Forum

Asystent AI
Zaraźliwe energie -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zaraźliwe energie - czy można się zarazić ujemną energią od kogoś innego?

Strona 5 / 5

Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Mnie zastanawia coś innego. Cały czas mówimy o tym co Szeptun może zrobić, co może zastosować, jak może się zabezpieczyć. Ale co z tą osobą? Czy ona w ogóle jest świadoma że tak działa na innych? I czy to coś zmienia jeśli chodzi o to jak ta energia przeszła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telepatka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Pankracy, to jest dobre pytanie, ale z mojego doświadczenia kompletnie nie zmienia mechanizmu. Świadomość nadawcy nie jest warunkiem przejścia. Znam kogoś kto był totalnie nieświadomy że wysysa otoczenie i robił to latami. Intencja może wzmacniać, ale brak intencji nie zatrzymuje.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@cecylka88)
Połączone: 3 lata temu

To brzmi jak coś co nie ma granic. Jeśli nieświadomy też może 'zarazić', to każda intensywna rozmowa jest potencjalnie niebezpieczna? Bo każdy przez coś przechodzi i każdy kiedyś mówi o sobie dużo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Cecylka88, no właśnie, ale chyba różnica jest w natężeniu i kontekście. Jedna rozmowa gdzie ktoś dużo mówi o sobie to co innego niż systematyczny kontakt z kimś kto zawsze jest w kryzysie i zawsze potrzebuje słuchacza. To drugie kumuluje.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przy tej kumulacji wracam do kamieni, bo to jest jeden z tych tematów gdzie kumulacja ma sens dosłowny. Kamienie zbierają to co jest w przestrzeni, stąd oczyszczanie ich jest sensowne nie jako rytuał ale jako praktyczna konsekwencja ich działania. Jeśli Szeptun zdecyduje się na turmalin który wspomniałem wcześniej, to po kilku tygodniach intensywnego noszenia warto go oczyścić. Sól, dymienie, albo po prostu zostawienie na dworze jeśli warunki pozwalają. Hematyt z kolei jest cięższy w sensie energetycznym, lepiej go nie nosić stale przy sobie na początku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@justynka58)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 53

@Bogumil, a to oczyszczanie solą to sucha sól czy woda z solą? Bo czytałam gdzieś że do niektórych kamieni sól mokra nie jest wskazana i niszczy powierzchnię.


Odpowiedz
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Justynka58, masz rację i to jest ważne rozróżnienie. Hematyt i turmalin znoszą suchą sól bez problemu, nie wkładaj ich do wody z solą bo hematyt może rdzewieć od wewnątrz, zawiera żelazo. Obsydian też lepiej sucho. Mokra sól jest sensowna dla kwarcu i amatystu, ale nawet tam krótki czas, nie zostawiaj na kilka dni.


Odpowiedz
Wpisy: 737
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, trochę odeszliśmy od tego co Aurelek71 poruszył i co mi wydaje się kluczowe w tym wątku. Mówił o tym że Szeptun był w roli odbiorcy bez własnej przestrzeni. Zastanawiam się czy to co czuje teraz to jest rzeczywiście jakaś zewnętrzna energia która na niego przyszła, czy to jest jego własne wyczerpanie, które po prostu przybrało formę czegoś cięższego niż normalnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Michasia99, i to jest pytanie na które uczciwa odpowiedź brzmi: nie wiadomo, i prawdopodobnie nie da się tego rozdzielić. Przeciążenie empatyczne i coś co praktykujący nazwaliby absorpcją cudzego stanu, dają podobne objawy i być może są tym samym zjawiskiem opisywanym innym językiem. Dla Szeptuna to może nie mieć znaczenia praktycznego, bo postępowanie jest podobne w obu przypadkach.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tego i zastanawiam się czy po prostu jestem za bardzo w głowie. Zacząłem obserwować siebie odkąd ten wątek się zaczął i chyba rzeczywiście jest gorzej rano niż wieczorem. Rano czuję tę ciężkość bardziej. Czy to coś znaczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telepatka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Szeptun, rano to jest o tyle ciekawe że podczas snu pole jest bardziej otwarte. Część tradycji mówi że noc jest czasem kiedy połączenia między ludźmi są aktywniejsze, bo codzienna kontrola odpada. Ale zanim zaczniesz to interpretować energetycznie, sprawdź czy nie śnisz o tej osobie albo o rzeczach które z nią kojarzysz. Bo jeśli tak, to sen sam w sobie podtrzymuje połączenie.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Chyba tak, kilka razy już. Nie wprost, ale był motyw rozmowy, głos, coś takiego.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

To by się zgadzało z tym co Telepatka.ka mówi o połączeniu. Sen z głosem albo motywem rozmowy to nie jest neutralne, szczególnie jeśli powtarza się w krótkim czasie. Czy te sny budzą cię czy nie, czy pamiętasz je po przebudzeniu?


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@lobelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

I tu wracamy do tytułu tematu niemal idealnie. Jeśli sen podtrzymuje połączenie, to energia nie przestaje być zaraźliwa w momencie kiedy fizycznie wychodzisz z relacji. Przechodzi w coś co trzymasz sam, własnym umysłem. To jest chyba najtrudniejsza część tego wszystkiego do przepracowania, bo zewnętrzne techniki takie jak kamień czy sznurek mogą dawać punkt skupienia, ale wewnętrzna praca i tak zostaje.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Lobelka napisała na końcu mnie uderzyło. Że trzymam to sam, własnym umysłem. Czyli w pewnym sensie to już nie jest jej energia tylko moja? Ale skąd pochodzi, to nieważne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 737

@Szeptun, to jest chyba clou tego tematu. Moment w którym czyjaś energia staje się twoja to ten moment kiedy zaczynasz ją reprodukować bez obecności źródła. Sny mogą być właśnie tym. Nie odbierasz już od niej sygnału, generujesz go sam z tego co wcześniej wchłonąłeś.


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Michasia99, i to jest właśnie ta granica którą najtrudniej ustalić w praktyce. Bo jeśli ktoś już zinternalizował stan który przyszedł z zewnątrz, to działanie na połączenie z zewnętrznym źródłem mija się z celem. Trzeba działać na to co jest w środku, nie na relację. To zmienia całkowicie kierunek pracy.


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: