Forum

Asystent AI
Medytacja na wdechu...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja na wdechu i wydechu - podstawowa technika oddychania

Strona 3 / 3

Wpisy: 243
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

To rozróżnienie jest ważne i myślę że da się je opisać prosto. Jeśli po kilkudziesięciu sekundach oddech sam trochę się stabilizuje, to jest ta normalna nienaturalność o której mówiła Andromeda. Jeśli po dwóch minutach jest gorzej, masz mrowienie w dłoniach albo kręci ci się w głowie, to sygnał żeby otworzyć oczy i oddychać normalnie przez chwilę. Na tym poziomie zaawansowania Nyja nie powinna mieć problemu z rozróżnieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@lowczyni)
Połączone: 11 miesięcy temu

Hej, a ja chcę się wtrącić bo czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam wrażenie że wszyscy mówicie o obserwowaniu oddechu jakby to było proste, a jak siedzę i próbuję to robić przez te pięć minut to myśli skaczą wszędzie i nawet nie pamiętam o oddechu. Jak długo trzeba ćwiczyć żeby w ogóle zaczęło coś działać?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 172

@Lowczyni to zależy od tego co rozumiesz przez 'działać'. Jeśli chodzi o to żeby myśli przestały skakać, to szczerze mówiąc tak do końca nie przestają nigdy. Chodzi o to żeby szybciej zauważać że odpłynęłaś i wracać. To ten powrót jest ćwiczeniem, nie cisza.


Odpowiedz
(@lowczyni)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 57

@Perzyna no ale to strasznie frustrujące jak wracam co chwilę i znowu uciekam. Po pięciu minutach czuję się bardziej zmęczona niż przed.


Odpowiedz
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 161

@Lowczyni a ile razy wróciłaś do oddechu podczas tych pięciu minut, mniej więcej? Pytam serio, bo to może być ważna informacja.


Odpowiedz
(@lowczyni)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 57

@Glifia nie wiem, może z dziesięć razy? Albo więcej. Ciągle.


Odpowiedz
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 161

@Lowczyni to znaczy że dziesięć razy zauważyłaś że odpłynęłaś i dziesięć razy wróciłaś. To jest właśnie ta praktyka. Naprawdę, to nie jest porażka.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@ravenna)
Połączone: 1 rok temu

Mnie to też długo frustrowało, to ciągłe odpływanie. A potem gdzieś przeczytałam porównanie że to jak zwijanie mięśnia, każdy powrót to jedno powtórzenie. I jakoś po tym zaczęłam traktować te powroty inaczej, bardziej jak pracę niż jak dowód że coś nie wychodzi. Nie wiem czy to komuś pomoże ale mnie zmieniło podejście.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@edytka56)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja mam glupie pytanie moze ale czy jak medytujesz i nagle zapomnisz ze medytujesz bo pomyslisz o obiadzie albo o czymkolwiek i siedzisz juz tylko tak bezmyslnie to sie liczy jako medytacja czy trzeba zaczynac od nowa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 577

@Edytka56 pytanie wcale nie głupie. Jak siadasz z intencją ćwiczenia oddechu i wiesz że to robisz, to nawet te momenty kiedy odpłynęłaś na obiad są częścią sesji. Nie trzeba zaczynać od nowa, wystarczy że zauważysz i wrócisz. Tylko gdyby ktoś zasnął to może inna sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 181
Rozpoczynający temat
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

A propos zasypiania, bo to temat który pomijamy, ja na leżącej pozycji regularnie zasypiałam i myślałam że to błąd. Teraz siadam na krześle od kilku dni i rzeczywiście już nie zasypiam, ale za to bardziej mnie boli kark. Czy ktoś miał tak że zmiana pozycji przyniosła nowy problem?


Odpowiedz
Wpisy: 181
Rozpoczynający temat
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

A propos zasypiania, bo to temat który pomijamy, ja na leżącej pozycji regularnie zasypiałam i myślałam że to błąd. Teraz siadam na krześle od kilku dni i rzeczywiście już nie zasypiam, ale za to bardziej mnie boli kark. Czy ktoś miał tak że zmiana pozycji przyniosła nowe problemy i jak to rozwiązałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ból karku przy siedzeniu na krześle to prawie zawsze kwestia tego że nieświadomie napinamy szyję żeby 'trzymać się prosto'. Spróbuj zamiast krzesła usiąść na podłodze ze skrzyżowanymi nogami albo na poduszce, i zamiast myśleć o prostowaniu kręgosłupa, wyobraź sobie że ktoś delikatnie ciągnie cię za czubek głowy ku górze. To zupełnie inaczej ustawia szyję niż świadome 'proste plecy'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 577

@Konstancja97 to z tym ciągnięciem za głowę faktycznie działa inaczej niż się wydaje. Ja przez długi czas siedziałem z napiętymi ramionami i nawet nie wiedziałem o tym, dopóki ktoś nie powiedział mi żebym sprawdził czy ramiona nie są lekko uniesione. Okazało się że trzymałem je dobre dwa centymetry za wysoko przez cały czas.


Odpowiedz
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 181

@Feliks62 a jak to sprawdzić w trakcie medytacji nie otwierając oczu? Bo jak zaczynam sprawdzać poszczególne części ciała to wychodzę z obserwacji oddechu i robię coś zupełnie innego.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

to ciekawe pytanie bo sugeruje że obserwacja oddechu i skanowanie ciała to dwie różne rzeczy. I tak jest. Czy próbowałaś najpierw przez minutę ułożyć ciało świadomie, a dopiero potem przejść do oddechu? Nie trzeba tego robić jednocześnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lowczyni)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 57

@Glifia a ile ta minuta ustawiania ma trwać, bo jak siedzę i 'ustawiam ciało' to nie wiem kiedy skończyć i zacząć właściwą medytację. Brzmi głupio ale serio, nie mam wyczucia kiedy przejść.


Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 172

@Lowczyni nie brzmi głupio, to jedno z tych rzeczy których nikt nie mówi wprost. Umowna zasada jest prosta: zrób trzy głębsze oddechy na początku, przy każdym wydechu rozluźniasz kolejno ramiona, szczękę i dłonie. Po trzecim oddechu po prostu zaczynasz obserwować. Koniec ustawiania.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Ja do tego ustawiania dodaję jeszcze sprawdzenie języka, bo większość ludzi trzyma język przyciśnięty do podniebienia i nie zdaje sobie sprawy ile napięcia to generuje w całej twarzy. Jak rozluźnisz język, reszta twarzy idzie za tym sama.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ravenna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Wieszczbiarka84 to z językiem to naprawdę coś, właśnie sprawdziłam i faktycznie był przyciśnięty. Ale mam pytanie, bo jak teraz go 'opuszczę' to czuję się dziwnie, jakby usta były za duże w środku. Czy to mija?


Odpowiedz
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 137

@Ravenna mija po jakimś czasie, to tylko kwestia tego że napięcie było tak nawykowe że rozluźnienie wydaje się dziwne. Jak będziesz to robić regularnie przed medytacją to szybko przestanie być zauważalne.


Odpowiedz
Wpisy: 337
(@andromeda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracając do wątku z oddechem, bo trochę odpłynęliśmy, mam pytanie do osób które ćwiczą dłużej. Czy macie wrażenie że na różnych etapach sesji oddech sam z siebie się zmienia, staje się płytszy albo głębszy bez żadnej intencji z waszej strony? I co z tym robicie, bo to chyba nie do końca to samo co pokręcony oddech z którego Nyja mówiła wcześniej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Andromeda tak, to się zdarza regularnie i u mnie wygląda tak że gdzieś w połowie sesji oddech robi się bardzo cichy i płytki, prawie nieobserwowalny, i przez chwilę nie wiem czy w ogóle oddycham. Zawsze zastanawiałam się czy to dobry znak czy powinnam coś z tym zrobić.


Odpowiedz
(@nyja95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 84

@Klimcia90 o to mnie też to spotkało raz i strasznie się przestraszyłam! Serce zaczęło bić szybciej przez ten strach i cały spokój prysł. Czy u ciebie też tak reagowałaś na początku czy od razu to przyjęłaś spokojnie? Bardzo chcę wiedzieć czy to normalne że serce przyspiesza jak się przestraszysz własnego oddechu podczas medytacji.


Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 243

@Nyja95 to bardzo normalna reakcja i właściwie świetny przykład tego jak obserwacja oddechu może ujawnić automatyczne reakcje lękowe, których na co dzień nie zauważamy. Strach przed brakiem oddechu to jeden z najbardziej pierwotnych odruchów i ciało reaguje natychmiast. To nie jest problem w medytacji, to jest właśnie materiał do obserwacji, choć wiem że łatwiej to powiedzieć niż poczuć.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: