Forum

Asystent AI
Symbolika szkoły w ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Symbolika szkoły w kartach - edukacja i nauka

Strona 1 / 2

Wpisy: 240
Rozpoczynający temat
(@kamilcia95)
Połączone: 7 miesięcy temu

no cóż, siedziałam ostatnio nad rozłożeniem kart i nagle uderzyło mnie, jak wiele z nich można powiązać z tematyką szkoly, nauki, przekazywania wiedzy. Hierofant to oczywisty kandydat, ale jak zaczynam się głębiej wczytywać, to i Magik, i Kapłanka, i nawet Świat otwierają zupełnie inne skojarzenia z edukacja. Pomyślałam, że warto o tym pogadać, bo rzadko sie ten temat pojawia wprost. Czy ktos z was kiedys kładł karty w kontekście nauki, egzaminów, wyboru kierunku? Co wchodziło i jak to interpretowaliście? :>


Odpowiedz
70 odpowiedzi
Wpisy: 303
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ten temat pojawia się u mnie bardzo często, bo sporo klientow przychodzi właśnie z pytaniami o studia, kursy, zmiany zawodowe. I faktycznie Hierofant jest tym który jako pierwszy skacze w oczy, ale ja mam wrażenie, że jest bardzo niedoceniany. Ludzie go kojarza z dogmatem, instytucją, nudą. A przecież to jest karta mistrza i ucznia zarazem. Pytanie do autorki tematu: czy chodzi ci bardziej o to, jak poszczególne karty opisuja procesy uczenia się, czy o to, jak układać rozkłady stricte pod temat edukacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Filomena.1 bardziej o ten pierwszy wymiar, czyli o symbolikę samych kart w odniesieniu do uczenia się. Ale rozkład to też ciekawy kierunek, chętnie to rozwinę później. Wracając do Hierofanta, zgadzam się że jest krzywdząco upraszczany. Dla mnie to karta, która pyta, od kogo się uczysz i czy naprawdę chcesz przyjąć czyjąś wiedzę, czy wolisz szukać własnej ścieżki. W parze z Kapłanką robią ciekawy duet, bo Kapłanka uczy przez milczenie i intuicję, a Hierofant przez strukturę i przekaz. Dwie zupełnie różne szkoły.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Też mam pytanie, bo trochę mnie ten temat dotyczy. Ostatnio wyciagnelam na siebie Asa Mieczy przy pytaniu o nowy kurs i zastanawialam się, czy to dobry znak. Miecze kojarze z mysleniem komunikacją, ale As to tez nowy poczatek jakiejś idei, tak? Czy przy edukacyjnych pytaniach Miecze generanie są dobrym kolorem czy raczej ostrzegają?


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

ej, ten temat mnie mocno wciagnal bo sam od lat prowadze notati dotyczące kart i ich relacji do procesów poznawczych chce sie odnieść do watku As Miezy bo to jest karta o ktorej naprawdę mozna by pisac osobny temat. As Meczy przy pytaniach edukacyjnych to dla mnie przebicie się przez mgłę. Jasnosc, gotowosc do ciecia tego co niepotrzebne żeby dotrzec do sedna. ale jest w niej też ryzyko bo ostrze tnie w obie strony. Ktoś może się uczyć w sposob, ktory niszczy mu inne rzeczy w zyciu. Trzeba patrzec co obok wyszło, Nightshade.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Runolog58 obok wyszedł Pustelnik i to chyba wszystko tlumaczy. Uczyć się samotnie we wlasym tempie z latarnią w ręku. Ale teraz zastanawiam sie czy Pustelnik przy edukacji to dobry znak, czy sugerruje izolacje, ktura moze zaszkodzić?


Odpowiedz
Wpisy: 442
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Pustlenik i As Mieczy razem to zestaw kogoś, kto potrzebuje sam do czegoś dojść, bez podpowiadania z zewnątrz. Ale to ciekawe pytanie, Nightshade bo Pustelnik ma dwa oblicza w kontekście nauki. Z jednej strony symbolizuje samodzielne szukanie prawdy z drugiej może oznaczać, że zamykasz się na wiedzę, którą ktoś mógłby ci dać. Wszystko zależy od pytania, jakie zadałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 1303
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wtraace sie bo w ogole nie brałam pod uwagę, że tarot mozna stosowac do tak codziennych pytań jak wybór kursu czy kierunek studiów. myslalam, że to raczej do spraw duchowych albo emocjonalnych. Czy to w ogole dziala, żeby pytać karty o coś tak konkretnego jak egzamin?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Habba a co to znaczy "działa"? Karty nie powiedzą ci, czy zdasz konkretny egzamin. Ale mogą pokazać, jaki masz stosunek do tej nauki, co ci przeszkadza, jakie masz zasoby, których jeszcze nie używasz. To sposób refleksji, nie wyrocznia. Różnica jest zasadnicza.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, ludzie często mysla ze karty mają odpwiadać zero-jedynkowo. Zdasz czy nie zdasz. A to tak nie dziala. Mnie bardziej interesuje co Kamilcia miała na myśli pisząc ze "jej percepcja działa inaczej niz u większosci". Bo to brzmi jak cos ważnego dla interpretacji kart wlaśnie. Czy mozesz rozwinac?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Damianek60 dobre pytanie i własciwie ono jest sercem tego watku. Mam na myśli to, że od kiedy pamiętam odbieram informacje inaczej, nie przez logiczną analizę jako pierwszy krok, tylko przez obrazy, skojarzenia, całościowe wrazenia. Kiedy patrzę na kartę, nie idę po kolei: symbol, kolor, liczba. Dostaję jakieś calościowe wrażenie, które dopiero potem tlumaczę na słowa. I zastanawiam się, czy taki odbior sprawia, że pewne karty mowią mi więcej, a inne mniej, i czy da się to świadomie przepracować.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

no cóż to, co opisujesz, to bardzo konkretny styl percepcji i warto go rozumieć, zanim zaczniemy mowic o kartach. Część osob odbiera infformacje przez ciało, inne przez obrazy, jeszcze inne przez konceptualne struktury. jesli twój odbiór jest mocno obrazowo-skojarzeniowy, to Wielkie Arkana moga do ciebie przemawiać bardzo głęboko bo są zbudowane z symboli działających wlaśnie na tę warstwe. Ale Małe Arkana, szczególnie numeryczne karty dworów, moga wymagać innego podejścia. Czy zauwazasz że z Dworami masz jakiś problem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Klimcia to ciekawe spostrzeżenie, bo właściwie tak, Dwory są dla mnie najtrudniejsze. Patrzę na Rycerza Kielichów i coś tam czuję, ale gdy próbuję to opisać klientowi, to jakbym tłumaczyła z obcego języka. z Wielką Arkaną jest inaczej, tam obrazy mówią same za siebie. Masz jakiś pomysł, jak pracować z Dworami kiedy się ma taki typ odbioru?


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Może to jest wlasnie odpowiedź na pytanie o symbolikę szkoły w kartach? Kazdy z nas jest uczniem w innym systemie nauki. ktoś uczy sie przez Hierofanta przez strukturę i przekaz. Ktos inny przez Kapłanke przez cisze i wewnętrzne wiedzenie kamilcia to co opisujesz brzmi jak nauka kapłańska, nie hierofantowa. I moze dlatego Dwory sa trudne bo Dwory są bardzo hierofantowe w swojej strukturze, mają role hierarchię, konkretne funkcje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Runolog58 świetne ujęcie. Faktycznie Dwory to jakby system klasowy w obrębie każdego koloru. Paź to uczeń, Rycerz to student w działaniu, Królowa i Król to mistrzowie. To jest bardzo szkolna hierarchia. Ale mam pytanie: czy ta hierarchia powinna być interpretowana dosłownie, czy raczej jako etapy dojrzewania danej energii? :))


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Moim zdaniem Dwory to po prostu archetypy i nie ma co ich rozbijać na etapy dojrzewania bo to niepotrzebnie komplikuje sprawę. Paź to człowiek młody i niedoświadczony, Rycerz to działanie, Królowa to intuicja, Krol to kontrola. Prosto i dziala 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Swarog89 ale właśnie ta prostota może być myląca. Królowa Mieczy niekoniecznie jest "intuicyjna", ona jest przenikliwa i bezlitośnie logiczna. Intuicja to raczej Królowe Kielichów. Jeśli będziemy stosować skrótowe opisy do wszystkich królowych, to interpretacje się posypią. Skąd masz, że Królowa to intuicja w ogólności?


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ech, no bo tak to tłumaczy wiekzosc podrecznikow które czytałem


Odpowiedz
Wpisy: 240
Rozpoczynający temat
(@kamilcia95)
Połączone: 7 miesięcy temu

no, właśnie tu widać, skąd bierze się problem z edukacją w tarota. podręczniki często podają uśrednione opisy, które działają jako punkt wyjścia, ale jeśli ktoś ich nie zweryfikuje w praktyce, zostają jako dogmat. to troche jak ze szkolną wersją historii, wygodna i skondensowana ale nie zawsze prawdziwa. Dlatego mam szacunek do osób, które pytają: "skąd to wiesz, jakie masz źródło", bo to jest właśnie myślenie Mieczy w dobrym sensie. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam od poczatku i mam pytanie moze troche z boku. czy ktos z was probowal kiedyś ulozyć rozkład specjalnie pod pytanie o wlasny styl uczenia się? czyli nie pytac kart o egzamin ale zapytać: jakim typem ucznia jestem, gdzie mi blokuje skąd czerpac wiedze? Czy to ma sens jako pytanie do kart?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Czarodziej to ma bardzo duży sens i sama z czegoś podobnego korzystam. Pytanie o styl uczenia sie to jedno z tych pytań, przy których karty dają naprawde głęboki wglad, właśnie dlatego, ze nie dotyczą zewnętrznych faktów, tylko wewnętrznych wzorców. Trzy karty: jak teraz się ucze co mi przeszkadza, jaki styl byłby dla mnie naturalny. Proste, ale odkrywcze. Ty sam próbowałeś coś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

To, co Kamilcia opisuje w tym trzykarciowym rozkładzie, to bardzo konkretna rzecz, i chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Mowisz, że karta środkowa to blokada w procesie uczenia się tak? Bo zastanawiam się, czy nie waarto by dodać czwartą pozycję właśnie pod kątem tego, jak odbierasz informacje. Coś w rodzaju: co muszę zaakceptować w swoim stylu odbioru, żeby przestał mi przeszkadzać


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 289

@Klimcia Ej no bez jaj. ehh dokladnie o to mi chodzilo gdy pytalem o ten rozkład. Czwarta karta jako akceptacja stylu to świetny pomysl. Ale mam pytanie do Kamilci bo cały czaas krazy mi po glowie jedna rzecz. mowilas, że Wielkie Arkana przychodzą do ciebie obrazowo, a Dwory nie. A co z Małymi Arkanami bez figur? Pięc Pentakli, Dziewiec Mieczy to sa obrazy. Tez masz z nimi trudność?


Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Czarodziej to naprawde dobre pytanie, bo sama się nad tym zastanawiam. Z numerycznymi Małymi Arkanami jest inaczej niż z Dworami. Tam mam obraz i na nim zaczynam budować, więc coś do złapania jest. Dwory są trudne właśnie dlatego, że to postać, a postac chce historii, a historia chce słów. Moze problem nie jest w percepcji, tylko w tym, że Dwory wymagają narracji, której moj typ odbioru nie generuje automatycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

eh, to co mówisz o narracji jest bardzo precyzyjne. dwory to jedyne karty w talii kture sa dosłownie kims. reszta to sytuacje stany, procesy. A osoba wymaga opisu przez zachowanie motywację, relację. To troche jak róznica miedzy opisem pogody a opisem charakteru. Może wlasnie dlatego Dwory są też najtrudniejszym tematem w edukacji tarotowej bo uczysz sie nie symbolu ale psychologii. 😛


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 442

@Runolog58 kurcze, ale właśnie to mnie zastanawia. Skoro Dwory to psychologia, to czy nie powinny byc łatwiejsze dla kogoś, kto czyta przez skojarzenia i całościowe wrażenia? Psychologia to chyba bardziej intuicja niż analiza. Kamilcia, czy czytasz klientów łatwiej niż sytuacje? Bo może to jest wskazówka, skąd bierze się ta trudność z Dworami 😀


Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Faustynka05 o, to mnie zaskoczyłaś. Bo masz rację i jednocześnie nie masz. Czytam klientów bardzo sprawnie, kiedy mam ich fizycznie przy sobie bo wtedy mam energię, obecność, coś konkretnego. Natomiast Dwory na karcie to nie jest człowiek, to reprezentacja zestawu cech. I właśnie to jest problem. Mój odbiór potrzebuje czegoś żywego albo silnego symbolu, a Rycerz Mieczy to trochę jedno i drugie naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Wczytuję się w tę rozmowę i mam poczucie że omawiamy dwa rozne problemy naraz. Jedno to symbolika szkolyi nauki w kartach, a drugie to jak kazdy z nas inaczej sie uczy samego tarota czy to nie jest trochę jak Hierofant kontra Kaplanka znowu tylko że stosowany do samej praktyki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Nightshade to nie jest dygresja, to jest serce całego wątku. Symbolika szkoły w kartach jest nieodłączna od tego, jak my sami się uczymy przez karty. Jeśli ktoś jest Kapłanką w stylu odbioru, to będzie mu trudniej w kursach Hierofantowych, gdzie prowadząca mówi co karta znaczy i koniec. I odwrotnie. Pytanie do Kamilci, bo to ona ma ten temat od środka: czy widzisz różnicę między tym, jak ty sama się uczyłaś tarota, a tym, jak teraz uczysz innych?


Odpowiedz
Wpisy: 240
Rozpoczynający temat
(@kamilcia95)
Połączone: 7 miesięcy temu

no, różnica jest kolosalna i myślę, że warto o tym powiedzieć wprost. Uczyłam się tarota przez obserwację własnych reakcji na obrazy, nie z podręcznika. Dopiero po latach sprawdzałam, czy to co czuję pokrywa się z klasycznymi znaczeniami. Natomiast kiedy uczę innych, zaczynam od struktury, bo widzę, że większość ludzi potrzebuje najpierw szkieletu, żeby potem móc go zapomnieć. Mój błąd polega na tym, że zakładam, że każdy przejdzie tę samą drogę tylko szybciej.


Odpowiedz
Wpisy: 1303
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Kurczę, to, co piszesz, jest dla mnie bardzo wazne bo właśnie tak trafiłam na sciane. wzielam podrecznik, nauczylam się znaczeń, a potem przy rozkładzie wszystko mi uciekało i nie wiedziałam, co z tym zrobić. czyli ten szkielet to dobry punkt startowy, ale trzeba jakos od niego odejść. Tylko jak to zrobic praktycznie, skoro nie mam takiej naturalnej obrazowosci jak Kamilcia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Habba ja miałem identycznie. U mnie zadzialało prowadzenie dziennika ale bez opisywania znaczeń. Brałem kartę, pisałem pierwsze skojarzenie i dopiero potem sprawdzałem. Po miesiacu zacząłem miec swoje wersje kart troche rozne od podrecznikowych, ale moje. Pytanie czy to ortodoksyjne, pewnie nie ale działa


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale właśnie tu jest ryzyko. Jak ktos zbuduje sobie całkowicie własny system znaczeń bez zakorzenienia w tradycji to potem bedzie miał problem z komunikacja z innymi czytającymi i z klientami, którzy przyszli z jakimiś oczekiwaniami. Tarot ma jednak wspólny język i tego nie można tak po prostu pominąć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Swarog89 a skąd wziął się ten wspólny jezyk? Z różnych, często sprzecznych tradycji, kture tez kiedyś ktos wymyślił. Waite nie był wyroczną, był jednym z wielu interpretatorów. Poza tym co to znaczy, że klient ma oczekiwania wobec tarota? Jakie konkretnie?


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Wchodze między was, bo to jest ważna rozmowa o edukacji właśnie. Swarog ma racje, że wspólny jezyk jest użyteczny ale Filomena ma rację że jest konstruktem w kontekscie szkoły to jest dokladnie ten sam problem, ktury pojawia sie w każedj dziedzinie: uczyć sie normy, zeby ją potem twórczo łamać czy od razu szukac własnej drogi. Jak myslicie, co jest bezpieczniejsze dla kogoś kto dopiero zaczyna?


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Dla mnie bezpieczniej było zacząć od normy. Jak nie wiem co to Hierofant, to nie ma od czego odbiec. Ale rozumiem, że dla Kamilci ta droga bylaby prawdopodobnie uduszeniem. Czy ktoś probowal uczyć się tarota bez żadnego podrecznika w ogóle, tylko z obrazow?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 289

@Nightshade ja próbowałem i powiem szczerze, utknalem. mam obrazy mam skojarzenia, ale bez zadnego kontekstu to było jak proba czytania pisma, którego alfabetu nie znam. dopiero kiedy dolozylem troche symboliki numerologicznej i podstawy czterech żywiołów zaczęło klikać. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 629
(@franek)
Połączone: 4 miesiące temu

Numerologia przy nauce tarota to dla mnie był przełom, mogę potwierdzić. Kiedy zobaczyłem że Piątki w kazdym kolorze mają wsppólną energię konfliktu i wyzwania, a Dziewiątki to dopełnienie przed przejściem, to nagle dostałem siatkę ktura pomogła mi rozumieć karty, ktorych wcześniej nie pamiętałem. Moze to jest właśnie ta czwarta karta w rozkładzie Kamilci, co musisz dołożyć do systemu, żeby zaczął działać :/


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Franek i właśnie to jest coś, o czym prawie nigdy nie mówię na kursach, bo nie wiem, czy każdemu to pomaga. Numerologia to wspaniały szkielet dla Małych Arkanów, ale wymaga akceptacji, że cyfra coś niesie. Dla kogoś z percepcją bardziej analityczną to jest abstrakcja, a dla mnie jest prawie fizyczna. Siódemka po prostu ciągnie inaczej niż Ósemka. Jak wy to odbieracie, jeśli w ogóle?


Odpowiedz
Wpisy: 442
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Dla mnie cyfry nie mają takiego ładunku, jak dla ciebie opisujesz. Ale kolory mają. Kiedy widzę Miecze, to jest inne powietrze niż przy Kielichach dosłownie inne wrazenie w ciele. Może każdy z nas ma inny klucz wejścia do systemu i edukacja tarota powinna zaczynać się od znalezienia tego klucza, a nie od zadawania wszystkim tych samych pytan. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest naprawdę ważna obserwacja i wraca do początku tego wątku. Symbolika szkoły w kartach to nie tylko pytanie, co Hierofant oznaca przy pytaniu o studia. To też pytanie, jak sam tarot nas uczy i przez co. Cztery kolory, Wielka Arkana, cyfry, Dwory, każdy z tych systemów to inny jęzzyk i różni ludzie wchodzą przez różne drzwi. Kamilcia, masz poczucie, że twój inny sytl percepcji to był w nauce tarota zasób czy przeszkoda?


Odpowiedz
Wpisy: 1303
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Klimcia to mnie bardzo uderzyło, co napisalas na końcu. Że kazdy ma iny klucz wejscia. Bo ja przez długi czas myślałam że jak nie idzie mi przez cyfry ani przez żywioły, to znaczy że robię coś źle. A może po prostu szukalam nie tego klucza. Tylko skąd w ogóle wiedzieć, ktory jest mój?


Odpowiedz
Wpisy: 240
Rozpoczynający temat
(@kamilcia95)
Połączone: 7 miesięcy temu

W punkt to pytanie i myślę, że odpowiedź jest w tym co cię zatrzymuje, a nie w tym co rozumiesz. Jeśli patrzysz na kartę i jest jakaś warstwa, do której wracasz bez wysiłku, to tam jest twoje wejście. Dla jednych to kolor, dla innych postać, dla innych to co jest poza kadrem. xd


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak to sprawdzić praktycznie? Znaczy, moge siedziec z kartą i patrzeć, ale skad wiem ze to co mnie zatrzymuje to moje wejscie a nie po prostu przypadkowa ciekawość wizualna? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Nightshade ojej, a co by się stało, gdyby nawet była to przypadkowa ciekawość wizualna? Czy tarot musi mieć jedno właściwe wejście, żeby działal? Pytam serio, bo nie jestem pewna, że ta granica istnieje.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: