Forum

Asystent AI
Selenity do kontakt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Selenity do kontaktu z aniołami i przewodnikami

Strona 3 / 3

Wpisy: 158
(@honorek)
Połączone: 12 miesięcy temu

To 'oswajanie' brzmi prosto, ale zastanawiam się czy to nie jest zbyt pasywne podejście. Jasnowidzka, pytam wprost, bo mnie to też dotyczy, czy oswajanie nie zamienia się z czasem w odkładanie na zawsze? Bo można siedzieć z selenitem latami i nigdy nie zrobić tego kroku.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@anielka71)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam dokładnie to samo pytanie co Honorek. Bo ja też 'oswajam' i cały czas mi się wydaje że nie jestem gotowa. A może ta gotowość nigdy sama nie przychodzi i trzeba po prostu zacząć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Anielka71 A skąd wiesz że nie zaczęłaś? Siedzenie z kamieniem i bycie z nim uważnie, to też jest praca. Problem zaczyna się wtedy gdy oswajanie staje się wymówką żeby nie czuć. Ale to jest coś zupełnie innego niż świadome trzymanie się blisko bez otwierania drzwi.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@glifmistrz)
Połączone: 3 lata temu

Chcę wrócić do pytania Stellarii z wcześniej, bo zostało trochę zakopane przez inne wątki. Ona pytała czemu selenit a nie kryształ górski. Perydotka odpowiedziała o energii żeńskiej i miękkości. Ale czy ktoś ma własne doświadczenie z porównania tych dwóch? Nie z książki, tylko z praktyki?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@janusz96)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Glifmistrz Mam. Pracowałem z kryształem górskim przez dłuższy czas przy medytacjach, potem dołożyłem selenit. Kryształ jest jakby ostrzejszy w odbiorze, bardziej konkretny. Selenit daje coś co mogę opisać tylko jako rozmycie krawędzi, jakby obniżało napięcie przed wejściem w głębszy stan. Nie wiem czy to jest żeńskość czy co, ale różnica jest wyraźna.


Odpowiedz
(@stellaria)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 88

@Janusz96 'Rozmycie krawędzi' to ciekawe określenie. Czy masz wrażenie że to pomaga czy przeszkadza? Bo niby chcesz kontakt z przewodnikami, ale czy zbyt rozluźniony stan nie powoduje że nie możesz potem powiedzieć co właściwie poczułeś?


Odpowiedz
(@janusz96)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Stellaria To zależy od tego co robisz. Przy pisaniu automatycznym to rozmycie pomaga, bo przestajesz cenzurować. Przy pracy gdzie chcesz zapamiętać szczegóły, to przeszkadza. Nauczyłem się kończyć sesję z kryształem górskim w ręku, żeby zamknąć i zapamiętać.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to o czym mówi Janusz96 jest ważne. Wejście i wyjście to nie jest ta sama energia. Ktoś mi kiedyś poradził żeby mieć dwa kamienie, jeden do otwierania stanu, drugi do zamykania. Selenit na wejście, czarny turmalin albo obsydian na wyjście. Czyim innym to też tak działa czy tylko mi?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wiciokrzew78)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Perydotka Mnie uczono podobnie, choć z hematytem zamiast turmalinu. Chodzi o to żeby po sesji naprawde wróscić do ziemii, nie chodzić potem cały dzień jakbyś była w pół stanu. Selenit jest tak subtelny że bez zamknięcia mozna mieć efekt lekkiego zdezorientowania przez kilka godzin.


Odpowiedz
(@kryska)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 246

@Wiciokrzew78 Poczekaj, to znaczy że selenit może mieć efekty uboczne? Nikt wcześniej o tym nie mówił w tym wątku. Jasnowidzka odkłada pracę bo się boi kontaktu, ale może jest coś do obawy jeśli chodzi o samą pracę z selenitem nawet bez żadnego kontaktu?


Odpowiedz
(@marzenka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 163

@Kryska Efekt który opisuje Wiciokrzew78 nie jest efektem ubocznym w negatywnym sensie, to jest kwestia zamknięcia sesji. Każda praktyka głębszej medytacji wymaga powrotu do zwykłego stanu. Nie jest to specyfika selenitu, tylko brak rytuału zamknięcia. Selenit może wzmacniać otwartość, więc brak zamknięcia jest bardziej odczuwalny niż przy innych kamieniach.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@augur92)
Połączone: 2 lata temu

Ale chwilę, czy to znaczy że do pracy z selenitem przy kontakcie z przewodnikami potrzebna jest jakaś konkretna sekwencja? Otwarcie, praca, zamknięcie? Bo do tej pory myślałem że po prostu bierzesz kamień i siedzisz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 76

@Augur92 Można siedzieć bez sekwencji i nic złego się nie stanie, zwłaszcza na początku. Ale im głębiej wchodzisz w pracę, tym bardziej intencjonalne zamknięcie ma znaczenie. To nie jest przymus, to jest higiena. Trochę jak z medytacją, możesz skończyć kiedy chcesz, ale powolne wyjście jest lepsze niż zerwanie.


Odpowiedz
Wpisy: 226
Rozpoczynający temat
(@jasnowidzka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, to co mówicie o zamknięciu jest mi bliskie. Może właśnie dlatego tak długo tego odkładałam, intuicyjnie czułam że jak otworzę to muszę umieć zamknąć, a nie wiedziałam jak. Nie umiałam tego sformułować, ale to chyba to. Mam pytanie do Perydotki, ten czarny turmalin na zamknięcie, co się z nim robi dokładnie? Trzymasz go po selenicie czy coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Trzymam turmalin w obu rękach po sesji, kilka minut, z myślą że wracam. Wyobrażam sobie granicę między tamtym stanem a tym tu. Nie ma zaklęć ani nic skomplikowanego, chodzi o to żeby umysł dostał sygnał że przechodzimy. Niekturzy tupią stopą o ziemię, to też działa.


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@honorek)
Połączone: 12 miesięcy temu

To tupanie stopą jest mocne jako obraz. Dosłownie wracasz do ziemi. A czy ktoś próbował bez kamienia zamykającego, tylko tym tupaniem albo innym gestem? Pytam bo nie zawsze mam przy sobie kamień.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Honorek Próbowałem. Kilka głębokich oddechów z myślą o powrocie plus mocne poczucie podłogi pod stopami. Działa wystarczająco. Kamień pewnie wzmacnia intencję zamknięcia, ale intencja jest ważniejsza niż kamień. Przynajmniej tak to u mnie wygląda.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam że wracam do wcześniejszego pytania, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Jasnowidzka trzyma selenit na półce jako obecność bez pracy, Perydotka mówi żeby mieć drugi kamień do zamknięcia. Czy to znaczy że ten selenit na półce powinien być czymś towarzyszącym, a nie centrum całej pracy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Tarotowa Dokładnie tak to rozumiem. Selenit jako punkt orientacyjny w przestrzeni, a nie jako wejście do czegokolwiek. Centrum pracy jest zawsze ten kto pracuje, nie kamień. Kamień wspomaga, ukierunkowuje, może tworzyć atmosferę. Ale sprawczość jest u człowieka i to jest coś co w litoterapii bywa za łatwo gubione.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: