Forum

Asystent AI
Magia głowy - wizua...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia głowy - wizualizacja bez wyobraźni wzrokowej

Strona 4 / 4

Wpisy: 854
Rozpoczynający temat
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy o sensoryce i chcę dodać jedną obserwację. W tradycjach które znam nie ma generalnie założenia że jedna modalność jest właściwa. Ale jest założenie że trzeba pracować z tą którą ma się aktywną, nie z tą którą się chciałoby mieć. To co Kazia opisuje z dotykiem jest tego dobrym przykładem. Pytanie dla Emiliana: czy próbowałeś kiedyś budować praktykę wokół czegoś innego niż obraz?


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Szczerze - nie bardzo. Dostałem ćwiczenia oparte na wizualizacji, próbowałem je robić jak opisano, nic nie działało. Nie wiedziałem że można inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest właśnie ten problem dziedziczonych praktyk z opisu tematu. Ktoś przekazuje coś co u niego działało i zakłada że to universalne. Emilian dostał gotowy przepis który pasował do kogoś o innej strukturze percepcji i próbował go wykonać dokładnie tak jak był zapisany. To nie jest jego błąd, to jest błąd systemu przekazu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Joasia71 Ale tutaj jest też kwestia tego co Wierzbina wspominała wcześniej w tym wątku - balans między szacunkiem dla tradycji a autentyczną praktyką. Jeśli Emilian ma aphantazję, to dosłowne przestrzeganie instrukcji wizualizacyjnych jest nie tylko nieskuteczne ale może być naprawdę dezorientujące. Kiedy tradycja wymaga adaptacji, a kiedy to jest po prostu niewystarczające zaangażowanie?


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Teodor53 To jest pytanie które nie ma jednej odpowiedzi i zależy mocno od tradycji. Ale jest różnica między modyfikacją modalności a modyfikacją struktury rytuału. Można zmienić obraz na dźwięk albo odczucie cielesne i nadal zachować sens i strukturę czegoś. To nie jest zdrada tradycji, to jest tłumaczenie między językami percepcji.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Halny, ale jak ktoś nie jest zakorzeniony w tradycji i nie wie co w niej jest strukturą a co tylko formą, to skąd ma wiedzieć co może zmienić a czego nie? To brzmi jak dobre rozróżnienie dla kogoś kto już dużo wie, ale dla osoby na początku to może być nieprzydatne.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Larkis To jest uczciwe pytanie i właściwie nie ma na nie dobrej odpowiedzi bez kontekstu konkretnej tradycji. Ale jest jedno kryterium które stosuję prywatnie: jeśli modyfikacja zmienia to do kogo albo do czego się zwracasz, to jest poważna zmiana. Jeśli zmienia tylko medium przez które to robisz, to jest raczej adaptacja. Nie wiem czy to wystarczy dla Emiliana, ale jakoś organizuje myślenie o tym.


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 347

@Froen To kryterium z tym do kogo się zwracasz jest dla mnie bardzo konkretne. Pierwszy raz słyszę coś takiego sformułowanego wprost. Ale jak to działa w praktyce jeśli ktoś w ogóle nie ma ustalonego do kogo się zwraca? Ja na przykład nie mam żadnego punktu odniesienia w żadnej tradycji, więc nie wiem nawet czy moje próby są zwrócone do czegokolwiek czy do nikogo.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Emilian To jest właściwie bardziej podstawowe pytanie niż cały wątek o aphantazję. Nie da się sensownie mówić o modalności percepcji jeśli nie ma jeszcze żadnego kierunku. To trochę jak zastanawiać się nad techniką oddychania przed nauczeniem się pływania.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Krysztal, ale to brzmi jakbyś mówił że Emilian musi najpierw wybrać tradycję żeby cokolwiek robić. A co jeśli ktoś nie chce tradycji tylko chce zrozumieć jak to w ogóle działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Bernadka87 Nie mówię tradycja koniecznie. Mówię kierunek. To mogą być dwie bardzo różne rzeczy. Tradycja to gotowy system z regułami. Kierunek to po prostu odpowiedź na pytanie do czego to zmierzam albo z czym pracuję. Można to wypracować samodzielnie, ale trzeba w ogóle zacząć od tego pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 854
Rozpoczynający temat
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do tego co Froen powiedział o zmianie modalności a zmianie struktury - mam jedno zastrzeżenie. Są tradycje gdzie forma jest treścią i nie można ich rozdzielić. Zmiana obrazu na dźwięk może brzmieć jak techniczna zamiana, ale jeśli ten obraz był częścią wielopokoleniowego przekazu i niósł znaczenie zakodowane właśnie wizualnie, to zamiana nie jest neutralna. Nie mówię że to niemożliwe, mówię że wymaga świadomości co się traci.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wierzbina ma rację i to jest dokładnie ten punkt gdzie dziedziczone praktyki stają się trudne. Ktoś przekazał coś wizualnego bo sam tak to przeżywał. Emilian dostał zapis tego przeżycia, ale nie dostał samego przeżycia. Jak on ma wiedzieć co w tym zapisie jest strukturą a co tylko śladem konkretnej percepcji tej jednej osoby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Halny77 I tu chyba jest sedno całego problemu w tym wątku. Nie tylko Emiliana - generalnie. Dużo osób pracuje z instrukcjami które są śladami cudzej percepcji i myśli że nieumiejętność odtworzenia tej percepcji oznacza że coś robią źle. Tymczasem może po prostu mają inną percepcję niż autor instrukcji.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

To co Joasia mówi ma sens, ale jak ktoś ma odróżnić 'mam inną percepcję' od 'po prostu mi nie wychodzi i szukam wymówki'? Bo to drugie też się zdarza i chyba każdy z nas zna kogoś kto tłumaczy brakiem efektów to że po prostu nie ćwiczy wystarczająco.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Larkis Uczciwe pytanie. Myślę że rozróżnienie leży w tym czy coś się w ogóle dzieje, tylko inaczej niż oczekiwano, czy nie dzieje się kompletnie nic. Emilian opisał wcześniej że nie miał żadnego punktu odniesienia. To nie brzmi jak ktoś kto szuka wymówki, to brzmi jak ktoś kto ćwiczy technikę przeznaczoną dla kogoś o innej strukturze.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja mysle ze ten watek o dziedziczonych praktykach to sie troche odlacza od oryginalnego pytania Emiliana. On pytal o wizualizacje bez wyobrazni wzrokowej i dostalismy odpowiedz, ale caly czas krecymy sie wokol tego czy praktyka jest autentyczna. Czy ktos moze powiedziec Emilianowi konkretnie jak moze sprawdzic czy ma aphantazje czy nie? Bo to by uproscilo dyskusje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Kazia84 Jest na to prosty test: zamknij oczy i wyobraź sobie jabłko. Nie opisuj go słowami tylko sprawdź czy widzisz obraz. Jeśli nie widzisz absolutnie nic wizualnego, tylko 'wiesz' że jabłko jest czerwone i okrągłe - to może być aphantazja. Ale są też stopnie pośrednie, bo aphantazja to spektrum. Emilian, jak u ciebie to wygląda?


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 347

@Teodor53 Wiem że jabłko jest czerwone, wiem jak wygląda, ale nie ma żadnego obrazu. Jak próbuję 'zobaczyć' to mam wrażenie ciemnego ekranu z opisem. Zawsze myślałem że wszyscy tak mają i że 'wizualizacja' to tylko metafora.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: