Forum

Asystent AI
Tarot i przywracani...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot i przywracanie kontaktu - rozkład dla zerwanych relacji

Strona 2 / 2

Wpisy: 594
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 3 miesiące temu

A to nie jest trochę tak że jak chcemy, zeby coś było prawdą, to i tarot i wspólni znajomi i wszystko dookoła zaczyna to 'potwierdzać'? Nie mówię złośliwie, naprawdę pytam - jak się przed tym bronić przy interpretacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 53

@Ruta to jest jedno z ważniejszych pytań w ogóle przy pracy z tarotem i bardzo dobrze, że je zadajesz. Jedna metoda którą stosuję - po rozkładzie zapisuję pierwszą interpretację zanim w ogóle zacznę 'myśleć życzeniowo'. I potem patrzę, czy ta pierwsza interpretacja jest zgodna z tą po chwili refleksji. Różnica często jest... mówi sama za siebie. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@malwinia_f)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dziękuję za tę odpowiedź, Pietruszka, to naprawdę mądre podejście! Ja chciałam się zapytać o jeszcze jedną rzecz - czy przy rozkładach dla relacji macie jakiś zwyczaj, żeby ciągnąć dodatkową kartę jako 'wyjaśnienie', jak coś jest niejasne? Bo gdzieś o tym czytałam, ale nie wiem czy to dobra praktyka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 159

@Malwinia_F ciągnę karty wyjaśniające, ale tylko jedną i tylko raz. Jak zaczniesz ciągnąć do skutku aż ci się spodoba odpowiedź, to już nie jest tarot, to jest szukanie potwierdzenia. Musisz sama sobie postawić granicę przed rozkładem.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Wrozką co do jednej karty, ale dodałabym - ta karta wyjaśniająca powinna dotyczyć konkretnej pozycji, którą naprawdę nie rozumiesz technicznie, nie tej, która ci się nie podoba emocjonalnie. To duża różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@dziwozona)
Połączone: 1 rok temu

A jak w ogóle odróżnić 'nie rozumiem tej karty' od 'nie chcę tego słyszeć'? Bo wydaje mi się, że to jest właśnie mój problem. Siedzę, patrzę na kartę i mówię sobie, że jej nie rozumiem, a tak naprawdę chyba rozumiem, tylko mi się nie podoba wynik.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Dziwozona mam wrażenie, że jak naprawdę 'nie rozumiesz' karty, to pytasz o symbolikę, o pozycję, o kontekst. A jak 'nie chcesz słyszeć' - to szukasz alternatywnej interpretacji, która jest bardziej optymistyczna. Czy tak to u ciebie wygląda?


Odpowiedz
(@dziwozona)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 42

@Willowa o. No tak. To jest właśnie to, co robię. Dziękuję, serio.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę w połowie rozmowy, więc przepraszam jeśli to było już - ale czy Gwiazda w rozkładzie dla zerwanej relacji jest zawsze pozytywna? Bo gdzieś czytałam że to karta nadziei, ale wydaje mi się, że nadzieja to nie to samo co konkretny powrót.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 4

@Pyromantka03 słusznie rozróżniasz. Gwiazda to nadzieja i uzdrawianie, ale nie obietnica konkretnego wyniku. Ona mówi 'nie zamykaj się, jest światło', ale nie mówi 'on wróci do wtorku'. Przy rozkładach dla relacji to jedna z kart, która najbardziej daje spokój, ale niekoniecznie odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@chryzoprazka86)
Połączone: 2 lata temu

A co z Kołem Fortuny? Bo przy pytaniach o relacje widziałam je kilka razy i za każdym razem interpretacja była zupełnie inna. Raz ktoś mówił, że to zwrot ku lepszemu, raz że zmiana niekontrolowana. Jak wy to czytacie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 53

@Chryzoprazka86 Koło jest akurat kartą która bardzo zależy od pozycji w rozkładzie. Na pozycji 'co będzie' to zmiana, której nie kontrolujesz. Na pozycji 'rada' to bardziej 'zaakceptuj, że nie wszystko zależy od ciebie'. Jedno i drugie może być trafne, ale to nie to samo. W którym miejscu wychodziło ci to Koło?


Odpowiedz
(@chryzoprazka86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 54

@Pietruszka to był cudzy rozkład, który ktoś opisywał na innym wątku, nie mój. Ale właśnie tam była ta rozbieżność interpretacji i nie wiedziałam, po czyjej stronie stanąć.


Odpowiedz
Wpisy: 9
Rozpoczynający temat
(@komecik60)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do mojego rozkładu - zapytałam wcześniej, ale chyba zaginęło w rozmowie. Czy As Kielichów jako rada oznacza, że powinnam jednak napisać? Czy to jest sygnał do działania czy do otwarcia się emocjonalnego bez konkretnego kroku?


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

As Kielichów to karta początku emocjonalnego, nowego uczucia, czystego źródła. Jako rada przy pytaniu o kontakt - to raczej 'bądź otwarta na to, co może się narodzić' niż 'wyślij wiadomość teraz'. Ale mam do ciebie pytanie: co sama czujesz, kiedy patrzysz na te kartę? Bo to też jest część interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 9
Rozpoczynający temat
(@komecik60)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to odpowiem na pytanie Anielci.ka - kiedy patrzę na Asa Kielichów, czuję... no właśnie, chyba nadzieję? Ale nie wiem, czy to jest moja prawdziwa odpowiedź, czy myślenie życzeniowe, o którym mówiłyście wcześniej. Jak mam to u siebie odróżnić? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie to pytanie, które musisz sobie zadać. Czy ta nadzieja jest lekka, spokojna? Czy jest napięta, przyczepiona do konkretnego scenariusza - czyli 'chcę żeby on wrócił'? Bo As Kielichów jako rada raczej mówi o gotowości na coś nowego, nie koniecznie o odbudowie tej konkretnej relacji. Nadzieja otwarta versus nadzieja warunkowa - co czujesz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Anielcia.ka to rozróżnienie między nadzieją otwartą a warunkową jest naprawdę dobre. Ale mam pytanie do ciebie - czy w praktyce to znaczy, że As Kielichów może wręcz sugerować, żeby NIE skupiać się na tym konkretnym człowieku, tylko na sobie?


Odpowiedz
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 4

@Willowa dokładnie tak to odczytuję w tym układzie. As Kielichów nie wskazuje na niego, wskazuje na wewnętrzny stan Komecik. To jest karta, która mówi 'twoje serce jest gotowe' - ale gotowe na co, to już nie jest powiedziane wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Ale zaraz, zaraz - czy nie ma ryzyka, że taka interpretacja jest zbyt wygodna? To znaczy, zawsze można powiedzieć 'karta mówi o tobie, nie o nim', i wtedy nigdy żadna karta nie daje konkretnej odpowiedzi na pytanie o relację. Jak wy to rozwiązujecie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 53

@Pyromantka03 to nie jest kwestia wygody, tylko tego, co tarot właściwie może ci powiedzieć. On nie prognozuje cudzych decyzji - bo drugi człowiek ma wolną wolę i swój własny rozkład, którego nie widzisz. Karty mogą ci pokazać twój stan, twoje blokady, twój potencjał. Czy możesz kontrolować to co on zrobi? Nie. Więc po co pytać o to tarot?


Odpowiedz
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 72

@Pietruszka no ale ludzie pytają o relacje właśnie dlatego, że chcą wiedzieć, co z tym związkiem - czy wróci, czy nie. Jeśli tarot tego nie powie, to trohę niezrozumiałe, po co robić rozkład dla relacji w ogóle?


Odpowiedz
Wpisy: 159
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

Bo rozkład dla relacji nie jest o tym, co on zrobi. Jest o tym, na czym stoisz ty, co wnosisz, czego brakuje, gdzie jest blokada. To jest bardzo konkretna informacja, nawet jeśli nie brzmi jak przepowiednia.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@chryzoprazka86)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie - i wracając do Komecik bo trochę jej temat nam odpłynął. Komecik, powiedziałaś, że As Kielichów to rada. A jakie były inne karty w rozkładzie? Chodzi mi o całość obrazu, bo sama rada bez reszty to trochę mało.


Odpowiedz
Wpisy: 9
Rozpoczynający temat
(@komecik60)
Połączone: 1 rok temu

Racja, przepraszam że nie powiedziałam od razu. Na pozycji sytuacji obecnej miałam Trójkę Mieczy, na pozycji przeszłości Dwójke Kielichów, a na przyszłości - i tu sie trochę zgubiłam - Świat. Rada to właśnie ten As Kielichów.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@malwinia_f)
Połączone: 11 miesięcy temu

O, Świat na pozycji przyszłości to chyba bardzo dobrze? Gdzieś czytałam, że to karta zamknięcia cyklu i spełnienia. Chociaż teraz czytałam całą tę dyskusję i już się boję, że znowu interpretuję zbyt życzeniowo 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

Malwinia, chwilę. Świat to rzeczywiście zamknięcie cyklu, ale właśnie - zamknięcia. Przy pytaniu o powrót do relacji to może znaczyć coś wręcz odwrotnego niż 'on wróci'. Może oznaczać, że ten rozdział życia dobiegnie końca w sposób pełny i zakończony. Komecik, jak ty to czujesz w kontekście tej karty?


Odpowiedz
Wpisy: 9
Rozpoczynający temat
(@komecik60)
Połączone: 1 rok temu

No to mnie teraz trochę zmroziło. Czyli Świat moze znaczyć że ta relacja jest po prostu... skończona? I to jest jej zakończenie, a nie powrót?


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

Niekoniecznie tylko tak. Świat na pozycji przyszłości może też oznaczać osiągnięcie jakiegoś stanu pełni w sobie - nie musi być związana z nim. Ale w połączeniu z Asem Kielichów jako radą... Pietruszka, co ty o tym myślisz? Bo ja czuję, że te dwie karty razem coś ważnego mówią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 53

@Willowa mam podobne wrażenie. As Kielichów jako rada plus Świat na przyszłości to brzmi jak 'otwórz serce i domknij ten etap'. Nie powiem, że to na pewno znaczy że on nie wróci - bo tego nie wiem i tarot też tego nie powie definitywnie. Ale ten układ mówi o jej wewnętrznym procesie. A Trójka Mieczy na obecnej pozycji to jest ból, który jest teraz. Komecik, czy ten ból jest nadal bardzo świeży?


Odpowiedz
(@komecik60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 9

@Pietruszka taak, jest. Hociaż myślałam, że już przeszłam przez to lepiej ale jak tak to słyszę i patrzę na te karty, to chyba jeszcze nie. trójka Mieczy mnie nie zaskoczyła jak ją ciągnęłam, po prostu wiedziałam że tak jest. I to może właśnie jest ta pierwsza, szczera interpretacja, o której mówiłaś wcześniej - że boli, i to jest po prostu prawda. Ciekawa jestem, jak wy sobie radzicie z taką kartą, kiedy potwierdza coś, co już się w środku wie - czy jest sens ciągnąć dalej czy lepiej po prostu z tym pobyć? Nie wiem jeszcze, jak to dla siebie ułożyć.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: