Martynka_W to dla mnie trochę otwiera nowe pytanie - bo gdy mówisz "przekaz od konkretnego ptaka w konkretnym momencie", to kto lub co nadaje ten przekaz? czy augurowie zakładali że sam ptak jest świadomy znaczenia swojego zachowania? czy raczej że jest medium dla czegoś innego? bo to chyba ma konsekwencje dla tego czy w ogóle ma sens budowanie relacji z jednostką
słuchałam tej dyskusji o świadomości zwierzęcia i mam takie odczucie że w praktyce i tak lądujemy w tym samym miejscu: musimy jakoś wiedzieć co jest "normalne" dla tego zwierzęcia żeby rozpoznać co jest inne. czy zakładasz że ptak jest świadomy medium, czy że jest lustrem projekcji, czy że jest kanałem dla bóstwa - w każdym z tych modeli i tak musisz wiedzieć bazowe zachowanie żeby mieć punkt odniesienia. więc obserwacja jest podstawą bez względu na założenie ontologiczne?
to co Czulu mówi o kitsune - czy to znaczy że im dalej od miejsca gdzie ta tradycja powstała, tym bardziej ta praca jest... nie wiem jak to powiedzieć... mniej zakorzeniona? bo Polak pracujący z kitsune nie ma tego samego kontekstu kulturowego co ktoś z Japonii. czy to ma znaczenie dla tego jak ta praca działa?
Kabalista przyznaje że nie wie - to jest może najlepsza rzecz powiedziana w tym wątku. bo przez ostatnie sto postów chyba wszyscy rozmawiamy jak gdyby istniało jakieś rozstrzygnięcie do którego zmierzamy. a może jest tak że pytanie z tytułu - żywe vs imaginacyjne - to jest po prostu pytanie bez odpowiedzi ogólnej, tylko odpowiedzi dla konkretnej osoby w konkretnej praktyce. i każde porównywanie jest trochę jak pytanie czy lepiej rzeźbić w drewnie czy w kamieniu
