Forum

Asystent AI
Medytacja na łaskę ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja na łaskę i przebaczenie - wewnętrzne uzdrowienie

Strona 5 / 5

Wpisy: 119
(@mania68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Zwierzę jako punkt startowy - to mnie zaskoczyło ale ma sens. Moja kotka jest pierwszą istotą do której czuję bezwarunkowe coś i to bez wysiłku. Może zacznę od niej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 307

@Mania68 to jest bardzo używana technika i naprawdę działa. Miałam podobnie, zaczynałam od psa i ta miłość która przy nim płynęła naturalnie, potem można ją jakby przenieść w kierunku siebie. Jakby ciało już wie jak to czuć, tylko przy sobie samej blokuje.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@zdzichu-x)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam ten watek od poczatku i mam pytanie moze troche z boku - czy przy mettcie na przebaczenie musi byc jakis konkretny czlowiek ktoremu przebaczamy, czy mozna pracowac bardziej ogolnie, ze tak powiem z calym zycieem? Bo ja mam takie poczucie ze nie ma jednej osoby tylko jakies ogolne brzemie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Zdzichu.x to bardzo dobre pytanie i wcale nie z boku. Metta nie wymaga konkretnej osoby. Można pracować z ogólną intencją otwarcia się na przebaczenie, bez adresata. Choć z doświadczenia - przy ogólnym podejściu czasem i tak wyłania się ktoś konkretny w trakcie sesji, niezaproszony. I to bywa ważna informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@zdzichu-x)
Połączone: 8 miesięcy temu

To ze wylanil sie ktos niespodziewanie - czy to znaczy ze podswiadomie wiemy kogo potrzebujemy wybaczyc, tylko rozum tego nie chce przyjac?


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@kwarcowa_g)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dokładnie to mi się przydarzyło. Usiadłam z ogólną intencją a po kilku minutach pojawił się obraz osoby z którą kontakt zakończyłam kilka lat temu. Nie spodziewałam się jej i trochę mnie to zmroziło na początku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Kwarcowa_G i co z tym zrobiłaś? Zostałaś z tym obrazem czy próbowałaś go odpuścić?


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@kwarcowa_g)
Połączone: 12 miesięcy temu

Zostałam z nim. Coś mi mówiło żeby nie uciekać, więc siedziałam i patrzyłam na ten obraz. Nie próbowałam nic robić, ani przebaczać ani odpuszczać na siłę. Po prostu byłam z tym co się pojawiło. I w pewnym momencie obraz zblakł sam z siebie. Nie wiem czy to znaczy coś, czy to było za łatwe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Kwarcowa_G a po tej sesji co czułaś? Ulgę, pustkę, coś innego? Bo zastanawiam się czy to 'zblakniecie' obrazu to rzeczywiście jakiś sygnał że coś się zmieniło, czy po prostu umysł oderwał uwagę.


Odpowiedz
(@kwarcowa_g)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 109

@Pytonissa97 trudno to opisać. Nie ulga w takim wyraźnym sensie. Bardziej jakiś spokój który nie był tam przed sesją. Ale ty masz rację że nie wiem czy to był efekt pracy czy po prostu umysł się znudził i poszedł dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 327
Rozpoczynający temat
(@domicela)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co opisuje Kwarcowa_G z tym zblaknieniem i spokojem po - nie musisz tego rozstrzygać na poziomie intelektualnym. Ciało wie. Jeśli po sesji jest spokój którego wcześniej nie było, to coś się przesunęło. Niekoniecznie musi być dramatyczny przełom, żeby coś było prawdziwe.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do tego co mówiłam o ścianie przy sobie - po tym co piszecie o zwierzętach jako punkcie startowym, spróbowałam z moim psem. I to było inne. Dużo łatwiej. Ale nadal nie wiem jak zrobić ten krok od niego z powrotem do siebie, bo jak tylko zaczynam się przesuwać w stronę siebie, to ta ściana wraca.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@iwetka_68)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 307

@Ewelinka71 a czy próbowałaś nie robić tego kroku świadomie? Tzn. zostać przy psie przez całą sesję i po prostu pozwolić żeby ta miłość sobie była, bez próbowania przekierowania jej na siebie? Mam takie wrażenie że właśnie ta intencja żeby to przenieść na siebie może uruchamiać ten opór.


Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 144

@Iwetka_68 nie myślałam o tym tak. Zawsze traktowałam psa jako trampolinę do siebie, tzn. celowo. A ty mówisz żeby po prostu być z tym uczuciem bez żadnej agendy?


Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 307

@Ewelinka71 dokładnie. Bez agendy. I zobaczyć co się stanie samo. Może nic, może coś. Ale ta ściana często pojawia się właśnie dlatego że umysł wyczuwa że zaraz będzie musiał coś zrobić i z góry się broni.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@zdzichu-x)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam pytanie do Domiceli - powiedziałas że przy ogolnej intencji wylanil mi sie ktos niespodziewany i ze to moze byc wiedza podswiadoma. Ale co jesli ta osoba ktura sie pojawia to ktos z kim nie chce sie mierzyc w tej chwili? Czy mozna ta sesje jakos zamknac i odpuscic ten temat na pozniej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@domicela)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Zdzichu.x tak, absolutnie można. Metta to nie jest rozprawa sądowa której nie możesz opuścić. Jeśli ktoś się pojawia i czujesz że to nie jest moment - możesz mentalnie powiedzieć 'nie teraz' i wrócić do oddechu albo do neutralnego obiektu. To nie jest ucieczka, to jest rozsądek. Gotowość jest częścią procesu.


Odpowiedz
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 124

@Zdzichu.x i wiesz co, ten 'nie teraz' sam w sobie bywa ważnym krokiem. Że w ogóle rozpoznajesz że ta osoba jest w tym miejscu i że potrzebujesz czasu. To jest coś innego niż kompletne wypieranie.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@milenka04)
Połączone: 1 miesiąc temu

A czy ktoś miał tak że ta osoba która się pojawiła niespodziewanie była... samym sobą? Tzn. z przeszłości, z jakiegoś okresu na który trudno patrzeć? Bo właśnie w poprzedniej sesji pojawiło mi się coś takiego i nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 861

@Milenka04 o tak, miałam. I to było chyba trudniejsze niż kiedy pojawia się ktoś inny. Bo łatwiej jest jakoś poukładać to co między tobą a zewnętrzną osobą niż stać naprzeciwko starszej wersji siebie której nie akceptujesz.


Odpowiedz
(@milenka04)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 218

@Kornelia.x i co z tym zrobiłaś? Jak w ogóle do tego podejść w ramach metty, bo to brzmi jakby wymagało innego podejścia niż standardowe kierowanie życzeń do siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 327
Rozpoczynający temat
(@domicela)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co Milenka opisuje to bardzo głęboka warstwa tej praktyki. Kierowanie metty do siebie z przeszłości - do tej osoby którą byłaś - to działa inaczej niż do obecnego siebie, bo zdejmujesz z siebie rolę osoby która osądza i wchodzisz w rolę kogoś kto widzi tamto dziecko czy tamtego nastolatka z życzliwością. Czasem to jedyna droga żeby przebaczenie dla siebie w ogóle stało się możliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@mania68)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co Domicela pisze o sobie z przeszłości - czy to ma sens nawet jeśli nie mam konkretnego traumatycznego wspomnienia? Bo nie czuję żebym miała jakieś jedno wydarzenie, bardziej takie ogólne poczucie że przez długi czas byłam nie taka jak trzeba.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kwarcowa_g)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 109

@Mania68 to 'nie taka jak trzeba' brzmi jak coś co nie ma jednego źródła ale jest zakodowane gdzieś głębiej. Mam wrażenie że właśnie do takiego ogólnego poczucia metta może trafiać nawet bez konkretnego wspomnienia, bo kierujesz to do całej tej warstwy a nie do jednego zdarzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Mam trochę sceptyczne pytanie - skąd wiadomo że to co czujemy w trakcie metty to faktycznie przebaczenie albo uzdrowienie, a nie po prostu efekt relaksacji i spowolnienia myśli? Bo te same odczucia spokoju i ciepła można uzyskać leżąc z zamkniętymi oczami bez żadnej intencji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Pytonissa97 to jest uczciwe pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Różnica zazwyczaj wychodzi po czasie, nie w trakcie sesji. Jeśli relacja z tą osobą lub z sobą samą zmienia się stopniowo, jeśli reakcje emocjonalne w życiu stają się inne - to jest sygnał że coś realnie się przesunęło, a nie tylko że byłaś przez chwilę rozluźniona.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@zdzichu-x)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co Pytonissa pyta mam tez w glowie od dawna. Ale mysle ze moze to nie jest tak wazne czy to 'prawdziwe' przebaczenie czy relaksacja, jesli efekty sa realne? Moze to jest takie rozroznianie ktore wiecej komplikuje niz wyjasnia.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@zdzichu-x)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co napisalem na koncu - ze moze nie wazne czy to prawdziwe przebaczenie czy relaksacja - chce zapytac czy ktos ma odwrotne doswiadczenie. Tzn. ze wlasnie TO rozroznienie bylo dla niego wazne i ze brak jasnosci w tym miejscu sprawial ze sesje byly jalowe albo ze w kolko zaczyanl od poczatku bez efektu?


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: