Mam taką sytuację - rozstałam się z kimś po długim związku, ale czuję, że to nie jest do końca zamknięte. Chciałabym zrobić rozkład tarota pod kątem tego, czy jest szansa na odnowienie kontaktu. Czy ktoś zna jakiś konkretny układ kart dla takich sytuacji? I które z Arkanów w ogóle wróżą dobrze jeśli chodzi o nowe starty w relacjach?
To zależy trochę od tego, czego szukasz - czy chcesz wiedzieć, czy kontakt w ogóle wróci, czy może co zrobić żeby relacja miała szansę? Bo to dwa różne pytania i do każdego układałabym inaczej rozkład.
Chodzi mi hyba o jedno i drugie, ale gdybym miała wybrać, to bardziej interesuje mnie, czy jest jakaś szansa na odnowienie kontaktu, a nie co robić. chociaż jeśli rozkład pokazuje że warto próbować, to i tak potem pewnie zapytam o to drugie 🙂
W takim razie polecam rozkład pięciokartowy, który całkiem nieźle sprawdza się właśnie w takich sytuacjach. Pierwsza karta - obecny stan relacji z perspektywy pytającej, druga - jak druga strona postrzega tę relację teraz, trzecia - co stoi między wami, czwarta - potencjał na kontakt, piąta - rada. Gwiazda, którą wspomniała Willowa, na pozycji potencjału to bardzo dobry znak. A co wyciągnęłaś?
Zatrzymałabym się przy tej pozycji drugiej, bo to jest właśnie to miejsce, gdzie ludzie najczęściej popełniają błąd w interpretacji. Karta na 'jak druga strona patrzy na relację' to nie jest karta mówiąca o uczuciach tej osoby - to jest perspektywa energetyczna, aktualny stan. Zrobiłaś już ten rozkład, czy dopiero planujesz?
Przy emocjonalnych sprawach polecam jeszcze przed rozkładem wyciągnąć jedną kartę sygnifikatora - czyli kartę reprezentującą samą relację. Jeśli wychodzi Kochanków albo Dwójka Kielichów, to już na starcie widać, że energia jest. Bez tego rozkład może być 'zaburzony' przez twoje własne pragnienia.
No i a ja mam inne pytanie - wróćmy do tych Arkanów bo temat wątku o to pyta. które karty z Wielkich Arkanów realnie wskazują na możliwość nowego startu, a nie tylko na 'coś sie zmieni'? Bo Gwiazda, Głupiec, Sąd - to wszystko może sugerować zmianę, ale różnie.
Głupiec to nowy początek, ale nie powrót - to raczej wyjście w nieznane, zupełnie nowy rozdział. Sąd już bardziej pasuje do wznowienia kontaktu, bo jego symbolika to właśnie przebudzenie, powrót tego, co było odłożone. Gwiazda jest pomiędzy - daje nadzieję, ale nie konkretyzuje. Przy pytaniu o zerwaną relację Sąd na pozycji potencjału mówiłby mi więcej niż Głupiec.
Przepraszam że wchodzę, ale chcę się upewnić czy dobrze rozumiem - Sąd jako dobry znak w rozkładzie dla relacji to coś, co trzeba traktować dosłownie, że ta relacja 'zmartwychwstaje', czy to bardziej metafora jakiegoś wewnętrznego procesu? 😀
Mam pytanie do Anielci - a co z Księżycem? Bo zdarzyło mi się wyciągać tę kartę przy pytaniach o byłego i nigdy nie wiem, czy to oznacza, że sprawa jest niejasna, czy że jest coś ukrytego, czego nie widzę w tej relacji.
Czytam was i zastanawiam się - czy tarot przy takich pytaniach nie jest trochę jak wróżenie z fusów? Znaczy, wszystko można interpretować tak i tak. Nie mówię tego złośliwie, naprawdę jestem ciekawa, co sprawia, że wierzycie w konkretność tych odpowiedzi.
Wracając do mojej sytuacji - spróbowałam zrobić rozkład samodzielnie tymi pięcioma kartami które Pietruszka opisała. Na pozycji 'potencjał na kontakt' wyszedł mi Pustelnik. I teraz nie wiem, jak to czytać w kontekście możliwości wznowienia relacji. To raczej dobry czy zły znak?
Pustelnik na pozycji potencjału przy pytaniu o zerwaną relację to interesująca karta. On nie mówi 'nie' i nie mówi 'tak' - mówi raczej, że zanim cokolwiek wróci, potrzebny jest czas i cisza. Że jedna albo obie strony są w jakimś wewnętrznym procesie który musi dobiec końca. Powiedz - co wyszło na pierwszych trzech pozycjach? Bo bez tego ciężko powiedzieć, czy to jego czas samotności, czy twój.
Mam resztę kart, jeśli mogę napisać. Na pierwszej pozycji wyszła mi Trójka Mieczy - stan relacji z mojej perspektywy. Na trzeciej co stoi między nami, wyciągnęłam Ósemkę Pentakli. I juz tu się gubie, bo nie kojarzę tej karty z relacjami w ogóle.
Ósemka Pentakli na pozycji przeszkody w relacji - to ciekawe. pierwsza myśl: czy ta relacja gdzieś się 'rozjechała' dlatego, że ktoś z was był bardzo pochłonięty pracą, rozwojem, czymś zewnętrznym? Ta karta dosłownie pokazuje kogoś skupionego na własnym rzemiośle, oderwanego od otoczenia.
Tak, on miał bardzo intensywny period zawodowy kiedy się rozstawaliśmy. Nie myślałam, że tarot to tak dosłownie pokaże.
A skoro mamy już więcej kart - to co z tą Trójką Mieczy na początku? Dla mnie to jedna z tych kart, od których zaraz płakać się chce. Czy ona w rozkładzie dla relacji zawsze oznacza ból i koniec?
Ale właśnie tu mam pytanie - jeśli karta opisuje stan pytającej, to skąd wiemy, że to nie jest po prostu projekcja jej własnych emocji? Znaczy, tarot odczytuje ją samą, nie sytuację obiektywnie, prawda?
To jest dokładnie to, co mówiłam wcześniej - ta pozycja nie mówi o jego myślach. Mówi o energii, która wychodzi z jego strony, albo o tym, co podświadomie wyczuwamy. nie twierdzimy, że tarot czyta cudze myśli. To ważne rozróżnienie i dobrze, że to pytasz.
Weszłam do wątku bo szukam czegoś podobnego dla siebie i o rany, ta rozmowa jest bardzo pomocna. Chciałam zapytać - czy ktoś z was miał w takim rozkładzie Głupca na pozycji potencjału i jak to odczytywał? Bo wcześniej ktoś pisał że Głupiec to nowy rozdział, ale nie powrót.
Eee, przy Głupcu na potencjale ja bym też sprawdziła, co wyszło na karcie rady. jeśli tam mamy coś z Kielichów, to jednak bym nie odpuszczała. Głupiec i Kielichy razem to dla mnie sygnał, żeby zaryzykować kontakt.
Przepraszam, że się wtrącę - Komecik60 napisała wcześniej, że boi się że źle zinterpretuje rozkład przez emocje. Czy jest jakiś sposób żeby się troche 'odciąć' przed ciągnięciem kart? Pytam bo sama mam podobny problem.
Zostały mi jeszcze dwie karty z rozkładu - czwarta, czyli potencjał kontaktu, to ten Pustelnik o którym mówiłam. A piąta, rada, to wyszedł mi As Kielichów. nie wiem co z tym zrobić razem.
As Kielichów jako rada przy Pustelnikach na potencjale - to jest spójna historia. Pustelnik mówi: poczekaj, daj przestrzeń. As Kielichów mówi: ale zostaw serce otwarte. Nie zamykaj się na tę możliwość, ale nie pchaj drzwi na siłę. Czy to brzmi dla ciebie jakoś znajomo w kontekście tej relacji?
To brzmi dla mnie jakoś, tak. Pustelnik i As Kielichów razem - zostaw serce otwarte, ale nie pchaj. Tylko jak to przełożyć na działanie? Bo ja z natury jestem raczej osobą, która działa, a nie czeka. I wlasnie tego się boję, że nie dam rady po prostu... siedzieć i nic nie robić.
A może Pustelnik nie mówi 'nie działaj', tylko 'działaj do wewnątrz'? Bo on nie stoi w miejscu - on chodzi po górach z latarnią. Tyle że ta latarnia świeci jemu, nie na zewnątrz. To jest bardzo aktywna karta, tylko kierunek pracy jest inny.
Szczerze? Nie wiem. Nie rozmawiamy od jakiegoś czasu. Wydaje mi się że tak, bo słyszałam od wspólnych znajomych, że jest mniej towarzyski ostatnio. Ale nie wiem czy to Pustelnik, czy po prostu nowe życie. 😉
