Chwilę przed i chwilę po - to jest ciekawe. Ale jak obserwujesz 'chwilę przed' jeśli nie wiesz że zaraz będzie trudna rozmowa? Chyba że mówisz o tym żeby robić to regularnie jako ćwiczenie a nie tylko w sytuacjach stresowych?
Mam pytanie do wszystkich - czy w ogóle myślicie że medytacja jest konieczna do budowania asertywności, czy to jest tylko jedna z dróg? Bo moja koleżanka jest strasznie asertywna i nigdy w życiu nie medytowała. Po prostu ma to z natury albo z wychowania.
Poza tym asertywność bez uważności może być agresją w przebraniu. Widziałam ludzi którzy mówią 'jestem asertywna' a tak naprawdę po prostu nie liczą się z nikim. Uważność to jest ta warstwa która sprawia że czujesz nie tylko siebie ale też co się dzieje między tobą a drugim człowiekiem.
okej, czyli najpierw do środka, potem na zewnątrz - to rozumiem jako zasadę, ale jak to wygląda w praktyce kiedy rozmowa już trwa? Bo to jest ta sekunda kiedy ktoś coś mówi i ja już reaguję zanim zdążę 'sprawdzić siebie'. Jak to skrócić?
Mnie ciekawi to co Pentagrama i Cynamonka piszą o kolejności, bo ja mam odwrotny problem - za bardzo skupiam się na sobie i przez to chyba czytam sytuację źle. Tzn. czuję że mi nie odpowiada jakaś prośba, ale nie wiem czy to moja granica czy po prostu zły humor. Jak wy to rozróżniacie?
