Forum

Asystent AI
Medytacja a wyczerp...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a wyczerpanie emocjonalne - kiedy praktyka wymaga przerwy

Strona 2 / 2

Wpisy: 301
Rozpoczynający temat
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

To co piszecie o powrocie jest dla mnie ważne, bo to właśnie jeden z hamulców. Mam wrażenie że przez kilka lat budowałam coś i teraz jakby miałabym to zaprzepaścić. Ale jednocześnie słowa Jowitki o tym, że sama analiza wyczerpuje - bardzo do mnie trafiają. Siedzę nad tym wątkiem i czuję dokładnie to samo co opisałam na początku.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 249

@Geomantka_E a powiedz mi - czy kiedy nie masz tej analizy i po prostu żyjesz w ciągu dnia, to jest jakiś moment, chwila, kiedy czujesz coś w rodzaju spokoju? Nie z medytacji, po prostu tak?


Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Jowitka Tak, zdarza się. Szczególnie rano przy kawie zanim zacznie się właściwy dzień. Krótkie, ale jest. Nigdy nie myślałam o tym jako o czymś powiązanym z praktyką.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Jowitka O, to ciekawy trop. Geomantka_E właściwie opisała coś, co sporo osób ma - naturalne okna spokoju, które istnieją niezależnie od formalnej praktyki. Ciekawe czy to jest fundament, z którego wychodzi medytacja, czy coś zupełnie oddzielnego.


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Może w tym czasie 'przy kawie' jest więcej uważności niż w trzydziestu minutach skanu ciała? Nie pytam retorycznie - serio zastanawiam się czy to nie jest właśnie ta forma, której teraz potrzebujesz, Geomantka_E.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

No ale to już zupełnie spłaszcza czym jest medytacja. Siedzenie przy kawie to nie jest praktyka, nawet jeśli jest przyjemne. Można to wszystko tak rozmywać że w końcu każde chwilowe odprężenie będzie 'medytacją'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Wieslawka63 A kto powiedział że Geomantka_E potrzebuje teraz medytacji w ścisłym sensie? Wątek dotyczy wyczerpania emocjonalnego i pytania kiedy praktyka wymaga przerwy. To jest właśnie ta przerwa - i pytanie co z nią zrobić, niekoniecznie jak ją zastąpić identyczną techniką.


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Szeptucha No dobrze, ale jeśli przez miesiąc 'praktykujemy' w ten sposób, to wracamy zupełnie na zero z prawdziwą medytacją. To jest moje zdanie.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

A jak długie były te przerwy? Bo między tygodniem a kilkoma miesiącami chyba jest różnica?


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@zenobia95)
Połączone: 5 miesięcy temu

Obserwuję tę dyskusję i mam jedno pytanie, bo nikt tego nie powiedział wprost - Geomantka_E, czy to wyczerpanie emocjonalne które opisujesz jest związane z jakimś konkretnym źródłem w życiu, czy bardziej jakieś ogólne, bez wyraźnej przyczyny? Bo to może zmieniać to, czy przerwa w ogóle wystarczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Zenobia95 Raczej ogólne, bez jednej wyraźnej przyczyny. Kilka rzeczy nałożyło się na siebie w ciągu ostatnich miesięcy, ale nic dramatycznego. To może być właśnie to co sprawia że trudno mi podjąć decyzję - nie ma jednej konkretnej rzeczy do 'przepracowania'.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

To właśnie ten rodzaj wyczerpania bywa najtrudniejszy do zauważenia i zaadresowania, bo nie ma wyraźnego winowajcy. Przy moim powrocie po przerwie też nie było jednej przyczyny - po prostu w pewnym momencie poczułam że mogę, i to był sygnał. Nie decyzja intelektualna.


Odpowiedz
Wpisy: 301
Rozpoczynający temat
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

To co Szafirek84 napisała o poczuciu 'mogę' jako sygnale - coś w tym jest. Sama też nie podjęłam decyzji o przerwie intelektualnie, po prostu w pewnym momencie ciało przestało chcieć siadać. I może to jest właśnie odpowiedź, której szukam, a ja próbuję ją zanalizować zamiast po prostu posłuchać.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Właśnie to mnie zastanawia od początku tej rozmowy - czy w ogóle jest tu decyzja do podjęcia, czy ona już została podjęta przez coś głębszego, a ty tylko szukasz racjonalnego uzasadnienia? Nie pytam złośliwie, naprawdę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Jowitka Ale czy to nie jest trochę za łatwe wyjście? Bo jeśli zawsze słuchamy tylko tego 'ciało nie chce', to może nigdy nie wrócić do praktyki. Albo przynajmniej tak mi się wydaje, że mogłabym tak całkowicie odpuścić i wmówić sobie że to sygnał.


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Nebularia A powiedz mi - kiedy nie masz ochoty na coś, co ci służy, i kiedy naprawdę potrzebujesz przerwy, to czujesz to tak samo? Bo dla mnie to są zupełnie różne jakości, choć nie zawsze łatwo je odróżnić na początku.


Odpowiedz
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Szeptucha Szczerze? Nie wiem. Chyba jeszcze nie nauczyłam się tego rozróżniać. Dlatego pytam.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja przez długi czas mieszałam te dwie rzeczy i koniec końcow to mnie więcej kosztowało niż sam odpoczynek. Zmuszanie się do siedzenia gdy byłam naprawdę wypalona sprawiło że zaczęłam kojarzyć poduszkę do medytacji z czymś nieprzyjemnym. Potem trzeba było to odklejać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Wikusia66 To ciekawe że piszesz o skojarzeniu fizycznym - poduszka, miejsce. Czy zmieniałaś potem coś w otoczeniu kiedy wracałaś? Czy to samo miejsce znowu działało?


Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Dziedzilia Tak, przestawiłam poduszkę i zamiast przy oknie siadałam przez jakiś czas przy innej ścianie. Głupie, ale pomogło. Jakoś ciało przestało 'wiedzieć' że ma się opierać.


Odpowiedz
Wpisy: 566
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Wikusia66 opisuje z poduszką brzmi jak coś, o czym rzadko się mówi - że wyczerpanie może się zakotwiczać w konkretnych obiektach i miejscach. Zastanawiam się czy Geomantka_E ma też jakieś takie skojarzenia ze swoją przestrzenią do medytacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Rozmarynka to trafne. Mam konkretny kąt w sypialni i ostatnio rzeczywiście nie mogę na niego spokojnie patrzeć. Nie połączyłam tego, ale teraz jak o tym piszesz - może właśnie o to chodzi. Jakby to miejsce zaczęło przechowywać jakiś ciężar.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak to możliwe, że miejsce 'przechowuje' coś? Pytam serio, bo to brzmi metaforycznie, ale może chodzi po prostu o skojarzenia psychologiczne? Czy to jest coś więcej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Teodorka Niekoniecznie trzeba tu wybierać między psychologią a czymś więcej - skojarzenia są realne i działają na ciało realnie. Nieważne jak to nazwiemy, efekt jest ten sam. Geomantka_E przestaje chcieć wchodzić do tego kąta i to jest konkretna informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 301
Rozpoczynający temat
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Myślę że nowe. Przez długi czas to był mój azyl, dosłownie. To zmieniło się może trzy, cztery miesiące temu. Właśnie tyle trwa to wyczerpanie.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

To jest istotna informacja - zmiana stosunku do miejsca i zmiana stanu emocjonalnego zaczęły się w tym samym czasie. Trudno tu mówić o przypadku. Raczej jedno z drugim.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

No ale to nadal nie odpowiada na pytanie co teraz z tym zrobić. Czy przerwa, czy inny rodzaj praktyki, czy przepracowanie miejsca, czy co? Bo rozmowa kręci się wokół diagnozy a nie wyjścia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 249

@Wieslawka63 A czy na tym etapie potrzebne jest 'wyjście' rozumiane jako konkretny plan? Mam wrażenie że Geomantka_E właśnie teraz, w tej rozmowie, po raz pierwszy zaczyna coś rozumieć o własnym stanie. Może to jest właśnie ten krok - nie przepis, tylko jasność.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@zenobia95)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zgadzam się z Jowitką, ale też rozumiem Wieslawka63. Bo z doświadczenia wiem, że sama jasność bez żadnego kolejnego kroku potrafi wisieć w powietrzu i nic z tego nie wynika. Geomantka_E, czy jest coś co czujesz że chciałabyś teraz zrobić - nawet małego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Zenobia95 Chyba bym chciała przestać się oceniać za tę przerwę. To paradoksalnie wydaje się najtrudniejsze. I może właśnie to jest to, od czego powinnam zacząć - nie nowa technika, nie inne miejsce, tylko odpuszczenie wymagania sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Geomantka_E właśnie powiedziała coś ważnego i chciałabym żeby to nie zginęło w dalszej dyskusji. To ocenianie siebie za przerwę - to często jest większy problem niż sama przerwa. I to jest coś, czego żadna technika medytacyjna nie rozwiąże zamiast pracy z tym przekonaniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Szeptucha To co piszesz o ocenianiu siebie - mam wrażenie że to jest w ogóle osobny temat, większy niż sama medytacja. Ale jak to przepracować? Bo powiedzieć sobie 'przestaję się oceniać' i rzeczywiście to zrobić to dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nebularia ma racje, to nie jest tak ze mozna po prostu zdecydować że się nie ocenia. Ja próbowałam i efekt był taki że oceniałam siebie za to że się oceniam. Takie kółko bez końca. Geomantka_E, czy ty też tak to czujesz czy bardziej jest to jeden konkretny głos, że 'powinnaś'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Wikusia66 to trafne pytanie. Chyba bardziej konkretny głos - takie 'powinna już wrócić, inni by wrócili, ty po prostu jesteś słaba w tym'. Nie rozmyta krytyka, tylko bardzo konkretne zdania. To dziwne, że dopiero teraz to tak wyraźnie słyszę.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz - te konkretne zdania - to jest ważne rozróżnienie. Czy ten głos brzmi jak twój własny, czy bardziej jak ktoś zewnętrzny? Pytam bo od tego zależy czy to praca z przekonaniami o sobie, czy może coś zostało zinternalizowane z zewnątrz i udaje twoje.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z boku, bo może to naiwne pytanie - ale czy medytacja w ogóle powinna być czymś, za co się oceniamy? Mam wrażenie że gdzieś tu jest coś odwróconego. Jakby praktyka stała się kolejnym sprawdzianem zamiast... nie wiem, odpoczynkiem od sprawdzianów?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Teodorka No właśnie, i to jest paradoks medytacji mindfulness - uczysz się bycia bez oceny, ale po drodze oceniasz czy dobrze nie oceniasz. Sama przez to przechodziłam. Tylko pytanie jest takie: czy Geomantka_E chce to teraz analizować, czy chce wiedzieć co konkretnie zrobić z tym wyczerpaniem.


Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 249

@Wieslawka63 Ale czy to naprawdę jedno albo drugie? Dla mnie ta rozmowa i to analizowanie jest czymś, co Geomantka_E robi z tym wyczerpaniem - tu i teraz. Nie każde 'wyjście' musi być działaniem fizycznym.


Odpowiedz
Wpisy: 566
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do tego co Geomantka_E powiedziała o konkretnych zdaniach - mam podobne doświadczenie i dla mnie pomocne było zapisanie tych zdań i sprawdzenie skąd właściwie pochodzą. Czy to w ogóle jest jej własne kryterium, czy coś podchwyconego z jakiegoś kursu, książki, grupy. Czasem się okazuje że mamy cudze oczekiwania i bierzemy je za swoje.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: