Forum

Asystent AI
Tarot w rocznicę - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot w rocznicę - czy warto stawiać karty na specjalne daty?

Strona 1 / 2

Wpisy: 265
Rozpoczynający temat
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie, które chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Czy stawiacie karty specjalnie w rocznice - urodziny, rocznice związku, pierwszego dnia nowego roku? Czy coś w tym jest, czy to tylko takie nasze ludzkie przywiązanie do dat? Ostatnio wpadłam na pomysł, żeby w każdą rocznicę poznania mojego partnera robić ten sam rozkład krzyżowy i porównywać wyniki. Ciekawi mnie, czy sama data ma energetyczne znaczenie, czy karty 'czytają' nas niezależnie od kalendarza. No i drugie pytanie, które mnie bardziej nurtuje - czy kolejność kart w rozkładzie coś zmienia? Mam na myśli: czy ta sama karta na pozycji pierwszej i trzeciej to zupełnie inna historia?


Odpowiedz
60 odpowiedzi
Wpisy: 2223
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Z mojego doświadczenia daty robią różnicę, ale nie dlatego, że kosmos przestawia jakiś przełącznik. Chodzi raczej o ciebie - o twój stan skupienia, intencję, ładunek emocjonalny, który wnosisz do rozkładu. Rocznice są momentami, kiedy naturalnie pytasz głębiej. I tu wraca twoje drugie pytanie, bo to jest dla mnie ciekawsze. Kolejność kart zmienia absolutnie wszystko. Masz jakiś konkretny rozkład, na którym to obserwowałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Seid tak, właśnie na krzyżu celtyckim. Dostałam raz Wieżę na pozycji 'co przykrywa', a innym razem ta sama karta wyszła jako 'nadzieje i obawy'. W pierwszym przypadku czytałam to jako coś, co blokuje bieżącą sytuację, w drugim - jako lęk przed gwałtowną zmianą. To diametralnie różne odczyty, choć karta ta sama. Ale wróćmy do dat - czy ty w ogóle bierzesz pod uwagę, kiedy siadasz do kart? Słońce w danym znaku, nów, pełnia?


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wtrącę się tu bo temat zahacza o coś, o czym rzadko się mówi wprost. Rocznice mają swój cykl astrologiczny - Słońce wraca co roku na dokładnie to samo miejsce w horoskopie. To się nazywa powrót słoneczny i jest podstawą całej techniki astrologicznej. Tarotystki, które z tym pracują, często synchronizują rozkłady właśnie z tym momentem, a nie z datą w kalendarzu, bo to jest różnica nawet kilku godzin. Pytanie do Oksanka64 - kiedy ty siadasz do tych rocznicowych rozkładów, patrzysz na konkretną godzinę czy po prostu 'jakoś w tym dniu'?


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 dni temu

Przepraszam że się wcinam, dopiero zaczynam z kartami i może to głupie pytanie, ale skąd wiadomo, która pozycja w rozkładzie jest 'ważniejsza'? Bo jak czytam o krzyżu celtyckim, to różne źródła różnie tłumaczą znaczenie pozycji. Jedna strona pisze, że pierwsza karta to ty, inna że to sytuacja. Jak się w tym połapać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 666

@Wiktoria_B to nie jest głupie pytanie, to jest właśnie sedno problemu z rozkładami. Nie ma jednej odpowiedzi, bo systemy interpretacji krzyża celtyckiego różnią się między szkołami. Ja pracuję z wersją, gdzie pierwsza karta to serce sprawy, a nie osoba pytająca - i ta wersja bardzo zmienia sposób czytania całości. Ale wracając do tego, co pisała Oksanka - te same karty na różnych pozycjach to jak ta sama osoba w różnych rolach. Wieża jako przeszkoda to co innego niż Wieża jako to, do czego zmierzasz.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja nic nie wiem o rozkładach, ale jedno rozumiem - jak coś robisz w ważnym dla siebie dniu, to jesteś bardziej skupiona, prawda? Może dlatego te rocznicowe czytania wychodzą 'lepiej'? Pytam serio, nie sceptycznie. Bo moja koleżanka zawsze stawia karty w urodziny i mówi, że to jej najdokładniejszy rozkład w roku.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Kocanka to jest trafna obserwacja, ale prowadzi do ważnego pytania - jeśli skupienie jest kluczem, to czy rocznica sama w sobie coś znaczy, czy tylko my jej nadajemy znaczenie? Bo można by powiedzieć, że każdy dzień, w którym siadasz z pełną intencją, jest 'wyjątkowy'. Daty w kalendarzu to ludzki wynalazek. Czy magia dat nie jest aby magią przekonania?


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Jasiek98 i co z tego wynika? Bo nawet jeśli data jest tylko ludzkim wynalazkiem, to symbolika i zbiorowa energia, którą przez wieki w tę datę wkładano, staje się realna. Sylwester ma inną energię niż środa marca nie dlatego, że kosmos coś robi, ale dlatego, że miliardy ludzi przez pokolenia traktowały go inaczej. To ma wpływ na pole, w którym pracujemy. Myślę, że Kocanka nieświadomie dotknęła właśnie tego. Ale wracając do kolejności kart - Oksanka pisała o Wieży, a mnie ciekawi co innego. Czy jak w rocznicowym rozkładzie wychodzi karta, która 'nie pasuje' do nastroju dnia, to ją odrzucasz, czy bierzesz jako ważniejszy sygnał?


Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Pelagiusza86 nigdy jej nie odrzucam, ale przyznam szczerze - robię coś może gorszego. Zaczynam szukać interpretacji, która jakoś 'się zgadza' z tym, czego szukam. I właśnie dlatego próbuję teraz trzymać się notatek - żeby po czasie zobaczyć, czy moje pierwsze odczucie było trafne, czy to była życzeniówka. Ale twoje pytanie o pole zbiorowe to ciekawy trop. Czy pracujesz z tym jakoś świadomie przy rocznicach?


Odpowiedz
Wpisy: 232
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

Mogę wejść z numerologią? Bo to co opisujecie z datami ma bezpośrednie przełożenie na liczby. Każda data ma swój wibracyjny potencjał i rocznice urodzin to jest szczególny moment w cyklu osobistym. Rok osobisty zmienia się właśnie przy urodzinach, więc rozkład robiony dzień przed i dzień po może dosłownie opisywać dwa różne etapy. Oksanka, jakie daty bierzesz pod uwagę w tych rocznicach, bo to może mieć znaczenie czy to rok 3, 7 czy 9 w cyklu?


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja zawsze robię specjalny rozkład w pełnię, szczególnie jak wypada blisko jakiejś rocznicy. Łączę to z oczyszczaniem kart solą i mam wtedy najsilniejsze odczyty. Pełnia daje dużo energii rozkładowi. Polecam wszystkim spróbować, naprawdę czuć różnicę w jak karta 'daje z siebie więcej' przy takim ustawieniu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2223

@Dominisia01 solą czyścisz karty fizycznie? Bo sól może niszczyć papier, szczególnie przy dłuższym kontakcie. Jeśli chodzi o oczyszczanie energetyczne, to jest kilka metod bezpieczniejszych dla talii. Ale wróćmy do tematu - łączenie pełni z rocznicą to interesujące, ale co robisz kiedy pełnia wypada dwa tygodnie od rocznicy? Czekasz, czy jednak siadasz w samą rocznicę?


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Seid nie kładę bezpośrednio, trzymam w osobnym pojemniku obok kart przez noc. I tak, wtedy czekam na pełnię, nawet jeśli to kilka dni po rocznicy. Według mnie liczy się energia, nie sam dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracam do tego co Oksanka pisała na początku - o porównywaniu rozkładów rok do roku. To jest coś, czego sama chciałam spróbować, ale nie wiem, czy ma sens porównywać, jeśli za każdym razem mogę ułożyć inny rozkład, albo nawet ten sam, ale zinterpretować inaczej bo jestem w innym miejscu życiowo. Czy ktoś faktycznie prowadzi takie długoterminowe notatki i widzi w tym wzorce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Begonia właśnie to próbuję zbudować. Mam zeszyt gdzie zapisuję każdy rozkład z datą, godzinę, nastrój przed, pierwsze skojarzenie i potem wracam po kilku miesiącach z weryfikacją. Wzorce zaczynają być widoczne po roku może dwóch regularnej praktyki. Co do twojej wątpliwości - ta sama karta interpretowana inaczej rok później też jest informacją. Pokazuje, jak ty się zmieniłaś.


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Pytanie, może trochę z boku - jak w ogóle rozróżniacie, że konkretna data 'ma energię' od tego, że po prostu jesteście w innym nastroju bo to wyjątkowy dzień? Pytam bo sama nie stawiam kart, ale interesuję się tematem i ta różnica wydaje mi się kluczowa żeby w ogóle oceniać, czy rocznice coś wnoszą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 666

@Jalowcowa to pytanie, na które uczciwie nie ma jednej odpowiedzi. Po latach praktyki powiem tak - to jest niemierzalne w klasycznym sensie. Możesz robić notatki jak Oksanka i szukać wzorców, możesz porównywać rozkłady z różnych dni i dat. Ale dowodu w naukowym sensie nie dostaniesz. I właśnie dlatego tak ważne jest to, co Oksanka robi - żeby weryfikować własne odczucia w czasie, a nie opierać się tylko na wrażeniu z danego wieczoru.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam wrażenie, że ta rozmowa idzie w dwie strony jednocześnie - jedna to czy daty mają znaczenie, a druga to jak kolejność kart wpływa na odczyt. Czy te dwa tematy w ogóle się łączą? Bo mi się wydaje, że jeśli energia daty wpływa na to które karty wychodzą, to też powinna wpływać na to w jakiej kolejności padają. Albo nie? Jak wy to rozumiecie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Erazm79 to sensowne połączenie. Jeśli przyjmiesz, że data wnosi konkretną wibrację do rozkładu, to logiczne, że ta wibracja kształtuje nie tylko które karty wychodzą, ale też ich układ. Natomiast z praktyki - kolejność zawsze mnie bardziej interesowała niż sama data. Bo dwie osoby mogą siąść do kart tego samego dnia, z tą samą intencją, i dostać zupełnie inne rozkłady. Data jest wspólna, układ już nie.


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do pytania o kolejność, bo Oksanka wspomniała o tym na początku i myślę, że to jest faktycznie serce tej dyskusji. Moje doświadczenie jest takie, że ta sama karta na pierwszej pozycji w krzyżu celtyckim, a na dziesiątej, to nie tylko inna interpretacja - to inny czas. Pierwsza mówi o tym co jest teraz, dziesiąta o tym co będzie. Jeśli Wieża wychodzi na początku, to znaczy że jesteś w środku chaosu. Jeśli na końcu - chaos dopiero nadchodzi albo jest nieuchronny. To fundamentalna różnica. I tu pytam wprost - czy ktoś z was miał rozkład, gdzie ta sama karta wypadła na kilku pozycjach jednocześnie? Bo to dopiero jest do analizy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2223

@Pelagiusza86 to co piszesz o dziesiątej pozycji - mogłabyś podać przykład? Bo rozumiem teorię, ale ciekawi mnie jak to wygląda w praktyce. Jakaś konkretna karta, która kompletnie zmieniła znaczenie przez samą pozycję?


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Seid jasne. Hierofant na pierwszej pozycji w krzyżu celtyckim czytam jako punkt wyjścia sytuacji - ktoś tkwi w schematach, szuka autorytetu albo sam nim jest. Ta sama karta na dziesiątej pozycji, czyli w wyniku, to coś zupełnie innego - droga prowadzi do ustabilizowania się, być może do tradycji, do instytucji. Ale gdyby wyszła na szóstej, w nadchodzącym wpływie, czytałabym ją jako ostrzeżenie przed zewnętrzną presją. Jedna karta, trzy różne komunikaty.


Odpowiedz
Wpisy: 265
Rozpoczynający temat
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

I właśnie tu mam pytanie do Pelagiuszy i do Seida - czy według was data rocznicy jakoś zmienia to, jak czytacie konkretną pozycję? Bo ja ostatnio miałam sytuację, gdzie w rocznicę ślubu wyciągnęłam na czwartej pozycji Śmierć i kompletnie mnie to rozłożyło na początku. Ale jak spojrzałam na cały układ, to ta pozycja u mnie oznacza minione wpływy. Czyli Śmierć w tym miejscu w tej konkretnej dacie czytałam jako zamknięcie czegoś starego w związku. I to miało sens. Pytanie czy ta data w ogóle cokolwiek zmieniała w tej interpretacji, czy tylko mój nastrój?


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 dni temu

ja właśnie przez to się boję stawiać karty w ważnych datach. Jak wychodzi coś jak Śmierć albo Wieża, to chyba każdy trochę się zatrzymuje, prawda? Jak sobie z tym radzisz emocjonalnie podczas czytania w dniu, który już sam w sobie jest ładowany?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Wiktoria_B szczerość - pierwsze dwa lata to był problem. Teraz mam zasadę: zapisuję pierwsze skojarzenie zanim zacznę 'interpretować' i to mnie trochę uziemia. Bo ta Śmierć, o której pisałam, moje pierwsze skojarzenie brzmiało 'koniec etapu' a nie 'coś złego'. Dopiero potem zaczęłam racjonalizować. I ta pierwsza intuicja okazała się trafniejsza.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale czekajcie - czy nie jest tak, że w ważnej dacie po prostu bardziej chcemy, żeby karta znaczyła coś konkretnego? Oksanka piszesz, że pierwsze skojarzenie było spokojne, ale skąd wiesz, że ta intuicja nie była już 'zabarwiona' przez to, że to była rocznica ślubu? Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2223

@Erazm79 to jest w sumie najważniejsze pytanie w tym wątku. I nie ma na nie dobrej odpowiedzi, bo żaden czytający nie ma dostępu do własnej interpretacji poza własną głową. Ale powiem ci co - przez lata praktyki zauważyłem, że właśnie notatki z datą i nastrojem, o których Oksanka pisała, są jedynym sensownym sposobem żeby to śledzić. Nie dowód, ale ślad.


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Seid mówi o śladzie - to mi trochę przypomina to, co się robi w dziennikach snów. Zapisujesz i dopiero po czasie widzisz wzorce. Ale czy w tarotcie to działa tak samo? Bo sen masz raz i tyle, a kartę możesz wyciągnąć ponownie jutro.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 666

@Jalowcowa dobra analogia, ale z jedną różnicą. Sen jest niepowtarzalny, a rozkład można powtórzyć. I właśnie dlatego rocznicowe czytania mają swoją wartość - porównujesz ten sam punkt w czasie, rok do roku. To co trudno powtórzyć, to okoliczności zewnętrzne i wewnętrzne, które są zbliżone do siebie właśnie przez powtarzający się kontekst daty.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie, może głupie - jeśli kartę można wyciągnąć jutro i pojutrze i wychodzą za każdym razem inne, to w czym rocznica jest lepsza od losowego dnia? Czemu akurat ta data miałaby dawać bardziej 'prawdziwy' odczyt?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Skrzat a kto tu mówił, że 'bardziej prawdziwy'? Z tego co czytam w tym wątku, to chodzi raczej o spójność kontekstu i możliwość porównania, nie o jakościowy wyróżnik. Rocznica to punkt odniesienia, nie wyrocznia.


Odpowiedz
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Tadek97 okej, to rozumiem lepiej. Ale wtedy po co w ogóle łączyć to z wierzeniem, że data ma jakąś energię? Bo jeśli chodzi tylko o porównanie rok do roku, to to jest bardziej jak... kalendarz niż magia?


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie musi być sprzeczności między tymi dwoma podejściami. Kalendarz i magia nie wykluczają się. Ale Skrzat zadaje ważne pytanie, bo rzeczywiście część osób traktuje rocznicę jako kontekst metodyczny, a część jako coś więcej. I te dwa podejścia dają różne nastawienie do rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mnie bardziej interesuje to co Oksanka mówiła o Śmierci w rocznicę ślubu. Jak wyglądał cały rozkład? Bo Śmierć w kontekście związku i rocznicy to może być naprawdę mocny znak transformacji, szczególnie jeśli pozostałe karty szły w kierunku odbudowy. Jakie inne karty wyszły?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Dominisia01 nie chcę wchodzić w szczegóły publiczne bo to osobista sprawa, ale ogólnie - reszta rozkładu wskazywała na zmianę dynamiki, nie koniec. Dlatego ta interpretacja Śmierci jako zamknięcia etapu a nie katastrofy była dla mnie spójna. Ale właśnie tu wracam do pytania o kolejność - gdyby ta karta wyszła na innej pozycji, cały odczyt byłby inny.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie to mnie uderza w tej rozmowie - rozmawiamy o datach, ale coraz bardziej wyłania się pytanie o to, jak pozycja karty zmienia sens. Czy można powiedzieć, że w rocznicowym czytaniu bardziej niż w zwykłym warto zwrócić uwagę właśnie na pozycje, a nie tylko na same karty? Bo nastrój i emocje są bardziej aktywne i łatwo się zatracić w pojedynczej karcie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2223

@Begonia to jest dobra obserwacja. I powiem więcej - w czytaniach z silnym ładunkiem emocjonalnym, jak rocznice albo ważne decyzje, pułapka jest właśnie taka, że jedna karta, szczególnie wyrazista wizualnie albo symbolicznie, przykrywa cały rozkład. Dlatego uczę się czytać rozkład jako całość zanim patrzę na pojedyncze karty.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

A jak się 'czyta całość zanim się patrzy na karty'? To znaczy dosłownie zasłaniasz je i odkrywasz po kolei, czy chodzi o coś innego? Pytam bo to brzmi dla mnie trochę jak czytanie zdania bez liter 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2223

@Kocanka śmieszne porównanie, ale rozumiem skąd. Chodzi o to, że odkrywam wszystkie karty jednocześnie, ale pierwsza myśl to ogólny 'klimat' - dominujące kolory, ile kart odwróconych, które kolory kart dominują. Dopiero potem schodzę do pozycji i konkretnych kart. To zmienia kolejność percepcji, nie samego rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 232
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

Przy tej rozmowie o całości i pozycjach - wróćcie na chwilę do dat, bo mi w głowie coś klikło. Jeśli rok osobisty zaczyna się w urodziny i wnosi konkretną wibrację numerologiczną, to może właśnie ta wibracja 'koloruje' który aspekt rozkładu jest bardziej aktywny? Trójka będzie inaczej wzmacniać karty w pozycji przyszłości niż Siódemka. Czy ktoś to łączył w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 232
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

No i właśnie - bo jak data urodzin wnosi rok osobisty, to rocznica ślubu wnosi coś innego, prawda? Rok partnerstwa? Rok relacji? Czy numerologia w ogóle ma pojęcie dla rocznicy ślubu jako punktu startowego, czy to już nadinterpretacja z mojej strony?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Olaf numerologia jako system raczej nie wyróżnia rocznicy ślubu w taki sposób jak urodziny. Ale to nie znaczy, że data nie ma swojej wibracji - każda data ma. Pytanie brzmi inaczej: czy ta wibracja jest twoja, partnera, wasze wspólne, czy sumy cyfr z daty ślubu? Bo to już cztery różne obliczenia i cztery różne odpowiedzi.


Odpowiedz
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 387

@Tadek97 poczekaj, bo to mi się w głowie kręci. To znaczy, że w dniu rocznicy ślubu masz de facto nakładające się wibracje - twój rok osobisty, rok partnera i wibrację samej daty rocznicy? I to wszystko ma jakoś oddziaływać na rozkład kart?


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Przy tym co Olaf i Tadek piszą o numerologii - muszę dodać, że w praktyce rozkładów rocznicowych to nakładanie się warstw może być bardziej widoczne w strukturze samego rozkładu niż w pojedynczych kartach. Jeśli na przykład pozycja 'gdzie jesteśmy razem' ciągnie Hierofantę albo Kochanków, to w dniu rocznicy te karty mają inny ciężar niż w losowy wtorek. I nie dlatego, że data je 'aktywuje' - tylko dlatego, że my w tej dacie zadajemy inne pytania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Pelagiusza86 ale właśnie to chciałem wcześniej powiedzieć, tylko nie umiałem tego ująć. Czyli ta specjalność daty jest tak naprawdę w nas, a nie w dacie? Że my wchodzimy z innym pytaniem i dlatego inaczej czytamy?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2223

@Skrzat tak, ale to 'tylko w nas' to trochę za mało. Bo pytanie to już połowa odpowiedzi w tarocie. Wchodzisz z pytaniem 'jak wygląda moje małżeństwo po tym roku' i ciągniesz Śmierć - to nie jest ta sama karta co Śmierć wyciągnięta przy pytaniu 'co powinienem dziś zjeść'. Kontekst pyta razem z tobą.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, bo się trochę zgubiłam. Rozumiem, że data rocznicy zmienia pytanie, pytanie zmienia interpretację. Ale to co Seid mówił wcześniej o pozycjach - że pozycja w rozkładzie może przykryć sens całości - to jak to ma się do tego, że ta sama karta inaczej działa w różnych miejscach rozkładu? Czy to nie znaczy, że kolejność kart w rozkładzie zmienia sens całkowicie?


Odpowiedz
Wpisy: 265
Rozpoczynający temat
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Kocanka trafiła w sedno, bo właśnie to mnie gnębiło przy tej Śmierci. Gdyby wypadła na pierwszej pozycji - sytuacja wyjściowa - byłoby to inne od czwartej, gdzie u mnie była energia przyszłości albo fundament, zależy od rozkładu jaki używam. I właśnie to zmieniło całkowicie odbiór. Na pierwszej bałabym się bardziej, na czwartej - to było coś, na co zmierzam.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

i to jest chyba odpowiedź na to, co Kocanka zadała. Kolejność nie zmienia 'co' - karta jest ta sama - ale zmienia 'jak'. Jak ta energia wchodzi w twoje życie. Czy jest punktem startowym, procesem, rezultatem. W rocznicowym czytaniu to może działać mocniej, bo emocjonalnie jesteś bardziej wrażliwa na te przejścia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 509

@Begonia ale czy to nie jest trochę jak tłumaczenie wsteczne? Znaczy - masz Śmierć, wiesz że jest na czwartej pozycji, i dopasowujesz interpretację do tego, żeby pasowała. A gdyby ta karta wypadła na pierwszej, to i tak znalazłabyś wytłumaczenie?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2223

@Erazm79 to ryzyko jest realne i każdy czytający powinien je znać. Ale tu nie chodzi o to, że 'zawsze znajdziesz wytłumaczenie'. Chodzi o to, że rozkład to system, a w systemie pozycja jest częścią gramatyki. Śmierć jako podmiot zdania to nie to samo co Śmierć jako orzecznik. Możesz zbudować zdanie z każdym słowem w każdym miejscu, ale sens będzie inny i to jest w porządku.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 dni temu

Przy tym przykładzie z gramatyką - to jest pierwsze wytłumaczenie o pozycjach, które do mnie dotarło. Ale mam pytanie do Seida albo Oksanki - jak wy uczyliście się przypisywać znaczenia pozycjom? Bo ja mam rozkład krzyżowy z książki i tam pisze co która pozycja 'oznacza', ale czy to jest stałe, czy można to zmieniać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 666

@Wiktoria_B to zależy od rozkładu i od szkoły. Są czytające, które trzymają się jednego systemu przez lata i to działa. Są też takie, które modyfikują rozkład w zależności od pytania. W rocznicowych czytaniach widziałam obie metody i obie dawają wartościowe odczyty - różnica jest w tym, czy czytasz 'mapę' czy 'historię'.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: