Dobra, wracam do tego co Pranava pisał o temperaturze przy nozdrzach - próbowałam dziś i faktycznie to jest dziwnie neutralne. Nie nakręca. Ale po tych dwóch minutach miałam odruch żeby sprawdzić puls. Jak zatrzymać ten odruch zanim się stanie?
Szczerość Joasi.ka jest tu ważna - bo widzę w tej rozmowie tendencję do opisywania jak 'powinno' działać, a jej post przypomina że rzeczywistość jest dużo bardziej chaotyczna. To nie jest zarzut dla nikogo, po prostu dobrze że to wybrzmiało.
Ale czy to ma znaczenie skąd ta pauza pochodzi? Czy jeśli sama rozmowa o medytacji tworzy tę chwilę świadomości, to nie jest to już jakiś efekt? Pytam serio bo nie wiem jak to liczyć.
Mam pytanie do Syriany bo trochę zgubilam watek - rozmawiałas z terapeutka o tych technikach? Bo ta cała dyskusja jest naprawdę cenna ale zastanawiam się czy ona wie co robisz na własną rękę, skoro skanowanie ciała cię nakręca.
