Tak, przez długi czas pytalam o "energie miesiaca" albo o "czego potrzebuje". Dopiero kiedy wyciagnelam trzy karty wprost na sytuację cos sie zmienilo. Może dlatego że samo sformułowanie pytania wprost jest już jakoś odważne.
No coś ty, to co Ilonka mówi o sformułowaniu pytania - to jest coś, o czym za malo się mówi w kontekscie tarota dla trudnych relacji. Pytanie "jaka jest energia miesiąca" to bezpieczna odległość. Pytanie "co dzieje się w moim małżeństwie" to już wymaganie od siebie prawdziwosci. Czy ktoś miał sytuację, gdzie samo zadanie pytania wprost bylo trudniejsze niż to co wyszło w kartach? 🙁
Jaromirek, to co piszesz o pomaganiu w sformułowaniu pytania - czy maasz jakiś spposób na to? Bo mam wrażenie że jak próbuję komus pomóc dookreślić pytanie to albo za bardzo sugeruję, albo osoba sama się blokuje.
To co Jaromirek opisuje z tym pytaniem "czego się boisz, że zobaczysz" - to jest jedna z tych technik, które brzmią prosto a w praktyce są bardzo wymagające. Bo osoba, która się boi, często na to pytanie odpowie kolejnym zamaskowaniem. Ilonko, jak ty na nie odpowiedziałaś sama sobie, zanim wyciągnęłaś te karty wprost na małżeństwo?
Szczerze? Bałam się że zobaczę, że powinnam odejsc. i jednoczesnie balam sie że zobacze, ze powinnam zostac. Oba scenariusze były przerazajace z różnych powodów.
To co Ilonka teraz powiedziała jest chyba jednym z uczciwszych opisów tego wewnętrznego pata, jaki mozna być w relacji. Obydwa kierunki sa straszne - to nie jest sytuacja bez rozwiązania, to sytuacja, gdzie każde rozwiazanie ma swoją cenę. I właśnie wtedy karty maja najwiekszy sens, bo nie wybierają za ciebie, ale mogą pokazać, której ceny bardziej się boisz.
i co pokazały? Bo to co opisujesz - ten pat miiędzy "zostać" a "odejść" - to jest klasyczny moment, kiedy rozkład powinien zawierać karty srodka. Cos między tymi dwoma biegunami. Czy w twoim układzie byla jakaś karta, która nie wpiisywała się ani w jedno ani w drugie? 🙂
Tak bardzo że odłożyłam karty i przez jakiś czas nic nie robilam. po prostu siedziałam xD
Ta reakcja - odłożenie kart i siedzzenie w ciszy - to jest moim zdaniem jeden z najmocniejszych sygnalow że coś trafiło naprawdę głęboko. Nie interpretacja, nie analizowanie symboliki, tylko fizyczna przerwa. czy pottem wrocilas do tych kart, czy zostawiłaś je na tamten wieczór?
Właśnie to mnie ciekawi najbardziej. Dwójka Mieczy jako karta srodka w rozkładzie na malzenstwo bez miłości - to jest bardzo wymowna konfiguracja. Ale chcę się upewnić: czy ten rozkład mial wyznaczone pozycje, czy to był spontaniczny układ? Bo to zmienia odczyt tej "środkowej" karty.
To zmienia interpretację radykalnie. "Co jest poza zasięgiem wzroku" jako pozycja to nie "środek" w sensie neutralnym, to ślepa plamka. Dwójka Mieczy tam mówi, że aktywnie coś zasłaniasz - albo zasłaniają ci - i że to nie jest przypadkowe niewidzenie. Jaromirek, czy ty też tak czytasz tę pozycję?
Wchodzę w ten wątek bo mam wrażenie, że ten pięciokartowy rozkład, ktory Ilonka opisuje, to naprawdę dobra baza dla takich sytuacji. Ktoś wie jak się nazywa ten układ? Bo nie kojarzę go jako standardowego
Ten rozkład brzmi bardzo użytecznie ale chcę wrócić do Ilonki bo tu nie paddła jeszcze odpowiedź. Co było na pozycji "co moge zrobic teraz"? Bo to jest ta karta która w kontekście malzenstwa bez milosci mówi o sprawczosci - i bardzo chcę wiedzieć, co wyciągnęłaś.
Kurcze, As Rozdzek po tym ciagu to nie pomyłka - to kontrast, który karty robią celowo. Po całym zestawie kart wyciszenia izolacji i zasłoniętych oczu nagle pojawia się "tu jest iskra, tu jest energia, tu jest początek". To może być bardzo niewygodna karta w tym kontekście, bo mówi: masz zasoby do działania, tylko musisz je uruchomić.
Właśnie. As Różdżek to nie jest karta, która mówi "wszystko będzie dobrze". To karta którra mówi "jest potencjał, ale wymaga działania". I po Czwórce Mieczy i Dwójce Mieczy to jest wyjątkowo konkretny kontrast. Mnie interesuje jedna rzecz - jaka była karta przyszłości?
O matko, też czekam na kartę przyszłości, ale zaanim Ilonka odpowie - mam pytanie do Reny albo Jaromirek. czy As Rozdzek na pozycji "co moge zrobic" w rozkładzie relacyjnym zawsze odnosi się do relacji czy moze pokazywać działanie w zupelnie innej sfeze życia? Bo mnie sie wydaje, że to nie musi byc o malzenstwie.
Ojej, ilonka, jedno pytanie na boku - jesli pytanie mialo dwie czesci, to w momencie tasowania byłaś bardziej skupiona na "co się dzieje" czy na "co mogę zrobic"? Bo to może tlumaczyc dlaczego As Różdżek wyskoczył akurat na pozycję dzialania, a nie np. na terazniejszosc
Szczerze? Bardziej na "co mogę zrobić". Wiedziałam mniej wiecej co się dzieje ale nie wiedziałam czy mam w ogóle jakieś opcje moze dlatego tam trafilo
To jest bardzo ważna informacja. Intencja w momencie tasowania naprawdę wpływa na to, co karty pokazują - a przynajmniej wpływa na to, jak rozkład się układa wewnętrznie. Skoro skupiałaś się na sprawczości, As Różdżek na tej pozycji to nie przypadek. Tylko mam jedno: czy ta iskra, którą możesz zapalić, dotyczy relacji, czy ciebie jako osoby osobno? 🙂
Dobra, bo milczalam o tej karcie bo sama nie wiedzialam co z nią zrobic. Na pozycji przyszłości wyciągnęłam Księżyc. i teraz siedze z Asem Różdżek i Ksiezycem i kompletnie nie wiem, co to razem znaczy.
Ksiezyc na przyszłości po tym zestawie to jest bardzo spójna konfiguracja, tylko nie w wygodny sposób. To nie jest karta, która pokazuje jasny kierunek. Raczej cos w stylu - zanim cokolwiek się wyjaśni będzie jeszcze więcej rzeczy ukrytych, jeszcze więcej mgły. Ale As Różdżek obok sugeruje że przez te mgłę możesz sie przebić. Jaromirek, co ty o tym myślisz?
Ojej, Iskra w ciemności - to jest bardzo dobre ujęcie. Choć mam pytanie do Jaromirek - czy Księżyc na pozycji przyszłości w tym konkretnym rozkładzie to przyszlosc nieuchronna, czy raczej wskazówka o procesie? Bo te dwa odczyty bardzo się różnią praktycznie.
Hmm, a wracając do całości rozkładu, bo chce zobaczyc, czy to trzyma się kupy - Czworka Mieczy, Pustelnik, Dwójka Mieczy jako ślepa plamka, As Rozdzek jako działanie, Księżyc jako kierunek. to jest naprawde spójny obraz kogoś, kto jest w środku procesu ale jeszcze nie wie co z nim zrobić. Ilonko, co było na pozycji przeszłości? 😉
Chwila to teraz mam pelen rozklad w glowie i chcę sie upewnic. Czwórka Mieczy - przeszlosc, Pustelnik - teraźniejszość, Dwójka Mieczy - ślepa plamka, As Różdżek - działanie, Księżyc - przyszłość. Czy to brzmi dla was jak obraz kogoś, kto przez długi czas był w wyciszeniu i izolacji, a teraz stoi na progu czegoś, ale jeszcze nie widzi wyraźnie czego?
Byl. Ale myslalam że to juz dawno za mną. Chyba nie jest
To jest bardzo ważna odpowiedź. Czwórka Mieczy nie mówi "problem rozwiązany", ona mówi "problem uśpiony". I jeśli Pustelnik jest teraz w teraźniejszości, to moze to być moment, kiedy wychodzisz z tego uśpienia i zaczynasz patrzeć na to, co naprawdę się wydarzyło. Ale Ksiezyc na przyszłości sugeruje że to patrzenie jeszcze trochę potrwa w ciemności.
Sledze te dyskusje i mam jedno pytanie, może głupie - czy kiedy rozklad jet tak spójny tematycznie to znaczy że karty "zadziałały", czy raczej że my sami opowiadamy sobie historię którą chcemy zobaczyc? Serio pytam nie probuje podważać 🙂
