Forum

Asystent AI
Magia a sen - wpływ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia a sen - wpływ na pracę nocną i wspomnienia ze snów

Strona 1 / 6

Wpisy: 254
Rozpoczynający temat
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam trochę dziwne pytanie, ale nie wiem gdzie indziej to wrzucić. Zacząłem ostatnio interesować się rytuałami ochronnymi, coś tam próbowałem robić wieczorami przed snem. I zauważyłem, że albo w ogóle nie śnię (tzn. nie pamiętam), albo śnię tak intensywnie, że rano czuję się gorzej niż przed pójściem spać. Nie wiem, czy to ma związek z tymi rytuałami, czy po prostu mój sen się posypał niezależnie. Ktoś miał coś podobnego?


Odpowiedz
249 odpowiedzi
Wpisy: 160
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

To akurat całkiem częste. Jak zaczniesz cokolwiek robić energetycznie wieczorem, sen reaguje. Mnie interesuje co konkretnie robiłeś - czy to był rytuał z ogniem, z kamieniami, coś z dymem? Bo to ma znaczenie dla tego, co się dzieje w nocy. Nie każda praca energetyczna przed snem daje ten sam efekt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Nekromantka98 Robiłem coś z kamieniami, kładłem turmalin czarny przy łóżku i miałem zapalony kadzidełko. Żadnego ognia. Trwało to jakieś 15 minut, starałem się skupić na odcięciu od tego co złe w ciągu dnia. Brzmi banalnie, ale czytałem, że tak się robi.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja bym jeszcze zapytała o porę. Bo jest różnica między zrobieniem czegoś godzinę przed snem a robieniem tego już prawie w łóżku. Sama kiedyś robiłam krótką pracę z czakrami tuż przed zaśnięciem i przez kilka nocy miałam sny tak naładowane emocjami, że budziłam się z sercem bijącym jak szalone. Przestawiłam to na wcześniejszą porę i problem zniknął.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@astral00)
Połączone: 2 lata temu

Turmalin przy łóżku to nie jest tak oczywiste jak się wydaje. On mocno odpycha, działa jak filtr, i dla niektórych osób ta intensywność potrafi dosłownie rozbić sen. Nie mówię, że źle go używasz, ale czy próbowałeś odsunąć go od miejsca, gdzie śpisz? Przesunąć do rogu pokoju zamiast przy głowie?


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

A ja myślałam że turmalin jest właśnie do sypialni, tyle razy czytałam że pomaga spać. To teraz nie wiadomo komu wierzyć 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astral00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Bernadka87 On pomaga niektórym, innym przeszkadza. To nie jest tak, że kamień działa tak samo na każdego. Część osób jest po prostu bardziej wrażliwa na jego energię i efekt jest odwrotny do zamierzonego. Dlatego nie ma jednej reguły.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Kadzidło mnie bardziej zastanawia niż kamień. Jakie konkretnie? Bo niektóre żywice i zioła przy spalaniu działają pobudzająco na układ nerwowy, nawet jeśli intencja jest ochronna. Dym z piołunu na przykład - klasyka do snów i jasnowidztwa, ale przed snem potrafi wywołać bardzo chaotyczne sny, niekoniecznie przyjemne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Nekromantka98 Zwykłe kadzidełko, takie z sandalem, kupione w sklepie ze zdrową żywnością. Nic specjalnego. Ale teraz się zastanawiam, czy składu w ogóle nie sprawdzałem i może jest tam coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Sandal sam w sobie jest raczej spokojny, działa wyciszająco. Ale te gotowe kadzidełka ze sklepów często mają dodane syntetyczne aromaty i wiążące substancje, które przy spalaniu wydzielają zupełnie co innego niż czysta żywica. To może brzmieć technicznie, ale naprawdę ma to znaczenie dla jakości powietrza w sypialni, a tym samym dla snu. Nie jest to magia, to chemia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Heksanka54 No właśnie, to jest ten problem, że ludzie kupują coś z ładną nazwą i zakładają, że skład jest odpowiedni. A potem dziwią się, że coś nie gra. Ja od lat używam wyłącznie sypanych ziół albo żywic na węgielku, i różnica jest spora.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego snu i pamiętania - mnie zastanawia inna rzecz. Jasiek napisał, że albo nic nie pamięta, albo pamięta za dużo i jest zmęczony. To jest ciekawy rozrzut. Bo te dwa stany mogą wskazywać na coś innego niż sama praca energetyczna - może po prostu fazy snu są rozregulowane i nie ma to związku z rytuałem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 486

@Wrozbitka A czy jedno wyklucza drugie? Możliwe, że sen był rozregulowany wcześniej i rytuał tylko to uwydatnił, nie spowodował. Jasiek, od jak dawna masz te noce? Zaczęło się dokładnie z rytuałami, czy były już wcześniej jakieś problemy?


Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Ilonka65 Szczerze? Wcześniej po prostu nie zwracałem uwagi na sny. Jak zacząłem robić te rytuały, to zacząłem też bardziej analizować to, co się dzieje w nocy. Więc może zawsze tak śniłem, tylko teraz to rejestruję.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

To jest ważna uwaga. Intencja obserwacji zmienia to, co obserwujesz - albo raczej to, co pamiętasz. Jest sporo badań dotyczących prowadzenia dziennika snów, które pokazują, że sam akt zapisywania czy obserwowania snów zwiększa ich zapamiętywanie dosłownie po kilku dniach. Mózg zaczyna priorytetyzować ten material podczas konsolidacji pamięci. Więc to niekoniecznie więcej snów, tylko więcej wspomnień o snach.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale czy to nie jest właśnie cel? Że te rytuały mają otworzyć ten kanał? Gdzieś czytałam, że praca nocna to osobna dziedzina i że sen jest momentem, kiedy można więcej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Bernadka87 Praca nocna to tak, ale to wymaga świadomości i jakiegoś przygotowania. Nie każdy rytuał ochronny automatycznie otwiera na pracę nocną. To są dwie różne rzeczy. Można chronić przestrzeń snu i przy okazji świadomiej śnić, ale jedno nie wynika z drugiego automatycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Mnie natomiast zastanawia co Jasiek miał na myśli pisząc, że czuje się gorzej rano. Gorzej jak zmęczony fizycznie, czy bardziej taki jakby psychicznie przepracowany? Bo to może różnie wskazywać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Wrozbitka Bardziej to drugie. Nie jakiś ból mięśni, tylko takie poczucie, jakby głowa nie zdążyła się wyłączyć przez całą noc. Jakbym w tych snach coś robił, a nie odpoczywał.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

To może być kwestia czakry trzeciego oka albo gardła, które zostają aktywne kiedy nie powinny. Nie mówię, żebyś teraz wchodził w czakrową analizę, ale jeśli masz wrażenie że głowa pracuje przez całą noc, to warto przed snem zrobić coś uziemiającego, a nie ochronnego. Ochrona dobrze, ale uziemienie najpierw.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@astral00)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie to chciałem zasugerować. Ochrona bez uziemienia to trochę jak zamykanie okna w naelektryzowanym pokoju. Problem zostaje w środku. Spróbuj dodać coś z ziemią - dosłownie, wyjście boso na trawę jeśli masz taką możliwość, albo praca z czymś z grupy kamieni uziemiających, zanim zaczniesz rytuał ochronny.


Odpowiedz
Wpisy: 254
Rozpoczynający temat
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

No to chyba muszę przeprosić się z ziemią, bo brzmi logicznie - zamykam coś, ale nie wypuszczam. Tylko że boso po trawie to teraz raczej nie opcja, środek nocy. Czy to musi być dosłownie przed samym spaniem, czy wystarczy po południu zrobić to uziemienie?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@astral00)
Połączone: 2 lata temu

Niekoniecznie tuż przed, ale im bliżej, tym lepiej. Po południu to trochę za wcześnie, bo zdążysz się znowu nakręcić wieczorem. Jeśli nie ma trawy, to jest opcja z halitem albo jaspisem czerwonym - klasyczne kamienie ziemi, nie filtrujące jak turmalin, tylko dosłownie sprowadzające w dół. Połóż na podłodze koło łóżka, nie przy głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

A skąd wiadomo, że problem jest z uziemieniem, a nie po prostu z tym, że Jasiek jest teraz na etapie, kiedy coś się w nim otwiera i to po prostu tak wygląda na początku? Czasem ta intensywność snów jest właśnie tym momentem przejścia, nie czymś do naprawienia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Wrozbitka Niby tak, ale jeśli ktoś budzi się zmęczony i ma poczucie, że głowa pracowała przez całą noc, to nie ma powodu mówić mu, że to zdrowe tylko dlatego, że może być 'momentem przejścia'. Jedno nie wyklucza drugiego, ale zmęczenie to zmęczenie.


Odpowiedz
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Stefcia04 Zgadzam się, że zmęczenie jest realnym sygnałem, ale też zastanawiam się - Jasiek, czy to zmęczenie jest codziennie od początku rytuałów, czy zdarza się na przemian z normalnymi nocami? Bo jeśli to faluje, to jest inaczej niż kiedy jest stały stan.


Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Nekromantka98 Raczej nie każda noc. Jak pomyślę wstecz, to chyba co trzecia, może co czwarta noc jest taka gorsza. Pozostałe są w miarę normalne, może nawet śpię lepiej. Nie pomyślałem o tym wcześniej, żeby to jakoś śledzić.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

To jest ważna informacja. Jeśli co trzecia noc jest gorsza, to warto by zobaczyć, czy jest jakiś wzorzec - czy to po konkretnym rytuale, po konkretnym dniu, po zjedzeniu czegoś ciężkiego wieczorem. Serio, zapis nawet w zwykłym notatniku przez dwa tygodnie dałby więcej odpowiedzi niż jakakolwiek analiza na forum.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 486

@Heksanka54 To akurat jest ten sam mechanizm co z dziennikiem snów - sam fakt zapisywania zmienia percepcję. Tylko tutaj jeszcze można wyłapać korelacje, które inaczej w ogóle by nie wyszły. Jasiek, próbowałeś w ogóle kiedyś prowadzić jakikolwiek dziennik, niekoniecznie snów?


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

A ja mam inne pytanie - skoro co trzecia noc jest gorsza, to dlaczego w ogóle kontynuujesz te rytuały? Mnie by to zniechęciło. Czy jest jakiś konkretny efekt, który chcesz osiągnąć, że nie odpuszczasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Bernadka87 Bo te dobre noce są naprawdę inne. Trudno to opisać - jakbym spał głębiej, a jednocześnie coś z tych snów zostaje ze mną rano. Nie w sensie fabuła, ale jakieś odczucie. Więc mam wrażenie, że coś działa, tylko nie zawsze i nie zawsze dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz - że zostaje odczucie, nie fabuła - jest chyba bardziej charakterystyczne dla głębokiego snu delta niż dla etapu REM, gdzie mamy właśnie te śniące narracje. Jeśli rytuał rzeczywiście wpływa na jakość snu, może przesuwa proporcje między fazami? Tego nie zmierzysz bez poligrafii oczywiście, ale brzmi sensownie jako hipoteza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astral00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Wrozbitka A czy w tradycji lucid dreaming nie mówi się o czymś podobnym? Że praca z intencją przed snem wydłuża hypnagogię i zmienia wejście w sen - przez co pierwsza część nocy jest płytsza, ale głęboki sen przychodzi mocniej później? Nie pamiętam gdzie to czytałem, ale miało ręce i nogi.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Jest coś takiego w piśmiennictwie. Stephen LaBerge pisał o tym w kontekście WILD i MILD - że techniki intencjonalne przed snem opóźniają zapadanie w głęboki sen, ale nie skracają go. Efektem może być właśnie to, że ktoś czuje się rano albo świetnie albo dziwnie, zależy od tego, jak długo spał łącznie.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Tylko że to jest podejście zachodnie, oparte na cyklu snu jako biologii. W kontekście pracy energetycznej jest jeszcze inna warstwa - to co dzieje się w snach to nie tylko fazy mózgowe, ale też przemieszczanie się świadomości. I to jest właśnie ta część, która może wyczerpywać, bo ciało śpi, ale coś innego nie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Stefcia04 Tylko jak to rozróżnić w praktyce? Serio pytam, bo to mnie interesuje. Jeśli ktoś budzi się zmęczony, to skąd ma wiedzieć, czy to kwestia zaburzonego snu biologicznego, czy tej 'drugiej warstwy' jak to nazwałaś?


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Nekromantka98 Nie ma jednej odpowiedzi, ale są sygnały. Jeśli ktoś budzi się zmęczony, ale sen był długi i ciągły - to raczej wskazuje na to drugie. Jeśli budzi się kilka razy, widzi sny w kółko i ma głowę ciężką jak po niedoborze snu - to bardziej biologiczne. U Jaśka brzmi jak to pierwsze, bo sam napisał, że śpi, ale jakby coś robił.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Jasiek, pamiętasz czy masz jakieś momenty w nocy, kiedy się wybudzasz i od razu zasypiasz? Albo takie pół-przebudzenia gdzie jesteś gdzieś między snem a jawą przez chwilę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Ilonka65 Chyba tak, ale nie jestem pewien, czy to nowe czy zawsze tak miałem. Mam wrażenie, że kilka razy w nocy jest taki moment, kiedy jestem świadomy że śpię, ale się nie budzę do końca. Czy to ma znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz to hypnopompia albo wejście w świadome śnienie bez pełnego przebudzenia. Niektórzy to ćwiczą latami i nie mogą osiągnąć, innym wychodzi naturalnie. Pytanie czy to jest dla ciebie komfortowe, czy niepokojące.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Hej, ale wracając do początku tego wątku - Jasiek zaczął od rytuału ochronnego, a my teraz rozmawiamy o fazach snu i świadomym śnieniu. To zupełnie inna rzecz chyba? Czy rytuał ochronny ma cokolwiek wspólnego z tym, że ktoś zaczyna świadomiej śnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astral00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Bernadka87 To nie jest tak odległy związek jak się wydaje. Rytuały ochronne działają na kilku poziomach jednocześnie - jeden z nich to coś w rodzaju 'zamknięcia' przed zewnętrznymi wpływami w trakcie snu, ale skutkiem ubocznym może być właśnie to, że własna świadomość zaczyna działać wyraźniej. Nie ma niczego do przykrycia z zewnątrz, więc wychodzi to co wewnętrzne.


Odpowiedz
Wpisy: 254
Rozpoczynający temat
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

To dobre pytanie Bernadka, bo sam się nad tym zastanawiam. Zacząłem od ochrony, ale może rytuał ochronny właśnie to robi - zdjął jakieś napięcie i przez to śpię inaczej? Nie wiem, nie mam punktu odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Tylko że to zakłada, że rytuał ochronny to taka bańka zamknięta. A ja bym tego nie upraszczała. Ochrona to nie hermetyczne odcięcie, to raczej ustawienie filtru. I filtr może wpuszczać inne rzeczy niż wpuszczał wcześniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Stefcia04 A jak to rozróżnić? Masz na myśli to, że filtr selektywnie przepuszcza, ale nie blokuje wszystkiego? Pytam bo sama używałam różnych rytuałów ochronnych i nie mam pewności, czy to co potem czułam w snach było efektem tej 'selekcji' czy po prostu placebo spokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Kwestia placebo tu jest trochę ślepa uliczka, bo nawet jeśli efekt jest przez spokój psychiczny - to jest efekt. Poza tym jest badanie Tore Nielsena z 2012 o śnieniu i emocjonalnych wzorcach przed snem, które pokazuje, że rytuały zasypiania realnie wpływają na treść i intensywność snów. I nie mówię o ezoteryce, mówię o czymś tak prostym jak stała kolejność czynności przed snem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Heksanka54 Ale to nadal nie odpowiada na pytanie czy Jasiek zaczął świadomiej śnić dlatego, że rytuał ochronny coś zmienił, czy dlatego że w ogóle zaczął zwracać na to uwagę. Bo te dwie rzeczy się wykluczają.


Odpowiedz
Strona 1 / 6
Udostępnij: