Forum

Asystent AI
Wróżenie dla obecny...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie dla obecnych i przeszłych wcielań - tarot a reinkarnacja

Strona 1 / 3

Wpisy: 552
Rozpoczynający temat
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Zaczęłam dzisiaj rozkład na temat poprzednich wcieleń i byłam w samym środku kiedy mąż wszedł do pokoju i zaczął gadać o jakichś głupotach. Straciłam koncentrację, karty jakby "zamknęły się" i koniec... Zastanawiam się teraz czy w ogóle warto wracać do tego samego rozkładu dziś, czy lepiej odpuścić na jakiś czas? I drugie pytanie, bo mnie to od dawna nurtuje — czy ktoś tu w ogóle robi rozkłady stricte pod reinkarnację? eh bo większość układów które znam jest dość ogólna.


Odpowiedz
119 odpowiedzi
Wpisy: 99
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Przerywanie sesji to dość powszechny problem i nie ma jednej odpowiedzi :P. Część tradycji mówi, że jeśli straciłaś nić, karty po prostu wróciły do stanu neutralnego i możesz zacząć od nowa po kilku godzinach. inne podejście zakłada że energia rozkładu "wisi" przez całą dobę i wracanie do niego tego samego dnia jest bez sensu. Mnie ciekawi jedno — jaki układ próbowałaś robić? Bo jeśli to był jakiś standardowy Krzyż Celtycki to pytanie o reinkarnację jest trochę wtłoczone na siłę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Pelcia58 nie, nie Krzyż Celtycki, próbowałam czegoś co znalazłam w jednej książce o czytań poprzednich wcieleń. Pięć kart: pierwsze wcielenie które ma wpływ na teraźniejszość, lekcja z tamtego życia, co przeniosłam, co blokuje i co ma się domknąć w tym wcieleniu. Zdążyłam odwrócić trzy karty i wyszedł mi Wiszący i Śmierć obok siebie, i właśnie wtedy wszedł mąż.


Odpowiedz
Wpisy: 1739
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wiszący i Śmierć razem na pozycjach związanych z poprzednim wcieleniem to naprawdę mocna kombinacja :D. Wiszący często mówi o czymś zawieszonym, niedokończonym — jakimś wyborze który nie został dokonany albo ofierze która nie przyniosła owoców. A Śmierć obok niego sugeruje ze tamto życie zakończyło sie w momencie kiedy coś ważnego było jeszcze w toku... Ale żeby powiedzieć więcej, musiałabym wiedzieć co konkretnie wyciągnęłaś na którą pozycję


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oksanka-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 322

@Czulu właśnie, pozycje są tu kluczowe. Śmierć na pozycji "co przeniosłam" to zupełnie co innego niż Śmierć na pozycji "co blokuje". W tym pierwszym przypadku powiedziałabym że chodzi o zdolność do transformacji, a w drugim że jest jakaś blokada związana z lękiem przed końcem pewnego etapu. Kasiulka25, pamiętasz dokładnie co gdzie leżało?


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Oksanka.2 Wiszący był na pierwszej pozycji — pierwsze wcielenie z wpływem, Śmierć na drugiej — lekcja z tamtego życia. Trzecia karta którą zdążyłam obrócić to była Księżycowa, na pozycji "co przeniosłam". I właśnie tutaj mąż wszedł, więc czwartej i piątej nie widziałam :).


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Księżyc na pozycji "co przeniosłam" jest znaczący. Intuicja, sny, lęki z poprzedniego życia, może też coś co zostało ukryte albo czego nie rozumiałaś do końca. Ale wracając do twojego oryginalnego pytania — ja bym nie wracała do rozkładu tego samego dnia. Nie dlatego że coś złego się stanie, tylko po prostu głowa jest juz w innym miejscu. Potrzebujesz na nowo uspokoić przestrzeń.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę ale mam szczere pytanie — skąd wiadomo że takie rozkłady w ogóle działają? Znaczy, nie podważam waszej wiary, ale jak odróżnić że karta mówi o poprzednim wcieleniu od tego że po prostu wylosowałaś coś i mózg szuka wzorców? Pytam serio, bo sama próbowałam kilka razy i zawsze mogłam to dopasować do czegokolwiek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1739

@Wrenna74 to pytanie jest uczciwe i nie ma na nie łatwej odpowiedzi. Dla mnie weryfikacja nie polega na logicznym dowodzie, tylko na tym czy interpretacja prowadzi do czegoś użytecznego — czy coś w człowieku drga, czy pojawia się rozpoznanie którego wcześniej nie było. Ale rozumiem sceptycyzm. a ty kiedy próbowałaś tych rozkładów, co cię skłoniło żeby spróbować?


Odpowiedz
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Czulu koleżanka mi powiedziała że jej wyszło że była zakonnicą w poprzednim życiu i że to tłumaczy dlaczego nie może być w związku. Zaciekawiło mnie to. Ale jak robiłam sama, to wyszło mi coś podobnego i pomyślałam — no tak, każdemu wychodzi coś dramatycznego.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wiesz co, to co piszesz ma sens ale jest jedno "ale". Tarot o poprzednich wcieleniach nie jest po to żeby dostać gotową odpowiedź "byłam zakonnicą". to bardziej jak szukanie wzorca energetycznego który się powtarza. Dlatego ważna jest intencja przed rozkładem i konkretne pytanie, a nie ogólne "pokaż mi poprzednie życie". Czy ty stawiałaś konkretne pytanie przed rozkładem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Hortensja53 chyba nie dość konkretne. Coś w stylu "co z poprzedniego wcielenia wpływa na mnie teraz". Ale jak mam być szczera, to nie wiedziałam dokładnie na co patrzeć.


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Wrenna74, rozumiem skąd te wątpliwości, ale moim zdaniem różnica jest właśnie w tej reakcji ciała o której mówił Czulu. Jak odwróciłam Wiszącego i Śmierć, to poczułam coś dziwnego w żołądku, zanim w ogóle zaczęłam myśleć co to znaczy... To nie było "o, dramatyczna karta". To było coś innego. Trudno to opisać słowami.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

Ja czytam ten wątek od początku i mam pytanie do Kasiulki25 — czy przed rozkładem robiłaś jakieś przygotowanie? Medytację, uziemienie, cokolwiek? Bo zastanawiam się czy przerwanie koncentracji jest tak bardzo problematyczne jeśli sesja była dobrze otwarta na początku...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Jasminowa07 tak, robiłam. Zapaliłam świeczkę, uspokoiłam oddech, miałam chwilę ciszy. Właśnie dlatego tym bardziej mnie zdenerwowało to wejście męża bo naprawdę byłam skupiona. Myślisz że dobre przygotowanie jakoś "chroni" rozkład przed przerwaniem?


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

nie wiem czy chroni, ale może zostawiać jakiś ślad energetyczny. Czytałam gdzieś że intencja na początku jest ważniejsza niż zakończenie. Ale to tylko to co gdzieś widziałam, nie wiem czy to prawda.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Jak mi się zdarza przerwa w środku rozkładu to ja po prostu zakrywam karty materiałem i wracam jak mam spokój. Nie zaczynam od nowa. Nie wiem czy to jest "prawidłowe" ale mi działa. Choć temat reinkarnacji to inna sprawa, nigdy specjalnie takiego rozkładu nie robiłam, ale teraz mam ochotę spróbować po tym co tu piszecie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1739

@Tolcia zakrywanie materiałem to całkiem sensowne podejście, sam tak czasem robię przy dłuższych rozkładach. pytanie tylko czy przy tematyce tak "głębokiej" jak poprzednie wcielenia przerwa nie zaburza całości. Kasiulka25 — jak myślisz, czy miałaś ten rozkład zaplanowany jako jednorazową sesję czy raczej jako coś do czego mogłaś wracać etapami?


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Czulu jednorazowa sesja, miałam czas, spokój — a przynajmniej tak mi się wydawało. Nie planowałam przerw. Myślę że wrócę do tego za kilka dni, może w weekend kiedy będę sama w domu. Tylko zastanawia mnie teraz — skoro trzy pierwsze karty widziałam, to czy mam je uwzględnić w nowym rozkładzie czy traktować całość od zera?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Moim zdaniem od zera. Widziałaś te trzy karty, ale rozkład jako całość nie zaistniał — nie ma zamkniętej struktury, nie możesz interpretować części bez reszty. Poza tym ciekawa jestem czy w ogóle jest literatura która ten temat rozkłada na czynniki pierwsze, bo większość poważnych prac o tarocie traktuje czytań poprzednich wcieleń marginalnie albo z dużą rezerwą :D.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@eustachy)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję i mam pytanie trochę z boku — czy ktoś ma jakieś konkretne przykłady kiedy taki rozkład o poprzednich wcieleniach coś mu dał? Nie chodzi mi o filozofię, tylko o coś praktycznego. Bo rozumiem że to jest osobiste i subiektywne, ale chętnie bym usłyszał czy komuś to faktycznie pomogło zrozumieć coś w swoim życiu.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@eustachy)
Połączone: 12 miesięcy temu

No dobra, to zapytam wprost — czy ktos ma taki przykład kiedy rozkład o poprzednich wcieleniach dał mu coś konkretnego? Nie ogólnie "doznałam czegoś głębokiego", tylko coś w stylu: wyszła mi taka karta, zinterpretowałam ją tak, i potem zobaczyłam że to się zgadza z tym i tym w moim życiu. Serio pytam, bo te trzy pierwsze karty Kasiulki brzmią interesująco i chciałbym zrozumieć jak to w praktyce działa.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie jest akurat uzasadnione. Ja mogę powiedzieć o swoim przypadku — miałam rozkład gdzie Sześć Mieczy wyszło na pozycji "skąd przyszłam"... hej przez długi czas nie widziałam w tym nic szczególnego bo kojarzyłam tę kartę głównie z ucieczką. Ale potem wróciłam do niej po kilku miesiącach i coś mi kliknęło — mam bardzo silny odruch opuszczania sytuacji zanim staną się nie do zniesienia. Nie wiem czy to poprzednie wcielenie ale wzorzec się zgadza.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@eustachy)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 150

@Pelcia58 ale właśnie o to mi chodzi — to można by tłumaczyć zwykłą psychologią, nie? Że karta trafiła w coś co już w sobie wiedziałaś. skąd wiesz że to ma związek z poprzednim wcieleniem a nie z tym?


Odpowiedz
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Eustachy wlasnie nie wiem. I nie twierdzę że wiem. Tarot o poprzednich wcieleniach nie daje certyfikatu. Daje pewien język do opisania wzorców które inaczej byłyby nieuchwytne. czy ten wzorzec pochodzi z poprzedniego życia, z dzieciństwa czy z epigenetyki — to już poza zasięgiem kart :(.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1739

@Eustachy, dorzucę swoje. no robiłem rozkład dla kogoś bliskiego i na pozycji "nieuświadomionej lekcji" wyszedł Cesarz odwrócony. osoba ta ma bardzo specyficzny problem z autorytetami — buntuje się na każdy zewnętrzny porządek, nawet kiedy sam tego nie chce. no zidentyfikowanie ze to moze być coś strukturalnego, a nie tylko "charakter", zmieniło jak na to patrzyła. Czy to reinkarnacja? Nie wiem. Ale interpretacja z tej perspektywy otworzyła coś co inne podejścia nie otwierały.


Odpowiedz
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Czulu a to niekoniecznie coś co pochodzi z poprzedniego wcielenia, prawda? Cesarz odwrócony i problem z autorytetami brzmi jak klasyczna trauma z tego życia. Nie zarzucam nic, po prostu zastanawiam sie czy tarot reinkarnacyjny nie przykrywa czasem czegoś co warto byłoby przepracować inaczej


Odpowiedz
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 203

@Wrenna74 i tu właśnie jest granica której warto pilnować. Te rozkłady mogą być punktem wyjścia do refleksji, ale nie powinny zastępować rozumienia tego co dzieje się w tym życiu. sama stosuje je raczej jako dodatkową warstwę, nie jako główny klucz do siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 552
Rozpoczynający temat
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to miałam na myśli kiedy zaczynałam ten rozkład — nie żeby dostać gotową odpowiedź, tylko żeby zobaczyć jakiś wzorzec z innej perspektywy. I te trzy pierwsze karty które zdążyłam obrócić naprawdę mi coś powiedziały, choć nie potrafię jeszcze tego opisać słowami. Wiszący, Śmierć, Księżyc — to nie jest przypadkowy zestaw.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oksanka-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 322

@Kasiulka25, mam pytanie do tych trzech kart. Wiszący na pierwszej pozycji, Śmierć na drugiej, Księżyc na trzeciej — w jakim konkretnie układzie był ten rozkład :)?? Znaczy ile pozycji miał w sumie i jak były rozmieszczone? Bo to zmienia interpretację całości.


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Oksanka.2 pięciokartowy. Pierwsza — pierwsze wcielenie z wpływem, druga — lekcja z tamtego życia, trzecia — co przeniosłam, czwarta — co blokuje mnie teraz, piąta — co mogę zintegrować. Czwarta i piąta zostały zakryte, nie zdążyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

to ciekawy układ, skąd go masz? Z jakiejś książki czy własny? Bo pięciokartowe rozkłady o wcieleniach to raczej nie standard, zazwyczaj spotykam bardziej rozbudowane albo zupełnie inne struktury.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Tolcia to jest mój własny układ, zbudowany na podstawie kilku rzeczy które czytałam. Nie znalazłam czegoś gotowego co by mi odpowiadało, więc złożyłam z różnych części. Może to błąd?


Odpowiedz
Wpisy: 1739
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

nie powiedziałbym że błąd. Własne układy mogą być bardzo skuteczne, o ile pozycje mają jasno określone znaczenie przed rozkładem i trzymasz się ich konsekwentnie. Czy te pięć pozycji miałaś wyraźnie sprecyzowane zanim zaczęłaś?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Czulu tak, zapisałam je na kartce zanim dotknęłam kart. to mi się wydawało ważne żeby nie interpretować post factum.


Odpowiedz
(@lucjanek88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 34

Przy runach robię dokładnie to samo — definicje pozycji przed rozkładem, nie po. Tylko że przy runach mam poczucie że pytanie musi być bardzo precyzyjne, inaczej odpowiedź jest za szeroka. @Kasiulka25, jak brzmiało twoje pytanie intencyjne? Czy to było coś ogólnego o poprzednich wcieleniach czy konkretniejsze?


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Lucjanek88 byłam trochę ogólna — coś w stylu "pokaż mi wcielenie które ma największy wpływ na moje obecne wzorce". Zastanawiam się teraz czy nie za szerokie.


Odpowiedz
(@lucjanek88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 34

no właśnie, przy runach takie pytanie dałoby mi odpowiedź na tyle ogólną że musiałbym długo szukać połączenia. serio ale może tarot działa inaczej :(? @Czulu, co ty na to? Czy precyzja pytania w tarocie o wcielenia ma takie znaczenie jak np. przy runach?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1739

@Lucjanek88 jest różnica. Runy są bardziej binarne w pewnym sensie — wchodzą ostro. Tarot ma szerszą paletę i symbole mogą się nakładać, więc ogólne pytanie niekoniecznie przekreśla rozkład. Ale konkretne pytanie daje konkretniejszy punkt odniesienia przy interpretacji. Kasiulka25 — z tymi trzema kartami które widziałaś czy coś od razu ci coś mówiło, czy to przyszło po chwili?


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Czulu Wiszący i Śmierć to było od razu. Ten żołądkowy sygnał o którym mówiłam wcześniej. Księżyc był już chwilę po tym jak go odwróciłam, musiałam na niego patrzeć przez moment. I właśnie wtedy wszedł mąż.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

Księżyc w momencie przerwy — to ciekawe. Księżyc i tak jest kartą czegoś nieokreślonego, granicy, tego co między. Trochę jakby rozkład sam się zawiesił na karcie która symbolizuje zawieszenie. nie wiem czy to coś znaczy praktycznie, ale jakoś pasuje.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@oksanka-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 322

@Jasminowa07 to ładna obserwacja, ale uważałabym żeby jej nie przeceniać. Przerwa mogła trafić na dowolną kartę :). Gdyby był tam Głupiec albo Słońce, też pewnie znalazłoby się jakieś symboliczne dopasowanie. Mózg jest bardzo dobry w znajdowaniu wzorców.


Odpowiedz
(@eustachy)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 150

@Oksanka.2 to ciekawy punkt. Ale nawet jeśli mózg szuka wzorców, to czy to oznacza że wzorzec jest fałszywy? Pytam serio, bo nie wiem jak to rozgraniczyć.


Odpowiedz
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Oksanka.2 masz rację co do pareidolii znaczeniowej, ale tu jest subtelna różnica. Kasiulka nie powiedziała że przerwa na Księżycu coś znaczy — powiedziała że jakoś pasuje. To nie jest twierdzenie interpretacyjne, to spostrzeżenie. I to jest OK.


Odpowiedz
Wpisy: 552
Rozpoczynający temat
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Właściwie to co Oksanka napisała mnie nie denerwuje, bo sama miałam tę myśl. że mój mózg chce spójności i ją znajdzie gdziekolwiek. Ale to nie zmienia faktu że te trzy karty — zanim przyszedł mąż — dały mi coś konkretnego do przemyślenia. Niezależnie od tego czy to Księżyc czy inna karta była ostatnia...


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

a co konkretnie ci dały :(? bo cały czas mówiłaś o żołądkowym sygnale i o tym że nie potrafisz tego opisać. Minęło trochę czasu od tamtej chwili — czy coś się skrystalizowało??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Wrenna74 tak, trochę. Wiszący na pierwszej pozycji — czyli pierwsze wcielenie z wpływem — dał mi poczucie czegoś zawieszonego, dobrowolnie. Jakby ktoś wybrał bierność jako strategię. Śmierć na lekcji z tamtego życia to dla mnie nie koniec, tylko zamknięcie czegoś czego się trzymano za długo... I Księżyc na tym co przeniosłam... to chyba właśnie to: coś co nie jest ani prawdziwe ani fałszywe ale ciągnie


Odpowiedz
Wpisy: 1739
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

ta interpretacja Wiszącego jako dobrowolnej bierności jest interesująca. Część tradycji czyta go raczej jako ofiarę — świadome poddanie się żeby zyskać perspektywę. Czy masz poczucie że to były dwie różne rzeczy, bierność kontra ofiara? Bo to zmienia dużo w kontekście lekcji którą niosła Śmierć na drugiej pozycji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Czulu musiałam się zastanowić. Myślę że w moim odczuciu to był ktoś kto wybrał niedziałanie i nazwał to poświęceniem. Żeby było akceptowalne. Czy to rozróżnienie ma sens przy tej kombinacji kart?


Odpowiedz
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Czulu i Kasiulka, właśnie to rozróżnienie jest kluczowe dla całego rozkładu ;). Wiszący jako "udawana ofiara" ustawia Śmierć w zupełnie innym świetle. Śmierć po takim Wiszącym to nie jest naturalne zamknięcie — to może być zamknięcie wymuszone bo ktoś zbyt długo udawał że czeka dobrowolnie


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Czytam tę interpretację i mam jedno pytanie do Kasiulki — czy te skojarzenia przychodziły podczas rozkładu czy dopiero teraz, kiedy o tym piszesz? Bo to może mieć znaczenie dla oceny czy to jest intuicja z sesji czy już wtórna narracja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Hortensja53 uczciwa odpowiedź: Wiszący przyszedł od razu. Śmierć — miałam sekundę wahania ale skojarzenie z "trzymaniem się za długo" pojawiło się podczas sesji. Księżyc był już na granicy bo właśnie wtedy przyszedł mąż. no więc to co teraz piszę o Księżycu to już może być dobudowane.


Odpowiedz
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 145

@Hortensja53 dobre pytanie :). eh ja u siebie też zauważyłam że po sesji historia robi się bardziej spójna niż była w trakcie. Nie wiem czy to problem, ale pytanie Kasiulki jest rzetelne żeby się zastanowić.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@lucjanek88)
Połączone: 2 lata temu

to co opisujesz z Księżycem — że był na granicy — czy masz w ogóle zamiar dokończyć ten rozkład?! Bo czwarta i piąta karta zostały zakryte i to jest dla mnie otwarte pytanie przez cały wątek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Lucjanek88 myślałam o tym :). Ale nie wiem czy wracać do tych samych kart czy tasować od nowa. Czy dokończenie przerwanego rozkładu ma sens czy to juz jest inna sesja?


Odpowiedz
Wpisy: 1739
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi — to zależy od szkoły i od podejścia osobistego. Ja bym tasował od nowa. przerwa zerwała przestrzeń intencji. Ale słyszałem argumenty za kontynuowaniem z tymi samymi kartami, o ile czas był krótki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Czulu zgadzam się co do zerwania intencji ale dorzucę inny kąt. Jeśli Kasiulka wróci z tymi samymi kartami to może nałożyć na nie to co już wie — o Wiszącym, Śmierci, Księżycu. Czwarta i piąta pozycja zostaną przeczytane przez pryzmat gotowej narracji. To ryzyko.


Odpowiedz
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Pelcia58 to ciekawe — czyli paradoksalnie lepiej byłoby tasować od nowa właśnie po to, żeby czwarta i piąta karta miały szansę zaskoczyć? Zamiast potwierdzać to co już zostało zbudowane?


Odpowiedz
Wpisy: 322
(@oksanka-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja bym jednak wróciła do tych samych kart... Tarot to nie jest loteria, karty zostały wyciągnięte i mają swój kontekst :). Tasowanie od nowa to nowe pytanie, nowy rozkład. Chyba że Kasiulka chce zadać pytanie od początku — ale to jest inna rzecz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Oksanka.2 ale jeśli intencja została zerwana to czy karty z tamtej sesji nadal "należą" do tamtego pytania? Szczerze pytam, bo nie wiem jak to traktować.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@honorek77)
Połączone: 1 rok temu

Obserwuję ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno proste pytanie do Kasiulki — czy te karty były jeszcze na stole kiedy wszedł mąż czy je zakryłaś przed jego wejściem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Honorek77 leżały odkryte. On widział Śmierć i Księżyca i zaczął komentować, że to brzmi groźnie. To był właśnie ten moment który mnie wytrącił — nie samo wejście, ale ten komentarz.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

To co mówisz o mężu i jego komentarzu do Śmierci zmienia dla mnie cały kontekst. To nie było zwykłe przerwanie — to było wejście kogoś, kto natychmiast ocenił symbole przez pryzmat lęku. I ty to poczułaś ;). Pytanie jest takie: czy jego komentarz coś ci zabrał z interpretacji, którą miałaś w tamtej chwili, czy raczej ją zamazał??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Pelcia58 zamazał. Słowo "groźnie" weszło jak szpilka. Miałam w sobie coś spokojnego przy tych kartach, a po jego komentarzu zostało tylko to słowo.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

To co opisujesz — ten spokój przed i szpilka po — to jest bardzo ważna informacja o stanie, w którym byłaś podczas sesji. Czy przed tym rozkładem robiłaś jakiekolwiek przygotowanie, wyciszenie? Czy weszłaś w to od razu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Hortensja53 robiłam. Kilka minut ciszy, intencja wypowiedziana w myślach. Nie zawsze tak robię ale tego dnia wiedziałam, że pytanie jest poważne.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: