Forum

Asystent AI
Zaklęcia przed snem...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zaklęcia przed snem - czy działają inaczej niż nocą i dniem?

Strona 2 / 3

Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Elektryczność da się zmierzyć. Intencji przed snem nie zmierzysz i nie wiesz czy zadziałała bez czegoś zewnętrznego. To nie jest dobra analogia, przepraszam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupalo95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Prokop Ale mierzalność to nie jest jedyne kryterium sensowności działania. Mierzysz efekty, nie mechanizm. Jeśli po tygodniu pracy z intencją coś się zmienia w twoim zachowaniu, to jest efekt. Czy to magia czy psychologia to jest pytanie o etykietę, nie o to czy zmiana zaszła.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra, ale co jeśli nic się nie zmienia? Bo my cały czas rozmawiamy o przypadkach gdzie zadziałało. Ktoś ma jakiś przykład gdzie była praca, były oczekiwania i nic z tego nie wyszło?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewelinkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 74

@Idzik70 Ja mam. Robiłam pracę przed snem przez jakiś czas wokół czegoś konkretnego, co chciałam w sobie zmienić. Sny miałam związane z tematem, ale zmiana o której myślałam nie przyszła. Przynajmniej nie w formie jaką sobie wyobrażałam. Nie wiem czy to znaczy, że nie zadziałało, czy że zadziałało inaczej niż chciałam.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Ewelinkaa To co opisuje Ewelinka to jest chyba jeden z trudniejszych aspektów tej pracy - rozróżnienie między efektem którego nie rozpoznajesz, efektem który nie przyszedł, i efektem który przyszedł w innej formie. Nie mam dobrej odpowiedzi jak to odróżnić, sama się z tym borykam.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@obsydianna93)
Połączone: 8 miesięcy temu

A czy nie jest tak, że ta trudność z rozróżnieniem jest problemem samym w sobie? Jeśli nie wiem czy coś zadziałało, to jak mam się uczyć co robić lepiej następnym razem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Obsydianna93 To jest dobre pytanie, ale nie jestem pewien czy da się to rozwiązać metodycznie. W każdej praktyce, nie tylko magicznej, masz problem z tym, że nie wiesz co by się stało gdybyś nie zrobił nic. Nie masz grupy kontrolnej na własnym życiu.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

No i tu właśnie mam problem z całą tą rozmową. Okej, coś się zmieniło. Ale skąd wiem że to przez pracę przed snem, a nie przez to, że po prostu minął czas albo że zacząłem inaczej myśleć bo skupiłem się na temacie? Sama uwaga już zmienia rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupalo95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Prokop Efekt obserwatora w pewnym sensie. Ale czy to argument przeciw praktyce, czy raczej opis jednego z mechanizmów przez które działa? Bo jeśli skupienie uwagi zmienia coś w tobie, to może właśnie o to chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czyli praktycznie mówimy że magia działa bo uwaga zmienia człowieka. To jest trochę inne niż to co rozumiałem przez 'zaklęcie przed snem'. Myślałem że chodzi o coś bardziej... zewnętrznego.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest właśnie ten moment gdzie różne osoby rozumieją przez to kompletnie różne rzeczy i rozmowa zaczyna się rozjeżdżać. Dla jednych zaklęcie to wpływ na zewnętrzną rzeczywistość, dla innych to praca z własną psychiką. I oboje siedzą na tym samym wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@lucjanek)
Połączone: 2 lata temu

Ale to nie musi być albo albo. Może to działa na oba poziomy jednocześnie i nie da się tego rozdzielić. Przynajmniej z perspektywy osoby która to robi.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mnie to bardziej interesuje od strony tego tytułowego pytania, bo trochę odpłynęliśmy. Czy jest jakaś różnica między pracą przed zaśnięciem wieczorem a tą w środku nocy? Konkretnie, nie filozoficznie.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@ewelinkaa)
Połączone: 2 lata temu

Ja mogę powiedzieć co czuję różnicę praktycznie. Wieczorem jestem jeszcze w trybie dnia, głowa goni, lista spraw, zmęczenie z pracy. Środek nocy to jest zupełnie inny stan. Ciszej, spokojniej w głowie, jakby mniej warstw między mną a tym co czuję. Nie wiem czy to magia, ale coś jest innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Ewelinkaa Rozumiem dokładnie to co opisujesz. Ale zastanawiam się czy to nie jest po prostu kwestia zmęczenia i wyłączenia trybu analitycznego, a nie pora nocy sama w sobie? Czy byś poczuła to samo po południu gdybyś była w podobnym stanie relaksu?


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@kupalo95)
Połączone: 2 lata temu

To jest sedno moim zdaniem. Czy liczy się pora, czy stan. Bo jeśli chodzi o stan, to wieczór i środek nocy są tylko najłatwiejszymi momentami do jego osiągnięcia, a nie jedynymi możliwymi.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale są pewne rzeczy które są specyficznie nocne i tego nie przeskoczysz porą popołudniową. Cisza akustyczna, ciemność, brak bodźców społecznych, brak oczekiwań że zaraz zadzwoni telefon. To tworzy kontekst który ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Jest jeszcze jeden aspekt który pominęliśmy. Temperatura ciała spada w nocy, oddech zwalnia, ciśnienie się obniża. To nie jest tylko psychologia - to są realne zmiany fizjologiczne które wpływają na stan świadomości. Nie bez powodu niektóre tradycje wschodnie przywiązują wagę do konkretnych godzin.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obsydianna93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 84

@Mikolajek61 Jakie tradycje masz na myśli? Bo słyszałam o godzinach planetarnych ale nie wiem czy to to samo co mówisz.


Odpowiedz
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Obsydianna93 Nie do końca to samo. Mówię bardziej o brahma muhurta w tradycji wedyjskiej, to jest czas przed świtem, mniej więcej półtorej godziny przed wschodem słońca. Uważany za szczególny dla medytacji i praktyki. Ale tam nie chodzi o planety, bardziej o sam rytm doby.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

I co, siedzieć o czwartej rano żeby zaklęcie zadziałało lepiej? Serio?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucjanek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 189

@Idzik70 Nikt nie mówi że musisz. Ale jeśli budzisz się sam o tej porze, to może to jest informacja, a nie problem. Przynajmniej tak ja to rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do tego co powiedziała Hortensja o kontekście - jest różnica między stworzeniem warunków a wierzeniem że pora sama z siebie coś robi. Mogę stworzyć ciszę i ciemność o dowolnej godzinie. To że normalnie jest cisza o trzeciej w nocy to tylko statystyka, nie magia.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zgadzam się, że to można odtworzyć. Ale nie zawsze masz na to zasoby i czas w ciągu dnia. W nocy to po prostu się zdarza samo. Z tego powodu traktuję nocne przebudzenia jako okazję, nie jako wymóg.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czyli ostatecznie odpowiedź na pytanie z tytułu brzmi: zaklęcia przed snem działają inaczej głównie dlatego że jesteś w innym stanie, nie dlatego że jest magiczna pora? Czy ktoś ma inne zdanie?


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@ewelinkaa)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam. Uważam że pora też ma znaczenie, ale nie da się tego oddzielić od stanu bo jedno wynika z drugiego. To nie jest ani to ani tamto, jest ze sobą splecione i rozdzielanie tego tylko dla klarowności może być mylące.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Ewelinkaa Wracając do tego co pisała Ewelinka o splecieniu stanu i pory - to mnie trochę niepokoi jako podsumowanie, bo zostawia otwarte pytanie o kierunek przyczynowości. Czy noc zmienia stan, czy może osoby o pewnym typie wrażliwości po prostu łatwiej wchodzą w odpowiedni stan nocą i dlatego preferują tę porę? Bo to nie jest to samo.


Odpowiedz
(@kupalo95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Mikolajek61 A czy to w ogóle ma znaczenie dla praktyki? Jeśli efekt jest ten sam, to po co drążyć co jest przyczyną a co skutkiem?


Odpowiedz
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Kupalo95 Ma, bo jeśli to kwestia predyspozycji, to znaczy że nie każdy będzie miał ten sam efekt o tej samej porze. A jeśli to pora obiektywnie coś zmienia, to byłoby bardziej demokratyczne - każdy by z tego korzystał tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dokładnie to miałam na myśli wcześniej mówiąc o kontekście. Noc nie jest magiczna dla każdego identycznie. Znam osoby które są typowymi rannymi ptaszkami i późna noc im po prostu nie służy, są zmęczone i rozkojarzone. Dla nich brahma muhurta o świcie ma więcej sensu niż czuwanie do trzeciej.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czyli chronotyp ma znaczenie? To by tłumaczyło czemu dla jednych środek nocy działa, a dla innych nie.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

No dobrze, ale jeśli ktoś jest sową i praca o drugiej w nocy mu odpowiada, to znaczy że zaklęcia będą skuteczniejsze po prostu dlatego że jest bardziej rozbudzony? To trochę ironiczne, że sowy mają naturalną przewagę w magii nocnej bez żadnego wysiłku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Idzik70 Albo raczej że sowy mają naturalną przewagę w tej konkretnej porze, ale ranne ptaki mogą mieć analogiczną o świcie. Może to jest bardziej symetryczne niż wygląda.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@ewelinkaa)
Połączone: 2 lata temu

Ja jestem nocną osobą i zawsze zakładałam że to mi po prostu pasuje. Ale teraz jak o tym myślę, to nie wiem czy kiedykolwiek próbowałam poważnie czegokolwiek wcześnie rano. Może ignoruję połowę możliwości bez powodu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucjanek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 189

@Ewelinkaa Warto spróbować raz dla porównania. Nie przestawiać się na stałe, ale żeby mieć punkt odniesienia. Bo bez porównania ciężko powiedzieć co jest twoim optymalnym czasem, a co tylko przyzwyczajeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Mnie zastanawia co dokładnie znaczy 'przed snem' w tytule tego wątku. Bo to może znaczyć dosłownie minuty przed zaśnięciem, kiedy jesteś już w łóżku, albo wieczorny rytuał który robisz godzinę przed snem przy świetle. To są bardzo różne stany fizjologiczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Jolanta_M Dobry punkt, to rzeczywiście niedookreślone. Ja rozumiem to jako moment hypnagogiczny, już w łóżku, kiedy ciało zaczyna zwalniać. Ale wieczorny rytuał przy stole to jest coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@obsydianna93)
Połączone: 8 miesięcy temu

A hypnagogiczny to znaczy co dokładnie? Słyszałam to słowo ale nie jestem pewna czy dobrze rozumiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucjanek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 189

@Obsydianna93 To jest stan między jawą a snem, kiedy zaczynają pojawiać się obrazy albo dźwięki których nie kontrolujesz, ale jeszcze nie śpisz. Coś między. Właśnie wtedy bariera między świadomym myśleniem a czymś głębszym jest najcieńsza.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Tylko że stan hypnagogiczny jest ulotny i trudny do utrzymania. Jak próbujesz coś intencjonalnie robić, często albo się wybudzasz z powrotem, albo zasypiasz zanim cokolwiek dokończysz. Wymaga pewnej wprawy żeby w nim funkcjonować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kupalo95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Mikolajek61 Jakaś technika na to? Bo mam wrażenie że za każdym razem kiedy próbuję coś robić w tym stanie, to albo mnie to wybudza albo po prostu zasypiasz i nie pamiętasz co chciałeś zrobić.


Odpowiedz
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Kupalo95 Słyszałem o metodzie trzymania czegoś w dłoni, żeby drobny dyskomfort nie pozwalał zasnąć zbyt głęboko. Ale sam nie próbowałem, więc nie wiem jak to działa w praktyce. Może ktoś tu miał inne doświadczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja próbowałam różnych sposobów i ostatecznie wyszło mi że praca intencyjna w tym stanie musi być bardzo prosta, wręcz jednozdaniowa. Cokolwiek złożonego i albo się wybudzam żeby nad tym myśleć, albo to znika. Krótkie, wyraźne, powtarzalne.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

To wychodzi na to że zaklęcia przed snem powinny być krótkie nie z wyboru estetycznego, tylko z konieczności fizjologicznej. Długi tekst po prostu nie przejdzie przez ten stan bez zakłóceń.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

No to teraz mam pytanie które mnie gryzło od początku tego wątku. Skoro rozmawiamy o fizjologii, stanach świadomości i chronotypach, to gdzie tu jest magia? Czy nie mówimy przypadkiem o czymś co można opisać bez żadnej magii?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ewelinkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 74

@Idzik70 Może to nie jest problem, że można to opisać inaczej. Magia to jeden język, neurologia to drugi, a opisują ten sam zestaw doświadczeń. Który wolisz używać to kwestia twojego podejścia, nie prawdy o tym co się dzieje.


Odpowiedz
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Ewelinkaa To co powiedziałaś o dwóch językach opisujących to samo jest ciekawe, ale mam wątpliwość. Neurologia opisuje co się dzieje z mózgiem, ale czy opisuje efekty które mają wyjść poza ciało? Bo jeśli intencja ma na coś wpłynąć na zewnątrz, to neurologia tego nie obejmuje.


Odpowiedz
(@ewelinkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 74

@Mikolajek61 Dobry zarzut, szczerze. Nie myślałam o tym od tej strony. Ale to też zależy czy przyjmujemy że magia działa na zewnątrz, czy raczej zmienia coś w nas i przez to pośrednio wpływa na zachowanie, decyzje, postrzeganie. Jeśli to drugie, to neurologia może być wystarczająca.


Odpowiedz
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Idzik70 No i tu jest właśnie ten wieczny problem z tymi rozmowami. Jak tylko ktoś próbuje rozgryźć mechanizm, od razu pojawia się pytanie czy to w ogóle jeszcze magia. Ale ja nie widzę w tym sprzeczności. Jeśli stan hypnagogiczny rzeczywiście coś otwiera, to czy ma znaczenie jak to nazwiemy?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: