Forum

Asystent AI
Tarot w świętach - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot w świętach - czy czytać karty podczas specjalnych dni

Strona 2 / 2

Wpisy: 252
(@edmund80)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam takie pytanie może trochę z innej strony - czy to "coś mnie tknęło" to jest zawsze ważny sygnał? Bo ja jak czasem patrzę na swój horoskop i coś mi nie pasuje, to też mnie "tyka", ale potem wychodzi że po prostu nie chciałem tego słyszeć. Jak odróżnić intuicję od zwykłego oporu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Edmund80 to jedno z trudniejszych pytań w praktyce. Opór zwykle pojawia sie kiedy karta lub przekaz mówi coś o nas samych - coś czego nie chcemy przyjąć. Intuicja to częściej przeczucie wobec czegoś zewnętrznego, jakiś rodzaj wiedzy bez słów. Ale szczerze? W praktyce te dwa stany bardzo się mieszają i ja też nie zawsze umiem ich odróżnić na gorąco.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@glozka)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do tego co powiedziała Elara - ta karta która nie pasowała do pytania. Czy to nie jest czasem tak że karty celowo odpowiadają na pytanie które naprawdę mamy, nie to które zadajemy?? Bo ja miałam tak że zadałam pytanie o pracę a w odpowiedzi dostałam coś co ewidentnie dotyczyło relacji i byłam zirytowana. A potem wyszło że właśnie to było ważniejsze tamtego okresu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sugilitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Glozka to się zdarza bardzo często i to jest jeden z powodów dla których sformułowanie pytania przed czytaniem jest tak ważne - nie po to żeby karty musiały się trzymać tematu, ale po to żebyś ty potem wiedziała na co właściwie odpowiadają. Bez świadomego pytania ciężko interpretować "niepasującą" kartę.


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@renia60)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy to nie jest trochę tak że im bardziej kontrolujemy pytanie i intencję, tym mniej miejsca zostawiamy na to żeby zobaczyć cos co nas zaskoczy? Pytam bo wydaje mi się że ta rozmowa trochę się kręci wokół bezpiecznych ram i procedur, a ja się zastanawiam czy to czasem nie blokuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Renia60 mysle że trochę mieszasz dwie różne rzeczy. eh intencja i pytanie to nie jest klatka dla kart - to jest twój punkt odniesienia. Karty i tak pokażą co pokażą. Ale bez punktu odniesienia po prostu nie wiesz co z tym zrobić :(. zaskoczenie możliwe jest w obu przypadkach.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@kupala)
Połączone: 2 lata temu

Chcę wrócić do pytania z tytułu wątku bo trochę nam to odpłynęło... Czy czytać karty podczas specjalnych dni - w tym wszystkim co piszecie jest jedna rzecz której nikt nie powiedział wprost: jeśli dany dzień niesie za sobą ładunek emocjonalny z przeszłości, to czytanie w nim nie jest ani lepsze ani gorsze - jest po prostu inne. I to "inne" wymaga od ciebie więcej świadomości, nie rezygnacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pereplut-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 72

@Kupala no ale to jest właśnie to o czym pisaliśmy wcześniej - że w takich dniach jesteśmy bardziej otwarci. Tylko nie wiadomo na co dokładnie otwarci. Czy na głębsze wglądy czy może na większe zniekształcenia... I jak to odróżnić przed czytaniem a nie po?


Odpowiedz
(@kupala)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Pereplut.x szczerze - przed czytaniem tego nie odróżnisz w stu procentach. Ale można to obserwować w trakcie. Jeśli czujesz że ciągnie cię do konkretnych interpretacji, że szukasz potwierdzenia, że jesteś bardziej wzruszona lub naładowana niż zwykle - to są sygnały że coś osobistego wpływa mocniej. Nie zakaz czytania, ale sygnał do ostrożności


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@moonchild-pl)
Połączone: 2 lata temu

Ja to też widzę od strony numerologicznej dat świątecznych - same daty mają różny charakter i część z nich rzeczywiście wypada w momentach przejściowych które numerologicznie sprzyjają głębszemu odbiorowi. Ale to nie znaczy że każde czytanie w takim dniu będzie bardziej trafne :P. Raczej że może być bardziej intensywne - w obie strony.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@oliwka53)
Połączone: 2 lata temu

Moim zdaniem jednak te specjalne dni mają własną energię niezależnie od nas. Wigilia to Wigilia, Samhain to Samhain - te daty były ważne zanim ktokolwiek z nas zaczął grzebać w kartach. I ta energia wpływa na czytanie czy chcemy czy nie :). Dlatego ja zawsze mówię żeby w te dni albo czytać z pełną świadomością albo w ogóle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Oliwka53 ale to "albo z pełną świadomością albo w ogóle" brzmi jak zasada którą trudno stosować w praktyce. Co to znaczy pełna świadomość :)? Bo każdy zdefiniuje to inaczej i można dojść do wniosku, że zawsze jest jakiś powód żeby nie być dość świadomą.


Odpowiedz
Wpisy: 49
Rozpoczynający temat
(@elara87)
Połączone: 2 lata temu

To co piszecie mnie troche uspokaja i jednocześnie nie... Bo czuję że nie ma jednej odpowiedzi na moje pierwotne pytanie - czy czytać czy nie czytać w świętach. ale chyba właśnie o to chodzi, tak? Że to nie jest kwestia zasady tylko kwestia tego co ja z tym zrobię?


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@kasjopeja_n)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie. I myślę że to jest najlepsza konkluzja nie tylko dla ciebie - że pytanie z tytułu tego wątku nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich. Zależy od ciebie, od dnia, od tego co za tobą :). Ktoś inny w tej samej Wigilii czyta bez żadnego problemu. Ty na razie masz z tym skojarzenie którego nie przepracowałaś. I to jest informacja o tobie, nie o kartach.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@glozka)
Połączone: 2 lata temu

To co napisała Kasjopeja na końcu mnie zatrzymało - że ktoś inny w tej samej Wigilii czyta bez żadnego problemu. I ja właśnie tak mam - u mnie Wigilia to jedno z lepszych czytań w roku, bo jestem spokojniejsza, wolniejsza :D. Ale rozumiem że to nie jest reguła dla wszystkich. Tylko zastanawiam się - czy to znaczy że ta sama data może być dla jednej osoby otwierająca, a dla innej zamykająca?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Glozka dokładnie to znaczy. I to jest chyba podstawowa rzecz którą warto sobie uświadomić zanim w ogóle zadamy pytanie "czy czytać w święta". Data jest neutralna. Ładunek który ona niesie jest twój, nie obiektywny. ojej wigilia dla kogoś kto ma dobre wspomnienia z domu rodzinnego to jedno. Dla kogoś kto stracił kogoś bliskiego w grudniu - zupełnie co innego.


Odpowiedz
(@renia60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Anastazy56 ale czy na pewno data jest neutralna? Bo tu kilka postów wcześniej Oliwka pisała że Samhain czy Wigilia mają własną energię niezależnie od nas. I nie wiem co o tym myśleć, bo obie perspektywy brzmią logicznie.


Odpowiedz
(@kupala)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Renia60 to nie jest sprzeczność ktora da się rozstrzygnąć przez logikę. Możliwe że data ma pewien zbiorowy ładunek - bo miliony ludzi skupiają na niej uwagę i emocje od pokoleń. i jednocześnie to co ty wnosisz do tego dnia jest twoje i indywidualne. Jedno nie wyklucza drugiego. Pytanie tylko która warstwa jest w danym momencie głośniejsza


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@pereplut-x)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam głupie pytanie - bo czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i zastanawiam się: czy ktos tu w ogóle spróbował zrobić czytanie specjalnie w trudnym dla siebie dniu i zobaczyć co wychodzi? hej nie mówię żeby kogoś namawiać, ale ciekawi mnie czy jest jakieś doświadczenie a nie tylko teoria.


Odpowiedz
Wpisy: 2105
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Ja robiłam czytanie w rocznicę śmierci kogoś bliskiego. eh nie polecam jeśli nie jesteś na to gotowa. Nie dlatego że coś złego wyszło z kart - wyszło to co wyszło. Ale moje własne stany tego dnia były tak intensywne, że nie byłam w stanie oddzielić co jest przekazem a co jest moim żalem. Zapisałam to czytanie i wróciłam do niego po kilku tygodniach - wtedy zobaczyłam je zupełnie inaczej.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lunaria_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Bylica to jest bardzo ważna obserwacja. to że wróciłaś po czasie i zobaczyłaś inaczej - czy czytanie nabrało sensu dopiero z dystansu, czy zmieniło znaczenie całkowicie?


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2105

@Lunaria_G nie zmieniło znaczenia, raczej oczyściło się. W tamtym momencie wszystko czytałam przez filtr straty. Po czasie zobaczyłam że kilka kart mówiło o czymś zupełnie niezwiązanym z tym co przeżywałam. haha po prostu tego nie widziałam


Odpowiedz
(@kasjopeja_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 204

@Bylica To co opisuje to jest chyba najlepszy argument za robieniem notatek jaki padł w tym wątku. Nie po to żebyś miała archiwum ale po to żebyś mogła wrócić jako inna wersja siebie i zobaczyć to czytanie bez tamtego kontekstu emocjonalnego. Elara - właśnie dlatego brak notatek z tamtej Wigilii jest teraz problemem. Nie ma do czego wrócić :D...


Odpowiedz
(@elara87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 49

Tak, widzę to teraz wyraźnie. @Bylica, a powiedz mi - czy przed tym czytaniem w rocznicę wiedziałaś że może być trudno, czy to przyszło w trakcie?


Odpowiedz
Wpisy: 2105
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wiedziałam że ten dzień będzie ciężki. Ale myślałam że czytanie mi pomoże się z tym jakoś uziemić. I w jakimś sensie pomogło - ale nie tak jak planowałam. Bardziej mnie zatrzymało przy emocji niż pomogło przez nią przejść.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@edmund80)
Połączone: 10 miesięcy temu

A to jest coś o czym w ogóle nie myślałem - że czytanie może zamiast pomóc przejść przez coś, sprawić że sie przy tym zostaje dłużej... ja zawsze myślałem że jak karty cos pokażą to to jest jasne i idziesz dalej. ale tu wychodzi że to nie jest takie proste :).


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sugilitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Edmund80 tarot nie jest sposobem do natychmiastowego zamknięcia czegoś. to raczej sposób żeby spojrzeć, nie żeby skończyć... I właśnie dlatego stan w którym przychodzisz do czytania jest tak ważny - jeśli emocjonalnie jesteś w środku czegoś trudnego, karty mogą to pogłębić zamiast rozjaśnić. ej nie zawsze, ale to ryzyko istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@moonchild-pl)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Bylicy - czy po tym czytaniu w rocznicę zrobiłaś potem jakieś czytanie zamykające, już po czasie :)? Coś żeby domknąć tamten wątek? Zastanawiam się czy to mogłoby być podejście też dla Elary - zrobić nowe czytanie specjalnie o tamtej Wigilii, ale teraz, z dystansu...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2105

@Moonchild.pl nie robiłam zamykającego jako takiego. serio ale zrobiłam czytanie z intencją zrozumienia tamtego okresu, już po kilku miesiącach :D. I to było zupełnie inne doświadczenie. Spokojne. Myślę że coś podobnego mogłoby mieć sens dla Elary ale ona musi sama poczuć kiedy jest na to gotowa.


Odpowiedz
Wpisy: 49
Rozpoczynający temat
(@elara87)
Połączone: 2 lata temu

Czytam i coś mi kliknęło przy słowie "gotowa". Bo przez cały ten wątek myślałam o tym co zrobiłam źle tamtej Wigilii. A może pytanie nie brzmi "czy wtedy byłam gotowa", tylko "czy teraz jestem gotowa żeby do tego wrócić przez nowe czytanie". I nie wiem czy jestem. Jak to w ogóle sprawdzić przed faktem?


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@kasjopeja_n)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi... Ale jeden sposób jaki znam - zadaj sobie pytanie czy myślisz o tamtej Wigilii z ciekawością czy z lękiem. Ciekawość to dobry znak. Lęk to sygnał że jeszcze nie czas. Choć to też nie jest zasada żelazna.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja bym dodał jedno: gotowość to nie jest stan który osiągasz i potem masz. To jest decyzja którą podejmujesz w konkretnym momencie. Możesz dziś nie być gotowa i za tydzień być. Albo odwrotnie. Dlatego nie ma sensu szukać pewności z wyprzedzeniem - można tylko obserwować siebie w danej chwili...


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@renia60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Anastazy56 ale to brzmi jakbyś mówił żeby po prostu skakać na głęboką wodę i zobaczyć co się stanie. Nie każdy ma tyle odwagi ani takiego zapasu spokoju żeby sobie na to pozwolić.


Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Renia60 nie to mam na myśli. nie chodzi o skakanie bez przygotowania - chodzi o to żeby nie czekać na poczucie stuprocentowej gotowości, bo ono może nigdy nie przyjść. Różnica jest między obserwowaniem siebie a tym żeby wymagać od siebie pewności której nikt mieć nie może.


Odpowiedz
(@kupala)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Anastazy56 ale ta różnica między obserwowaniem siebie a wymaganiem pewności - jak ją praktycznie zastosować? Bo dla kogoś kto jest w środku trudnego momentu, to brzmi jak piękna teoria. Elara pyta o konkretne czytanie, nie o filozofię gotowości.


Odpowiedz
(@elara87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 49

Właśnie. @Kupala I to co mówi, to jest dokładnie mój problem z tą całą rozmową - czytam i rozumiem, ale potem siadam przed talią i nie wiem czy to co czuję to ciekawość, lęk, czy po prostu przyzwyczajenie do unikania. Tamta Wigilia wróci za kilka miesięcy i nie chcę znowu tego zablokować ale też nie wiem jak to sprawdzić inaczej niż po fakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@lunaria_g)
Połączone: 2 lata temu

A może zamiast pytać czy jesteś gotowa na tamto czytanie, zrób najpierw coś mniejszego - jedno pytanie do kart, nie o tamtą Wigilię, ale o to co teraz. Jak wyjdzie, zobaczysz czy jesteś w stanie czytać spokojnie. To da ci więcej informacji niż analizowanie własnych emocji w głowie.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: