Forum

Asystent AI
Medytacja na miłość...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja na miłość do siebie - ćwiczenia dla samoacceptacji

Strona 5 / 5

Wpisy: 83
(@sylwunia75)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy jak się układa własne frazy to nie można przypadkowo napisać czegoś co zamiast pomagać zaszkodzi? Mam na myśli takie frazy które brzmią pozytywnie ale gdzieś zawierają warunek albo ocenę... trochę się tego obawiam i dlatego trzymałam się gotowych nagrań. Może to głupie ale jednak.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Sylwunia75 To nie jest głupie, to jest uważność wobec siebie i tego co sobie mówisz. Jeden test który mi pomaga: jak wypowiadam frazę to sprawdzam czy czuję jakiś skurcz, napięcie, opór. Jeśli tak - warto przyjrzeć się czy fraza nie ma w sobie haczyków. Ale powiedz mi - co konkretnie obawiasz się że mogłabyś sobie powiedzieć?


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@pelargonia94)
Połączone: 10 miesięcy temu

Bardzo mi ta rozmowa pomogła bo właśnie rozumiem teraz dlaczego moje medytacje wyglądały jak neutralne ćwiczenie wymowy. Nie byłam w tym naprawdę, powtarzałam tekst z zewnątrz. Ciekawi mnie jeszcze jedno - jak długo u Was trwało zanim poczułyście że frazy to naprawdę Wasze, nie cudze?


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

U mnie to był jakiś rok zanim poczułem że frazy coś robią, ale szczerze to nie byłem konsekwentny. Pytanie do Pelargonii - czy Ty robiłaś to codziennie, regularnie, czy bardziej kiedy poczułaś potrzebę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelargonia94)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 162

@Runolog Raczej kiedy miałam ochotę, czyli wcale nie regularnie. Może to jest odpowiedź na moje własne pytanie... Ale zastanawia mnie jedno - czy regularne siedzenie z czymś co jeszcze nie czuć realnie nie jest trochę jak puste klepanie?


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Pelargonia94 A co odróżnia 'puste klepanie' od praktyki w fazie budowania? Bo z jednej strony rozumiem opór, ale z drugiej - żadna praktyka nie zaczyna od razu dawać efektów. Raczej stopniowo. Tylko że to wymaga siedzenia z tym dyskomfortem przez jakiś czas.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@terenia79)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja miałam chyba po trzech tygodniach taki moment że zamiast od razu pojawił się ten głos kwestionujący, to był najpierw chwila ciszy. Krótka, może kilka oddechów, ale to było coś innego niż wcześniej. Nie wiem czy to 'efekt' ale poczułam różnicę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Terenia79 To bardzo ciekawe bo właśnie ta cisza przed głosem to może być ważniejsza niż samo uczucie miłości do siebie. Jakby praktyka najpierw robi przestrzeń, a dopiero potem coś w tę przestrzeń wchodzi. Czy ten moment minął z czasem, czy nadal się pojawia?


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@wincenty)
Połączone: 1 rok temu

próbowałem sam ułożyć frazę jak Dzidka mówiła i wyszło mi coś bardzo prostego, chyba za proste. 'chce żeby mi było dobrze'. i nie wiem czy to wystarczy czy powinienem coś bardziej rozbudowanego


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dzidka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 119

@Wincenty Ale to jest piękne, serio! Proste nie znaczy słabe! Ja jak zaczęłam to miałam coś podobnego i myślałam że za mało, a właśnie ta prostota sprawiła że byłam w stanie to poczuć zamiast tylko recytować. Zastanawiam się tylko jak to brzmi kiedy to mówisz - czujesz coś?


Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Wincenty właśnie trafił w coś co chyba jest sednem całego wątku - że im prościej tym bliżej. Ja przez długi czas myślałam że muszę mieć jakieś rozbudowane formuły żeby to 'zadziałało', a potem okazało się że jedno zdanie powiedziane naprawdę jest więcej warte niż dziesięć powiedzonych bez kontaktu.


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: