Forum

Asystent AI
Tarot w wędrówce du...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot w wędrówce duchowej - karty jako przewodnik

Strona 1 / 2

Wpisy: 177
Rozpoczynający temat
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Zastanawiam się ostatnio nad czymś, co chyba wielu z nas gdzieś tam czuje ale rzadko się o tym mówi wprost :). Tarot dla mnie przestał być czymś, co wyciągam żeby sprawdzić, co się stanie w tym tygodniu. Zamiast tego traktuję go bardziej jako taki lustrzany odbój dla tego, co dzieje się w środku. ostatnio wyszła mi Pustelnik trzy razy z rzędu przy różnych rozkładach i za każdym razem rozumiałam to inaczej, zależnie od tego, nad czym siedziałam. Czy wy też mieliście tak, że jedna karta zaczęła się pojawiać tak natrętnie, że musieliście cos w sobie przepracować zanim przestała?


Odpowiedz
85 odpowiedzi
Wpisy: 321
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

U mnie tak było ze Śmiercią. Przez jakiś czas wychodziła dosłownie w co drugim ciągnięciu i na początku się stresowałam bo wiadomo jak ludzie kojarzą tę kartę. Ale potem zrozumiałam, że to nie jest żaden zły znak, tylko że jakaś faza po prostu się kończy i nie chcę jej puścić. @Pelagiusza97 Pytanie do ciebie jak długo pracujesz z kartami? Bo to rozróżnienie między wróżbą a pracą duchową, o którym piszesz, to nie przychodzi od razu.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 177

@Lilka87 Pracuję może z półtora roku, więc pewnie jeszcze dużo przede mną. A to co piszesz o Śmierci jest bardzo trafne bo ja przez długi czas w ogóle bałam się tej karty i omijałam ją wzrokiem w tafli. Dopiero kiedy przestałam się jej bać, zaczęła cokolwiek znaczyć. Może właśnie o to chodzi w tej wędrówce - że musisz najpierw przepracować własne lęki wobec symboliki, zanim cokolwiek z kart wyciągniesz?


Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Pelagiusza97 To co opisuje jest opisywane w literaturze jungowskiej jako projekcja. Rachel Pollack pisała o tym wprost - karty nie mówią ci co będzie, one pokazują ci co jest w tobie. ale chcę zapytać konkretniej: czy mówiąc o duchowej wędrówce macie na myśli coś związanego z konkretną tradycją czy raczej takie ogólne "szukanie siebie"? Bo to robi sporą różnicę w tym, jak się interpretuje karty.


Odpowiedz
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Wisia88 Dobre pytanie, bo ja sama nie wiem jak to u mnie jest. Przez jakiś czas próbowałam łączyć tarot z kabałą, bo dużo tradycyjnych talii jest na tym zbudowanych - Rider-Waite choćby. Ale potem odeszłam od tego, bo czułam, że to nakłada za duże ramy. Teraz bardziej intuicyjnie. Ty jak to rozróżniasz - czy pracujesz w jakiejś konkretnej tradycji?


Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Anastazja62 Pracuję z kilkoma tradycjami ale świadomie, nie mieszam przypadkowo. I właśnie o to mi chodzi - intuicja jest w porządku, ale jeśli nie wiesz skąd pochodzi symbolika, którą interpretujesz, to możesz się bardzo łatwo kręcić w kółko albo projektować to co chcesz zobaczyć, a nie to co karta próbuje ci przekazać.


Odpowiedz
Wpisy: 443
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale skąd w ogóle wiadomo, gdzie jest granica między tymi dwoma podejściami? Bo ja mam wrażenie że jak się pyta karty o konkretną sytuację, to to też jest praca nad sobą, tylko bardziej uziemiona :(. Czy to nie jest tak, że ta duchowa wędrówka i codzienna praktyka wróżebna to właściwie jedno i to samo, tylko różnie nazywane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 493

@Madzialena Myślę że różnica jest subtelna, ale jednak jest. Jak pytasz "czy dostanę tę pracę", to oczekujesz odpowiedzi zewnętrznej. Jak pytasz "co blokuje mój rozwój zawodowy", to zaczynasz grzebać w sobie. Karty w obu przypadkach mogą byc przydatne ale intencja jest zupełnie inna. Choć przyznam że sam podział nie jest taki ostry jak sie wydaje w teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja właśnie zaczynam przygodę z kartami i szczerze trochę się gubię w tych rozróżnieniach... Czytam różne rzeczy i jedni mówią, że tarot to czysta wróżba, inni że to psychologia, jeszcze inni że duchowość. jak wy w ogóle zaczęliście traktować karty poważnie, bo ja na razie uczę się znaczeń na pamięć i czuję sie jak na egzaminie?


Odpowiedz
Wpisy: 443
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czy to nie jest przypadkiem tak, że ta "prawidłowa" interpretacja to mit? Skoro każda tradycja interpretuje inaczej, to kto ma rację? Rider-Waite, Tarot Marsylski, tradycja hermetyczna - to są zupełnie różne systemy. Więc może ta intuicyjna droga jest po prostu uczciwsza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 493

@Madzialena To jest właśnie pytanie które zawsze kończy się kłótnią więc mówię od razu co myślę i nie będę udawać ze mam ostateczną odpowiedź. Uważam że intuicja bez żadnej bazy to trochę jak gotowanie bez znajomości składników. Możesz trafić na coś dobrego, ale nie wiesz dlaczego to działa i nie możesz tego powtórzyć. Ale też zgadzam się że sztywne trzymanie sie jednej tradycji może blokować.


Odpowiedz
Wpisy: 321
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja bym tu weszła z innej strony. Uczę się od jakiegoś czasu z konkretną tafią i zauważyłam, że dopóki uczyłam się znaczeń z książek, to moje odczyty były płaskie. Dopiero kiedy zaczęłam zwracać uwagę na to, co karta wywołuje we mnie emocjonalnie, coś się zmieniło... Więc może to nie jest kwestia intuicja kontra system, tylko kiedy ten system wchodzi do krwi?


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@zaneczka61)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam ze wchodzę bo głównie czytam, ale chcę zapytać - czy wy w ogóle traktujecie te karty jako coś, co odpowiada na pytania z zewnątrz, czy wyłącznie jako zwierciadło wnętrza? Bo dla mnie ta różnica jest kluczowa i nie bardzo rozumiem jak można to łączyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 177

@Zaneczka61 O, dobre pytanie. Dla mnie te dwie rzeczy nie są rozdzielne. Kiedy siedzę z kartami i mam jakiś konkretny temat, to nawet jeśli zaczynam od zewnętrznego pytania, szybko okazuje się, że odpowiedź jest zawsze o mnie. Karta nie mówi mi co się stanie, ale pokazuje mi jak ja patrzę na tę sytuację


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@runmistrz)
Połączone: 2 lata temu

Dobra ale od czego w ogóle zacząć? Bo tu słyszę o tradycjach, kabale, Rider-Waite, Marsylii, a ja kupiłem tafię miesiąc temu i nie wiem czy mam uczyć się na pamięć, medytować z kartami czy co. Kiedy to w ogóle zaczyna działać?!


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 321

@Runmistrz Szczerze? Nie ma jednej odpowiedzi. Ale jeśli chcesz konkretnie - zacznij od jednej karty dziennie. Wyciągaj rano, patrz przez minutę bez myślenia, potem wróć wieczorem i sprawdź czy cokolwiek z dnia pasuje. To nie jest szybka droga ale właśnie o tym chyba jest ten wątek - że to jest wędrówka, nie sprint.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@hela_w)
Połączone: 2 lata temu

Ale kiedy można powiedzieć że robi się to dobrze :)? Bo ja też ciągnę codziennie kartę i wydaje mi się że nie ma żadnego progresu. Minęły już prawie dwa miesiące i nadal nie czuję żadnego połączenia z tafią.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 493

@Hela_W A co rozumiesz przez "połączenie z tafią"? Bo to jest jedno z tych słów, które każdy rozumie inaczej. Ja na początku też tego szukałam i nie wiedziałam że nie szukam połączenia z kartami, tylko z własną intuicją. karty były tylko pretekstem.


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 624

Mam notatki z ponad roku codziennych ciągnięć i mogę powiedzieć jedno - pierwsze dwa, trzy miesiące wyglądają przy patrzeniu wstecz bardzo chaotycznie. Ale to właśnie ten chaos jest początkiem czegoś. @Hela_W, czy ty zapisujesz co ci przychodzi do głowy przy karcie, czy tylko sprawdzasz znaczenie w słowniku?


Odpowiedz
(@hela_w)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 86

@Gienia98 Głównie sprawdzam w słowniku bo nie wiem co innego robić. a co ty piszesz w tych notatkach? Tylko znaczenie karty czy coś więcej ;)?


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 624

Piszę co notuję - nie tylko znaczenie karty, ale przede wszystkim pierwsze skojarzenie zanim jeszcze sięgnę do jakiegokolwiek opisu. Potem w ciągu dnia dwa zdania o tym co się wydarzyło. Wieczorem patrzę czy cokolwiek się zazębia. @Hela_W, nie chodzi o to żeby pasowało idealnie - chodzi o to żebyś zaczęła widzieć jak twój umysł pracuje z symbolem.


Odpowiedz
(@hela_w)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 86

@Gienia98 Czyli to bardziej taki dziennik niż notatnik ze znaczeniami? Bo ja naprawdę myślałam, że mam zapamiętać co każda karta "oznacza" i potem to składać... ej a ty mówisz ze mam zapisywać własne skojarzenia zanim sprawdzę? Trochę się boję że będę wymyślać bzdury.


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 493

@Hela_W A skąd wiesz, że to byłyby bzdury? To jest właśnie ten moment, gdzie większość osób się zatrzymuje - zakłada, że "właściwe" znaczenie jest gdzieś na zewnątrz, w książce albo u kogoś doświadczonego. Ale ta karta już coś ci powiedziała, zanim sięgnęłaś po słownik. co ci powiedziała?


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę i mam pytanie do wszystkich - czy na początku w ogóle nie powinno się korzystać ze słowników i podręczników? Bo trochę mam wrażenie, że słyszę dwie sprzeczne rzeczy... Że trzeba znać tradycję, żeby nie kręcić się w kółko, i jednocześnie że te książkowe znaczenia przeszkadzają w prawdziwym kontakcie z kartą :D.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Filomena85 To nie są sprzeczne rzeczy, tylko kolejne etapy. Jeśli uczysz się przez rok wyłącznie z intuicji, to nie masz żadnego punktu odniesienia żeby zweryfikować co ci ta intuicja podsuwa. Ale jeśli uczysz się wyłącznie ze słownika, to czytasz cudze interpretacje, nie własne. Pytanie nie brzmi "które jest lepsze", tylko "w jakiej kolejności".


Odpowiedz
Wpisy: 321
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Tylko że ta "kolejność" to też nie jest oczywista. Ja próbowałam raz najpierw słownik, potem własne odczucia - i te słownikowe znaczenia tak mocno siedziały w głowie, że ciężko było zobaczyć cokolwiek poza nimi :). Potem zrobiłam odwrotnie i dopiero wtedy poczułam ze cokolwiek się zmienia. Więc może zależy od osoby?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Lilka87 A jak długo pracowałaś "tylko intuicyjnie" zanim w ogóle sięgnęłaś po teorię? Bo zastanawiam się czy to kwestia tygodni czy raczej miesięcy. I czy w ogóle to rozróżnienie ma sens, skoro każdy kto widział kiedykolwiek tarot ma już jakieś skojarzenia kulturowe z kartami - Śmierć, Diabeł, Sąd Ostateczny - to nie jest pusta kartka.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 443

@Anastazja62 Właśnie - to co mówi jest ważne. Czy ta intuicja jest naprawdę intuicją czy to raczej kulturowe programowanie, które po prostu siedzi głębiej niż świadoma pamięć? Bo jak wyciągam Diabła to coś we mnie reaguje, ale to "coś" pewnie pochodzi z obrazów z kościoła, nie z żadnej duchowej głębi.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@runmistrz)
Połączone: 2 lata temu

ale zaraz, zaraz - to teraz w ogóle nie wiadomo czemu ufać? Intuicji nie, bo to może być kulturowe, książce nie bo to cudze interpretacje... Kiedy to zaczyna się układać w cokolwiek sensownego?? bo brzmi jakby nigdy nie było dobrej odpowiedzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 493

@Runmistrz Rozumiem tę frustrację, naprawdę. Ale nie ma tu skrótu - to jest właśnie ta duchowa wędrówka z tematu. Nie ma momentu kiedy siadasz i wszystko jest jasne. jest za to moment kiedy przestajesz szukać pewności i zaczynasz być ciekawa tego co się pojawia. Tylko że to brzmi abstrakcyjnie, wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 177
Rozpoczynający temat
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Runmistrz trafił w coś ważnego i nie chcę tego zbagatelizować. Bo ja przez długi czas też tak miałam - czułam, że kręcę się w kółko i nic nie wychodzi :P. I szczerze nie wiem kiedy to się zmieniło. Chyba nie było jednego momentu, raczej w pewnym momencie spojrzałam wstecz i zobaczyłam, że interpretuję inaczej niż pół roku wcześniej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Pelagiusza97, bardzo dziękuję za tę odpowiedź, bo dokładnie tego mi było trzeba! miałam już zrezygnować z kart, a teraz rozumiem, że może po prostu jestem w tym "kręceniu się w kółko" i to jest normalne. Ale mam pytanie - czy ten postęp był widoczny właśnie dzięki tym notatkom, czy też po prostu sam z siebie przyszedł?


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 624

@Gruszanka54 Mam wrażenie, że bez notatek po prostu tego nie widzisz. Postęp istnieje, ale jest tak stopniowy, że go nie zauważasz bez jakiegoś zapisu. To jakbyś codziennie patrzyła na dziecko sąsiadów - nie widzisz jak rośnie, bo jesteś za blisko. Notatki dają ci ten dystans :P.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@zaneczka61)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy tarot w duchowej wędrówce musi w ogóle być mierzalny?? Zastanawiam się, bo ta cała rozmowa o postępie, notatkach, etapach - to brzmi bardzo... metodycznie. Czy nie można po prostu siedzieć z kartą i nie wiedzieć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Zaneczka61 Można. ale pytanie co wtedy dostajesz. Jeśli siedzisz z kartą i nie wiesz, to masz ciszę albo chaos - zależnie od dnia. kurcze dokumentacja nie jest po to żeby "mierzyć duchowość", tylko żeby widzieć wzorce, których nie widzisz na bieżąco. To nie jest sprzeczne z głębią.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@swiatowid79)
Połączone: 2 lata temu

W runach jest podobnie - część ludzi uważa, że rzut powinien być czysty, bez analizy. Część że bez gruntownej znajomości tradycji to zabawa w ślepo. Nigdy nie doszli do zgody i pewnie tutaj też nie dojdziecie... ale z tego co czytam, to każdy jednak ma jakiś własny system, nawet ci co mówią ze nie mają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Swiatowid79 O, to ciekawe porównanie. W tarocie jest chyba jeszcze jeden problem, którego przy runach moze nie ma w takim stopniu - talia ma 78 kart i każda ma awers i rewers, więc liczba kombinacji jest ogromna. Czy przy runach też jest ten problem przytłoczenia na początku?


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusję od początku i wiem tyle co nic o runach, ale w kartach spotkałam się z opinią że rewersów w ogóle nie powinno się używać na początku. Że lepiej najpierw opanować 78 kart w pozycji prostej, a dopiero potem dokładać rewersy. Czy to ma sens czy to uproszczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 321

@Loreta.5 Pracowałam bez rewersów przez kilka miesięcy i powiem szczerze - nie żałuję. Rewersy to nie "odwrotność" znaczenia, to zupełnie inna rozmowa z kartą, i jeśli nie znasz dobrze karty w pozycji prostej, to rewers cię tylko zagmatwa. Choć słyszałam od innych że od razu pracowali z rewersami i nie mieli problemu.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@hela_w)
Połączone: 2 lata temu

Dobrze, ja chyba zrozumiałam co mam robić inaczej po tej rozmowie. Ale mam jeszcze jedno pytanie do Kianitki82 - mówiłaś wcześniej że szukałaś połączenia z własną intuicją, nie z tafią. Jak w ogóle można "szukać połączenia z intuicją" :)?? To brzmi dla mnie jak szukanie czegoś czego nie wiem czy istnieje.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 493

@Hela_W To jest akurat najlepsze pytanie w tym wątku od dawna. I nie dam ci dobrej odpowiedzi, bo nie wiem jak to wytłumaczyć inaczej niż przez własne doświadczenie. Dla mnie to był moment kiedy zauważyłam że pewne karty wywołują we mnie wyraźne poczucie "tak" albo "nie" bez żadnego racjonalnego powodu. i zaczęłam temu ufać na tyle żeby to zapisać. Nie wiem czy to intuicja czy coś innego.


Odpowiedz
(@hela_w)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 86

@Kianitka82 To znaczy, że po prostu... czekasz aż karta cię w coś uderzy? Bez żadnej metody? Bo to brzmi jakbyś mówiła że metoda to brak metody, i nie wiem czy to mądrość czy po prostu brak odpowiedzi na moje pytanie :).


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 493

@Hela_W Nie mówię że brak metody. Mówię, że metoda nie jest pierwsza. Najpierw jest obserwacja siebie, potem pojawia się metoda, która pasuje do tej obserwacji. Ale rozumiem, że to brzmi jak nic konkretnego, więc zapytam inaczej - co się dzieje kiedy wyciągasz kartę i jej nie rozumiesz? Co robisz w tej chwili?


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@hela_w)
Połączone: 2 lata temu

No szukam w książce albo w internecie. I potem mam pięć różnych znaczeń i dalej nie wiem co wybrać. kurcze właśnie o to mi chodziło - za każdym razem wracam do punktu zero.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 321

@Hela_W A czy te pięć znaczeń jest ze sobą sprzecznych, czy raczej mówią o podobnym obszarze tylko innymi słowami? Bo ja na początku miałam dokładnie to samo, ale po czasie zaczęłam widzieć, że te "różne" znaczenia to często wariacje na ten sam temat :). Tylko jeszcze tego nie widziałam.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@runmistrz)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ale mamy juz bodajże kilkadziesiąt postów i ciągle jesteśmy przy tym samym - intuicja, metoda, znowu intuicja. czy ktokolwiek tutaj może powiedzieć wprost: ile czasu zajmuje zanim w ogóle zaczyna to mieć sens? Konkretnie, nie "kiedy poczujesz".


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 624

@Runmistrz Mam to w notatkach. Po sześciu tygodniach codziennej karty dziennej zaczęłam widzieć, że pewne karty wracają w określonych okolicznościach. To nie był moment "aha", raczej patrzyłam na trzy miesiące wstecz i nagle zobaczyłam wzorzec. Ale sześć tygodni to moje doświadczenie, nie reguła.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 443

@Gienia98 Ale te wzorce, które zobaczyłaś - zakładasz, że to karta "odpowiadała" na coś w twoim życiu, czy raczej ze ty sama nieświadomie wybierałaś pewne karty bo pasowały do tego co czułaś? To ważna różnica, bo w pierwszym przypadku mamy do czynienia z czymś zewnętrznym, w drugim - z własną psychiką.


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 624

@Madzialena Szczerze? Nie wiem i chyba celowo się nad tym nie zastanawiałam, bo mam wrażenie że jak zacznę to rozkładać na czynniki pierwsze, to przestanie działać. oj wiem, ze to brzmi jak unikanie pytania. Może i jest.


Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Madzialena To co opisuje to jeden z ciekawszych problemów w pracy z kartami - czy tarot to projekcja własnej psychiki czy coś więcej. Jung mówiłby o synchroniczności, ale można też powiedzieć że to po prostu skuteczna metoda dialogu z własną podświadomością i obie te odpowiedzi nie wykluczają sie nawzajem. Pytanie co z tym robisz dalej jako część duchowej wędrówki.


Odpowiedz
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Wisia88 Zatrzymaj się chwilę - czy nie jest tak że ta odpowiedź "obie wersje się nie wykluczają" jest trochę zbyt wygodna? Bo jeśli wszystko mozna wyjaśnić i projekcją i synchronicznością, to jak w ogóle testujesz która interpretacja jest trafna? I czy w tarocie to w ogóle ma znaczenie?


Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Anastazja62 Ma znaczenie o tyle, że zmienia sposób w jaki podchodzisz do odczytu. Jeśli wierzysz w zewnętrzne prowadzenie - karty mówią ci coś o tym co będzie. Jeśli widzisz to jako dialog z psychiką - karty mówią ci coś o tym co już jest, tylko nieuświadomione ;). To przekłada się bezpośrednio na to jak interpretujesz np. Śmierć czy Wieżę.


Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 314

A jak ktoś jest zupełnie na początku i jeszcze nie wie co wierzy - to od której strony zacząć? @Wisia88 Bo czytam tę wymianę między a Anastazja62 i mam poczucie, że odpowiedź na to "co wierzę" sama powinna wynikać z pracy z kartami, a nie poprzedzać tę pracę.


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 493

@Filomena85 I tu masz rację i to jest właśnie ta wędrówka z tytułu wątku. Nie wchodzisz do niej ze gotową mapą. Wchodzisz i mapa powstaje w trakcie. To nie brzmi jak dobra wiadomość dla kogoś kto chce szybko wiedzieć czy to "działa", ale tak to wygląda w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@swiatowid79)
Połączone: 2 lata temu

Z runami jest tak samo. Przez pierwsze miesiące pytałem się czy "prawidłowo" interpretuję. Potem przestałem pytać i zacząłem po prostu notować co mi przychodziło. Dopiero potem wyszło coś co było spójne. ale nigdy nie wiem czy to system czy ja sam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Swiatowid79 To co mówisz o runach - czy tam też masz ten problem z rewersami? Przy kartach ktos wcześniej pisał że rewersy to oddzielna rozmowa z kartą. Jak to jest w runach, bo nie mam pojęcia czy tam w ogóle jest coś analogicznego.


Odpowiedz
(@swiatowid79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 40

@Loreta.5 Jest. Nazywa się merkstave - runa odwrócona :). I tak samo jak z rewersami w kartach, część osób używa, część uważa że niepotrzebnie komplikuje. Ja osobiście odkładam to na potem. Na początku i tak jest za dużo na raz.


Odpowiedz
Wpisy: 177
Rozpoczynający temat
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do pytania Runmistrza o czas - bo chyba nie odpowiedziałam na to wystarczająco jasno. Nie chodzi o to ile tygodni czy miesięcy, tylko o to że pewnego dnia przestałam sprawdzać czy "dobrze" interpretuję i zaczęłam sprawdzać czy interpretacja jest dla mnie użyteczna. To nie jest kwestia czasu, tylko zmiany pytania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Pelagiusza97, to zdanie o zmianie pytania - to chyba najlepsza rzecz jaką przeczytałam w tym wątku. Dziękuję, naprawdę. Ale mam od razu dopytanie - jak poznałaś że dana interpretacja jest "użyteczna" :P? no dobra po czym to poznałaś bo to brzmi trochę jak kolejne subiektywne kryterium?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@maurycy)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przeczytałem ten wątek od połowy i mam wrażenie, ze dużo się tu mówi o pracy z kartami jako procesie wewnętrznym, ale tarot to też konkretna tradycja z konkretnymi symbolami. oj ja kiedy miałem trudny czas i zacząłem sięgać po karty, to właśnie ta warstwa symboliczna dawała mi cos do zaczepienia. bez znajomości choćby podstaw Wielkich Arkanów te symbole byłyby dla mnie puste.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 443

@Maurycy Ale właśnie - czy symbolika Wielkich Arkanów jest "obiektywna", czy każda tradycja ma swoją? Bo znam osoby które pracują z talią Thoth i osoby które pracują z Rider-Waite i mówią zupełnie różne rzeczy o tej samej karcie, np. o Sprawiedliwości, która w jednej talii jest VIII a w drugiej XI. no czy to nie rozbija całego argumentu o "konkretnej tradycji"?


Odpowiedz
Wpisy: 443
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Bo właśnie to mnie zastanawia - czy jeśli Sprawiedliwość w Thoth jest ósmą kartą, a w Rider-Waite jedenastą, to czy w ogóle mówimy o tej samej energii :(?? Crowley przestawiał kolejność świadomie, to nie był błąd drukarski. To musi mieć znaczenie dla interpretacji, nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Madzialena Tak, i to jest jedno z tych miejsc gdzie różne tradycje naprawdę sie rozchodzą, a nie tylko różnią słownictwem. crowley oparł porządek na Drzewie Życia i na związkach z literami hebrajskimi. Waite miał inną koncepcję... Ale zanim pójdziemy dalej - czy ty pracujesz na jednej konkretnej talii, czy porównujesz?


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 443

@Wisia88 Na Rider-Waite głównie, ale czytam dużo i wtedy wchodzę w te rozbieżności i zaczynam się gubić. Czyli rozumiem, że wybór talii to de facto wybór tradycji, a nie tylko wybór ładnych obrazków?


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

To jest ważna obserwacja i myślę że mocno niedoceniana przez osoby na początku. Ja długo traktowałam talię jak neutralne medium, a dopiero po czasie zobaczyłam że każda talia to czyjś system myślenia zawarty w symbolach. Rider-Waite to Złoty Świt, Thoth to Thelema, talia marsylska to coś jeszcze innego. Nie ma "tarot bez tradycji".


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 314

@Kianitka82 Ale jeśli nie mam pojęcia o Złotym Świcie ani o Kabale, to czy w ogóle mogę sensownie pracować z Rider-Waite? Bo teraz mam poczucie że przez rok robiłam coś nie tak.


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 493

@Filomena85 Nie robiłaś nic nie tak. Możesz pracować z obrazem intuicyjnie i to jest pełnoprawna praca. Tło ezoteryczne pogłębia, ale nie jest warunkiem wejścia. ej pytanie brzmi raczej - czego ty szukasz w tej pracy z kartami? Bo od tego zależy czy Kabała ci w ogóle potrzebna.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@runmistrz)
Połączone: 2 lata temu

Dobra ale to znowu robimy koło :). Znowu mamy "zależy czego szukasz" i "nie ma jednej odpowiedzi". Mam konkretne pytanie do kogokolwiek kto pracuje regularnie: czy znajomość systemu za kartą, Kabała, Złoty Świt cokolwiek czy to realnie zmienia jakość odczytów? Czy to widać??


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 624

@Runmistrz Powiem ci jak to wygląda w moich notatkach. Przez pierwsze miesiące interpretowałam z obrazu i intuicji. Potem zaczęłam czytać o symbolice i odczyty zrobiły się inaczej. Nie wiem czy lepiej, ale inaczej. Bardziej wielowarstwowo. czy to widać z zewnątrz? Tego nie wiem, bo nie wróżę innym.


Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 321

@Gienia98 To "inaczej, nie wiem czy lepiej" to bardzo uczciwa odpowiedź i chyba najbardziej prawdziwa z możliwych. Ja miałam podobnie - po wejściu w symbolikę odczyty stały się bogatsze ale czasem też bardziej zagmatwane, bo widzę więcej warstw i nie wiem którą wybrać.


Odpowiedz
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Lilka87 I tu mam pytanie które chodzi mi po głowie od połowy tej dyskusji - czy to "więcej warstw" jest wartością samo w sobie czy tylko wtedy gdy prowadzi do jakiegoś konkretnego wniosku? Bo widzenie wielu możliwości może być pogłębieniem, ale może też być zwykłym gmatwaniem się.


Odpowiedz
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 177

@Anastazja62 Wracam do tego co pisała o "zbyt wygodnej odpowiedzi" - bo mnie to nie daje spokoju. Zgadzam się że "obie interpretacje są możliwe" może być unikiem. Ale chyba jest jedna sytuacja gdzie ta odpowiedź jest uczciwa, nie? Kiedy naprawdę nie wiesz. I wtedy co robisz - zawieszasz interpretację i czekasz aż życie pokaże co to było?


Odpowiedz
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Pelagiusza97, właśnie to jest moim zdaniem jedna z ważniejszych praktyk - umieć zostawić interpretację otwartą. Ale mam wrażenie że większość osób, zwłaszcza na początku, nie toleruje tej otwartości. Szuka domknięcia. Czy ktoś tutaj świadomie ćwiczył zostawianie interpretacji bez rozstrzygnięcia?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@maurycy)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja wchodzę tu z własnym doświadczeniem bo przez jakiś czas miałem właśnie ten problem... Ciągnąłem jedną kartę dziennie i zamiast prostej obserwacji wchodziłem w pięć możliwych znaczeń i wychodziłem bardziej zagubiony niż przed. Pomogło mi jedno - zapisywanie jednego zdania, nie interpretacji, tylko odczucia. Co ta karta we mnie uruchomiła, nie co "znaczy".


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Maurycy, to zdanie o zapisywaniu odczucia zamiast znaczenia jest dla mnie naprawdę pomocne, dziękuję. Ale chce się upewnić ze dobrze rozumiem - mówisz że celowo ignorowałeś to co karta "powinna" znaczyć i szedłeś wyłącznie za tym co czułeś? I to dawało spójniejsze odczyty?


Odpowiedz
(@maurycy)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Gruszanka54 Nie że ignorowałem, raczej odkładałem na bok. Najpierw odczucie, potem ewentualnie sprawdzanie co inni o tej karcie mówią :). A nie odwrotnie. Nie wiem czy odczyty były spójniejsze ale byłem w stanie z nich cos wyciągnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@hela_w)
Połączone: 2 lata temu

Dobrze ale ja czytam to wszystko i mam poczucie że każdy tutaj wypracował sobie własny system po miesiącach prób i błędów... a czy istnieje w ogóle jakaś ścieżka dla kogoś kto nie chce przez rok błądzić?? Czy ktoś uczył się tarot od konkretnej osoby i to pomogło?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bronislawa_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Hela_W Uczyłam się z kilku źródeł, w tym od osoby która prowadziła grupę. Powiem ci szczerze - pomogło o tyle że miałam kogoś do zadawania pytań. kurcze ale ta osoba miała swój system i musiałam potem część rzeczy rozkładać na nowo bo jej interpretacje nie pasowały do tego jak ja czuję karty...


Odpowiedz
(@hela_w)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 86

@Bronislawa_N To jest trochę zniechęcające, wiesz?? chcę żeby ktoś mi pokazał jak to robić, a ty mi mówisz że i tak będę musiała to potem przerobić po swojemu.


Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Hela_W Ale czy to jest zniechęcające czy po prostu prawdziwe? W pracy z kartami jako ścieżką duchową - a taki jest tytuł tego wątku - nie ma etapu gdzie ktoś inny robi to za ciebie. Możesz dostać narzędzia, ale mapę i tak rysujesz sama.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: