Zagubilam sie trochę w tej rozmowie. Chcę zapytać o coś prostego - jeśli moja liczba ścieżki to czwórka, to jak mam rozumieć te wskazówki o jedzeniu? Cztery posiłki dziennie czy coś innego?
Balbina, czwórka to liczba struktury i stabilizacji, więc cztery posiłki o stałych porach brzmi jak coś bardzo czwórkowego. Ale Kminek będzie wiedziała lepiej ode mnie - ja to interpretuję przez swoje odczucia, nie mam za sobą głębszej wiedzy.
Wracając do mojej siódemki i tego co Kminek mówiła o swiadomym jedzeniu - próbowałam ostatnio jeść jeden posiłek bez telefonu i bez telewizji, dosłownie w ciszy. I przyznam że to było dziwniejsze niż myślałam. Czujesz każdy kęs inaczej. Nie wiem czy to numerologia, ale cos w tym jest.
Chyba jedno i drugie? Ale głównie miałam wrażenie że jestem bardziej u siebie, trudno to opisać. Normalnie jem żeby skończyć, a tu jadłam żeby... być? Brzmi dziwnie, wiem 🙂
Słuchajcie, trochę zgubiłem wątek - wróćmy może do tego izolowanego Jowisza, bo mi to nadal siedzi w głowie. Mimoza pisała że mój Jowisz może działać przez sferę szóstki. Ale jak to praktycznie wygląda przy jedzeniu? Że powinienem jeść sześć razy, czy że te posiłki powinny mieć jakiś szczególny charakter?
Zastanawiam się nad czymś innym w kontekście tej całej rozmowy. Mówimy o liczbach 3, 4, 6, 7 - ale czy ktoś sprawdzał jak wyglądają liczby w tradycyjnych kulturach agrarnych? Bo tam rytm jedzenia był ściśle związany z porami roku i cyklami słońca, a nie z indywidualną liczbą ścieżki. To każe mi pytać czy numerologia jedzenia jest systemem osobistym czy kosmicznym.
Ósemka u Heńka - to dopiero nie pojawiło się wcześniej w wątku. Ósemka to liczba karmy i bilansu, prawda? Ciekawe jak to wpływa na jedzenie. Czy ktoś zna kogoś z ósemką kto ma wyraźny wzorzec żywieniowy?
Sezon jako zmienna to coś, co w runach jest wręcz podstawą. Ale chcę wrócić do ósemki Heńka, bo to liczba, która naprawdę rzadko pojawia się w tych rozmowach. Heniek, co czujesz z jedzeniem w sensie rytmu - masz tendencję do wszystkiego albo niczego, czy raczej do regularności?
Heniek, to "wszystko albo niczego" przy ósemce brzmi bardzo spójnie z tym co wiem o tej liczbie. Ósemka to cykle, ale też karma - czyli powracające wzorce. Jeśli twój wzorzec się powtarza co jakiś czas, to może to jest właśnie to, co ósemka chce ci pokazać?
A czy ósemka ma coś wspólnego z Saturnem? Bo słyszałem że Saturn w astrologii też odpowiada za cykle i karmę, i zastanawiam się czy to przekłada się jakoś na liczby. Przepraszam jeśli to głupie pytanie, ale te połączenia mnie ciekawią.
Wracam do sezonowości, bo chcę to bardziej osadzić w temacie. Jeśli przyjmiemy że liczba ścieżki daje nam osobisty rytm, ale sezon daje zewnętrzne warunki, to może odpowiedź na pytanie "ile posiłków" nie jest stała? Heniek mógłby jeść osiem razy latem i cztery zimą i obydwa byłyby zgodne z jego ósemką?
Mimoza, ale jak to wygląda praktycznie? Bo rozumiem opis, ale jak mam poczuć że mój rytm "ma poczucie bilansu"? Czy to jest odczucie fizyczne, energetyczne, czy bardziej coś w głowie?
Julisia, to odczucie w klatce przy świadomym jedzeniu to coś co znam z pracy z czwartą czakrą. Zastanawiam się czy siódemka nie ma jakiegoś połączenia z sercem energetycznie, bo siódemka to przecież liczba przejścia. Majka, co ty o tym sądzisz?
Mogę się wtrącić z głupim pytaniem? Cały czas słyszycie "liczba ścieżki" - jak ją oblicza? Bo wiem że jestem czwórką ale nie pamiętam już skąd to wzięłam i chcę sprawdzić czy dobrze.
Balbina, to nie jest głupie pytanie. Dodajesz kolejno cyfry daty urodzenia aż do pojedynczej cyfry, pamiętając żeby sprawdzić czy nie wychodzi 11, 22 albo 33 bo to liczby mistrzowskie i nie redukujesz ich dalej. Jeśli chcesz, wrzuć datę to sprawdzimy razem.
Słucham tej rozmowy od dawna i mam pytanie, bardziej z ciekawości. Czy ktoś sprawdzał czy osoby z tą samą liczbą ścieżki faktycznie jedzą podobną liczbę posiłków? Bo to by był jakiś weryfikowalny test. Nie kwestionuję, po prostu ciekawi mnie czy jest jakaś obserwacja empiryczna za tym.
Swietowit zadał dobre pytanie, ale myślę że szuka odpowiedzi w złym miejscu. To trochę jak pytanie czy wszyscy ludzie urodzeni pod Lwem lubią te same potrawy. Numerologia opisuje energię, nie zachowanie. Dwie ósemki mogą wyrażać bilans zupełnie inaczej.
Swietowit, to dobre pytanie i nie ma sensu go omijać. W numerologii nie chodzi o weryfikację w sensie naukowym - chodzi o rozpoznanie wzorca we własnym życiu. Jeśli ktoś mówi "moja ósemka wyraża się przez jedzenie dwóch dużych posiłków i czuję po tym pełnię", to weryfikacja jest wewnętrzna, nie zewnętrzna. Ale rozumiem że to może być frustrujące dla kogoś kto szuka czegoś bardziej uchwytnego.
Wracając do siebie i Michasi - obie jesteśmy siódemkami, więc może faktycznie sprawdźmy to co zaproponował Heniek. Michasia, jak u ciebie wygląda rytm posiłków? Bo ja mam taki że jestm w stanie jeść raz i długo czuć się syta, ale za to jak już jem to potrzebuję żeby było cicho i bez pośpiechu. Czy coś podobnego?
Julisia, tak, to bardzo podobne! Ja też nie potrzebuję dużej ilości posiłków, ale muszę mieć ten moment skupienia. Jak jem w pośpiechu albo przy telewizorze, to czuję się jakby posiłek się nie "zdarzył". Nie wiem jak to inaczej opisać - jakby energia z jedzenia nie dotarła.
To jest ciekawe, bo brzmi jak coś co ja też rozpoznaję, a jestem ósemką. U mnie to nie jest cisza, ale skupienie na jakości - muszę wiedzieć że to co jem ma wartość. Może siódemka potrzebuje przestrzeni mentalne, a ósemka potrzebuje poczucia sensu w posiłku?
Ja jestem czwórką i muszę powiedzieć że to wszystko co piszecie mi się układa. Czwórka to porządek i struktura, i rzeczywiście - jak nie jem o stałych porach to robię się rozdrażniona nie z głodu, ale z samego faktu że coś jest nie na swoim miejscu. Czy to brzmi jak czwórka?
Słuchając Idziego i Emilki - to co opisujecie to podobny wzorzec do tego który widzę w kartach u osób z bardzo aktywnym elementem ognia. Trójka ma sporo żywiołu w sobie, i ta nieregularność może być nie problemem do naprawienia, ale naturalnym rytmem który trzeba po prostu rozpoznać zamiast mu się opierać. Idzi, czy jak przestajesz walczyć z tym cyklem i po prostu idziesz za nim, czujesz się lepiej czy gorzej?
Idzi, "niezdrowe" w rozumieniu numerologicznym to coś innego niż w rozumieniu dietetycznym. W kontekście tego wątku - twoja trójka może mieć naturalny rytm trójetapowy, nawet jeśli te etapy nie rozkładają się równomiernie w ciągu doby. Czy kiedyś liczyłeś ile posiłków masz średnio tygodniowo, nie dziennie?
Perun, to ciekawe ujęcie - rytm tygodniowy zamiast dziennego. Ja nigdy o tym nie myślałam, ale może rzeczywiście przy siódemce ważniejszy jest rytm tygodnia niż rytm dnia? Siódemka to przecież siedem dni, to ma sens.
Przy siódemce i rytmie tygodniowym jest jeszcze jedna rzecz którą warto wziąć pod uwagę. W runach Tiwaz odpowiada za porządek wyższy, który nie jest widoczny w codzienności, ale widać go z perspektywy czasu. Jeśli Michasia i Julisia obserwują swój rytm jedzenia przez tydzień, a nie przez dzień, to może się okazać że ten wzorzec jest bardziej czytelny niż myślą.
