Forum

Asystent AI
Karty o braku czasu...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o braku czasu - rozkład dla zabieganych

Strona 1 / 2

Wpisy: 34
Rozpoczynający temat
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

Hej, mam taki problem - pracuje na trzy zmiany i czasem po pracy mam dosłownie 10 minut dla siebie. Bardzo chcę regularnie pracować z tarotem, bo czuję że mi pomaga ogarniać co się u mnie dzieje, ale klasyczne rozkłady na 10 kart to przy moim trybie życia kosmos. Czy ktoś zna jakiś sprawdzony rozkład na 2-3 karty, ktury faktycznie daje sensowny wgląd, a nie tylko powierzchownią odpowiedź? Chodzi mi szczególnie o takie układy, które pomagają wyciągać lekcje z tego co się przeżyło, bo mam wrażenie, że ciągle wpadam w te same schematy i może karty by mi pomogły to zauważyć.


Odpowiedz
95 odpowiedzi
Wpisy: 71
(@eukaliptus)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, to ciekawe pytanie, bo większość ludzi zakłada, że im więcej kart, tym głębszy wgląd. Ale krótkie rozkłady potrafią być bardzo precyzyjne, właśnie dlatego, że zmuszają do skupienia się na sednie. Zanim cokolwiek zaproponuję - czy ciągniesz karty rano, wieczorem, a może bez stałej pory? To ma znaczenie przy projektowaniu układu pod konkretną osobę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Eukaliptus raczej wieczorem jak wracam z nocki, ale nieregularnie. Czasem mam 5 minut, czasem więcej. Nie mam stałej pory bo grafik mi to uniemożliwia.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@marcysia86)
Połączone: 1 tydzień temu

Ja przez długi czas używałam układu trzech kart w wariancie: przeszłość-teraźniejszość-przyszłość, ale potem gdzieś przeczytałam, że do nauki na własnych błędach lepiej działa układ: sytuacja - co mi umknęło - co z tego zabrać. i szczerze, to zrobiło dla mnie dużą różnicę. Czy ktoś jeszcze ćwiczył taki wariant?


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ten układ co opisuje Marcysia86 to dobry kierunek ale mam jedno zastrzeżenie. Jeśli ktoś ciągnie karty zmęczony po nocce, to interpretacja środkowej pozycji - 'co mi umknęło' - bywa bardzo skrzywiona. Zmęczony umysł albo widzi problemy tam gdzie ich nie ma, albo kompletnie je spłaszcza. Myślałaś o tym, żeby zamiast interpretować od razu, najpierw tylko zapisać kartę i wrócić do niej po kilku godzinach snu?


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanie do Anastazy - to znaczy, że nie powinno się w ogóle czytać kart jak się jest zmęczoną? Bo ja często właśnie wieczorem siadam i ciągnę kartę na dzień następny i zawsze mi się wydawało, że to normalne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 284

@Mania Nie powiedziałem, że nie powinnaś. Mówię że warto być świadomą kontekstu. Karta na dzień następny to co innego niż próba analizy własnych schematów zachowania - to drugie wymaga trohę więcej klarowności umysłu.


Odpowiedz
Wpisy: 1378
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wtrącę sie bo temat dotyczy czegoś, o czym rzadko sie tu pisze wprost. Krótki rozkład dla zabieganej osoby to nie tylko kwestia liczby kart ale też tego, jak sformułujesz pytanie zanim w ogóle dotkniesz talii. przy pracy z własnymi schematami polecam coś, co można zrobić na dwie karty: pierwsza to 'jaki wzorzec właśnie sie zagrał', druga to 'co chce mi on powiedzieć'. Proste, ale przy dobrej intencji bardzo konkretne.


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącam, bo nie jestem specjalistą od tarota. Ale mam pytanie z czystej ciekawości - skąd wiecie, że ta interpretacja którą robicie to wasza rzeczywista analiza sytuacji, a nie po prostu efekt tego, że widzicie co chcecie zobaczyć? Szczerze pytam, nie złośliwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eukaliptus)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Polelum Dobre pytanie i uczciwe. Ryzyko projekcji zawsze istnieje, przy każdej metodzie introspekcji - nie tylko przy kartach. Dlatego właśnie rozkłady nastawione na uczenie się z doświadczeń mają tę przewagę, że zadajesz pytanie o przeszłość, którą już znasz, a nie próbujesz przepowiedzieć przyszłość. Łatwiej wtedy zweryfikować czy interpretacja coś otwiera, czy tylko potwierdza to, co chciałaś usłyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 34
Rozpoczynający temat
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie o to mi chodzi - o tą weryfikację. Ja np. kilka razy wyciągałam Księżyc i za każdym razem interpretowałam go jako 'mam trudny czas emocjonalny', ale może tam chodziło o coś konkretniejszego? Jak wy odróżniacie generyczną interpretację od tej właściwej dla waszej sytuacji?


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@morion-ka)
Połączone: 2 lata temu

Eee, to jest serce całej pracy z tarotem i nie ma na to prostej odpowiedzi. Ale powiem jak ja to robie - patrzę nie na karte w izolacji, tylko na to co mnie uderzyło pierwszą sekundę jak ją zobaczyłam. Zanim zdążysz pomyśleć 'Księżyc to emocje', jest ułamek sekundy reakcji. To tam często jest prawdziwa odpowiedź. Czy kiedyś próbowałaś zapisywać to pierwsze skojarzenie zanim sięgniesz po znaczenie z książki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Morion.ka Nie, właściwie zawsze sięgam po znaczenie bo nie ufam sobie jeszcze na tyle. Ale może to jest właśnie problem - za dużo teorii, za mało słuchania siebie. Spróbuję tak zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@marcysia86)
Połączone: 1 tydzień temu

Ja też przez długo robiłam tak jak Gabrysieńka - leciałam prosto do opisu. I dopiero jak zaczęłam prowadzić dziennik tarotowy, nawet skrótowy, zaczęłam widzieć te powtarzające się karty i czy moje interpretacje miały sens z perspektywy czasu. Gabrysieńka, masz coś w rodzaju dziennika do kart?


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@weles)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dziennik tarotowy to świetna sprawa, ale przy tak napiętym grafiku jak opisuje autorka wątku to może być kolejna rzecz do zrobienia, która stresuje zamiast pomagać. Ja bym zaproponował jeszcze prostsze podejście - jedna karta dziennie, bez rozkładu, i jedno zdanie do niej wieczorem. To dosłownie minuta.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Hm, ale czy jedna karta dziennie wystarczy do pracy ze schematami? Mam wrażenie, że żeby zobaczyć wzorzec, potrzebujesz przynajmniej dwóch punktów odniesienia w jednym ciągnięciu. Jedna karta to bardziej medytacja na dany dzień niż analiza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Tarotka Masz rację że do analizy schematu potrzebujesz kontekstu. Ale Weles ma też rację co do zmęczenia i przeciążenia. Może kompromis: jedna karta codziennie, a raz w tygodniu, kiedy jest trochę więcej czasu, rozkład dwu-trzech kart jako podsumowanie tygodnia? Wtedy ta jedna karta dziennie staje się materiałem do szerszej refleksji.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Śledzę ten wątek od początku i mam wrażenie, że wszyscy skupiają się na liczbie kart, a nikt jeszcze niee powiedział wprost, które konkretne karty z Wielkich Arkanów najczęściej pojawiają się przy pracy ze schematami i co to może znaczyć. przy nauce z doświadczeń Koło Fortuny i Sąd to karty które lubią wracać właśnie wtedy, kiedy ktoś utknął w powtarzającym się cyklu. Czy komuś te dwie karty często wychodzą razem?


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@leszek)
Połączone: 7 miesięcy temu

mi kilka razy wyshzedł Sąd ostatnio i zastanawiam sie co to znaczy w konteksćie tego co tu piszecie o schematach, bo nie byłem tego swiadomy kiedy go ciągnąłem


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@eukaliptus)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Leszek Sąd to karta, która dosłownie mówi o przebudzeniu i ocenie własnej drogi. jeśli wychodziła ci kilka razy, warto się zapytać - w jakich sytuacjach ją ciągnąłeś? Bo Sąd w rozkładzie do nauki z doświadczeń to zwykle sygnał, że coś czeka na zamknięcie albo przemyślenie, zanim pójdzie sie dalej.


Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 255

@Eukaliptus dzieki za wyjaśnienie. To znaczy że mam się zastanowic co konkretnie czekało na zamkniecie? Bo ostatnio ciągnolem go przy pytaniu o pracę i troche nie wiedziałem co z tym zrobic.


Odpowiedz
(@eukaliptus)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Leszek A jak brzmiało dokładnie twoje pytanie do kart? Bo to dość istotne przy Sądzie - on odpowiada inaczej na pytanie 'co mam zrobić' niż na 'czego mi brakuje' albo 'co powinienem puścić'.


Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 255

@Eukaliptus zapytałem chyba 'co mam wiedziec o swojej sytaucji w pracy' albo coś podobnego, nie pamiętam dokładnie


Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 284

@Leszek I właśnie to jest problem przy pracy ze schematami - jeśli pytanie jest bardzo ogólne, karta może odpowiadać na tysiąc różnych rzeczy i wtedy nie uczysz sie schematu, tylko błądzisz między możliwymi interpretacjami. Sąd przy ogólnym pytaniu o pracę to może być dosłownie wszystko. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 34
Rozpoczynający temat
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

A ja właśnie chciałam zapytać - bo rozumiem, że pytanie ma być konkretne, ale jak formułować te pytania kiedy się jest zmęczoną i ma się dosłownie 5 minut? Czy jest jakiś skrót który działa?


Odpowiedz
Wpisy: 1378
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Na to pytanie akurat mam coś konkretnego. Przy krótkich sesjach zamiast formułować pytanie od zera, warto mieć kilka gotowych szablonów. Ja stosuję trzy: 'co dziś pominęłam', 'co mi dziś przeszkadzało w byciu sobą' i 'co próbuje mi pokazać ta sytuacja'. Krótkie, ale dają kartom coś do roboty.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marcysia86)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 255

@Ballen Te szablony brzą naprawdę dobrze, szczególnie to 'co mi przeszkadzało w byciu sobą' - to jest mądrzejsze pytanie niż mi się wydaje na pierwszy rzut oka. Ale mam pytanie - stosujesz je do losowej sytuacji z dnia, czy masz jakiś konkretny kontekst przed wyciągnięciem karty?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Marcysia86 Dobry trop. Zawsze mam kontekst - chociaż jedno zdanie w głowie o tym, co się działo. Bez kontekstu karta może być wszystkim. Z kontekstem, nawet minimalnym, interpretacja sie zawęża i jest użyteczna.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do tego co powiedział wcześniej Anastazy o Sądzie i zamykaniu - mam wrażenie, że ta karta często pojawia się kiedy ktoś wie co powinien zrobić, ale odkłada decyzję. Czy Leszek jak o tym myślisz w kontekście tej pracy - jest coś, co odkładasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 255

@Iwetka01 hm. może tak. jest jedna sprawa z szefem którą mam odłożoną od dłuzszego czasu. ale nie byłem tego swiadomy jak ciągnolem karte 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@morion-ka)
Połączone: 2 lata temu

I właśnie o to chodzi - karta pokazała coś, czego nie miałeś w świadomości w momencie ciągnięcia. To nie jest 'widzę co chcę widzieć', jak pytał Polelum wcześniej. To jest odwrotnie. Sąd wyszedł przy pytaniu o pracę i dopiero rozmowa tutaj pomogła Leszkowi zobaczyć połączenie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Morion.ka Okej, ale to też można wyjaśnić prosto - przez chwile myślisz o pracy, potem ktoś pyta 'czy jest coś co odkładasz' i nagle sobie przypominasz o szefie. To nie musiało być w karcie, to mogło być zwykłe skojarzenie wywołane pytaniem.


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 485

@Polelum Ale tu nie chodzi o to czy karta 'wiedziała' - chodzi o to czy interpretacja przynosi użyteczny wgląd. Dla pracy ze schematami to jest ważniejsze pytanie niż mechanizm działania.


Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 284

@Polelum Polelum, masz rację że skojarzenia działają. nikt tutaj nie twierdzi, że karta jest wróżbą przyszłości. Chodzi o to że układ pytanie-karta-refleksja działa jako metoda wyciągania na wierzch rzeczy, które juz wiemy, ale ignorujemy. Leszek wiedział o sprawie z szefem. Karta go przy tym zatrzymała.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@nagietka54)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę w środek, ale mnie bardziej interesuje wlasnie to co Ballen napisał o szablonach pytań - bo to jest praktyczne. Czy te szablony działają też jak ciągniesz jedną kartę, nie cały rozkład?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Nagietka54 Jak najbardziej, to są pytania zaprojektowane wlasnie pod jedną kartę. Cały sens jest w tym, zeby karta miała jedno konkretne pytanie do 'obsłużenia', a nie żebyś musiała interpretować trzy pozycje naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

A co jak karta która wyjdzie zupełnie nie pasuje do pytania? Mnie się zdarzało, że pytałam 'co mi umknęło' i wychodził Błazen, i kompletnie nie wiedziałam co z tym zrobić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eukaliptus)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Mania Błazen przy pytaniu 'co mi umknęło' to dla mnie jeden z ciekawszych wyników. Czy zdarzyło ci się w tamtym czasie traktować coś zbyt poważnie, albo odwrotnie - zlekceważyć coś bo 'to głupstwo'?


Odpowiedz
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 49

@Eukaliptus o matko, tak. Właśnie zlekceważyłam jeden komentarz od koleżanki i potem okazało się, że miała rację. Ale wtedy tak nie pomyślałam, odłożyłam kartę bo mi nic nie mówiła.


Odpowiedz
Wpisy: 34
Rozpoczynający temat
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie przez takie sytuacje nie ufam sobie przy interpretacji. Jak karta 'nie pasuje' to albo odkladam albo naciągam znaczenie na siłe. A tu wychodzi że Mania miała odpowiedź, tylko jej nie zobaczyła. Jak się tego uczyć żeby to widzieć od razu?


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Oj tam, gabrysieńka, to jest sedno całej pracy z kartami przy ograniczonym czasie - nauczyć sie zatrzymać przy karcie, ktura 'nie pasuje', zamiast ją odkładać. Ale to nie jest coś co przychodzi samo. Musisz mieć jakiś punkt odniesienia. Mania miała odpowiedź, ale nie miała jeszcze nawyku pytania 'dlaczego ta karta mnie odpycha'.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak mam mieć nawyk pytania 'dlaczego mnie odpycha', skoro w tym momencie naprawdę nie widzę żadnego połączenia? To trochę jak mówić komuś 'patrz lepiej' jak coś przegapi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eukaliptus)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Mania Rozumiem tę frustrację, ale 'patrz lepiej' to nie to samo co 'patrz inaczej'. Jak karta nie pasuje, jedno pytanie robi różnicę: 'co musiałoby być prawdą, żeby ta karta miała sens?' - i nie oceniasz czy to prawda, tylko szukasz możliwości.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@polaryska-x)
Połączone: 2 lata temu

Oj tam, to jest ciekawe ćwiczenie bo nie wymaga wiary ani znajomości symboli - wymaga tylko chwili na hipotezę. Gabrysieńka, właśnie to mogłoby działać przy tych 5 minutach, o które pytałaś wcześniej. hipoteza jest szybsza niż interpretacja.


Odpowiedz
Wpisy: 34
Rozpoczynający temat
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

Hej, to brzmi sensownie - ale mam wątpliwość. Jak mam 5 minut i pytam 'co musiałoby być prawdą', to nie wpadam w kolejne rozmyślanie zamiast skończyć sesję? Bo mnie to akurat grozi, że zacznę analizować i nie skończę.


Odpowiedz
Wpisy: 1378
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Dlatego ważne jest żeby odpowiedź na to pytanie była jedna, pierwsza która przyjdzie - i koniec. Nie lista możliwości, nie burza mózgów z samą sobą. Jedna rzecz, zapisujesz i zamykasz. Nauka jest w patrzeniu na to po kilku dniach, nie w samym momencie ciągnięcia. 😛


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marcysia86)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 255

@Ballen A co jak ta pierwsza rzecz która przyjdzie jest kompletnie absurdalna albo oczywista do bólu? Bo mi się zdarza, że mam wrażenie, że to co podświadomie pierwsza myślę to albo życzenie myślowe albo coś co i tak wszyscy wiedzą.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Marcysia86 I tu jest właśnie haczyk - bo 'oczywiste do bólu' często oznacza, że coś wiedziałaś ale nie chciałaś tego zobaczyć. Karta nie odkrywa tajemnic, wyciąga to co masz przykryte.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Ballen pisze o 'przykrytym' jest ważne w kontekście całego tematu. Przy pracy ze schematami - a o tym tutaj rozmawiamy - karta działa jak lustro dla czegoś, co już wiesz. Dlatego 5 minut może wystarczyć, jeśli jesteś uczciwa wobec tej pierwszej myśli.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Iwetka01 Ale to 'uczciwa wobec pierwszej myśli' brzmi troche jak tautologia - jak mam wiedzieć czy jestem uczciwa, skoro właśnie o to chodzi że nie widzę?


Odpowiedz
(@morion-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 120

@Polelum Dlatego właśnie zapisywanie ma sens. Nie wiesz czy byłaś uczciwa w momencie ciągnięcia, ale po tygodniu patrzysz na notatki i widzisz, czy to co wtedy napisałaś miało pokrycie w tym co się wydarzyło. To weryfikacja z opóźnieniem.


Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 255

@Morion.ka to znaczy ze trzeba prowadzic jakies notatki zeby to w ogole mialo sens? bo ja nigdy nic nie zapisuje, cagne karte, pomysle chwile i tyle


Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 284

@Leszek Leszek, bez notatek trudno mówić o nauce ze schematów. możesz ciągnąć karty codziennie przez rok i nic nie wynieść, jeśli nie masz do czego wracać. To nie musi być dziennik - wystarczy jedno zdanie i data.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: