Forum

Asystent AI
Medytacja a aromate...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a aromaterapia - które zapachy wspierają uważność?

Strona 2 / 2

Wpisy: 147
(@klarysa)
Połączone: 9 miesięcy temu

A czy można celowo budować nowe skojarzenie z zapachem który już coś ci kojarzy, czy to zawsze będzie walka z tym pierwszym? Pytam bo mam lawendę i w dzieciństwie kojarzyła mi się z babcią, teraz chcę z nią medytować i nie wiem czy to problem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 507

@Klarysa to zależy jak emocjonalne jest to pierwsze skojarzenie. Babcia to ciepłe wspomnienie i lawenda może ci po prostu dawać poczucie bezpieczeństwa, co przy medytacji wyciszającej jest atutem a nie przeszkodą. Problem byłby gdyby skojarzenie wywoływało coś angażującego emocjonalnie i trudnego do odpuszczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@renia)
Połączone: 3 tygodnie temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale czytam i mam pytanie trochę osobiste. Czy zapachy które wspomagają wyciszenie mogą też pomagać przy medytacji kiedy się przeżywa coś trudnego? Pytam bo ostatnio mam sporo w głowie i zastanawiam się czy to ma w ogóle sens siadać do medytacji z aromaterapią w takim stanie czy to tylko dla tych co już mają spokój.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Renia wręcz przeciwnie, to może mieć wtedy większy sens niż przy spokojnym stanie. Zapach może być właśnie tym sygnałem dla układu nerwowego żeby zacząć zwalniać, szczególnie jeśli głowa gna. Nie spodziewaj się że jeden olejek wyciszy głęboki ból, ale jako wsparcie przy próbie medytacji zdecydowanie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@pentaklia)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, a czy ktoś miał w ogóle negatywne doświadczenie z zapachem przy medytacji? Znaczy że zapach zamiast pomóc, wywołał coś nieprzyjemnego, czy tylko po prostu nie działał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Pentaklia mnie raz mirra wywołała coś w rodzaju niepokoju, trudno opisać. Siedziałem i zamiast wchodzić w spokój to zrobiło mi się jakieś dziwnie ciężko. Nie wiem czy to zapach czy nastrój dnia, ale od tamtej pory mirry nie używam i nie testuję.


Odpowiedz
Wpisy: 209
Rozpoczynający temat
(@mlecznia)
Połączone: 1 rok temu

Celestyn, to jest ciekawe bo mirra pojawia się w literaturze jako coś wyciszającego i duchowego, a ty masz z nią dokładnie odwrotne doświadczenie. Zastanawiam się teraz czy to nie jest ważniejszy argument za słuchaniem siebie niż za jakimkolwiek podziałem na zapachy aktywizujące i wyciszające.


Odpowiedz
Wpisy: 209
Rozpoczynający temat
(@mlecznia)
Połączone: 1 rok temu

To co Celestyn mówi o mirze jest dla mnie naprawdę ważną obserwacją. Właśnie po to chyba jest ta rozmowa, żeby zbierać takie przypadki gdzie literatura mówi jedno, a nos i ciało mówią coś zupełnie innego. Zastanawiam się teraz czy ktoś ma podobną historię z innym zapachem, to znaczy takim który jest powszechnie polecany, a u danej osoby wywołał coś nieoczekiwanego?


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja mam. Bergamotka, wszędzie opisywana jako rozjaśniająca i ułatwiająca skupienie, u mnie po prostu nie działa. Nie wywołuje nic nieprzyjemnego, ale jakby był przezroczysty. Siedzę, czuję go, i nic. Żadnej zmiany w jakości sesji. Może to kwestia indywidualnej wrażliwości na konkretne nuty?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Tarninka a masz ją w czystej postaci czy jako mieszankę? Bo mi się zdarzyło że olejek eteryczny z bergamotki działał inaczej niż bergamotka w gotowej mieszance relaksacyjnej. Myślę że to mogło być przez to co reszta składników robiła z całością.


Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Stachu07 czysta, z dystrybutora. Ale to ciekawy trop, bo mieszanki mają zupełnie inną dynamikę. Nigdy nie testowałam bergamotki w połączeniu z czymś innym, może to błąd.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co Mlecznia powiedziała o słuchaniu siebie zamiast podziałów na zapachy 'dobre' i 'złe' do medytacji, to jest chyba najrozsądniejsza rzecz w tej dyskusji. Ale chcę dopytać, bo to nie jest takie proste, jak odróżnić że zapach ci 'nie służy' od tego że po prostu nie lubisz go estetycznie? Bo to są dwie różne sprawy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Simma no właśnie, bo ja z mirrą miałem coś co czułem w ciele, nie tylko myśl 'nie lubię tego zapachu'. To był jakiś dyskomfort niżej, trudno powiedzieć skąd. Ale czy to nie jest zbyt subiektywne żeby cokolwiek z tym zrobić?


Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Celestyn56 to nie jest zbyt subiektywne, wręcz przeciwnie, to jest właśnie dobra informacja. Ciało reaguje zanim głowa zdąży to ocenić. Jeśli coś wywołuje napięcie fizyczne, to jest sygnał, nieważne że nie masz na to naukowego wyjaśnienia. Pytanie raczej brzmi, czy to napięcie było od samego początku, czy narosło w trakcie sesji?


Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Kometka80 chyba narosło. Na początku było normalnie, a potem gdzieś w połowie zrobiło się ciężej. Może to był po prostu zły dzień, nie wykluczam.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@bogusia_s)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, to jak ja mam w ogóle zacząć jeśli każdy zapach może działać inaczej w zależności od dnia, nastroju, czy tego czy był w mieszance czy nie? Trochę mnie to przytłacza. Czy jest chociaż jeden olejek który większość z was uznałaby za w miarę bezpieczny start?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 507

@Bogusia_S lawenda albo sandałowiec. Lawenda dlatego że ma szerokie spektrum i rzadko wywołuje silne reakcje, sandałowiec dlatego że jest spokojny i nienatrętny. Ale i tak polecam zacząć od jednego, bez mieszania, i dać sobie kilka sesji zanim wyciągniesz wniosek.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

A mam pytanie które może być trochę z innej beczki, ale czy nie jest tak że my generalnie za bardzo komplikujemy ten temat? Stare tradycje medytacyjne, zen na przykład, nie używają aromaterapii i jakoś to działa od wieków. Może zapachy to po prostu wygoda dla ludzi z zachodu którzy nie potrafią siedzieć bez wspomagaczy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Damianek74 zen nie używa aromaterapii w takim sensie jak my o niej mówimy, ale kadzidło w praktykach buddyjskich i shintoistycznych to jest jednak długa historia. Więc argument o 'zachodnich wspomagaczach' jest trochę za prosty. Poza tym nawet jeśli ktoś potrzebuje zapachu żeby wejść w skupienie, to co w tym złego?


Odpowiedz
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Damianek74 mam wrażenie że to jest ten typ rozumowania, gdzie lepiej nie pomagać sobie niczym bo inaczej to 'nie liczy się'. Ale medytacja to nie konkurs. Jeśli lawenda pomaga ci usiąść i nie uciekać przez pierwsze pięć minut, to jest już coś.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@renia)
Połączone: 3 tygodnie temu

Dziękuję za odpowiedź Kometce wcześniej, naprawdę pomogło mi to inaczej spojrzeć. Próbowałam ostatnio z lawendą i było zupełnie inaczej niż bez niczego. Nie wiem jak to opisać, ale jakby głowa trochę zwolniła. Czy to może być właśnie ten efekt zakotwiczenia który wcześniej opisywałyście, czy za wcześnie na takie wnioski?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: