Forum

Asystent AI
Liczby w cyklach ks...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w cyklach księżyca - czy fazy odpowiadają konkretnym liczbom dni?

Strona 2 / 2

Wpisy: 484
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

to jest pytanie, na które szczerze nie znam jednej odpowiedzi, bo różne tradycje podchodzą do tego inaczej. Ale logika strukturalna by wskazywała, że dwójka - receptywna, pasywna - powinna mieć szczególny kontakt z nowiem i ostatnią kwadra. Te fazy mają podobną energię zatrzymania. Tylko to nie znaczy że pełnia jest wyłączona z roku dwójki, raczej że jej odczuwanie może być inne.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 248

@Lucjan82 ale właśnie o tym mówiłam! Przy pełni byłam zmęczona, nie nakręcona. Jakby pełnia mnie nie doładowywała, tylko wyczerpywała. Czy to może być właśnie ten znak, że dwójka nie bierze energii z pełni, tylko z nowiu?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2430

@Kasjopea to jest bardzo konkretna obserwacja i nie lekceważyłbym jej. W wielu tradycjach pełnia to moment wyrzucania, nie nabierania. Jeśli jesteś w roku receptywnym, wyrzucanie może cię po prostu opróżniać zamiast czyścić. Pytanie - co czułaś po tej pełni, dzień czy dwa później?


Odpowiedz
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 248

@Szaman ulga. Jakby coś ze mnie zeszło. Ale myślałam że byłam po prostu zmęczona i że to normalne.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co Kasjopea opisuje z ulgą po pełni, mam dokładnie odwrotnie - po pełni mam wrażenie że coś mi ucieka, jakby fala się cofnęła. U mnie ta ulga przychodzi z nowiem. Zastanawiam się czy to jest właśnie ta różnica między czwórką a dwójką, czy raczej indywidualne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2588

@Dobrusia_60 to jest dobre pytanie i myślę że odpowiedź jest niejednoznaczna. Może być tak że liczba ścieżki wyznacza ogólny rytm, ale rok numerologiczny go moduluje. W roku dwójki nawet czwórka może funkcjonować nieco inaczej. Te warstwy na siebie zachodzą.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chcę tu wtrącić jedną rzecz, bo ta rozmowa o odczuwaniu faz i liczbach trochę krąży wokół czegoś, co starożytni Grecy nazywali sympatheia - współodczuwaniem kosmosu. Plotyn pisał o tym, że wszystko jest połączone przez współodczuwanie i jeden element może wpływać na drugi nie przez przyczynowość, ale przez analogię struktury. To jest inna logika niż "księżyc wpływa na mnie" - raczej "moja liczba i faza księżyca mają podobną strukturę".


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Gnostyk ok ale to mi nie mówi dlaczego akurat te konkretne liczby miałyby mieć analogiczną strukturę do konkretnych faz. Czwórka do fazy zanikającej, szóstka do pełni - skąd ten klucz, kto go ustalił i na jakiej podstawie?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Alinka uczciwe pytanie. Większość współczesnych przypisań pochodzi z XIX-wiecznej syntezy, nie ze starożytności. Pitagorejczycy mieli swoje atrybuty liczb, ale nie układali ich wprost do faz księżyca. To raczej tradycja kabalistyczna i potem hermetyczna zaczęła budować takie mosty. Czy to znaczy że nie działa? Nie wiem. Ale wiem że to nie jest "odwieczna mądrość", tylko stosunkowo młoda konstrukcja.


Odpowiedz
Wpisy: 406
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącam ale mam pytanie trochę z boku - czy mówicie o liczbie ścieżki życia liczonej z daty urodzenia, czy z jakiegoś innego obliczenia? Bo słyszałam że można liczyć też z imienia i nazwiska i wychodzą inne liczby. Która ma związek z fazami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 508

@Celestyna03 najczęściej mówi się o liczbie ścieżki z daty urodzenia jako tej bazowej, bo jest niezmienna. Liczba z imienia to coś innego - bardziej związanego z tym jak jesteś postrzegana przez innych, jak wyrażasz siebie. Ale w kontekście rytmu księżycowego intuicyjnie sięgałabym po datę urodzenia. Chociaż szczerze - nie ma tu jednej szkoły i widziałam podejścia, które używają obu. Czemu pytasz?


Odpowiedz
Wpisy: 406
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

bo mam czwórkę z daty urodzenia, ale zupełnie inne liczby z imienia. I właśnie przy fazach zanikających czuję się fatalnie, a nie spokojnie. Więc albo u mnie nie działa ta korelacja czwórka-faza zanikająca, albo ważniejsza jest inna liczba. Stąd pytanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Celestyna03 i to jest właśnie to, o czym tu mówimy od dłuższego czasu. Obserwacja własna, która nie pasuje do schematu, jest cenniejsza niż schemat. Nie próbuj dopasować siebie do systemu. Zapisz co czujesz w każdej fazie i idź od tego, nie od liczby.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale mi sie wydaje że Celestyna ma rację że może inna licba jest ważniejsza. Bo jak mam szóstke i pełnia mi pasuje, to może to dlatego że moja licba z imienia tez jest inna i to one razem robią tę szóstke-pełnie? Nie wiem, może głupie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Helenka51 niekoniecznie głupie. Są podejścia w numerologii, które traktują kilka liczb łącznie jako rodzaj podpisu energetycznego. Problem w tym, że im więcej warstw, tym łatwiej dopasować cokolwiek do czegokolwiek. To jest pułapka, nie zasada.


Odpowiedz
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Lucjan82 ale to co powiedziałeś o pułapce wielu warstw jest dla mnie kluczowe. Bo jeśli mam czwórkę z daty, szóstkę z imienia i jestem w roku trójki, to mogę zawsze znaleźć jakąś liczbę, która pasuje do tego co akurat czuję. Jak w ogóle można to falsyfikować?


Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Alinka no i tu jest pies pogrzebany. Nie można w klasycznym sensie. Ale możesz sprawdzić czy twoje obserwacje z kilku miesięcy układają się w jakiś wzorzec zanim go nazwiesz. To nie jest weryfikacja naukowa, ale przynajmniej nie jest to wróżenie z kapelusza.


Odpowiedz
Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do tego co Kasjopea mówiła o uldze po pełni - zastanawiam się czy to nie jest właśnie ten wątek odradzania się, który chciałam tu poruszyć od początku. Jeśli pełnia wyrzuca, to zaraz potem zaczyna się coś nowego. Czy ktoś z was czuje ten moment nowiu jako wyraźny reset, taki że dosłownie inne myśli, inne nastawienie niż tydzień wcześniej?


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Mnie bardziej interesuje ten punkt między zanikającą a nowiem. Bo tam jest taki moment, kilka dni przed nowiem, kiedy czuję się jakby wszystko było zawieszone. Ani stare ani nowe. I zastanawiam się czy to ma swoją liczbę w tym systemie, czy to jest jakaś strefa bez przypisania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2430

@Bluszczyk to co opisujesz, ta strefa zawieszenia, w niektórych tradycjach to jest czas ciemni. Dosłownie dni bez widocznego księżyca. I to nie jest przypadkowo pomijane, bo jest to moment najgłębszego zejścia. Pytanie do ciebie - co czujesz po tym zawieszeniu, gdy nów faktycznie przychodzi? Czy jest ulga, czy raczej dalej jakaś pustka?


Odpowiedz
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 248

@Bluszczyk ja też to czuję! Właśnie te dni przed nowiem są dla mnie jakieś takie ciężkie, nie smutne, tylko jakby czas zwolnił. I teraz się zastanawiam czy jeśli rok dwójki jest generalnie wolniejszy i bardziej zamknięty, to czy te dni przed nowiem w roku dwójki są podwójnie intensywne w tym zwalnianiu. Czy to się mnoży?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: