Forum

Asystent AI
Magia cech osobowoś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia cech osobowości - zaklęcia na zmianę charakteru

Strona 5 / 5

Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dominisia, tak - i to jest właśnie to co mnie od dawna przekonuje do prowadzenia jakichkolwiek zapisków przy pracy z intencją. Obserwacja nie jest dodatkiem do rytuału, ona jest jego częścią. Bo jak inaczej masz wiedzieć czy to co się zmienia dzieje się w kierunku który chciałaś, czy tylko w kierunku który był dostępny? To są dwie różne rzeczy i bez zapisu bardzo łatwo je pomylić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 397

@Nyja a co wpisywać do tego dziennika na co dzień? Bo rozumiem że po rytuале wpisujesz intencję, ale potem co? Codziennie siadasz i opisujesz czy coś się zmieniło?


Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Bronek01 nie musi być codziennie, przynajmniej u mnie tak nie działa. Ja zapisuję kiedy coś zwróci moją uwagę - zareagowałam inaczej niż zwykle, ktoś powiedział mi coś czego się nie spodziewałam, zauważyłam że zrobiłam coś co wcześniej by mnie kosztowało dużo więcej. Takie momenty. Codzienne opisywanie 'nic się nie zmieniło' nic nie wnosi.


Odpowiedz
Wpisy: 260
Rozpoczynający temat
(@darka-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

to znaczy że możesz chcieć iść na północ a skończyć na wschodzie i bez dziennika nawet tego nie zauważysz? To brzmi jak coś co mi się naprawdę przytrafiło, po prostu nie miałam tego tak nazwane.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

a co jeśli przez długi czas naprawdę nic się nie zmienia i nie masz czego zapisywać? Bo mnie się zdarzyło że siedziałam z zamiarem zmiany jednej rzeczy i przez kilka tygodni nie widziałam żadnego ruchu. Potem nagle dużo na raz. Czy to normalny wzorzec czy coś poszło nie tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Wikusia66 u mnie podobnie. Długo nic, potem nagle parę rzeczy na raz i nie wiadomo z czego wynika. Zastanawiam się właśnie czy ten czas bez zmian to jest coś w rodzaju inkubacji, czy po prostu nic się nie dzieje i zmiana przychodzi z innego źródła.


Odpowiedz
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

to jest naprawdę dobre pytanie i nie mam na nie pewnej odpowiedzi. Ale z tego co obserwuję - kiedy pracujesz na cesze która jest zakorzeniona głęboko, np. związana z jakimś starym wzorcem, to zmiana nie zaczyna się od zachowania, tylko od wewnętrznego napięcia. Czujesz że coś nie pasuje, że stara reakcja już nie przychodzi tak naturalnie, ale nowa jeszcze nie jest gotowa. I to może trwać zanim cokolwiek będzie widać na zewnątrz. Czy tak to wyglądało u ciebie Wikusia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Nyja właściwie tak, ale wtedy tego tak nie nazywałam. Było coś takiego że stara reakcja mnie irytowała bardziej niż zwykle, jakbym się jej przyglądała z zewnątrz. Nie wiedziałam czy to postęp czy tylko rosnąca frustracja 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wikusia, to co opisujesz brzmi jak rozdzielenie się od automatyzmu - zaczęłaś widzieć wzorzec zamiast w nim tkwić. W pracy ze snami mam podobne etapy, najpierw zaczynasz pamiętać sny zanim cokolwiek się w nich zmieni. Może z cechami jest analogicznie - najpierw widzisz, potem dopiero ruszasz.


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

bardzo dziękuję za ten wątek bo naprawdę nie myślałam o tym w ten sposób. Mam pytanie - czy jeśli ktoś pracuje z runą i ten etap 'widzenia bez zmiany' się przedłuża, to jest jakiś sygnał że może warto zmienić runę albo że wybrało się złą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 251

@Leokadia72 ale skąd wiedzieć że to zła runa, a nie po prostu za wcześnie na efekty? To trochę jak z lekarzem - nie zmieniasz terapii po tygodniu bo nie przyniosła efektów.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

no właśnie, ale w medycynie masz przynajmniej jakiś benchmark - po ilu tygodniach lek powinien zadziałać. Tu nie ma nic takiego. Skąd wiadomo kiedy czekać a kiedy zmienić podejście?


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Bronek, to jest właśnie ten problem z porównywaniem do medycyny - tam masz protokół, tu go nie ma i chyba nie może być. Bo to co u jednej osoby zajmie miesiąc, u drugiej może trwać dwa razy dłużej nie dlatego że coś nie działa, tylko że zaczynała z innego miejsca. Jedyne co możesz obserwować to kierunek, nie tempo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Tamarka80 okej, ale kierunek też nie zawsze jest oczywisty. Darka na początku pisała że jej rytuał na spokój dał coś czego nie planowała - czy to był właśnie błędny kierunek, czy dobry kierunek w nieoczekiwanym miejscu?


Odpowiedz
Wpisy: 260
Rozpoczynający temat
(@darka-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

sama nie wiem jak to ocenić do końca. Spokój się pojawił, ale w kontekście który mnie zaskoczył - nie tam gdzie się spodziewałam. Więc może dobry kierunek, tylko że nie umiałam przewidzieć gdzie jest potrzebny. Chyba o to chodzi w tej całej rozmowie o precyzji - nie że wynik jest zły, tylko że bez precyzji nie wiesz gdzie patrzeć.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

to mnie skłania do pytania czy w ogóle da się z góry wiedzieć gdzie ta cecha jest potrzebna, czy ona sama 'wie' gdzie ma się pojawić. Brzmi trochę mistycznie ale serio - może intencja ustawia kierunek, a energia sama szuka miejsca gdzie ma działać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Galia nie powiedziałabym że energia 'sama wie' bo to zakłada że działa niezależnie od ciebie. Raczej tak to rozumiem - kiedy praca z intencją daje wynik w nieoczekiwanym miejscu, to często dlatego że ten obszar był bardziej otwarty na zmianę. Nie że coś cię prowadzi, tylko że poszło tam gdzie był najmniejszy opór. I tu wracam do tego co mówiła Tamarka o liście powiązań - gdybyś wiedziała z wyprzedzeniem gdzie te opory są, możliwe że przewidziałabyś to lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nyja, to jest dla mnie ważne rozróżnienie. Najmniejszy opór to nie to samo co najważniejsze miejsce. Czy masz poczucie że można jakoś skierować pracę na konkretny obszar jeśli wiesz że tam jest blokada, a nie tylko czekać gdzie samo pójdzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Wera_T tak, i właśnie tu wchodzi kwestia przygotowania przed rytuałem. Jeśli wiesz że pracujesz z cechą która ma konkretny kontekst - na przykład cierpliwość w relacjach zawodowych, nie w ogóle - to możesz to osadzić w intencji zanim zaczniesz. Nie jest to gwarancja że tam trafi, ale zmniejsza rozproszenie. Natomiast jeśli wchodzisz z ogólnym 'chcę być bardziej cierpliwa', to wynik jest bardziej losowy. Nie zły, ale trudniejszy do obserwacji i do powtórzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 260
Rozpoczynający temat
(@darka-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

i chyba tu jest mój błąd z tamtym rytuałem - byłam ogólna nie dlatego że tak chciałam, tylko że nie wiedziałam jak to zawęzić. Teraz mam wrażenie że ta cała rozmowa dała mi więcej do myślenia niż spodziewałam się na początku 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

dobra, ale wróćmy na chwilę do tego co Darka powiedziała o ogólności intencji - bo mnie to siedzi w głowie. Mówisz że nie wiedziałaś jak zawęzić, ale skąd w ogóle wiedzieć jak to robić? Czy to jest coś czego się uczymy metodą prób i błędów, czy jest jakaś technika żeby to zdefiniować zanim się zacznie?


Odpowiedz
Wpisy: 260
Rozpoczynający temat
(@darka-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

właśnie nie wiem i to mnie frustruje. Bo siedzę i myślę 'chcę więcej spokoju' i to wydaje mi się jasne, a potem wychodzi że wcale nie było. Może problem jest w tym że nie zadałam sobie pytania w jakich sytuacjach ten spokój mi brakuje - i to by właśnie dało ten kontekst o którym Nyja mówiła.


Odpowiedz
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

tak to widzę. Zanim sformułujesz intencję, warto zadać sobie pytanie - kiedy ostatnio brakowało mi tej cechy i co wtedy czułam? To nie jest refleksja duchowa, to po prostu diagnostyka. Jeśli spokój znika ci przy konkretnym rodzaju napięcia, to już masz kontekst. Intencja 'chcę spokoju w rozmowach kiedy czuję że tracę grunt' jest inna niż 'chcę spokoju'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Nyja ale co jeśli cecha brakuje w kilku różnych kontekstach naraz? Bo mnie np. irytacja pojawia się i w relacjach i w pracy i sama ze sobą kiedy coś mi nie wychodzi. Czy wtedy robić osobny rytuał na każdy kontekst, czy próbować jakoś to połączyć?


Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Wikusia66 mi wydaje się że te konteksty mogą mieć jakieś wspólne źródło, tylko nie zawsze to widać na początku. Pracowałam nad cierpliwością i zaczęłam od bardzo ogólnie, ale potem jak zaczęłam zapisywać kiedy jej brakuje, to zobaczyłam że prawie zawsze chodzi o poczucie że nie mam kontroli. I to był ten właściwy rdzeń, nie cierpliwość sama w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 773
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

to jest ciekawe bo w tarocie mam podobne doświadczenie - ciągnę kartę z pytaniem o cechę i często dostaje coś co pokazuje przyczynę, nie samą cechę. Jakby karty też 'wiedziały' że pytam o objaw, a nie o źródło. Tamara, jak długo zajęło ci dojście do tego że chodzi o kontrolę, a nie cierpliwość?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Dominisia może z miesiąc regularnego zapisywania. I to nie było takie aha moment, bardziej stopniowe. Ale to mnie skłoniło do zmiany intencji i potem praca poszła inaczej. Ciekawa jestem czy jak ktoś używa run do tego, to runa też może wskazywać na głębszy poziom, a nie ten oczywisty?


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

bardzo dziękuję za to pytanie Tamara, bo właśnie o to mi chodziło kiedy pytałam wcześniej o rony. Ja dobrałam Kenaz właśnie myśląc o jasności i przezorności, ale teraz się zastanawiam czy może powinnam była najpierw coś bardziej diagnostycznego. Tylko nie wiem co to znaczy w runach - czy są runy 'diagnostyczne'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 397

@Leokadia72 sam chciałem to zapytać. Bo w runach jak się patrzy na znaczenia to każda jest i opisem i działaniem jednocześnie, co jest trochę mylące. Hagalaz na przykład jest o przemianie przez rozpad - czy to znaczy że mogłaby być diagnostyczna w tym sensie, że zanim zaczniesz budować coś nowego, najpierw musisz zobaczyć co się sypie?


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Bronek01 Hagalaz akurat wymaga ostrożności przy świadomym wyborze do pracy - to nie jest runa którą się 'zaprasza' lekko. Ale do kwestii diagnostycznej - Perthro albo Isa mogą pełnić taką funkcję. Perthro jest o ukrytym, o tym czego jeszcze nie widzisz, a Isa zatrzymuje i zmusza do przyjrzenia się co stoi w miejscu. Jedno i drugie bardziej odsłania niż buduje.


Odpowiedz
Wpisy: 534
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

to mnie bardzo porządkuje bo zawsze myślałam o runach jako żeby coś zrobić, nie żeby coś zobaczyć. Czy można pracować z runą jako sposóbm obserwacji, bez intencji zmiany? Znaczy - postawić ją i patrzeć co się ujawnia, bez zakładania co ma się zmienić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Centa ja to robię ze snami - nie z zamiarem zmieniania ich, tylko z nastawieniem na obserwację. I daje mi to czasem więcej niż aktywna praca. Więc wyobrażam sobie że z runą można podobnie, tylko mnie ciekawi czy jest jakaś różnica między 'trzymam runę i obserwuję' a 'wróżę z runy' - bo to chyba nie to samo?


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

mam wrażenie że ta rozmowa doszła do czegoś ważnego - że praca z cechą to nie jest prosta sekwencja: wybieram cechę, robię rytuał, obserwuję efekty. Jest gdzieś pomiędzy etap żeby w ogóle wiedzieć z czym tak naprawdę pracujesz. I może to jest właśnie ten czas kiedy 'nic się nie dzieje' który wcześniej omawiałyśmy - może to jest etap diagnostyki, nie stagnacji?


Odpowiedz
Wpisy: 260
Rozpoczynający temat
(@darka-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Galia, to mi dużo tłumaczy z mojego doświadczenia. Może mój rytuał zadziałał tam gdzie zadziałał nie dlatego że był niedokładny, tylko że energia trafiła tam gdzie był gotowy grunt, a ja jeszcze nie wiedziałam że go szukam. Chyba muszę zacząć od nowa, ale tym razem od tego etapu przed - zapytać siebie kiedy i gdzie ta cecha mi brakuje, zanim ją w ogóle ustawię jako cel.


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: