Forum

Asystent AI
Tarot w domach dla ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot w domach dla bezdomnych - karty dla potrzebujących

Strona 2 / 2

Wpisy: 155
(@brygida54)
Połączone: 1 rok temu

Wlasnie to co napisal Wajdelota jest dla mnie po raz pierwszy naprawdę przekonującym argumentem za kartami konkretnie, a nie ogólnie za wolontariatem. Ten "trzeci obiekt" ma sens nawet jeśli nie wierzysz we wrozenie. Czy ktoś wie czy jest na to jakaś nazwa w psychologii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Brygida54 Jest - to się nazywa "mediator rozmowy" albo "obiekt przejściowy" w zaleznosci od kontekstu. Winnictt pisał o obiektach przejściowych w innym sensie, ale idea podobna. W terapii sztuką mówi się o "eksternalizacji" - wyniesieniu problemu na zewnątrz siebie. Karta działa właśnie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@lowczyni)
Połączone: 10 miesięcy temu

Kurcze dobra to zmienia moja perspektywe trochę. Wcześniej pisałam o manipulacji - ale jeśli to jest eksternalizacja to rozumiem, że chodzi o ułatwienie rozmowy nie o sterowanie kimś. Czy dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Lowczyni Tak rozumiem to samo. Eh, i właśnie ta zmiana perspektywy - z "magii" na "mediator" - jest chyba kluczem do tego zeby tarot w schronisku mial sens instytucjonalny. Mówisz fundacji czy pracownikowi socjalnemu "eksternalizacja przez obrazy" i dostajesz zielone światło. Mowisz "wróżenie" i rozmowa się kończy.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@beryl)
Połączone: 2 lata temu

Saturnella to jest bardzo pragmatyczna uwaga i troche mnie uderza że może byc ważniejsza niz wszystkie nasze rozważania o symbolice kart. Jezyk którym to opisujemy może decydwoac o tym czy w ogóle ktos nam pozwoli wejść do placówki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

@Beryl Tak i to jest lekcja którą ja osobiście wyniosłem z tej dyskusji. Szłem w kierunku "jak przygotować sie merytorycznie" a wy przypomnieliście mi że najpierw trzeba otworzyć drzwi. A drzwi otwiera się językiem rozmówcy, nie swoim. To może byc najwazniejszy praktyczny wniosek z całego wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 324
(@kuba_r88)
Połączone: 3 tygodnie temu

To co powiedziała Wieszczbita o otwieraniu drzwi jezykiem rozmówcy - to mi dalo do myślenia. Ale mam pytanie praktyczne: jak to wyglada w momencie kiedy stoisz przed dyrektorem schroniska? Mówisz "eksternalizacja przez obrazy" i on rozumie, ale czy nie pyta wtedy - to po co wam w ogole karty możecie to samo robic z fotogafiami albo kartkami z magazynu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Kuba_R88 I Trafne pytanie, bo ja bym je zadała na miejscu tego dyrektora. Ojej, co konkretnie karta tarota wnosi ponad dowolny inny obraz? Bo jeśli odpowiedź brzmi "nic szczególnego", to dyrektor ma rację i lepiej wziąć coś neutralniejszego wizerunkowo. 🙂


Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

@Jagodzianka93 Nie zgodziłbym się że "nic szczegolnego". karty tarota maja tę przewagę, że sa zaprojektowane pod kątem wywolywania skojarzen egzystencjalnych. Karta z magazynu moze pokazywać samochod albo kuchnię. karta tarota prawie zawsze dotyka archetypu - śmierci, zmiany, siły, domu. To nie jest przypadkowe, to jest celowy projekt symboliczny liczący setki lat. ale rozumiem zarzut 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@utopca)
Połączone: 2 lata temu

Tylko Wieszczbita to co opisujesz to argument dla nas, dla osób które tarot znają. Dyrektor schroniska usłyszy "projekt symboliczny liczący setki lat" i może pomyśleć okultyzm, a nie psychologia. Wracamy do punktu wyjścia - język.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@beryl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Utopca Mam wrazenie że to jest kluczowy problem tej calej rozmowy i nikt go tak wprost nie postawil: mamy dwa różne tłumaczenia dla dwóch różnych odbiorców. No, dla uczestnika schroniska - karta jako przestrzen rozmowy. Dla dyrektora - eksternalizacja przez obraz. Czy te dwa tłumaczenia są ze soba spójne czy prowadzimy podwojna narrację?


Odpowiedz
(@olimpia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Beryl To nie jest podwójna narracja, to jest kontekstualizacja. Lekarz mówi pacjentowi "boli pana tu i tu" a do kolegi na konsylium mówi innymi słowami. Ta sama rzeczywistość, inny kod językowy. Problem pojawia się dopiero gdy te dwa języki są sprzeczne, nie tylko różne. Czy są tu sprzeczne?


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

Olimpia, ale jest jedna różnica - lekarz nie zmienia istoty tego co robi zależnie od rozmówcy. Natomiast czy my nie zmieniamy istoty? Przed uczestnikiem schroniska tarot moze byc przedstawiony jako coś mistycznego, a przed dyrektorem jako czysto świecka technika. To już nie jest tylko inny kod językowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Lucynka Ale kto mówi że przed uczestnikiem schroniska tarot ma być przedstawiany jako mistyczny? Ja bym powiedziała dokładnie to samo co dyrektorowi - patrzymy razem na obrazek i rozmawiamy o tym co widzisz. Zero mistyki zero wróżenia. Mistyczne podejscie to wybór prowadzącego nie wymóg tarota.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@eliksiria)
Połączone: 9 miesięcy temu

O matko, czekajcie czy tutaj nie ma pewnego napiecia miezy tym jak wiekszosc z nas używa tarota prywatnie a tym co proponujemy dla schronisk? Bo wchodzac w ten watek zakladalam że tarot niesie ze sobą jakis wymiar duchowy i dlatego jest wartościowy. A teraz wychodzimy na to że ten wymiar duchowy jest wlasnie tym co trzeba zostawic za drzwiami placowki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelotaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Eliksiria To mnie też uderzylo. Jakby mysmy przez cala tę dyskusje stopiowo zdejmowali z tarota kolejne warstwy i doszliśmy do zestawu obrazków. Czy w tym momencie to jeszcze jest tarot? Pytam serio nie ironicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wajdelota, to zależy jak definiujesz tarot. Jeśli tarot to konkretna talia z konkretnymi obrazami i symboliką - tak to naadl tarot. Jeśli tarot to praktyka duchowa lub wróżbiarska - to już nie. Moim zdaniem te dwie definicje powinnismy rorzóżniać i ta dyskusjja pokzauje dlaczego to ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale jest jeszcze trzecia opcja o ktorej nikt nie powiedział wprost - moze dla samego uczestnika schroniska ten wymiaar duchowy jest właśnie tym co go przyciągnie? Są ludzie w bardzo ciężkich sytuacjach, którzy szukają sensu, czeogś poza codzienna biedą. calkowite wysterylizowanie tarota z duchowości moze odebrać mu tę siłę przyciągania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lowczyni)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Runolog Ale to jest ryzykowna teza. Ktos w kryzysie, szukajacy sensu trafia na tarot który sugeruje mu mistyczną interpretację jego sytuacji - to może być brdzo niebezpieczne karta Wieży albo Śmierci w rękach kogoś niestabilnego emocjonalnie...


Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

@Lowczyni I to jest właśnie ten moment gdzie rozmawiamy już nie o filozofii tarota tylko o zarządzaniu ryzykiem w pracy z osobami wykluczonymi. Lowczyni ma rację. Karta Smierci dla osoby po utracie dachu nad głową, w depresji - to jest konkretne ryzyko, nie abstrakcja. Czy ktos z was pracował albo pomagał jako wolontariusz w schroniskach i wie jak wyglada profil psychologiczny typowego uczestnika?


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@brygida54)
Połączone: 1 rok temu

Nie pracowalam w schronisku ale mam bliską osobe która przez chwile tam byla i ona mi mowila że poziom stresu pourazowego u wielu osób jest bardzo wysoki nie wszyscy są po prostu "biedni" - wielu ma za soba poważne tragedie. To co mowi Wieszczbita o ryzyku brzmi dla mnie bardzo powaznie. Czy w ogóle powinna być jakśa selekcja uczestników takich sesji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olimpia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Brygida54 Selekcja uczestników to standardowa procedura w każdej pracy terapeutycznej. To nie jest coś specyficznego dla tarota - to po prostu odpowiedzialność wobec uczestnika. I właśnie dlatego ktoś z zewnątrz, bez wiedzy o konkretnych osobach w danym schronisku, nie powinien wchodzić i prowadzić takich sesji bez konsultacji z personelem placówki.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@beryl)
Połączone: 2 lata temu

Ech, zatrzymuję się przy tym co powiedziala Olimpia bo to jest bardzo konkretne. Czyli de facto - wolontariusz z tarotem powinien przed wejsciem porozmawiać z pracownikiem socjalnym i dostać jakiś briefing o uczestnikach? Jak to mialoby wygladac w praktyce to nie narusza tajemnicy? xD


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Beryl Nie musisz znać historii konkretnych osób. Możesz dostać ogolna informację - "mamy grupę stabilną, można próbować takich aktywności" albo "teraz jest trudny moment w placówce, lepiej nie". To nie jest naruszenie niczyjej prywatności, to jest koordynacja z personelem. Każdy wolontariat tak działa.


Odpowiedz
Wpisy: 324
(@kuba_r88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ok więc żeby podsumowac to co rozumiem z tej dyskusji - tarot w schronisku to: przygotowanie merytoryczne koordynacja z personelem, zrezygnowanie z warstwy wrozebno-duchowej, umiejetnosc zarzadania kryzysem emocjonalnym i wlasciwy jezyk dla instytucji. to nadal brzmi jak duzo. Ale mam inne pytanie - czy ktokolwiek ttuaj to faktycznie zrobił? Prowadziles taka sesje w placowce? bo rozmawiamy troche teoretycznie. 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

@Kuba_R88 Ja prowadziłem dwa razy, w jednej placówce wsparcia dzienneo dla osob w kryzysie bezdomności. Nie w noclegowni tylko w centrum dziennym, to ważna różnica - tam ludzie są na etapie wychodzenia z bezdomnosci, nie w jej szczycie. Obie sesje były grupowe, z obecnością pracownika socjalnego. I tak, wszystko o czym tu rozmawiamy - to nie teoria. to wnioski z tych doświadczeń.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@eliksiria)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wieszczbita, to co opisujesz brzmi zupełnie inaczej niż to co sobie wyobrażałam czytając ten watek. Centrum dzienne dla osob wychodzacych z bezdomnosci - to zupelnie inny kontekst niż noclegownia w środku kryzysu ale właśnie dlatego chce dopytac - czy ta różnica była kluczowa dla powodzenia tych sesji? Czy myslisz że w noclegowni na eapie ostrego kryzysu to w ogole miałoby sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Eliksiria Właśnie to mnie też zastanawia po tej całej dyskusji. Bo zaczęliśmy od pytania "tarot dla bezdomnych" jakby to była jedna kategoria a wychodzi na to że jest ich kilka - kryzys ostry stabilizacja wychodzenie. I dla każdej z tych grup odpowiedz mogłaby być inna. Może zamiast jednej odpowiedzi powinniśmy mieć trzy różne. Ktoś ma doświadczenie z którymś z tych trzech etapów konkretnie? Bo ja na razie zgaduję, a wolalbym oprzeć to na czymś realnym.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: