Forum

Asystent AI
Magia z czego się z...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia z czego się zaczyna - pierwsze kroki bez mistrza

Strona 2 / 5

Wpisy: 57
(@milosz-ka)
Połączone: 3 lata temu

Okej, świeca i myśl. Ale to jest medytacja, nie magia. Co sprawia, że jedno staje się drugim? Bo to brzmi jak rozróżnienie które jest albo kluczowe, albo w ogóle nie istnieje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Milosz.ka to jest pytanie, nad którym można siedzieć miesiącami i nie dojść do wniosku. Niektórzy powiedzą że magia to intencja + działanie + jakiś system symboliczny. Inni że medytacja to przygotowanie, a magia to samo wykonanie rytuału. Ale szczerze? Na początku nie rób sobie tej dychotomii. Rób coś. Jak będziesz robił dłużej, sam zobaczysz gdzie dla ciebie jest ta granica.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Ale to jest trochę unik, nie? 'Rób i zobaczysz' - to samo słyszę od miesięcy i jakoś nigdy nie ma konkretu co powinienem zobaczyć. Hortensja, ta świeca - to ma być codzienna praktyka, raz w tygodniu, przy nowiu? Czy to jest w ogóle istotne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 302

@Dionizy94 przy nowiu jeśli chcesz coś zacząć, przy pełni jeśli chcesz coś wzmocnić, przy ubywaniu jeśli chcesz czegoś się pozbyć - to jest klasyczna zasada lunaryczna i ma logikę wewnętrzną. Ale czy to konieczne dla kogoś kto dopiero zaczyna? Nie. Zacznij kiedy masz chwilę spokoju. Faza księżyca to warstwa, którą dodajesz jak już masz podstawę.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja mam pytanie trochę z innej beczki - co z osobami które są wrażliwe na pewne symbole, słowa, skojarzenia? Pytam dlatego że przy próbie jakichkolwiek rytuałów trafiałam na teksty które mnie po prostu blokowały - coś w sformułowaniu, jakiś ciężar. Czy da się to modyfikować czy lepiej szukać innych źródeł?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Teofilka83 a możesz powiedzieć co konkretnie blokuje? Bo 'ciężar w sformułowaniu' to może być kilka różnych rzeczy. Inaczej odpowiem jeśli chodzi o religijne skojarzenia, inaczej jeśli o sam język, a inaczej jeśli o temat rytuału.


Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Lelja76 głównie religijne skojarzenia i pewne archaiczne sformułowania w rodzaju 'wzywam' albo 'nakazuję'. Te słowa mnie zwyczajnie wytrącają z koncentracji, bo kojarzą się z czymś co nie jest moją drogą.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

To jest bardzo realna kwestia i myślę że często pomijana. Teksty rytuałów które krążą po internecie to głównie tłumaczenia z angielskiego albo bardzo stare adaptacje, które mają ten właśnie słownik - rozkazujący, hieratyczny. Dla dużej części osób to tworzy dystans zamiast skupienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Jarzab04 dokładnie, i dlatego w tradycjach gdzie rytuał jest przekazywany ustnie, mistrz dostosowuje język do ucznia. Problem z uczeniem się bez przewodnika jest taki, że dostajesz tekst napisany dla kogoś innego, w innym czasie, często w innym języku i kulturze. Modyfikacja nie tylko jest dozwolona - jest konieczna żeby to w ogóle miało sens.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@konwalka84)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak modyfikować żeby nie zepsuć sensu? Skoro nie znam tradycji dobrze, to skąd wiem co jest kluczowe w danym tekście, a co można zmienić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lesnica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 167

@Konwalka84 to jest dobre pytanie i uczciwa odpowiedź jest taka, że nie zawsze wiesz. Ale jest pewna zasada - jeśli nie rozumiesz po co dane słowo jest w tekście, to jego zmiana raczej nic nie zepsuje. To co ma znaczenie symboliczne lub strukturalne zwykle jest jasne z kontekstu.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Hm, ale to też zakłada że tekst rytuału ma jakiś ugruntowany oryginał. Sporo z tych rzeczy które krążą online to są kompilacje z kompilacji, nikt już nie wie skąd pochodzi pierwotna wersja. Może w takim przypadku modyfikacja jest mniej problematyczna bo 'oryginał' i tak jest płynny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 302

@Pereplut08 to jest bardzo trafna obserwacja. Większość popularnych rytuałów w obiegu to palimpsesty - jedna warstwa na drugiej. W chaos magick jest wręcz zasada, że tworzysz własny system symboli bo to twój umysł ma z nim pracować, nie cudzy. Ale to podejście może być trudne dla osób które dopiero wchodzą i chcą mieć jakieś punkty odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@milosz-ka)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, to wróćmy do Teofilki - jeśli słowa 'wzywam' i 'nakazuję' blokują, to co zamiast? Piszesz prośbę? Afirmację? Czy jest jakaś alternatywa która działa inaczej strukturalnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Milosz.ka właśnie o to mi chodziło, dziękuję za to pytanie. Próbowałam zmieniać na 'proszę o' albo 'otweram się na' i jakoś to lepiej leży, ale nie wiem czy to jest nadal rytuał w jakimkolwiek sensie czy już jest afirmacja.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Z mojego doświadczenia - ta granica między rytuałem a afirmacją jest dużo mniej ostra niż nam się wydaje. Jeśli dodajesz do tego świecę, konkretny moment, może jakiś przedmiot - to jest rytuał. Słowa są tylko jednym elementem, nie całością.


Odpowiedz
Wpisy: 22
Rozpoczynający temat
(@dosia67)
Połączone: 2 lata temu

To co Lelja pisze ma sens. Ale mam pytanie do tych co mają więcej praktyki - czy modyfikowanie gotowych tekstów to coś co robicie bez problemu, czy jest w tym jakieś wahanie? Bo sama czuję opór żeby zmieniać coś co ktoś napisał z konkretnym celem.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Ten opór jest ciekawy i chyba dość powszechny. Myślę że bierze się stąd, że traktujemy cudze teksty rytualne jak przepisy na lekarstwo - zmienisz proporcje i nie zadziała. Ale to nie jest właściwa analogia. Bliżej byłoby do wiersza który recytujesz - jak coś nie brzmi po twojemu, to tracisz skupienie i właśnie dlatego nie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie co Jarzab04 mówi. I dodam - jak czytasz historię magii ceremonialnej, to okazuje się że wielcy praktycy non stop modyfikowali, przepisywali, tworzyli nowe wersje. Crowley przepisywał Salomonowe teksty, Austin Osman Spare wymyślał własny system od zera. Przywiązanie do 'oryginalnego tekstu' to raczej współczesna neuroza niż tradycja.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@milosz-ka)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, to wrócę do tego co Wiesław napisał o Crowleyu i Spare - bo to jest coś co mnie zatrzymało. Jeśli oni modyfikowali stare teksty, to znaczy że traktowali je jak materiał roboczy, nie jak świętość. Ale oni wiedzieli co zmieniają i dlaczego. My nie wiemy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 302

@Milosz.ka ale skąd wiesz że nie wiedzieli w trakcie, tylko dowiedzieli się przez robienie? To nie jest tak, że Spare usiadł z pełną wiedzą i wtedy zaczął tworzyć własny system. On eksperymentował, i część tych eksperymentów prawdopodobnie nie działała tak jak chciał.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie. I do tego - Crowley robił dużo głupich rzeczy. Nie ma co go stawiać jako wzór ostrożności. Bardziej bym patrzył na to co mówi tradycja, która przetrwała, nie na ekscentryczne eksperymenty jednej osoby.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Wieslaw a które tradycje według ciebie przetrwały właśnie dlatego, że były konserwatywne w kwestii tekstów? Bo mi się wydaje że te które przeżyły to akurat były dość elastyczne, tylko elastyczność zachodziła wewnątrz systemu, nie na zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracając do mojego pytania o słowa, bo trochę zgubiliśmy wątek - Lelja napisała że granica między rytuałem a afirmacją jest mniej ostra. To mi coś wyjaśniło, ale nadal nie wiem jak sprawdzić czy to co robię ma jakikolwiek sens, skoro nie czuję blokady, ale też nie czuję nic szczególnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Teofilka83 a po czym spodziewasz się poznać że 'działa'? Serio pytam, bo to jest kluczowe. Jeśli nie masz kryterium, to trudno ocenić wynik.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@konwalka84)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo dobre pytanie do wszystkich, nie tylko do Teofilki. Bo ja sama nie wiem jak mam oceniać efekty. Mam zapisywać co robiłam i co potem się wydarzyło? To trochę brzmi jak tabela w excelu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Konwalka84 no ale może właśnie tak? Serio, nie kpię. Jak nie śledzisz, to możesz przypisywać efekt rzeczom które go nie wywołały albo przegapić związki których nie zauważyłeś na bieżąco.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Dziennik magiczny jest zalecany w prawie każdej tradycji z jakiegoś powodu. Nie chodzi o tabelki, chodzi o to żeby po czasie widzieć wzorce, których w trakcie nie widać. Ale to co Teofilka opisuje - brak blokady i brak czegokolwiek wyraźnego - to zupełnie normalny etap.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Hm, a jak ten dziennik wyglądać? Piszecie co robiliście krok po kroku, czy bardziej co czuliście? Bo to są jednak dwie różne informacje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lesnica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 167

@Pereplut08 jedno i drugie, to się nie wyklucza. Zapis techniczny plus obserwacja wewnętrzna. Ważne żeby pisać zaraz po, nie po kilku dniach, bo pamięć filtruje.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@milosz-ka)
Połączone: 3 lata temu

Tylko że jak ktoś dopiero zaczyna bez mistrza, to skąd wie co jest warte zapisania a co nie? Ja bym na początku zapisywał chyba wszystko i utopiłbym się w notatkach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Milosz.ka to jest właśnie ta różnica między uczeniem się z kimś a uczeniem się samemu. Mistrz mówi ci na co zwracać uwagę. Bez tego robisz to metodą prób i błędów przez dużo dłużej. Ale nie jest to niemożliwe, tylko wolniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Wiesław, ale to zakłada że mistrz który uczy ma rzeczywiście rację co jest ważne. Znam przykłady gdzie przekaz był trochę... selektywny. Osoba ucząca się skupiała na tym co nauczyciel uznawał za ważne, a nie na tym co dla ucznia rzeczywiście działało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Jarzab04 to jest uczciwa uwaga i nie zamierzam jej zbagatelizować. Tak, zły nauczyciel albo system z interesem w utrzymaniu ucznia w zależności to realne ryzyko. Ale to jest argument za ostrożnym wyborem przewodnika, nie za całkowitą rezygnacją z nauki od kogoś.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dobra to ja spróbuję zacząć zapisywać, choćby w formie kilku zdań po każdej próbie. Ale mam jeszcze pytanie do Lelja - powiedziałaś że świeca plus konkretny moment to już jest rytuał. Co masz na myśli przez 'konkretny moment', czas dnia, faza księżyca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Teofilka83 raczej intencja wyodrębnienia danej chwili z reszty dnia. Niekoniecznie faza księżyca jeśli dopiero zaczynasz. Chodzi o to żebyś ty uznała że teraz robi się coś inaczej niż zazwyczaj. To może być konkretna godzina, zapalona świeca, umyte ręce, cokolwiek co tworzy granicę między zwykłym a tym co robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 22
Rozpoczynający temat
(@dosia67)
Połączone: 2 lata temu

To co Lelja opisuje przypomina mi pojęcie temenos - zamknięta przestrzeń symboliczna, oddzielona od codzienności. Nie wiem czy ktoś to tu poruszał, ale Jungowi był tym bardzo zainteresowany właśnie w kontekście tego jak psychika potrzebuje ram żeby coś przetwarzać.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@konwalka84)
Połączone: 1 rok temu

to jest z psychologii czy z magii, bo nie rozróżniam?


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Z obu na raz i to jest właśnie ciekawe. Jung czerpał z tradycji alchemicznych i hermetycznych, więc to nie jest przypadkowe że jego pojęcia pasują do praktyki magicznej. Ale to trochę inny wątek - wróćmy do Teofilki, bo jej pytanie o modyfikacje tekstów nadal jest otwarte.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie, wróćmy do Teofilki, bo to pytanie o modyfikacje tekstów jest naprawdę centralne dla całego tego wątku. Nie da się tego omijać. Jak ktoś pracuje bez przewodnika, to teksty są jedną z niewielu rzeczy które ma - i albo stosuje je dosłownie, albo modyfikuje, albo piszę własne. Każde z tych podejść ma swoje konsekwencje.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

No właśnie o to chodzi. Znalazłam kilka gotowych tekstów do prostych rytuałów ochronnych i część z nich jest... no nie wiem jak to ująć... agresywna? Są tam słowa o 'wiązaniu', 'zamykaniu', 'zmuszaniu' i to mnie blokuje bardziej niż brak efektów. Jak mam to wypowiadać skoro samo brzmienie mi nie pasuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Teofilka83 a skąd te teksty? Bo to ma znaczenie. Inne konwencje językowe mają rytuały wywodzące się z Grimoirum, inne ze wicca, inne z tradycji słowiańskiej. To co opisujesz - 'wiązanie', 'zmuszanie' - brzmi jak coś z korzeniami w ceremonialnej magii zachodniej, która historycznie miała zupełnie inną relację z bytami niż np. praktyki ludowe.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

A czy to nie jest tak, że ta agresywność językowa w tekstach rytualnych była celowa - nie w sensie że miała kogoś skrzywdzić, ale że chodziło o wyraźne zarysowanie woli praktykanta? Że to nie prośba, a deklaracja? Pytam bo czytałam o tym w kontekście goetii i tam intencja 'rozkazywania' ma konkretne teologiczne uzasadnienie w strukturze relacji między operatorem a bytami.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Jarzab ma rację co do goetii, ale to jest bardzo specyficzny kontekst. Problem w tym że te teksty krążą w internecie oderwane od systemu w którym działały. Ktoś wklejał fragmenty Lemegeton na bloga, ktoś inny to przeczytał i teraz mamy Teofilkę z tekstem o wiązaniu bez żadnego zaplecza które by temu nadawało sens. To jest właśnie ta sytuacja kiedy forma bez struktury jest po prostu dziwna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Wieslaw czyli rozumiem że te teksty nie są 'złe', tylko są wyrwane z kontekstu i dlatego nie pasują do tego co robię?


Odpowiedz
Strona 2 / 5
Udostępnij: