Forum

Asystent AI
Zaklęcia przed snem...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zaklęcia przed snem - czy działają inaczej niż nocą i dniem?

Strona 3 / 3

Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie to pytanie Idzika nie przeraża, bo sam je sobie zadawałem. Tylko doszedłem do wniosku że nie da się na nie odpowiedzieć bez ustalenia czym magia w ogóle jest. A każdy tu ma inną definicję, więc dyskusja kręci się w kółko.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra, ale wtedy magia sprowadza się do samosugestii i nic więcej. Nie mówię że to złe, bo samosugestia robi swoje, ale mam poczucie że większość ludzi którzy mówią o magii ma na myśli coś więcej niż to.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja nie chcę rozstrzygać co jest 'czymś więcej' a co nie, bo to dyskusja na osobny wątek. Ale wracając do tematu, bo chyba trochę odpłynęliśmy, mnie nadal interesuje praktyczny aspekt. Ktoś tu mówił o krótkości intencji przed snem. Czy ktoś miał konkretne doświadczenie z tym co się dzieje kiedy ta intencja jest prosta kontra rozbudowana?


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@kupalo95)
Połączone: 2 lata temu

Przy runach pracuję podobnie, tzn. staram się żeby intencja była jednoznaczna. Jak kładę runę pod poduszkę przed snem i zaczynam kombinować co dokładnie chcę, to albo nie zasypiam, albo rano nie mam żadnego poczucia że cokolwiek się wydarzyło. Jak jest prosto, jeden temat, to sny są bardziej klarowne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obsydianna93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 84

@Kupalo95 A co znaczy klarowne? Bardziej pamiętasz, czy raczej mają jakiś sens który łączysz z intencją?


Odpowiedz
(@kupalo95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Obsydianna93 Obie rzeczy naraz, chyba. Łatwiej je pamiętam i częściej mam wrażenie że coś w nich nawiązuje do tego o czym myślałem. Ale to subiektywne, nie twierdzę że mam dowód na cokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@lucjanek)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Kupalo to pasuje do tego jak działa inkubacja snów w tradycyjnym sensie, tzn. celowe myślenie o temacie przed zaśnięciem żeby sen o nim był. Starożytni Grecy robili to w świątyniach Asklepiosa, kładli się tam właśnie po to żeby przez sen dostać odpowiedź na pytanie albo wskazówkę co do zdrowia. Mechanizm jest podobny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Lucjanek Ale oni spali w świątyni, po rytuale, w konkretnym miejscu. Czy samo myślenie przed snem w domu daje podobny efekt, czy kontekst miejsca miał tam znaczenie?


Odpowiedz
(@lucjanek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 189

@Jolanta_M No właśnie nie wiem. Podejrzewam że miejsce wzmacniało sugestię, ale sama technika skupienia uwagi na pytaniu przed zaśnięciem działa niezależnie od miejsca. Przynajmniej w moim doświadczeniu tak to wygląda.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Miejsce ma znaczenie jeśli je naładujesz intencją przez czas. Kąt gdzie medytujesz codziennie staje się inny niż reszta pokoju, przynajmniej subiektywnie. Nie wiem czy to fizyczne, ale coś się zmienia. Więc świątynia po latach rytuałów to nie to samo co losowe miejsce.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czekaj, ale to znowu wchodzi w ten sam problem. Jeśli kąt pokoju się zmienia bo medytujesz tam codziennie, to czy to zmiana w miejscu, czy zmiana w twoich skojarzeniach z tym miejscem? To drugie jest czysto psychologiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam pytanie bardziej praktyczne bo się trochę pogubiłam. Mówimy o zaklęciach przed snem czyli o czym konkretnie? Bo dla mnie to brzmi jak afirmacja przed zaśnięciem, ale Hortensja mówiła o stanie hypnagogicznym jako czymś innym niż wieczorny rytuał. Jak to rozgraniczyć w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 74

@Hematytka80 Ja też długo myślałam że to to samo. Różnica którą czuję u siebie jest taka, że wieczorny rytuał wymaga aktywnego skupienia, a coś powiedzianego w stanie hypnagogicznym bardziej się wślizguje, nie walczę z natłokiem myśli. Nie wiem czy to robi różnicę dla efektu, ale odczucie jest inne.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest dobre pytanie i rozumiem że może być niejasne. Wieczorny rytuał to dla mnie coś świadomego, robionego przy świetle, kiedy jesteś jeszcze w pełni skupiona. Stan hypnagogiczny to coś co pojawia się samo jak już leżysz w ciemności i ciało zaczyna odpuszczać. Jedno jest działaniem, drugie jest stanem. Afirmacja może być w obu, ale działa inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra to mam kolejne pytanie, może trochę nie na miejscu. Zakładamy że to przed snem ma być przygotowanie na coś, prawda? Albo zmiana czegoś. Ale nigdy nie widziałem żebyście mówili o tym co ma być tym dowodem że zadziałało. Skąd wiesz że zadziałało, a nie że po prostu jakoś wyszło samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Idzik70 To jest właśnie pytanie które rozkłada każdą dyskusję o magii. Nie masz kontrolnej grupy, nie możesz powtórzyć dokładnie tych samych okoliczności bez magii i z magią. Więc cokolwiek powiem, możesz to zbić tym samym argumentem.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@obsydianna93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale może to nie jest najważniejsze pytanie tutaj? Bo jeśli praca przed snem zmienia coś w tym jak myślisz, jak się czujesz rano, jak podchodzisz do dnia, to ma sens niezależnie od tego czy 'zadziałała magicznie'. Ja to rozumiem bardziej jako pracę nad nastawieniem niż nad rzeczywistością z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Obsydianna mówi ma sens praktycznie, ale to jest właśnie ta pułapka której nie lubię. Jeśli redukujemy to do 'pracy nad nastawieniem', to po co w ogóle mówić o magii? Możemy powiedzieć po prostu że medytacja i wizualizacja pomagają i po sprawie. Cały ten kontekst rytualny, zaklęcia, runy, świece - to jest albo coś więcej niż samosugestia, albo to teatr który po prostu robi nam ładniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupalo95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Prokop A może teatr który robi ładniej to nie jest mała rzecz? Nie mówię że to tyle, ale nie rozumiem czemu to miałoby dyskwalifikować coś jako pracę magiczną. Rytuał ma strukturę, ma przygotowanie, angażuje ciało nie tylko myśl. To inne niż samo powiedzenie czegoś przed snem w łóżku.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie tu wychodzi różnica o którą mi chodziło na początku. Nie pytałam czy zaklęcia działają 'naprawdę' w jakimś ostatecznym sensie. Pytałam czy czas wykonania - przed snem, w nocy, w ciągu dnia - ma wpływ na to jak je czujesz i czy coś z tego wychodzi. To jest pytanie do doświadczenia, nie do filozofii.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, ale wróćmy do tego. Mnie interesuje czy ktoś faktycznie porównywał te same intencje robione o różnych porach. Bo ja mam wrażenie że nocne prace działają inaczej, ale nie wiem czy to nie jest efekt tego że jestem bardziej zmęczony i mniej w głowie mi kręci się to co robiłem w ciągu dnia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lucjanek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 189

@Mikolajek61 To jest trudne do porównania bo nie możesz cofnąć czasu i zrobić dwa razy tej samej intencji. Ale jest jedno co można obserwować - jak się czujesz po kilku dniach pracy wieczornej kontra porannej. Ja próbowałem kiedyś przez tydzień robić to samo rano i przez kolejny tydzień wieczorem. Wyniki były inne, ale czy to pora, czy nastrój w danym tygodniu - nie wiem.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Lucjanek I co zaobserwowałeś? Bo to brzmi jak coś konkretnego.


Odpowiedz
(@lucjanek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 189

@Jolanta_M Rano miałem więcej energii do działania po tym, ale intencja była mniej 'głęboka' jeśli to ma sens. Wieczorem odwrotnie - czułem że to idzie gdzieś głębiej, ale nie zawsze miałem z tego energię do robienia czegoś z tym w ciągu dnia. Może to tylko mój rytm dobowy, nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@obsydianna93)
Połączone: 8 miesięcy temu

A czy ktoś robił coś konkretnie w środku nocy, nie przed snem ale np. budząc się o 3 czy 4 rano? Bo to mnie interesuje bardziej niż samo 'przed snem'. Stan w którym się budzisz po kilku godzinach snu jest inny niż zasypianie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Obsydianna93 Ja parę razy się budziłem i zamiast walczyć ze snem coś z tym robiłem. Ale szczerze mówiąc nie odróżniam tego od pół-jawjawy. Nie wiem co było 'intencją' a co po prostu myślami które się kręcą kiedy nie możesz spać.


Odpowiedz
Wpisy: 553
Rozpoczynający temat
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Godzina 3-4 w nocy to jest coś o czym się mówi w różnych tradycjach, nie tylko ezoterycznych. Podobno wtedy kortyzol jest najniżej, ciało jest najbardziej 'wyłączone'. Ale to właśnie sprawia że nie wiadomo czy intencja ustawiona wtedy ma siłę, bo umysł jest półprzytomny, czy może właśnie o to chodzi - żeby nie blokować jej analizą.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@ewelinkaa)
Połączone: 2 lata temu

To trochę jak z tym co czytałam o stanie theta podczas zasypiania - że właśnie wtedy sugestia idzie najgłębiej bo nie ma tej warstwy oceniającej. Ale środek nocy to nie theta, to inne coś. Czy ktoś wie jak się to nazywa fachowo? Bo mam wrażenie że to ważne żeby wiedzieć z czym się pracuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Ewelinkaa Fale delta chyba, głęboki sen. Ale jeśli się budzisz to wychodzisz z delty, nie wiem co jest po drodze. I tu wychodzi mój problem z całą tą rozmową - rozmawiamy o tym co może działać i kiedy, ale nie wiemy nawet co się dzieje w głowie w danym momencie. Skąd wiemy że pracujemy z czymś konkretnym a nie z losowym stanem mózgu?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: