celowo wzięłam mniejszy. Przy mniejszym - bardziej skupiałam się na intencji, bo kwiat mi się nie podobał z wyglądu. I tamten czar miał chyba lepszy efekt, ale czy przez liczbę czy przez skupienie - nie mam pojęcia.


Odpowiedz
Wpisy: 792
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Do pytania Skrzata i Czeremchy - w astrologii też trudno to udowodnić eksperymentalnie i rozumiem ten sceptycyzm. Ale z mojego doświadczenia z rytuałami opartymi na symbolice liczb: efekty nie pojawiają się natychmiast i nigdy nie wiadomo, co zadecydowało. Można jednak powiedzieć, że kiedy działam zgodnie z symboliką liczbową w rytuale, mam większe poczucie spójności intencji. Czy to "dowód" - nie. Ale czy to coś znaczy dla praktykujących - myślę, że tak.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest bardzo dobre pytanie i chciałabym też to wiedzieć. Bo jeśli tak, to osoby bardziej zaawansowane duchowo powinny używać innych liczb niż początkujące - a to by oznaczało, że nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich i każde zestawienie z książki jest w zasadzie tylko przybliżeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam tę dyskusję od dłuższego czasu i coraz bardziej chciałabym zrozumieć podstawy. Czy jest gdzieś coś, co wyjaśnia, skąd w ogóle bierze się przypisanie konkretnych znaczeń do konkretnych liczb w kontekście płatków? Bo rozumiem obliczanie liczby życiowej z daty, ale dlaczego akurat płatki, nie np. listki albo łodygi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Sylwunia98 To sięga znacznie głębiej niż numerologia jako taka - chodzi o symbolikę rośliny w magii miłosnej i to, że róża od wieków jest nośnikiem energii miłości, a jej budowa - spiralna, liczbowa - łączyła się naturalnie z numerologią przez to, co nazywamy geometrią sakralną. Płatki dlatego, że są częścią kwiatu, który ofiarowujesz jako intencję. Listki to inna energia - bardziej ziemska, ochronna. Łodyga - kierunek i trwałość, ale nie sama esencja. Każda część ma swój aspekt.


Odpowiedz
(@klimcia_a)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 169

@Pajeczyna Czyli rozumiem, że to połączenie spiralnej budowy róży z numerologią nie jest wymyślone przez kogoś współczesnego, tylko pochodzi z głębszej tradycji? Bo czytałam gdzieś, że te przypisania liczb do rytuałów miłosnych były różne w różnych tradycjach i zastanawiam się, czy to nie powoduje sprzeczności - tzn. skąd wiemy, które przypisanie jest "właściwe"?


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

To jest sedno sprawy i bardzo dobrze, że to wyciągnęłaś. Nie ma jednego "właściwego" - są tradycje, które różnie to kodowały. Kabała, pitagorejska numerologia, celtycka symbolika - każda z nich miała swoje odczytania. Przy rytuałach miłosnych z różą najczęściej pracuje się w nurcie zachodniej magii ceremonialnej, która z grubsza opiera się na pitagorejskich korzeniach. Ale to nie znaczy, że inne są złe - znaczy tylko, że musisz wiedzieć, z jakiej tradycji pracujesz. Mieszanie bez świadomości to jest to, co w magii nazywa się pracą bez gruntu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Pajeczyna A jeśli ktoś po prostu nie zna żadnej konkretnej tradycji, tylko intuicyjnie zbiera elementy z różnych miejsc? Bo myślę, że tak robi większość z nas. Czy to "praca bez gruntu" zawsze daje słabszy efekt, czy może intencja to wyrównuje?


Odpowiedz
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 498

@Ninka Właśnie to mnie zastanawia w całej tej rozmowie. Mówicie o tradycjach, o pitagorejskich korzeniach - ale czy ktoś z was naprawdę wie, jak wyglądał oryginalny rytuał? Bo mam wrażenie, że to trochę jak z grą telefonem - każde pokolenie przekazuje dalej coś trochę zmienionego i na końcu mamy coś zupełnie innego, ale wszyscy twierdzą, że to "stara tradycja".


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 792

@Czeremcha Masz rację w tym sensie, że żadna z nas nie siedziała przy Pitagorasie. Ale w astrologii jest dokładnie to samo - przepisywana, reinterpretowana przez wieki. I jakoś nikt tam nie mówi, że to ją unieważnia. Myślę, że to nie jest problem numerologii, tylko problem każdej żywej tradycji.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale to jest jednak trochę inna rozmowa, bo astrologia ma przynajmniej obserwacje astronomiczne jako bazę, które można sprawdzić. Tutaj pytamy o to, czy 7 płatków działa inaczej niż 8 - i nie wiem, jak miałoby się to dać w jakikolwiek sposób zweryfikować nawet wewnątrz tradycji.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wróciłabym do pytania, które zadałam wcześniej, bo trochę zeszłyśmy - czy osoba praktykująca duchowo intensywnie powinna dobierać liczbę płatków inaczej niż ktoś, kto dopiero zaczyna? Bo Pajeczyna coś zaczęła o tym mówić i chciałabym to rozwinąć zanim temat całkiem odpłynie. To ma znaczenie szczególnie jeśli mówimy o lekarce i o tym, że niesie ze sobą określony typ energii przez pracę.


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Dobrze, że wracasz. Moje zdanie jest takie - osoba zaawansowana duchowo ma inny poziom skupienia intencji, więc liczba płatków działa u niej jak wzmocnienie czegoś, co już jest silne. U osoby początkującej liczba jest bardziej strukturą, która pomaga skupić to, czego jeszcze nie umie skupić samodzielnie. Więc technicznie ta sama liczba, ale z różnym "ładunkiem". Co do lekarki - to zależy, z jaką energią wchodzi w rytuał. Czy zostawia pracę za sobą, czy ją wnosi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Pajeczyna To jest ciekawe rozróżnienie, ale trochę mnie niepokoi. Czy to oznacza, że dwie osoby robiące dokładnie to samo - tę samą liczbę płatków, tę samą intencję - dostaną różne efekty tylko dlatego, że jedna jest "zaawansowana", a druga nie? Bo to by znaczyło, że to nie liczba robi robotę, tylko coś innego, a liczba jest tylko... oprawą.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

A może właśnie tak jest? Że liczba to jest forma, a intencja to treść - i jedno bez drugiego jest niepełne? Nie wiem czy to znaczy, że liczba jest "tylko oprawą", raczej że bez właściwej oprawy treść się rozprasza.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Trochę mi się kręci w głowie od tej rozmowy, bo im więcej czytam, tym mniej wiem co właściwie robię kupując różę. Ale mam konkretne pytanie - skoro liczba wyjściowa to liczba życiowa osoby, dla której robi się czar, to co się robi, jeśli ta liczba to akurat 11 albo 22? Bo Ninka pisała, że to liczby mistrzowskie. Jedenaście płatków w jednej róży to chyba bardzo specyficzna róża?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Kolczasta Haha, to jest bardzo praktyczne pytanie i naprawdę dobre. Szczerze? Różnie to jest podawane. Jedni mówią, że wtedy bierzesz 11 albo 22 dosłownie i szukasz kwiatu albo używasz kilku. Inni sprowadzają do 2 albo 4. Ja sprowadzam, bo uważam, że w kontekście płatków liczby mistrzowskie tracą swój "mistrzowski" wymiar i stają się po prostu trudne do wykonania.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: