Zaczęłam ostatnio przyglądać się temu, jak często woda pojawia się w talii i to mnie trochę zaskoczyło. Kielichy to oczywista sprawa ale weźmy choćby Gwiazdę, Księżyc, Umiarkowanie - wszędzie leje się woda albo stoi zbiornik. Czy ktoś próbował kiedyś poukładać to w jakiś system? Mam wrażenie, że to nie jest przypadek, ale nie wiem, od czego zacząć szukać.
To nie przypadek, zdecydowanie. Jung pisał o wodzie jako symbolu nieświadomości i tarot to gdzieś absorbował, szczególnie w wersjach inspirowanych hermetyzmem. Ale zanim pójdziemy w teorię - powiedz, które karty najbardziej cię uderzyły? Bo Gwiazda i Księżyc to zupełnie inne zastosowanie wody niż Kielichy.
Czytam tę rozmowę i mam pytanie może głupie - czy ta woda na Księżycu to morze, rzeka, czy co to w ogóle jest? Bo w różnych taliach to wygląda zupełnie inaczej i nie wiem czy ma to znaczenie czy nie.
Myślę że masz rację z tą granicą. Ja odczytuję tę wodę na Księżycu jako próg między świadomością a tym, czego nie kontrolujemy. krab wychodzi z wody - jakby coś nieświadomego zaczynało wychodzić na powierzchnię. Ale chciałam się upewnić u kogoś bardziej doświadczonego - czy to jest powszechna interpretacja czy tylko moje czytanie?
ciekawe że piszecie o Księżycu, bo ja go głównie kojarzę ze snami i u mnie ta karta wyskakuje kiedy mam intensywniejszy okres marzeń sennych. Nie wiem czy to przypadek ale kilka razy tak było.
Trochę nie rozumiem tej całej symboliki. woda to woda, może po prostu tarot powstał w kulturze gdzie morze i rzeki były ważne i tyle? Skąd wiadomo że chodzi o nieświadomość a nie po prostu o... oczyszczenie albo coś dosłownego?
Powiem szczerze, że ta dyskusja o Jungu i hermetyzmie jest w porządku ale mnie bardziej interesuje praktyka :). Jak woda na karcie zmienia odczyt w rozkładzie? Bo można gadać o symbolice godzinami ale jeśli siedzisz z kimś przy stole i wyskakuje ci Księżyc w pozycji przeszkody - to co robisz z tą wodą?
Ja nie mysle o karcie jako o definicji :). Patrzę na wodę i pytam się - czy płynie czy stoi? Czy jest burzliwa? W Księżycu ta sadzawka jest spokojna na powierzchni ale nie wiadomo co jest pod spodem. I to jest właśnie coś do powiedzenia osobie, dla której czytam - coś jest spokojne z zewnątrz, ale coś bulgocze.
Przepraszam że się wtrącę bo jestem tu raczej z numerologii, ale to co piszecie o wodzie mnie zastanowiło. Dwójka i Siedemka w numerologii też są kojarzone z emocjami i intuicją - czy tarot gdzieś to krzyżuje? Kielichy to chyba dwójka?
Wróćmy może do tej wody w praktyce bo Telepatka poruszyła coś ważnego. Mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy woda na kartach Wielkich Arkanów działa inaczej niż w Kielichach? Bo Kielichy to jak gdyby "woda oswojona", a Księżyc czy Sąd to woda na zupełnie innej skali.
Czytam ten wątek od początku i mam takie wrażenie że symbolika wody jest prosta do zrozumienia w teorii ale straszna trudna kiedy karta wyskakuje w złym momencie. Ostatnio dostałam Księżyc kiedy byłam bardzo zmęczona i jakoś nie miałam siły szukać głębszych znaczeń, po prostu go odłożyłam.
Mam wrażenie, że w tej dyskusji gdzieś umknęło coś ważnego. Piszecie o symbolice, o Jungu, o praktyce - ale woda w tarocie to też symbol granicy między tym, co możemy zrozumieć, a tym, czego nie możemy. I nie każdy musi to rozumieć intelektualnie żeby odczyt był ważny... Czasem wystarczy usiąść z kartą i dać jej mówić, zamiast szukać systemu
Wracam do tego co powiedziała Telepatka o obserwowaniu wody na karcie - czy płynie czy stoi. Próbowałam tak dziś na Asie Kielichów i naprawdę coś się zmieniło. Ten kielich z wylewającą się wodą nagle nie wydawał mi się statyczny. Jakby coś przekraczało własne granice. Czy to ma sens jako odczyt?
Tak, to jest ten kierunek. As Kielichów to właśnie przepełnienie, przelewanie - woda nie jest zatrzymana, ona wychodzi poza naczynie. Pytanie do ciebie: jak to czytasz dla kogoś, kto jest emocjonalnie zamknięty? woda leje się ale czy on/ona jest gotowa ją przyjąć?
Czytam tę wymianę o Asie Kielichów i chcę się upewnić - czy wy przy odczycie patrzycie wyłącznie na daną kartę czy też bierzecie pod uwagę sąsiednie karty w rozkładzie? bo wydaje mi się że ta woda z Asa może znaczyć coś innego obok Księżyca niż obok Słońca.
Przepraszam że wchodzę z boku, ale to co Anielcia napisała o ciężkim czasie mnie uderzyło. jak ktoś pyta o karty bo nie wie czy będzie miał za co żyć, to co woda na Księżycu mu powie ;)? Że coś jest nieświadome? Serio?
Ale właśnie - jak to odróżnić? Pytam poważnie. Jak ktoś mieszający karty każdego ranka wie czy pomaga sobie czy ucieka?
Nie do końca rozumiem tę dyskusję o symbolice wody ale to co Telepatka napisała o robieniu czegoś inaczej po odczycie - to brzmi jak coś, co ma sens nawet dla mnie. Jak karta ma ci coś powiedzieć o emocjach, to chyba powinno to gdzieś prowadzić, nie?
Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam takie pytanie może naiwne - czy ta woda na kartach innych niż Kielichy, na przykład właśnie na Księżycu albo na Gwieździe, zawsze musi być czytana jako emocje? Czy może to być coś innego? Pytam bo na Gwieździe ta woda wygląda mi zupełnie inaczej niż na Księżycu i nie wiem czy mam szukać różnicy.
To zestawienie Gwiazdy z Księżycem przez Opaline bardzo mi się układa z tym, co wcześniej mówiłyśmy o wodzie wylewającej się z Asa Kielichów. Jakby tarot miał kilka języków wody - jest woda stojąca i nieprzenikniona, jest wylewająca sie bez kontroli, i jest ta świadoma, spokojna na Gwieździe. Zastanawiam się czy to też mówi coś o etapach. że może zanim dojdziesz do Gwiazdy, musisz przejść przez tę sadzawkę Księżyca.
Dobra ale wróćmy na chwilę do ziemi. Bo tu się pojawił wątek z tym ciężkim czasem i Jolusia odpowiedziała, że tarot może pokazać co blokuje decyzje. Chcę dopytać - jak ktoś nie ma co jeść, to co konkretnie ta woda na Księżycu mu "pokazuje"? Że się boi? to wiadomo. Że coś jest nieświadome? No dobra. I co dalej?
