Forum

Asystent AI
Wróżenie dla obecny...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie dla obecnych i przeszłych wcielań - tarot a reinkarnacja

Strona 2 / 3

Wpisy: 1757
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie ta kwestia intencji jest dla mnie centralnym problemem w pytaniu o dokończenie. Jeśli intencja była wyraźna i wyciszona, to przerwa zewnętrzna nie musi jej unieważniać. no zależy co rozumiemy przez "zerwanie przestrzeni". Czy to jest coś obiektywnego czy to jest twoje subiektywne poczucie, że się rozeszło :)?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Czulu no właśnie, to mnie też zastanawia. Czy przestrzeń intencji to coś, co można poczuć że zniknęła, czy zakładamy że znika automatycznie przy każdym zakłóceniu?


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Moim zdaniem to nie jest automatyczne. Miałam raz przerwę w połowie rozkładu, telefon od mamy, rozmawiałam z dziesięć minut — i wróciłam i czułam że ta przestrzeń nadal jest... Nie wiem czemu, po prostu tak było. Ale Kasiulka mówi że jej zamazało, więc tu jest inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucjanek88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 38

@Tolcia ale to jest klucz chyba — nie długość przerwy, tylko to co się w niej wydarzyło. Telefon do mamy jest neutralny. no komentarz o tym że karty "brzmią groźnie" to jest cos zupełnie innego bo wprost ingeruje w interpretację.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe co piszesz. Czyli nie chodzi o to że ktoś wszedł, tylko że powiedział coś co weszło do interpretacji? Jakby obcy głos stał się częścią rozkładu mimo woli?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Jasminowa07 tak to czuję. I to mnie najbardziej niepokoi, bo nie wiem jak z tym postępować przy ewentualnym powrocie do Księżyca i czwartej, piątej karty.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@oksanka-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, ale może to nie jest problem? Księżyc i tak mówi o tym co jest ukryte, o złudzeniach, o rzeczach które zakłócają postrzeganie. Może wejście męża i ten komentarz to jest część energii Księżyca — po prostu objawiona dosłownie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 107

@Oksanka.2 to jest interesująca myśl, ale trzeba uważać z takim nakładaniem. Jeśli każde zakłócenie zaczynamy interpretować jako "część karty", to w zasadzie każda sesja staje się niefalsyfikowalna. Nie każda przypadkowa ingerencja zewnętrzna należy do rozkładu.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1757

@Pelcia58 zgadzam się i nie zgadzam jednocześnie. Są tradycje, w których środowisko sesji traktuje sie jako semantycznie spójne — co się wydarzy, należy do przekazu. Ale sam też mam z tym problem, bo wtedy niby co należy, a co nie? Skąd wiadomo?


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Myślę że tu nie ma jednej reguły i ta niejednoznaczność jest właśnie tematem — nie tylko przy reinkarnacji, ale w ogóle przy wróżeniu dla siebie. Kasiulka czy masz w ogóle poczucie że chcesz dokończyć ten konkretny rozkład czy to jest bardziej intelektualne pytanie o to czy powinnaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Hortensja53 dobre rozróżnienie... Chcę. Ale boję się że to co teraz wiem o trzech pierwszych kartach zepsuje mi czytanie czwartej i piątej. dlatego pytam — może tasowanie od nowa jest uczciwe wobec siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@sylweria62)
Połączone: 9 miesięcy temu

Prowadzę notatki z moich sesji i kilka razy wracałam do przerwanego rozkładu — raz po kilku godzinach, raz po tygodniu. Za każdym razem zanotowałam czy miałam poczucie ciągłości, czy nie. W moich przypadkach ciągłość zależała głównie od tego czy pamiętałam pytanie dokładnie tak jak je zadałam, czy zaczęłam je przeformułowywać. Kasiulka, jak ty teraz pamiętasz swoje pytanie — tak samo jak wtedy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Sylweria62 nie. Wtedy pytałam o ślad poprzedniego wcielenia w obecnym życiu. Teraz chyba bym zapytała inaczej bo Wiszący i Śmierć już mi coś pokazały i pytanie by się zmieniło


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@sylweria62)
Połączone: 9 miesięcy temu

no to masz odpowiedź. Pytanie się zmieniło, więc to jest nowa sesja — przynajmniej według mojej logiki notatek. Ale to tylko jedna perspektywa...


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Czekaj, ale to otwiera osobne pytanie. Czy przy wróżeniu dla poprzednich wcieleń pytanie w ogóle może pozostać to samo przez całą sesję? Bo wcielenie to nie jest konkretna data urodzenia, to jest coś co się odsłania stopniowo. Może każda karta zmienia pytanie trochę, i to jest normalne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1757

@Wrenna74 właśnie. no i dlatego rozkłady dla poprzednich wcieleń są szczególnie trudne — bo nie ma punktu weryfikacji. Przy rozkładzie dla obecnej sytuacji możesz powiedzieć "to pasuje" albo "to nie pasuje". Przy wcieleniu nie masz takiego kotwiczenia.


Odpowiedz
(@lucjanek88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 38

@Czulu właśnie o to chodzi — to kotwiczenie. Przy runach mam podobny problem z interpretacją dla przeszłości ale przynajmniej mam jakiś mit, jakiś archetyp, do którego mogę się odnieść. Tutaj pytasz kartę o coś, czego nie możesz nawet porównać z niczym co wiesz. To chyba najbardziej uczciwe pytanie w tym wątku do tej pory.


Odpowiedz
Wpisy: 1757
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

I właśnie dlatego wydaje mi sie, że wróżenie dla poprzednich wcieleń wymaga innego rodzaju gotowości niż wróżenie dla teraźniejszości. Nie jesteś w stanie ocenić trafności. Pytanie brzmi — czy to czyni taką sesję bezwartościową czy po prostu inną?


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Mogę się tu wtrącić z innej strony? Bo czytamy tę rozmowę o ciągłości i weryfikowalności, ale chyba nie zadaliśmy jeszcze Kasiulce podstawowego pytania. Jaki dokładnie rozkład robiłaś?! Bo przy wcieleniach bardzo duzo zależy od tego czy to był rozkład tematyczny czy coś improwizowanego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Pelcia58 rozkład sześciu kart — własna modyfikacja. Pierwsza: dominująca energia poprzedniego wcielenia. Druga i trzecia: czego się nauczyłam, czego nie dokończyłam. Czwarta: jak to wpływa na obecne życie. piąta: co mam teraz z tym zrobić. Szóstej jeszcze nie ciągnęłam.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

czyli Wiszący i Śmierć to były pozycje drugiej i trzeciej? Tego czego się nauczyłaś i co zostało niedokończone?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Hortensja53 Księżyc był pierwszy — dominująca energia. Wiszący to druga. Śmierć to trzecia. I właśnie wtedy wszedł mąż.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

o. To jest jednak dużo. Księżyc, Wiszący i Śmierć w jednym rozkładzie dla wcielenia — to brzmi jak coś co naprawdę wymagało skupienia. Nie dziwię się że ingerencja tak mocno wybita ze stanu.


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Trzy Wielkie Arkany z rzędu to w ogóle jest rzadkość. Ja bym się pewnie na tym zatrzymała i nie ciągnęła dalej, żeby sie nie spieszyć :P. Choć rozumiem, że to nie ingerencja zewnętrzna była powodem przerwy tylko coś narzuconego


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@oksanka-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Trzy z rzędu Wielkie Arkany — moim zdaniem to samo w sobie jest odpowiedzią. Może szóstej karty nie potrzebujesz. Może rozkład zamknął się sam w tym momencie wejścia męża, bo przekaz był kompletny?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 107

@Oksanka.2 nie, to nie tak działa. Rozkład ma strukturę, którą ustaliłaś przed sesją. Nie interpretujemy przerwy zewnętrznej jako zamknięcia rozkładu tylko dlatego, że karty wyglądają poważnie. To by było nakładanie własnej interpretacji na czyjś intencjonalnie zaprojektowany układ.


Odpowiedz
(@oksanka-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 325

@Pelcia58 ale skąd wiesz że Kasiulka nie czuje właśnie tego — że coś zamknęło się samo? Pytam serio, nie kłócę się.


Odpowiedz
Wpisy: 552
Rozpoczynający temat
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? eh nie czuję że zamknęło się samo. Czuję że zostałam urwana. To są dwa różne uczucia. Zamknięcie ma jakiś rodzaj spokoju, a to co miałam po wyjściu z pokoju to była rozedrgana niekompletność.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

To rozróżnienie między spokojem zamknięcia a rozedrganiem przerwy — to jest bardzo ważne i ciekawe. Czy to jest coś co wyczuwałaś już wcześniej przy innych sesjach? Że to ciało albo intuicja sygnalizuje że rozkład jest skończony?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Jasminowa07 tak, kilka razy. ej przy szóstej karcie albo nawet piątej czułam coś w rodzaju — "to juz, nie ciągnij dalej". I nie ciągnęłam. Tym razem tego nie było przed przerwą.


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@sylweria62)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co opisujesz jest bardzo podobne do tego co notuję u siebie jako "naturalny koniec sesji kontra techniczny koniec". To są naprawdę dwa różne stany i dobrze że potrafisz je odróżniać. Mam wrażenie że przy pytaniu o wcielenie to rozróżnienie jest szczególnie istotne, bo rozkład dla czegoś nieuchwytnego może łatwo skończyć się "za wcześnie" i poczujesz niedosyt bez powodu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1757

@Sylweria62 to "za wcześnie" w kontekście wcielenia mnie zastanawia. Czy da się w ogóle określić kiedy rozkład dla poprzedniego wcielenia jest "skończony"? Nie ma momentu weryfikacji, więc skąd wiadomo że karta piąta i szósta byłyby jeszcze potrzebne, a nie byłoby ich siedem, osiem?


Odpowiedz
(@lucjanek88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 38

@Czulu to jest naprawdę uczciwy problem ;). Przy runach dla przeszłości też to mam — nie wiem kiedy skończyć układ bo nie ma kotwicy w rzeczywistości. Staram się to rozwiązać przez intencję przed sesją — z góry ustalam ile pozycji i co oznacza każda. Wtedy przynajmniej mam wewnętrzną umowę ze sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Ale Kasiulka miała właśnie taką umowę — sześć kart, konkretne pozycje. Więc to nie jest kwestia braku struktury, tylko przerwy w środku tej struktury. Wracamy do punktu wyjścia chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Może warto zapytać inaczej. Kasiulka, czy karty które już leżały — Księżyc, Wiszący, Śmierć — dały ci coś do przemyślenia przez ten czas od sesji? ojej czy te trzy karty same w sobie zrobiły jakąś pracę, bez czwartej i piątej ;)?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Hortensja53 tak. Właśnie to jest dla mnie dziwne. Nie odsunęłam ich od siebie, myślałam o nich. Wiszący dla mnie jako "czego się nauczyłam" brzmi jak — nauczyłam się zatrzymania, zawieszenia. Śmierć jako "co nie zostało dokończone" — to jest pytanie samo w sobie. Jaka transformacja nie mogła się dopełnić? I to mi chodzi po głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 1757
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Kasiulka, to co napisałaś o Śmierci jako "co nie zostało dokończone" — czy masz poczucie że ta karta wskazuje na konkretny rodzaj niedokończenia? bo Śmierć w tym kontekście może oznaczać transformację która nie przyszła do skutku ale może też być o tym że jakiś cykl nie zamknął się definitywnie. To są dla mnie dwie bardzo różne rzeczy przy pytaniu o wcielenie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Czulu nie wiem jeszcze. Właśnie to jest ten problem z przerwą — nie zdążyłam zejść głębiej z tą kartą. Siedziałam przy Śmierci może minutę i to wszystko. Mam wrażenie że wiedziałam, że to jest niedokończony cykl, a nie nieudana transformacja, ale to może być moje nakładanie sensu post factum.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

to rozróżnienie które robisz — między tym co czułaś wtedy a tym co interpretujesz teraz — jest naprawdę ważne i dobrze że to sygnalizujesz. Bo to jest jeden z podstawowych problemów przy powrocie do przerwanego rozkładu. Czy możesz powiedzieć jak długo minęło od tamtej sesji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Pelcia58 kilka dni... Karty leżą przykryte na stole, nie dotykałam ich od tamtej chwili.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Kilka dni i nadal leżą. no to jest samo w sobie jakiś gest — że ich nie schowałaś, nie zaczęłaś od nowa. Jakbyś chciała wrócić do dokładnie tego samego momentu?


Odpowiedz
Wpisy: 552
Rozpoczynający temat
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Tak, dokładnie. Nie chcę tego resetować. Czuję ze te karty jeszcze "czekają". Wiem że to brzmi dziwnie.


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Nie brzmi dziwnie, naprawdę. Ja raz zostawiłam rozkład nakryty na trzy dni bo wiedziałam że nie jestem gotowa kontynuować. I wróciłam i coś było — jakiś ciągłość. Choć moje były o obecnym życiu, nie o wcieleniu, więc nie wiem czy to porównywalne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1757

@Tolcia właśnie to mnie ciekawi — czy ciągłość rozkładu w ogóle się przenosi przy pytaniu o wcielenie. hej przy pytaniu o teraźniejszość możesz zaktualizować kontekst... ale przy wcieleniu — kontekst jest zamrożony. Więc może powrót do tych kart po kilku dniach jest bardziej możliwy niż przy innych rozkładach??


Odpowiedz
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Czulu to interesujące odwrócenie — że właśnie brak zmieniającego się kontekstu sprawia że pauza jest mniej ryzykowna. Nie pomyślałam o tym w ten sposób. Ale czy to działa tak samo dla energii osoby, która pyta? Kasiulka po kilku dniach jest chyba w innym miejscu emocjonalnie niż wtedy.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie. I tu jest sedno. Karty są te same. serio pytanie jest te same. Ale osoba zadająca pytanie się zmienia — jeśli nawet trochę. Przy rozkładach dla przeszłych wcieleń to jest szczególnie drażliwa kwestia, bo zakładamy że to przeszłość jest stała ale odbiór tej przeszłości jest dynamiczny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylweria62)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Pelcia58 to by oznaczało że w zasadzie nie można sensownie wrócić do przerwanego rozkładu dla wcielenia, bo stan odbioru jest zawsze już inny. Czy tak to rozumiesz?? Bo to by było dość radykalne stanowisko.


Odpowiedz
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 107

@Sylweria62 nie twierdzę że nie można — twierdzę że trzeba być świadomą tej zmiany. Inaczej interpretujesz karty przez filtr z teraz, a myślisz że interpretujesz je przez filtr z tamtego momentu :). I to jest pułapka szczególnie przy wcieleniu, gdzie nie ma żadnej zewnętrznej korekty.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@lucjanek88)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Kasiulki właściwie — czy kiedy przykryłaś te karty, ustawiłaś jakąś intencję? Coś w stylu "wróćmy do tego" albo po prostu je nakryłaś mechanicznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Lucjanek88 intencja była, ale nieformalna. Powiedziałam w myślach coś w stylu — "za chwilę wrócimy". I ta "chwila" się rozciągnęła. Nie było świadomego rytuału zamknięcia ani otwarcia do powrotu.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

To "za chwilę wrócimy" — to brzmi jak coś między zawieszeniem a obietnicą. Czy masz wrażenie że ta obietnica jeszcze obowiązuje, mimo że minęło kilka dni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Jasminowa07 mam. I może dlatego karty dalej leżą... Nie zamknęłam tego więc nie mogłam zacząć czegoś nowego przy tym stole


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: