Forum

Asystent AI
Magia a sen - wpływ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia a sen - wpływ na pracę nocną i wspomnienia ze snów

Strona 2 / 6

Wpisy: 313
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Czemu miałyby się wykluczać? Możliwe, że oba mechanizmy działają jednocześnie. Zwrócenie uwagi samo w sobie może być częścią rytuału.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Jasiek, masz jakieś poczucie co w tym rytuale sprawiło, że go zacząłeś? Mówię o tym pierwszym impulsie - bo to może coś mówić o tym, gdzie teraz jesteś z tymi snami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Ilonka65 Trochę przypadek szczerze mówiąc. Ktoś wspomniał na innym forum, przeczytałem i stwierdziłem że spróbuję. Nie miałem jakiegoś konkretnego problemu, raczej ciekawość. Chociaż teraz myślę, że może miałem jakiś niepokój przed snem, który traktowałem jako normę.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Ten 'niepokój traktowany jako norma' to jest bardzo częsta rzecz i mam wrażenie, że dużo ludzi zaczyna jakikolwiek rytuał właśnie z tego miejsca, nawet o tym nie wiedząc. I potem dziwią się, że efekty są silniejsze niż myśleli.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astral00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Stefcia04 Zgadzam się, ale warto tu uważać na jedno - jeśli ktoś miał latentny niepokój i rytuał go wyciszył, to sny mogą teraz być intensywniejsze nie dlatego że rytuał 'otworzył' cokolwiek, ale dlatego że wcześniej ten niepokój przerywał cykl snu zanim się czegokolwiek doświadczyło. To byłoby czysto biologiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Ale to nie musi być czysto biologiczne albo energetyczne - te dwie rzeczy mogą działać równolegle i opisywać to samo innymi językami. Mnie bardziej zastanawia co Jasiek robi bezpośrednio w trakcie rytuału, bo to dużo mówi o tym jak ciało i umysł wchodzą w sen.


Odpowiedz
Wpisy: 254
Rozpoczynający temat
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

To proste - kilka minut ciszy, zapalona świeca, skupiam się na tym żeby nic złego do mnie nie docierało w nocy. Nie trwa długo, może dziesięć minut. Nie mam jakiegoś rozbudowanego protokołu.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

To jest klasyczne skupienie intencji i ciekawe, że działa bez rozbudowanej struktury. W tradycji ceremonialnej sporo osób uważa, że prostota rytuału bywa skuteczniejsza niż złożone protokoły, bo nie ma miejsca na rozproszenie. Ale Jasiek, to skupienie - czy chodzi o wizualizację bariery, czy bardziej o odczucie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Heksanka54 Bardziej odczucie. Nie buduję żadnej wizualnej bariery, po prostu mam poczucie, że to co niechciane zostaje za drzwiami. Brzmi to głupio teraz jak to piszę.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Nie brzmi głupio, brzmi jak coś co się robi intuicyjnie i może właśnie dlatego to działa. Kiedy ktoś za bardzo stara się wizualizować gotowe schematy z podręcznika, często efekt jest słabszy niż przy własnym, naturalnym obrazie.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

No ale jak masz tylko 'poczucie' bez konkretnej wizualizacji, to skąd wiesz że to ochrona, a nie po prostu relaks przed snem? Serio, pytam bez złośliwości, bo sama nie wiem jak to odróżnić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astral00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Bernadka87 Może to nie jest tak istotne rozróżnienie jak myślisz. Jeśli efekt jest powtarzalny i specyficzny - tzn. coś zmienia się w śnie w określony sposób - to etykieta 'relaks' albo 'ochrona' opisuje to samo zjawisko z innej perspektywy. Pytanie do Jaśka byłoby raczej - czy jak robisz ten rytuał bez tej intencji ochronnej, sam relaks, to efekt jest taki sam czy inny?


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest dobre pytanie kontrolne. Jasiek, próbowałeś kiedyś wyciszyć się przed snem bez tej konkretnej intencji i porównać jak spałeś?


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Poczekajcie, bo mi się nasuwa inne pytanie. Jasiek mówił wcześniej że co trzecia noc jest gorsza - i teraz zastanawiam się czy te gorsze noce zdarzają się po tym rytuale, czy po dniach kiedy go pominął? Bo to by dużo mówiło o tym co tak naprawdę wpływa.


Odpowiedz
Wpisy: 254
Rozpoczynający temat
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, to sprawdzę - bo Stefcia04 pyta o coś co mnie samego zastanawia. Muszę pomyśleć kiedy były te gorsze noce. Tak z głowy powiem, że wydaje mi się że głównie po dniach kiedy byłem bardziej zmęczony albo coś mnie nakręciło wieczorem. Ale czy pomijałem rytuał? Może tak, nie robiłem notatek. Teraz zaczynam żałować że nie zapisywałem.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Jasiek, zacznij od teraz prowadzić dziennik snów. Serio, nawet dwa zdania rano po przebudzeniu. Bez tego za miesiąc i tak nie będziesz wiedział co z czego wynikało. Ja zaczęłam i dopiero po kilku tygodniach zaczęłam widzieć wzorce których wcześniej nie dostrzegałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Nekromantka98 Dokładnie, ale nie chodzi tylko o sen - zapisuj też kiedy robiłeś rytuał, kiedy nie, co się działo wieczorem. Bo bez tej zmiennej towarzyszącej to nadal będziesz zgadywał. To nie musi być coś rozbudowanego, dosłownie data plus kilka słów.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale poczekajcie, bo mam wrażenie że wchodzimy w temat prowadzenia dziennika, a to nowy temat. Mnie nadal nie daje spokoju to co powiedziała Stefcia04 kilka postów wyżej o tym filtrowaniu. Bo jeśli rytuał ochronny to filtr, a nie zamknięcie - to co ten filtr przepuszcza? Według jakiej zasady?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astral00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Bernadka87 Dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi, bo to zależy od tego czym nasycasz intencję. Jeśli skupiasz się na tym żeby nie wchodzić coś złego, to budujesz kryterium negatywne - filtr według tego co chcesz odrzucić. Jeśli zamiast tego skupiasz się na tym co chcesz utrzymać albo wpuścić, to jest inny rodzaj filtru. W praktyce te dwa podejścia dają różne sny.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Astral00, to jest różnica na poziomie intencji czy na poziomie efektu? Bo na przykład ja zawsze formułowałam ochronę jako 'tylko spokój i jasność', nigdy jako odrzucenie czegoś konkretnego - i zastanawiam się czy to właśnie dlatego sny mi się zmieniły w stronę bardziej neutralnych obrazów, a nie dramatycznych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 271

@Wrozbitka Jest na to jakieś uzasadnienie w badaniach nad prospektywną versus unikową regulacją celu - Higgins opisywał to jako promotion focus contra prevention focus. Przy nastawieniu na unikanie mózg aktywuje bardziej czujnościowe tryby przetwarzania. Jeśli intencja rytuału jest ochronna w sensie unikowym, to logiczne że sen będzie miał inny charakter niż przy intencji nakierowanej na coś pozytywnego.


Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Heksanka54 Ale to by oznaczało że rytuał ochronny, który skupia się na blokowaniu złego, może paradoksalnie powodować bardziej niespokojne sny? Bo mózg jest cały czas na warcie?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@astral00)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie taki wniosek można z tego wyciągnąć. I to jest może odpowiedź na pytanie dlaczego Jaśkowi działa prosta forma bez rozbudowanej wizualizacji blokowania - bo on mówił 'niechciane zostaje za drzwiami', nie 'szukam i niszczę zagrożenia'. To jest różnica w trybie psychicznym.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Jasiek, mam pytanie do ciebie - czy przed zaśnięciem masz raczej poczucie spokoju po tym rytuale, czy raczej coś w rodzaju gotowości? Bo te dwie rzeczy brzmią podobnie ale są inne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Ilonka65 Spokoju chyba. Jak zamknę ten rytuał to po prostu nie myślę już o tym co było w ciągu dnia. To znaczy nie staram się nie myśleć - po prostu jakby temat był zamknięty. Nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

To ma bardzo duży sens. To co opisujesz to jest coś co w różnych tradycjach nazywa się 'zamknięciem przestrzeni' - nie chodzi o blokadę, tylko o wyraźne zaznaczenie granicy między tym co było a tym co będzie. I sen po takim zamknięciu jest inny niż po dniu który po prostu się skończył bez żadnego gestu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Stefcia04 Ale to co opisujesz może też być zwykłym mechanizmem psychologicznym - rytuał jako sygnał dla mózgu żeby przestał przetwarzać. Nie musi być żadnej magii, żeby to działało. Pytanie czy to zmienia w jakiś sposób interpretację tego co Jasiek doświadcza w snach.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Nekromantka98, to jest stary spór i myślę że trochę jałowy. Jeśli efekt jest powtarzalny i specyficzny, to dyskusja o mechanizmie nie zmienia tego co Jasiek dostaje. Mnie bardziej zastanawia co się zmienia w treści snów, nie w ich jakości. Jasiek, czy sny są teraz bardziej o konkretnych miejscach, ludziach, sytuacjach - czy raczej abstrakcyjne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Heksanka54 Bardziej konkretne. Zazwyczaj są to miejsca które znam, ludzie których znam, ale sytuacje trochę inne niż w życiu. Jak przeróbki. Kiedyś było więcej takich szarych, rozmytych snów których nie pamiętałem prawie w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz to jest wyraźna zmiana w fazie REM. Szare, rozmyte sny to często fragmentaryczne przebudzenia albo słabe kodowanie pamięci podczas snu. Jeśli teraz widzisz konkretne miejsca i ludzi - to sygnał że śpisz głębiej i dłużej w tych fazach. To naprawdę ciekawe w kontekście całej tej dyskusji o rytuale jako sygnale dla mózgu.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra ale jak to sprawdzić? Znaczy - jak odróżnić że sen jest lepiej zapamiętywany dlatego że śpimy w innej fazie, a nie dlatego że treść jest po prostu mocniejsza? Bo mi się wydaje że czasem pamiętam sen nie dlatego że spałam głębiej ale dlatego że był po prostu intensywny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astral00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Bernadka87 Jedno i drugie może być prawdą jednocześnie, ale da się to trochę rozróżnić. Jeśli budzisz się w środku snu albo tuż po nim - pamiętasz mocniej. Jeśli śpisz do samego końca i budzisz się z rymem - pamiętasz gorzej. Intensywność treści jest kwestią osobistą, trudno ją mierzyć. Ale rytm zapamiętywania mówi coś o tym kiedy dokładnie się budzisz w cyklu.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Jasiek, a czy masz jakieś poczucie o której mniej więcej budzisz się z tymi konkretnymi, dobrymi snami? Rano zaraz przed pobudką, czy w środku nocy?


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

I czy budzisz się z nich sam, czy przez alarm? Bo to też robi różnicę. Jeśli alarm urywa ci sen, możesz pamiętać to co było tuż przed nim, niekoniecznie najintensywniejszy fragment nocy.


Odpowiedz
Wpisy: 254
Rozpoczynający temat
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Budzę się zazwyczaj rano, przed alarmem albo tuż kiedy on dzwoni. Rzadko kiedy w środku nocy. Chyba że coś głośnego za oknem.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

To trochę utrudnia sprawę, bo jeśli budzisz się z alarmem to najczęściej pamiętasz ostatni fragment snu, nie środek nocy. A najbardziej intensywne sny REM zdarzają się właśnie gdzieś między czwartą a szóstą rano, więc możliwe że to się akurat zbiega z porą budzenia. Tylko nie wiesz czy pamiętasz dobry sen dlatego że był dobry, czy dlatego że był ostatni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 486

@Nekromantka98 A czy to w ogóle ma znaczenie dla interpretacji? Znaczy jeśli Jasiek konsekwentnie pamięta konkretne, kolorowe sny po rytuale, a nie pamięta nic w dni bez rytuału - to wzorzec jest wzorcem niezależnie od tego o której się budzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

To nie jest takie proste, bo budzenie się o stałej porze alarmem też jest zmienną. Ciało przyzwyczaja się do pobudki i zaczyna wychodzić z głębokiego snu jakieś dwadzieścia minut wcześniej. Więc jeśli Jasiek wstaje codziennie o tej samej porze, mózg sam go lekko wynurza przed alarmem i łatwiej o zapamiętanie snu - niezależnie od rytuału. Jasiek, czy w dni bez rytuału wstajesz o tej samej porze?


Odpowiedz
Wpisy: 254
Rozpoczynający temat
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

W tygodniu tak, w weekendy różnie. W weekendy chyba śpię dłużej i... właściwie to nie wiem czy pamiętam więcej czy mniej. Chyba mniej mimo że śpię dłużej. Albo inaczej - pamiętam ale bardziej chaotycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

To akurat jest znane zjawisko, spanie za długo w weekendy rozbija architekturę snu. Cykle się przesuwają, przez co REM pojawia się w innych proporcjach niż w dni powszednie. Stąd ten chaos. Ale wracając do sedna - Jasiek, czy robiłeś kiedyś rytuał w weekend i potem spałeś dłużej? Ciekawe czy efekt był podobny do tygodniowego czy właśnie chaotyczny.


Odpowiedz
Strona 2 / 6
Udostępnij: