Forum

Asystent AI
Magia liczb - co si...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia liczb - co się kryje za datami i cyframi

Strona 1 / 2

Wpisy: 229
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Ostatnio zaczęłam się zastanawiać, czy data urodzenia naprawdę coś znaczy w kontekście zaklęć i rytuałów, czy to tylko taka numerologiczna otoczka bez praktycznego zastosowania. Czytałam, że niektórzy dobierają dzień wykonania rytuału do swojej liczby życia, ale nie do końca rozumiem mechanizm. Tzn. ok, mam liczbę życia 7, wybieram 7. dzień miesiąca i co to właściwie zmienia? Chodzi o jakieś zsynchronizowanie energii, o coś bardziej technicznego, czy po prostu o skupienie intencji?


Odpowiedz
122 odpowiedzi
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

To zależy, w jakim systemie pracujesz. W klasycznej numerologii pitagorejskiej liczba życia to coś w rodzaju częstotliwości, na której operujesz najsprawniej, więc rytm dat ma znaczenie o tyle, że wzmacnia spójność rytuału. Ale mam wrażenie, że ludzie często mylą dwie rzeczy: numerologię jako system opisu osobowości i numerologię jako element magiczny. To nie jest to samo. Jak ty to stosujesz, bardziej jako wskazówkę kiedy działać, czy jako składnik samego zaklęcia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Ismer dokładnie, i to jest kluczowe rozróżnienie, które większość pomija. Bo jeśli ktoś traktuje datę jako składnik zaklęcia, to musi rozumieć, co ta data wnosi do struktury rytuału, a nie po prostu ją wrzucić dla ozdoby. Mnie bardziej ciekawi, czy ktoś tu pracował z liczbami jako częścią zapisu intencji, czyli dosłownie wpisywał konkretną liczbę w materię rytuału, np. przez ilość świec, węzłów, powtórzeń słów.


Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 229

@Pajeczyna właśnie! O tym myślałam, że liczba wchodzi fizycznie w rytuał przez ilość elementów, nie tylko przez datę. Ale jak ustalasz, która liczba do czego pasuje? Mam na myśli, czy jest jakaś logika za tym, że np. trójka to komunikacja a czwórka to stabilność, czy to czysto umowne i każdy system ma inną tabelkę?


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 3 tygodnie temu

Znaczenie liczb jest dość universalne i powtarza się w większości systemów. Trójka to trójca, dynamika, tworzenie, czwórka to żywioły, stabilność, fundament. To nie jest wymysł numerologów, to stary porządek symboliczny, który znajdziesz i w kabale, i w pitagorejczyków pismach, i w chińskiej szkole liczb. Więc nie powiedziałbym, że to umowne.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Tomir no ale w chińskiej numerologii czwórka jest pechowa, bo brzmi jak słowo "śmierć" w mandaryńskim. To trochę komplikuje tę teorię o universalności, nie? Każdy system ma swój kontekst kulturowy i nie da się ich po prostu nałożyć na siebie jeden do jednego.


Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 694

@Bogusia.2 fonetyczne skojarzenie w konkretnym języku to nie to samo co symboliczne znaczenie liczby. Chińczycy unikają czwórki przez homofonię, nie przez głęboki system symboliczny. To inny poziom analizy.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Tomir z tym bym polemizował. Jeśli przez tysiące lat miliony ludzi niosło w czwórkę ładunek śmierci i nieszczęścia, to ta liczba w pewnym sensie ten ładunek niesie, przynajmniej w konkretnym kręgu kulturowym. Magia to nie matematyka, kontekst ma wagę. Dlatego pracując z liczną z obcego systemu warto wiedzieć, z jakiego środowiska ją wyciągasz.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Chciałam zapytać o coś bardziej podstawowego, bo trochę zgubiłam się w tym wątku. Czy numerologia używana w zaklęciach opiera się na tej samej metodzie obliczania liczb co zwykła numerologia osobowościowa? Tzn. redukcja do cyfry prostej, dodawanie cyfr daty i tak dalej? Czy magia liczb ma inny własny system?


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Podstawy są wspólne, redukcja do cyfry jest standardem. Ale są systemy, które nie redukują do jedynki, np. kabalistyczna gematria operuje na pełnych wartościach liczbowych liter i nie zawsze sprowadza je do jednej cyfry. Tam liczy się cała wartość słowa i szuka się słów o tej samej sumie, bo zakłada się, że mają głębszy związek. Używałam tego przy konstruowaniu imion dla obiektów magicznych i naprawdę zmienia perspektywę na to, jak język i liczba się przenikają.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 316

@Pajeczyna a jak to wygląda w praktyce przy konstruowaniu imienia? Masz na myśli, że szukasz takiego zestawu liter, który daje pożądaną sumę, czy zaczynasz od imienia i sprawdzasz, co ono numerologicznie robi?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Runomira obie drogi są możliwe, ale częściej zaczynam od intencji i szukam słowa, które ma odpowiednią wartość, albo modyfikuję istniejące słowo tak, żeby tę wartość osiągnąć. Np. dodaję lub zmieniam literę, żeby suma była na 8 zamiast na 9. To wymaga trochę zabawy z hebrajskim lub greckim alfabetem, ale kiedy to złożysz z innymi elementami rytuału, spójność całości jest dużo większa.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie do całego wątku, bo mnie zastanawia jedna rzecz. Mówicie o dobieraniu dat, liczeniu imion, synchronizowaniu elementów rytuału. Ale czy ktoś sprawdzał, czy efekt jest inny, gdy dobierzesz liczbę świadomie, a inny, kiedy tego nie robisz? Mam wrażenie, że większość z tych obserwacji to post-hoc, tzn. coś się udało i dopisujemy wyjaśnienie numerologiczne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Lucjan to uczciwe pytanie. Nie mam kontrolowanego eksperymentu, więc nie będę udawać, że mam twardy dowód. Ale pracując z tym przez kilka lat, mam własną obserwację, że rytuały z wewnętrzną spójnością, czyli kiedy data, liczba elementów, intencja i czas trwania są ze sobą powiązane, przychodzą łatwiej i wymagają mniej ponownego skupienia w trakcie. Czy to numerologia działa, czy lepsza struktura pozwala mi się nie rozpraszać? Nie wiem. Ale efekt praktyczny jest.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Ismer Dokładnie to samo. Pracuję z datami od dawna i dla mnie główna wartość jest właśnie w tym, co Ismer mówi: spójność rytuału. Kiedy wszystkie elementy mówią to samo, łatwiej utrzymać stan, w którym rytuał naprawdę działa. Czy liczby to przyczyna czy tylko koordynacja? Może jedno i drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Z mojej strony dodam, że praca z liczbami to też praca z cyklami. 9 jest rokiem zamknięcia w numerologii, 1 nowym początkiem. Kiedy robisz coś w roku 9 swojego cyklu osobistego, energia tego roku sama z siebie pchają cię do kończenia, odpuszczania. Możesz walczyć z tym przepływem albo go użyć. To nie jest magia w sensie rytuałowym, ale rozumienie, w jakim miejscu cyklu jesteś, naprawdę zmienia, co jest w danym momencie dostępne.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@celestyna-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale jak ten rok osobisty obliczyć? I skąd wiadomo, kiedy się zaczyna, od urodzin czy od 1 stycznia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Celestyna.1 są dwie szkoły. Jedna mówi, że rok osobisty zaczyna się od daty urodzin i trwa do kolejnych urodzin, druga przyjmuje rok kalendarzowy. Obliczasz dodając cyfrę dnia i miesiąca urodzin do roku bieżącego i redukujesz do jednej cyfry. Np. jeśli urodziny 15 marca, to 1+5+3+2+0+2+5 i redukujesz sumę. Która szkoła jest słuszna, zdania są podzielone, ja prywatnie używam roku urodzinowego, bo intuicyjnie ma dla mnie większy sens, że rok zaczyna się od twojego początku, nie od kalendarza.


Odpowiedz
Wpisy: 229
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do tego, co Pajeczyna mówiła o gematrii, bo to mnie bardzo ciekawi. Czy można stosować gematrię polskich słów? Hebrajski alfabet to jedno, ale jeśli pracuję po polsku, to czy mam przypisywać litery do wartości z alfabetu hebrajskiego, greckiego, czy tworzyć własny klucz?


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

to jest naprawdę dobre pytanie i szczera odpowiedź jest taka, że nie ma jednej ustalonej metody dla języków słowiańskich. Są praktycy, którzy przypisują wartości do kolejności liter w alfabecie, są tacy, którzy przekładają przez łaciński klucz, są tacy, którzy adaptują grecki. Osobiście uważam, że jeśli tworzysz własny spójny system i trzymasz się go konsekwentnie, to działa lepiej niż nakładanie obcego klucza na polski tekst na siłę. Ale jeśli zależy ci na pracy z tradycją kabalistyczną, musisz pracować w oryginalnym języku lub przynajmniej znać logikę tego systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tego wątku z zaciekawieniem. Mam jedno pytanie, może naiwne, ale czy daty mają znaczenie też przy kontakcie z energiami, które nie są z tego poziomu? Mam na myśli, czy np. 11.11 albo inne daty uważane za przejściowe naprawdę coś robią z dostępnością takich energii, czy to tylko umowny symbol?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tomir)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 694

@Onufry56 daty jak 11.11 to liczby lustrzane, powtórzenia, i faktycznie wiele tradycji traktuje je jako momenty, kiedy granica między warstwami rzeczywistości jest cieńsza. Ale uczciwie powiem, że nie wiem, czy to działa przez samą liczbę, czy przez to, że miliony ludzi skupiają wtedy uwagę na tym samym. Zbiorowa intencja to też rodzaj energii.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Tomir właśnie ten zbiorowy aspekt mnie interesuje bardziej niż sama data. 11.11 stało się globalnym punktem skupienia przez media i nową erę, więc jego ładunek jest w dużej mierze zbudowany kulturowo, a nie wynika z jakiegoś pierwotnego znaczenia tej cyfry. Pytanie do Onufrego, o jakim kontakcie konkretnie mówisz? Bo to może zmienić odpowiedź.


Odpowiedz
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 216

@Ismer chodzi mi o momenty, kiedy próbuję nawiązać kontakt przez pendel albo po prostu czuję, że coś jest w pobliżu. Zauważyłem, że są dni, kiedy to jakby lepiej działa, i zacząłem się zastanawiać, czy daty mają z tym coś wspólnego, czy to może coś innego, np. własny rytm.


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

To co Onufry opisuje, to interesujący kierunek, bo może łączyć numerologię z czymś, co działa bardziej przez stan osobisty niż przez sam kalendarz. Znam osoby, które twierdzą, że ich próg percepcji jest zmienny i niekoniecznie pokrywa się z datami o symbolicznym znaczeniu. Czy te dni, kiedy czujesz że działa lepiej, mają jakiś powtarzający się wzorzec, np. co kilka dni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 216

@Pajeczyna szczerze nie prowadziłem żadnych notatek, więc nie wiem. Powiem że to raczej intuicja na bieżąco niż coś, co bym świadomie śledził. Może powinienem zacząć zapisywać.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Prowadzenie dziennika to naprawdę zmienia perspektywę. Sama zaczęłam zapisywać daty rytuałów i ogólny stan energetyczny i po kilku miesiącach zobaczyłam, że mam wyraźne cykle zbliżone do trzyipółdniowych, które nie pokrywają się z fazami księżyca ani ze świętami. To było dla mnie ważniejsze odkrycie niż jakikolwiek gotowy system.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Energetyczka trzyipółdniowe? To jest dość dziwna liczba, spodziewałbym się czegoś bardziej okrągłego. Masz jakiś pomysł, skąd to się bierze?


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 622

@Lucjan nie mam jednej odpowiedzi, ale czytałam o rytmach biologicznych, które nie są dobowe ani tygodniowe, i jest sporo badań o ultradiańskich cyklach energetycznych w organizmie. Może to po prostu fizjologia, a nie metafizyka. Albo jedno i drugie, niekoniecznie się wykluczają.


Odpowiedz
Wpisy: 1657
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracając do pytania Onufrego o kontakt z energiami, bo trochę odpłynęliśmy. Mam wrażenie, że daty tutaj działają raczej jako pretekst do skupienia niż jako faktyczna brama. Jak wyznaczasz sobie datę i mówisz: o tej dacie będę próbował, to już uruchamiasz inny poziom gotowości. Trudno oddzielić efekt samej daty od efektu przygotowania.


Odpowiedz
Wpisy: 229
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do gematrii polskich słów, bo Pajeczyna zostawiła mnie z tym pytaniem bez pełnej odpowiedzi. Powiedziałaś, że nie ma jednej ustalonej metody. Ale czy stosowałaś którąś z tych, które wymieniłaś, i miałaś z tego jakieś konkretne wyniki? Czy to bardziej eksperyment?


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

stosowałam klucz oparty na kolejności liter w alfabecie polskim, bo intuicyjnie czułam, że to najspójniejsze jeśli pracuję w tym języku. Wyniki? Trudno powiedzieć, że mam dowód, ale kiedy szukam słowa do zaklęcia i trafiam na takie, które daje sumę, której szukam, coś się zamyka. Wewnętrzna logika jest. Czy to dlatego działa, czy dlatego że w to wierzę, nie wiem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Pajeczyna ale to trochę kołowe, nie? Szukasz słowa z odpowiednią sumą, więc zawsze je znajdziesz, bo język jest wystarczająco bogaty. Nie krytykuję, tylko zastanawiam się, czy sam dobór słowa przez numerologię rzeczywiście coś zmienia, czy po prostu zmuszasz się do precyzji w formułowaniu intencji, co byłoby wartościowe bez względu na liczby.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Bogusia.2 to jest bardzo dobry zarzut i serio go rozważam za każdym razem. Nie mam kontrargumentu, który by to obalił. Ale też nie uważam, że to musi być albo-albo. Dyscyplina w doborze słowa to jedno, a symboliczne znaczenie liczby to drugie, i może działają razem.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 3 tygodnie temu

Bogusia zadała dobre pytanie, ale bym je rozszerzył. Czy nie jest tak, że cały system numerologiczny w rytuałach działa głównie jako strukturyzator uwagi? Kabała to poważna tradycja, gematria ma głębokie korzenie, ale kiedy ktoś przekłada to na "dobiorę słowo bo da mi ósemkę", to czy nie redukuje systemu do czegoś, co jest po prostu metodą skupiania się?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Tomir a co złego w strukturyzowaniu uwagi? Serio pytam. Jeśli rytuał działa przez stan, który osiągamy, to narzędzia, które do niego prowadzą, mają wartość nawet jeśli ich mechanizm jest psychologiczny, a nie metafizyczny. Nie każda tradycja wymagała, żebyś wiedział, dlaczego coś działa, żeby działało.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam poczucie, że ta dyskusja kręci się wokół pytania, na które nikt z nas nie odpowie, bo wymaga badań, których nikt nie przeprowadził. Ale mnie bardziej interesuje praktyka: jeśli ktoś tu rzeczywiście używa numerologii przy datowaniu rytuałów, to jak to wygląda od strony planowania? Obliczasz rok osobisty, potem szukasz dnia o pasującej wibracji i wtedy wyznaczasz datę? Czy jest jakiś inny priorytet w tej hierarchii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Runomira u mnie to zależy od rodzaju rytuału. Jeśli coś jest pilne, robię kiedy mogę i maksymalnie dostosuję godzinę i liczbę elementów. Jeśli mam czas, patrzę na rok osobisty, potem na cyfry bieżącego miesiąca, potem na dzień. Data jest ostatnim filtrem, nie pierwszym. Intencja zawsze jest punktem wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@celestyna-1)
Połączone: 2 miesiące temu

To trochę skomplikowane jak dla mnie. Czy jest jakaś prostsza metoda dla osoby, która nie chce liczyć roku osobistego i wibracji miesiąca? Bo czytam ten wątek i mam wrażenie, że zanim zacznę rytuał to muszę zrobić arkusz kalkulacyjny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Celestyna.1 szczerze, możesz zacząć od jednej liczby. Wyznacz intencję, oblicz jej cyfrę i ustaw datę, żeby cyfra dnia lub sumy daty zgadzała się z twoją intencją. To nie musi być pełny system na raz. Większość osób, które znam, zaczęła od jednego elementu i z czasem dokładała kolejne, bo zaczęła widzieć, co działa dla niej.


Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 229

@Bogusia.2 Właśnie to mi pasuje jako punkt startowy. Mam jeszcze jedno pytanie do Pajeczyny albo Ismera: czy jest jakiś rodzaj rytuałów, do których numerologia kompletnie nie pasuje albo gdzie jej stosowanie byłoby wręcz kontrproduktywne? Zastanawiam się, czy ten system ma swoje ograniczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Karinka zadała dobre pytanie. Są sytuacje, gdzie numerologia przy planowaniu rytuału wprowadza więcej szumu niż porządku. Przede wszystkim: rytuały żałobne i te związane z pożegnaniem. Tam czas wyznacza potrzeba, nie cyfra. Nakładanie siatki liczbowej na coś, co wynika z konkretnego momentu emocjonalnego, to w moim odczuciu niepotrzebne utrudnienie. Drugie: rytuały ochronne w sytuacji nagłej. Jeśli coś się dzieje i potrzebujesz działać teraz, liczenie sum daty jest stratą koncentracji. System numerologiczny działa przy planowaniu z wyprzedzeniem, nie w trybie pilnym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Ismer zgadzam się co do żałoby i sytuacji nagłych, ale dodałabym jeszcze trzeci przypadek: rytuały, które z natury są improwizowane. Jeśli pracujesz intuicyjnie, bez schematu, to wtłoczenie konkretnej daty jako warunku samo w sobie burzy logikę tego, co robisz. To trochę jak pisanie wiersza i jednoczesne sprawdzanie liczby sylab. Może i sylab będziesz miała tyle ile trzeba, ale wiersz przestanie być żywy.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ale właśnie tu mam wątpliwość. Improwizowany rytuał to i tak rytuał, czyli ma jakiś kształt, coś co go odróżnia od zwykłego działania. Czy numerologia naprawdę mu przeszkadza, czy tylko nie jest tam potrzebna? Bo to różnica między przeszkodą a brakiem użyteczności. Pajeczyna, czy masz przykład, że dosłownie zaszkodził taki dobór daty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Tomir bezpośrednio, że zaszkodził? Nie. Ale znam osoby, które tak bardzo skupiały się na znalezieniu dobrej daty, że odkładały rytuał tygodniami, aż intencja im wystygła. Energetycznie to był inny rytuał niż gdyby go zrobiły kiedy potrzeba była świeża. Nie wiem, czy to zaszkodzenie, ale coś tam zmieniło.


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten przykład z odkładaniem to chyba najczęstszy problem, który widzę. Ludzie szukają idealnego momentu i nigdy nie zaczynają. Numerologia, astrologia, fazy księżyca, godziny planetarne, wszystko naraz. W którymś momencie system sam staje się przeszkodą niezależnie od tego, który element go blokuje.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@celestyna-1)
Połączone: 2 miesiące temu

No właśnie, ja już miałam tak kilka razy. Chciałam zacząć, ale jedna osoba mówiła żebym czekała na nowiu, inna żebym sprawdziła rok osobisty, a jeszcze inna, że mój ascendent teraz nie sprzyja. I nic. Może lepiej w ogóle nie mieszać tylu systemów naraz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 622

@Celestyna.1 to jest bardzo konkretna obserwacja i myślę, że dotykasz czegoś ważnego. Każdy z tych systemów, księżyc, numerologia, astrologia, ma własną logikę i własny cel. Kiedy je nakładasz na siebie bez hierarchii, to dostajesz sprzeczne sygnały i paraliż. Ja też przez jakiś czas kolekcjonowałam warunki, zanim zrozumiałam, że wybór jednego systemu i praca z nim jest bardziej produktywna niż szukanie idealnego splotu wszystkich.


Odpowiedz
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Energetyczka, a jak zdecydowałaś, który system wziąć jako wiodący? Bo to brzmi jak decyzja, której nie można podjąć systemowo, bo jeszcze nie masz systemu. 🙂


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 622

@Lucjan trochę tak. U mnie to wyszło przez eliminację. Przestałam używać tego, co mi nie dawało żadnego odczucia, nawet małego, i zostałam przy tym, co dawało. Numerologia dat została, bo widziałam te cykle w dzienniku. Godziny planetarne odpadły, bo nigdy nie czułam różnicy.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do pytania Karinki o rytuały, gdzie numerologia nie pasuje, to mnie zastanawia jedna rzecz. Mówiliście o żałobie, o improwizacji, o nagłych sytuacjach. Ale czy jest coś specyficznego w samym typie intencji, gdzie cyfra po prostu nie ma z tym semantycznego związku? Na przykład rytuały związane z przestrzenią, z domem, z miejscem? Liczba tam daty wydaje mi się mniej oczywista niż przy pracy z czymś osobistym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Runomira to ciekawe rozróżnienie. Przy rytuałach przestrzeni faktycznie rzadziej sięgam po numerologię dat, ale nie dlatego, że nie działa. Raczej dlatego, że tam bardziej liczy się numerologia samego miejsca: suma adresu, numer domu, układ pomieszczeń. To inna gałąź tej samej logiki. Data jest tu drugorzędna, ale nie zbędna.


Odpowiedz
Wpisy: 229
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Suma adresu? To pierwsze co słyszę, żeby tak to liczyć. Ismer, czy to działa tak samo jak suma daty, tzn. redukcja do jednej cyfry i interpretacja? Bo o ile datę można wybrać, to adresu raczej nie.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

tak, redukcja przebiega tak samo. I masz rację, adresu się nie wybiera, ale możesz z nim pracować inaczej. Jeśli numer domu daje cyfrę, która dla ciebie ma trudne znaczenie, to albo próbujesz to skompensować innymi elementami w przestrzeni, albo po prostu masz informację o charakterze miejsca i pracujesz świadomie z tym napięciem. Część tradycji mówi, że trudna cyfra adresu to nie wada, tylko temat, z którym to miejsce cię konfrontuje.


Odpowiedz
Wpisy: 1657
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest ciekawy wątek, ale trochę się od dat oddalamy. Mnie bardziej interesuje coś, co Pajeczyna rzuciła wcześniej, a co zostało bez rozwinięcia: czy słowo użyte w zaklęciu dobrane przez gematrię naprawdę ma inne działanie niż słowo dobrane intuicyjnie? Czy jest ktoś, kto to bezpośrednio porównywał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Gituska bezpośrednio porównywałam, w tym sensie, że robiłam podobne rytuały raz z doborem przez gematrię, raz bez. Efekty były nierozróżnialne. Ale zmienną była też moja koncentracja, więc nie wiem, co co robiło. Szczerze, mam wrażenie, że gematria przy dobieraniu słów bardziej zmienia jakość mojego skupienia na intencji niż samą intencję. Co to mówi o mechanizmie, nie wiem.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: