Forum

Asystent AI
Wielkie Arkany a pr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wielkie Arkany a praca duchowa - karty dla praktykujących

Strona 2 / 2

Wpisy: 119
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Nie nazwałabym tego błędem, ale dokładanie lektury teoretycznej w środku aktywnej pracy z kartą to jak dolewanie wody do już gotującego się garnka. Jeśli symbol jest aktywny i materiał się otwiera, samo czytanie o nim może przedłużać ten stan zamiast go zamykać. Skąd wziął się ten pomysł żeby sięgać po teksty akurat wtedy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 468

@Pelcia58 z przyzwyczajenia chyba. Przy poprzednich kartach doczytywanie pomagało mi układać co czuję w jakiś sensowny kontekst. Przy Kapłance to działało świetnie. Nie pomyślałem że Cesarz może działać inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

Kapłanka i Cesarz to dwie bardzo różne energie jeśli chodzi o to jak przyjmują wiedzę intelektualną. Kapłanka jest wręcz zaproszeniem do zagłębiania się w tekst, kontekst, symbolikę. Cesarz jest bardziej kinestetyczny - on chce działania, decyzji, konfrontacji, nie analizy. Może właśnie dlatego czytanie go eskalowało zamiast uspokajać. 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 178

@Latawica hmm, to ciekawe ujęcie. Mam podobne odczucie przy pracy z kartami żywiołów - Miecze lubią analizę ale Pałki wymagają żebyś coś z tym zrobił zanim zaczniesz rozumieć. Zastanawiam się czy tę samą logikę można przenieść na Wielkie Arkany i czy są jakieś kture po prostu nie chcą być intelektualizowane.


Odpowiedz
(@tarocistka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 278

@Kubus.1 moim zdaniem tak. Oprocz Cesarza powiedziałabym że Wieża, Siła i Koło Fortuny źle reagują na zbyt intensywne teoretyzowanie w trakcie aktywnej pracy. Te karty bardziej chcą żebyś je poczuł i z czymś skonfrontował niż żebyś je rozumiał. Rozumienie przychodzi pózniej, po fakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Mam to w notatkach z kilku różnych podejść i faktycznie jest taki podział, choć różne tradycje inaczej go opisują. Jedne mówią o kartach 'aktywnych' i 'receptywnych', inne o 'ognistych' i 'wodnych' energiach w Arkanach. Ale efekt jest podobny - część kart prosi o bycie z nimi w ciszy, a część o działanie. Czy ktoś ma doświadczenie z próbą stosowania tej samej metody do wszystkich i co z tego wyszło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 699

@Runecraft ja próbowałem ujednoliconej metody przy runach i zawiodło przy kilku znakach całkowicie. Przy Hagalaz na przykład siedzenie z nią w spokoju i medytacja dały odwrotny efekt do zamierzonego - jakbym nakręcał spiralę zamiast ją obserwować. Musiałem wyjść na zewnątrz i coś fizycznie zrobić żeby energia się rozładowała. Podejrzewam że z kartami działa podobny mechanizm.


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Zdzichu i Latawica dobrze tłumaczy czemu nie ma jednej metody dla wszystkich Arkanów. Dorzucę jeszcze wymiar czakrowy - karty związane z energią serca i wyżej często lubią ciszę i kontemplację, ale te które aktywują splot słoneczny albo niższe ośrodki potrzebują rozładowania przez ciało. Cesarz ma silny związek z czakrą splotu słonecznego co zgadza się z tym co pisała Pucharka.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@hania)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącam ale bardzo mi pomaga ta rozmowa. Chciałam zapytać - skoro Lucjan ma problem ze snem, to czy ktoś wie czy jest jakaś karta z Wielkich Arkanów ktura pomaga z zasypianiem albo uspokajaniem się? Czytałam kiedys coś o Księżycu ale nie pamiętam dobrze i nie chcę źle zrozumieć.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@hania)
Połączone: 2 miesiące temu

To co napisała Latawica o tym, że Kapłanka zaprasza do tekstu a Cesarz wymaga działania - to jakoś mnie bardzo uderzyło. Ale wracając do mojego pytania - czy ktoś jednak odpowie, czy jest jakaś karta Wielkich Arkanów do pracy z bezsennością? Nie pytam o wróżenie, tylko właśnie o tę aktywną pracę o której piszecie. Księżyc wydaje się oczywisty, ale czytałam że może też zamieszać w głowie nocą zamiast pomagać.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Pytanie Hani jest dobre, ale muszę powiedzieć wprost - to zależy od przyczyny bezsenności. Księżyc przy problemach ze snem wynikających z lęku przed tym co nieświadome to faktycznie ryzykowny wybór. Gwiazda jest dużo łagodniejsza - to karta spokoju po burzy i często działa wyciszająco jeśli bezsenność jest ze zmęczenia psychicznego albo napięcia. Ale Lucjana nie pytałam jeszcze o jedno: czy bezsenność jest przed zaśnięciem, czy budzisz się w nocy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 468

@Ksawera65 bardziej budzę się w nocy, zazwyczaj gdzieś w środku i potem nie mogę wrócić do snu przez długi czas. Przed zaśnięciem jest normalnie, a właściwie łatwiej niż zwykle - jakby coś mnie wciągało w sen szybciej. I dopiero to przebudzenie w środku nocy jest problemem


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

to ważne rozróznienie. Budzenie w środku nocy przy aktywnej pracy z Cesarzem to dla mnie sygnał że materiał jest przetwarzany, ale coś go blokuje zanim zostanie domkniety. Jakby praca w śnie docierała do pewnego miejsca i tam się zatrzymywała. Czy pamiętasz z grubsza o której mniej wiecej godzinie się budzisz? To nie numerologia, pytam dlatego że w tradycji hermetycznej przypisuje się różnym porom nocy różne typy przetwarzania


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 319

@Ksawera65 właśnie chciałam zapytać o to samo. pora budzenia w kontekscie marzeń sennych jest istotna - wiem że to bardziej mój obszar niz tarota, ale jeśli Lucjan budzi się regularnie o tej samej porze, to nie jest przypadkowe. to cialo mówi że coś konkretnego się aktywuje o tej porze. Czy sny przed tym przebudzeniem są pamiętane?


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Gdzieś miedzy trzecia a czwartą w nocy, mniej więcej. i tak - po przebudzeniu jest jeszcze fragment snu ale bardzo niejasny. Coraz mniej pamietam za każdym razem, jakby się rozmywał zaraz po otwarciu oczu. Nie odpowiem na oba pytania naraz więc pisze tu do wszystkich - to jest ta sama godzina za kazdym razem, nie zmienia się


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@tarocistka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Trzecia - czwarta w nocy to jest klasyczne okno które część tradycji wiąże z praca Księzyca i z momentem kiedy podświadomość jest najbardziej aktywna, a ego najslabsze. Przy pracy z Cesarzem - ktury jest bardzo egotyczną kartą, kartą świadomego porządkowania - to może oznaczać że właśnie w tej porze te dwie energie są w największym napięciu. Ego śpi, materiał Cesarza nadal pracuje i nie ma kto go okiełznać. Mam pytanie do Tarocistki - nie, poczekaj, pytam siebie 🙂 - to może znaczyc że sama praca z karta jest dobra, tylko brakuje domknięcia na koniec kazdej sesji?


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@tarocistka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Poprawię się - to pytanie kieruję do Pelci, bo ona ma więcej doświadczenia z domykaniem aktywnych sesji. Pelcia - czy przy takim wzorcu jak opisuje Lucjan jest jakiś rytuał zamknięcia który faktycznie zatrzymuje pracę na noc? :/


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 119

@Tarocistka tak, i to właśnie powinno być w tym wątku powiedziane od razu, bo widzę że nikt tego wcześniej nie zaproponował. Przy aktywnych kartach Wielkich Arkanów - szczególnie tych które Tarocistka wymieniła wcześniej: Wieża, Siła, Cesarz, Koło - sesja bez świadomego zamknięcia jest jak otwarta księga której nie odkładasz na półkę. Ona nadal 'czyta się' w tle. Lucjan, czy robisz coś na koniec pracy z kartą? Jakikolwiek gest zamknięcia?


Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 468

@Pelcia58 no, szczerze? Odkładam kartę z powrotem do talii, czasem zawijam ją w chustę. Nie ma żadnego konkretnego gestu ani intencji zamknięcia. Myślałem że zawinięcie w chustę wystarczy. Najwyraźniej nie


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

oj tam, zawijanie w chustę to dobra praktyka przy przechowywaniu, ale to nie jest domknięcie sesji - to dwie różne rzeczy. Domknięcie powinno być aktywne, z intencją. Najprostszy sposób to po odłożeniu karty powiedzieć na głos że praca na dziś jest zakończona i podziękować archetyp za to co pokazał. Można do tego zapalić i zgasić świecę. To sygnał dla podświadomości że praca jest zawieszona do następnego razu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 199

@Gustlik06 poczekaj chwilę - przy aktywnym materiale który już od kilku nocy się przebija, samo werbalne zamknięcie może nie wystarczyć. To jest dobra praktyka zapobiegawcza ale Lucjan jest już w środku procesu. Co byś zaproponował dla kogoś kto nie domknął kilku sesji z rzędu i teraz materiał gdzieś się nawarstwiał?


Odpowiedz
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Czaromira96 wtedy potrzebne jest mocniejsze domknięcie. polecam trzy dni przerwy od pracy z kartami i każdego wieczoru przed snem krótką medytację z intencją zwrócenia tego co zostało wzbudzone. Można też zapalić białą świecę i intencjonalnie poczekać aż sama zgaśnie - to dla podświadomości sygnał że cykl się zamyka.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przy całym szacunku dla Gustlika - intencja żeby 'zwrócić to co zostało wzbudzone' brzmi dla mnie trochę jak chcenie żeby materiał zniknął, a to nie jest dobre podejście przy Cesarzu. Ten archetyp coś już otworzył i tego nie cofniemy samą intencją. Bardziej sensowne jest sformułowanie: 'na razie odkładam tę pracę' albo 'zamykam pracę na dzis'. Nie chcemy żeby materiał wrócił tam skąd przyszedł, tylko żeby poczekał.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Jarek83 to w zasadzie to samo tylko inaczej powiedziane.


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Gustlik06 oj tam, nie, to nie jest to samo. Intencja ma znaczenie i jej kierunek ma znaczenie. Mówienie podświadomości 'zwróć to co wzbudzone' może być odczytane jako polecenie stłumienia. A stłumienie przy Cesarzu to jest właśnie to napięcie kture Lucjan opisał - 'wiem ale udaję że nie wiem'. Tego nie chcemy pogłębiać.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@pucharka57)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę tu swoje - przy pracy z czakrami jest podobna zasada. jeśli aktywujesz splot słoneczny i nie zamkniesz sesji energetycznie, pozostaje on pobudzony. Lucjan opisuje budzenie w środku nocy i napięcie bez strachu - to są sygnaly energetyczne wlaśnie z poziomu splotu słonecznego, nie z serca ani głowy. Przy Cesarzu to ma sens bo to jest czakra woli i kontroli. Pytanie do Lucjana: czy po przebudzeniu czujesz napięcie w brzuchu albo żołądku, czy to napięcie jest bardziej w klatce piersiowej albo głowie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 468

@Pucharka57 teraz jak to piszesz - tak, to brzuch. Zołądek jest taki jakby nieswój, i to chyba jest pierwsza rzecz którą czuję po przebudzeniu zanim jeszcze zorientuję sie że nie śpię. Wcześniej na to nie zwracałem uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@pucharka57)
Połączone: 2 lata temu

ojej, to potwierdza to co myślałam. Splot słoneczny jest aktywny przez całą noc. Przy takiej sytuacji polecam przed snem pięć minut z dłońmi na brzuchu i świadomym oddechem w to miejsce, ale bez żadnej intencji pracy - tylko obserwacja. Nie medytacja z kartą, nie pytania, tylko samo oddychanie w ten obszar i pozwolenie żeby się uspokoił. Czy próbowałeś kiedyś pracować z ciałem przy pracy z kartami, czy to zawsze było bardziej głowowe?


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Pucharka jest kluczowe i chce dodać jeden aspekt: przy Wielkich Arkanach które aktywują splot słoneczny, praca 'głowowa' - czyli to co Lucjan robił, czytanie, analiza, szukanie kontekstu - może paradoksalnie zaostrzać budzenie. Głowa chce rozumieć, splot chce czuć i działać. Jeśli glowa dostaje coraz więcej materiału ale splot nie dostaje rozładowania, napięcie rośnie. Stąd też pytanie Jarek o intencję jest ważne - jakiej intencji używamy, ciągle pogłębia głowę czy daje sygnał do odpuszczenia


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@heksanka)
Połączone: 1 rok temu

przepraszam że się wpiszę ale nie rozumiem jednej rzeczy - skoro Cesarz jest tak aktywną kartą i moze tak zaburzać sen, to czemu w ogóle jest polecana do pracy duchowej? Czy nie byloby bezpieczniej pracować z jakimis łagodniejszymi kartami na początku? Czy każdy kto bierze Cesarza ma takie problemy czy to tylko czasem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tarocistka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 278

@Heksanka dobre pytanie i rozumiem skąd się bierze, ale żadna karta Wielkich Arkanów nie jest z natury niebezpieczna - to nie jest tak skonstruowany system. Problem nie jest w karcie, tylko w tym jak się pracuje z sesją. Cesarz nie jest trudniejszy od Głupca czy Kapłanki - różni się tym, co aktywuje i na jakim poziomie. Pytanie do Ciebie: co rozumiesz przez 'łagodniejsze karty'? Bo jeśli myślisz, że Dwójka Kielichów albo As Pentakli są bezpieczniejsze, to też nie do końca tak to działa przy głębszej pracy. :))


Odpowiedz
(@heksanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 154

@Tarocistka no właśnie nie wiem, dlatego pytam. Myślałam że skoro Cesarz jest taki... energetyczny, to może Kapłanka albo Gwiazda byłyby spokojniejsze? Ale skoro mówisz że to kwestia metody a nie karty, to jak w ogóle rozpoznać że praca idzie za głęboko żeby się zatrzymać? xd


Odpowiedz
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 199

@Heksanka to jest właściwie centralne pytanie do całego wątku. lucjan opisał konkretne sygnały: budzenie o tej samej porze, rozmywające się sny, napięcie w brzuchu. ale to były sygnały już po fakcie. Czy ktoś może powiedzieć jak to wygląda zanim zacznie się wymykać? Co powinno nas ostrzec wcześniej?


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie próbuję to teraz sobie poukładac po tym co tu napisano. Jak patrzę wstecz, to pierwszym sygnałem było hyba to że zacząłem wracać myślami do karty w ciagu dnia bez intencji - siedziałem przy czymś zupełnie innym i nagle Cesarz. Nie traktowałem tego jako ostrzeżenie, myślalem że to normalne przy aktywnej pracy. Teraz mysle, ze to był wlaśnie moment gdzie powinienem był coś domknąc. xd


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co opisuje Lucjan - mimowolne powracanie do obrazu karty - to jest jeden z wcześniejszych sygnałów, zgadzam się. Drugi to zwykle zmiana jakości snów zanim jeszcze zaczną się przebudzenia. Nie treść, tylko jakość - stają się bardziej 'gęste', cięższe przy wstawaniu. Lucjan, czy coś takiego było zanim zaczęło się budzenie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 468

@Ksawera65 Nie zgodzę się. tak, i to kilka dni wcześniej. Nie nazwałem tego tak, ale sny były jakby mniej przewiewne - takie bardziej realistyczne fakturowo, jakby bardziej namacalne. I właśnie przez to uznałem że praca jest skuteczna, a nie że to sygnał ostrzegawczy.


Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 319

@Ksawera65 to ciekawe rozróżnienie z jakością snów. Czy to jest zawsze ten kierunek - najpierw gęstość snów, potem przebudzenia - czy zdarzają się też przebudzenia bez wcześniejszej zmiany jakości snów przy pracy z Arkanami? 😛


Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 135

@Wahadlarka_Z nie zawsze w tej kolejnosci. Przy Wieży widziałam przypadki gdzie przebudzenia były pierwsze, bez żadnej wczesniejszej zmiany snów. Wieża działa inaczej - bardziej nagle. Cesarz buduje napięcie stopniowo, dlatego zwykle jest ta faza przejściowa którą Lucjan opisał


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@kianitka)
Połączone: 1 rok temu

ej, czytam ten wątek od początku i mam pytanie może podstawowe, ale nie rozumiem jednej rzeczy: mówicie że karty Wielkich Arkanów 'aktywują' coś w psychice. Czy to jest coś co działa samo przez się jak tylko się patrzy na kartę, czy trzeba jakiejś konkretnej intencji żeby ten mechanizm uruchomić? Pytam bo sama próbowałam pracować z kartami i nic nie czułam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 119

@Kianitka to zależy od czego co przez 'pracę' rozumiesz. Jeśli oglądasz kartę jak obrazek i szukasz znaczenia w książce, to inna sprawa niż kiedy siadasz z nią z konkretną intencją kontemplacyjną. Ten wątek dotyczy tego drugiego. Lucjan nie wróżył sobie - pracował z Cesarzem jako materiałem do pracy nad sobą. To jest jakościowo inne i wymaga innego podejścia do zamykania sesji


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@genio99)
Połączone: 1 rok temu

oj, przepraszam że wchodzę w środku, ale mam podobną sytuację i nie wiedziałem gdzie pisać. Pracowałem z Kołem Fortuny jakiś czas i też zaczęły się te niespokojne noce, ale u mnie to nie przebudzenia - to takie niemożność zaśnięcia przez pierwsze godziny. Czy to inny mechanizm niż ten co opisuje Lucjan czy to samo tylko inaczej wyglądające? :))


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Genio99 Koło Fortuny aktywuje inny ośrodek energetyczny niż Cesarz - bardziej wiążę je z okolicą sakralną i przeponową, mniej z splotem słonecznym. Niemożność zaśnięcia na wejściu a budzenie w środku nocy to są różne rzeczy jeśli chodzi o to co jest pobudzone. Ale mechanizm braku domknięcia jest ten sam. Czy przy tym Kole też nie zamykałeś sesji, tak jak Lucjan?


Odpowiedz
(@genio99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 48

@Michalinka szczerze to nie wiedziałem że wogóle trzeba coś zamykać. Myślałem że wystarczy odłożyć karty. Tutaj czytam że to nie wystarczy i trochę się teraz zastanawiam czy przez tyle czasu nie nagromadziłem sobie czegoś


Odpowiedz
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Genio99 Koło Fortuny to jedna z tych kart kture zwykle nie generują az takich napięć jak Cesarz czy Wieża, bo jest kartą ruchu a nie struktury. To co opisujesz - niemożnosć zaśniecia na wejściu - może być po prostu pobudzeniem umysłu, nie energetycznym. Ale żeby byc pewnym, sprawdź: czy kiedy lezysz i nie możesz zasnąć, to kręcą ci się myśli konkretnie wokól tematów związanych z pracą z kartą, czy ogólnie?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Gustlik06 poczekaj, bo to uproszczenie. Koło też może być wymagające przy pracy intencjonalnej - szczególnie jeśli ktoś pracuje z nim w kontekście kontroli i puszczania. to jest jeden z najtrudniejszych procesów psychologicznie i Koło to może intensywnie eksplorować. Nie usypiałbym Genio tym że to 'tylko myśli'.


Odpowiedz
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Jarek83 nie mówiłem że to niewazne, mówiłem żeby sprawdzić co konkretnie się dzieje. To jest inny punkt wyjscia do diagnozy.


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusje i notuję, bo widzę tu ciekawy wzorzec: każda z wymienionych kart - Cesarz, Wieża, Koło - aktywuje cos innego i daje inne objawy nocne. Mam pytanie do Tarocistki albo Pelci: czy jest jakaś lista Wielkich Arkanow według 'intensywności' tej nocnej pracy? Albo chociaż te kture wymagaja szczególnej uwagi przy domykaniu? Chcę to dobrze zapisać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 119

@Runecraft takiej oficjalnej listy nie ma i trochę się boję że gdybyśmy ją tu zrobiły, to ludzie zaczęliby traktować te inne karty jako 'bezpieczne'. Mogę powiedzieć tyle: ze swojego doświadczenia wymieniłabym Wieżę, Cesarzową, Cesarza, Koło, Siłę i Śmierć jako te które przy pracy intencjonalnej najczęściej zgłaszają się nocą. Ale Księżyc, ktury wydaje się oczywistym kandydatem, u różnych osób działa różnie - u jednych intensywnie, u innych prawie nieodczuwalnie.


Odpowiedz
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 190

@Pelcia58 to z Księżycem jest dla mnie zaskakujące. Zawsze myślałam że będzie jednym z bardziej 'nocnych'. Czy to sprawa indywidualnej wrażliwosci na te konkretną symbolikę, czy jest coś w samej naturze tej karty co sprawia że jej praca jest łagodniejsza?


Odpowiedz
(@tarocistka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 278

@Wiciokrzew81 Księżyc pracuje w żywiole wody - to jest materiał który i tak jest już w nocnej świadomości, więc niejako 'płynie z prądem'. Karty które najsilniej budzą w nocy to te które pracują wbrew temu prądowi - czyli ziemia i ogień, archetypy porządkujące i transformujące. Cesarz to ziemia i świadome strukturyzowanie - to jest coś co ego robi za dnia, nie w nocy. Kiedy ta praca trwa nocą, jest opór.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

To co mówisz o żywiole wody i 'płynięciu z prądem' - to jest bardzo konkretne wyjaśnienie, dziękuję. ale chce dopytać o jedną rzecz: mówisz że ziemia i ogień działają wbrew nocnemu prądowi. cesarz to ziemia, Wieża to ogień - to jasne. A Koło Fortuny? Bo to karta ruchu, ale ktury żywioł mu przypisujecie? Różne systemy podają różnie i zastanawiam się czy to nie dlatego Koło daje inne objawy niż pozostałe dwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarocistka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 278

@Wiciokrzew81 Koło w tradycji RWS jest przypisywane Jowiszowi i żywiołowi ognia w niektórych szkołach ale w innych traktuje się je jako kartę poza żywiołami - symbol samego cyklu. I tu jest pies pogrzebany jeśli chodzi o nocną aktywność: karta która jest 'poza' może działać chaotycznie, bez przewidywalnego wzorca. Stąd Genio opisuje coś inaczej niż Lucjan - różne objawy przy różnej wrażliwości na ten konkretny archetyp.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@pucharka57)
Połączone: 2 lata temu

ehh, czytam tę dyskusję o żywiołach i czuję, że brakuje tu jednego elementu. Wszystko co opisujecie - przebudzenia, niemożność zaśnięcia, gęstość snów - to są objawy od strony energetycznej, nie tylko symbolicznej. Cesarz działa na splot słoneczny, Michalinka to już napisała. Ale Koło to nie jest tylko żywioł - to jest karta która uderza w czakrę sakralną i korzeniową jednocześnie, bo dotyczy zmian na poziomie fundamentów. Może dlatego Genio ma trudność z zasypianiem na wejściu, a nie z przebudzeniami w środku nocy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genio99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 48

@Pucharka57 to by tlumaczyło kilka rzeczy. Bo u mnie to naprawde jest to pierwsze kilka godzin - potem sypiam normalnie. Ale mam jeszcze pytanie bo czytam i nie do końca rozumiem: czy to znaczy że żeby zamknąć prace z Kołem, to trzeba inaczej uziemić się niż przy Cesarzu? Bo wcześniej ktos wspomniał o zamykaniu rytuału i teraz nie wiem czy to co dziala na jedną kartę, działa też na drugą.


Odpowiedz
(@pucharka57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Genio99 tak, to inne uziemienie. Przy Cesarzu potrzebujesz przede wszystkim uspokoić splot słoneczny - stopy na ziemi, ciężkie jedzenie, coś zimnego. Przy Kole potrzebujesz też uziemienia, ale bardziej od dołu - czakra korzeniowa. Fizyczny ruch zamiast statycznego siedzenia. Krótki spacer po zamknięciu sesji robi więcej niż herbata z korzenia. To nie jest zamknięcie rytualne w sensie magicznym - to jest po prostu zamknięcie energetyczne ciała


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Ale chwilę, bo zaczynam się gubić w tej mapie. Mamy kartę, mamy zywioł, mamy czakrę i mamy teraz objawy nocne jako wskaznik ktura czakra jest aktywna. Czy ktos może mi powiedzieć skąd pochodzi to konkretne przypisanie - Kolo do czakry korzeniowej i sakralnej? Bo jesli kazdy system przypisuje inaczej, to jak wierzyć że ta konkretna diagnoza jest trafna, a nie inna?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jurek02)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Gustlik06 sluszne pytanie i dobrze że je zadajesz. Nie ma jednego kanonicznego źródła ktore by to lączyło - czakry to tradycja wedyjska, karty tarota to tradycja zachodnia i te dwa systemy były lączone glównie przez ezoterykę New Age od lat 70. Aleister Crowley przypisywał Wielkie Arkany do sefir na Drzewie Życia, nie do czakr. Więc kiedy mówimy o 'czakrze Cesarza', to rozmawiamy o modelu synkretycznym, nie o czymś co ma jedno źródło. To nie znaczy że ten model nie dziala - ale warto wiedzieć skąd pochodzi.


Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Jurek02 masz rację co do genezy i nie zamierzam tego podwazać. Ale możemy rozmawiać o modelu jako modelu, bez zakładania że musi mieć starożytne korzenie żeby być użyteczny. Lucjan pytał o pracę z kartami w kontekście nocnych zaburzeń - i w praktyce ten synkretyczny model daje konkretne wskazówki do pracy z ciałem. Że pochodzi z lat 70 nie czyni go fałszywym.


Odpowiedz
Wpisy: 468
Rozpoczynający temat
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

no, właśnie - i z perspektywy osoby która przyszła tu z konkretnym problemem, ta dyskusja o źródłach jest ciekawa, ale troche mnie odpływa od pytania które tu postawiłem. Czy ktoś może powiedzieć wprost: zamknąłem pracę z Cesarzem, śpię normalnie, co dalej? Czy jest jakaś rekomendacja kiedy i jak ewentualnie wracać do tej pracy, żeby nie wejść znowu w ten sam impas?


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest właściwe pytanie do podsumowania tego wątku. Przy powrocie do pracy intencjonalnej po takim epizodzie zwykle zalecam przerwę minimum kilka tygodni i przed wznowieniem - jedno pytanie kontrolne do siebie: czy wracam bo czuję gotowość, czy wracam bo czuję że 'powinienem skończyć to co zacząłem'. Drugie jest pułapką. Cesarz lubi dokańczać, porządkować - to jego archetyp - i można w to wejść nie ze swojej własnej potrzeby, tylko z logiki samej karty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 199

@Ksawera65 to rozróżnienie między gotowościa a poczuciem 'powinienem' to jest coś co chcę sobie zapisać. Ale mam do ciebie pytanie: jak to sprawdzić w praktyce? Bo wyobraźnia potrafi udawać gotowość, szczególnie jeśli ktos jest już emocjonalnie zaangażowany w pracę z daną kartą. Czy jest jakis sygnał od ciała ktory wyraźnie mówi 'teraz tak' a nie tylko 'chcę żeby tak było'?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: