Forum

Asystent AI
Tarot dla osób w ma...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot dla osób w małżeństwach bez miłości - karty do zrozumienia

Strona 1 / 3

Wpisy: 297
Rozpoczynający temat
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jestem w zwiazku juz prawie dziesiec lat i od jakiegos czasu czuje, że żyjemy obok siebie jak współlokatorzy. Nie ma kłótni ale nie ma tez żadnej bliskości. Zaczęłam siegac po karty, żeby jakos to przepracować ale nie wiem które karty w ogole sygnalizuja taki stan. Czy jest jakiś konkretny rozkład albo zestaw kart ktory pokazuje, że relacja jest wygasła ale formalnie trwa? Chodzi mi o zrozumienie sytuacji nie o magiczne ratowanie związku 😛


Odpowiedz
139 odpowiedzi
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

O rany, to, co opisujesz, w tarota pojawia się naprawdę często. Taki układ "współlokatorski" bardzo często sygnalizuje kilka kart naraz, nie jedna. Najczęściej widzę w takich rozkładach Czwórkę Kielichów, Dziewiątkę Mieczy i czasem odwróconą Gwiazdę. Ale żeby cokolwiek sensownego powiedzieć, musiałabym wiedzieć, jakim rozkładem pracujesz. Bo inaczej czytasz trzy karty, a inaczej Krzyż Celtycki. Czy masz jakiś konkretny rozkład, którego używasz do relacji?


Odpowiedz
Wpisy: 201
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Dobre pytanie o rozkład, bo sama się zastanawiam, czy do takich "cichych" związków lepiej używać rozkładu relacyjnego z osobnymi pozycjami dla każdej osoby czy może lepiej pytać tylko o własną ścieżkę. Miałam kiedys podobna sytuację i rozkład z dwiema osiami - "ja" i "partner" - dał mi więcej niż jakikolwiek klasyczny uklad. Ilonko czy próbowałaś ciągnąć karty dla siebie osobno, bez wkładania partnera do układanki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Rena nie zawsze pytalam o "nas" jako całość i moze wlasnie stad moje zamieszanie karty jakos nie dają jasnej odpowiedzi, jakby sama relacja bya jak mgla ostatnio wycignelam Hierofanta i Pustelnię obok siiebie i kompletnie nie wiedzialam, co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@jaromirek)
Połączone: 2 lata temu

Hierofant i Pustelnik razem w kontekscie zwiazku to bardzo wymowny duet. Hierofant to struktura, konwenans trwanie w formie dla formy - ślub, zobowiązanie, to co "się robi". Pustelnik to wycofanie, samotność wewnętrzna, szukanie sensu w ciszy. Jeśli te dwie karty wyszły obok siebie w pytaniu o zwiazek, to naprawdę mogą obrazować dokladnie to, co opisujesz: trwanie w formie przy jednoczesnej glebokiej samotnosci kazdego z was. ale powiedz w jakich pozycjach one były? Bo to zmienia interpretację


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 438

@Jaromirek zgadzam sie co do Hierofanta, ale czy zawsze musi oznaczać "trwanie dla formy"? Pracuję z różnymi taliami i spotkałam się z interpretacją, że w relacjach Hierofant może też oznaczać wspólny system wartości albo więź przez tradycję. Niekoniecznie jałową, prawda? 😉


Odpowiedz
(@jaromirek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Zaklinaczka oczywiście że może. Dlatego właśnie pytalem o pozycję w układzie. Hierofant jako fundament związku czytam inaczej niz Hierofant w pozycji "co was blokuje". Kontekt robi cala robote. Bez pozycji to tyllko obrazek


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

A mnie zastanawia co innego. Ilonka pisala, ze karty "nie djaą jasnej odpowiedzi" i że jets jak mgła. Czy to nie jest sama w sobie informacja? Mam wrażenie że kiedy pytamy o sytuacje, w ktorej sami nie wiemy, czego chcemy, karty tez to odzwierciedlają. nie brak odpowiedzi, ale odpowiedź "jeszcze nie wiesz". Co o tym myslisz, Gebda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Pytia to ma sens, ale ja bym nie była taka pewna. Mgła w odczytach bywa też efektem złego pytania. Jesli pytasz "co z naszym związkiem", to jest zbyt szerokie. Tarot daje wyraźniejsze odpowiedzi na pytania konkretne. Ilonko, spróbuj zapytać np. "co mnie zatrzymuje w tej relacji" albo "co by się zmieniło, gdybym odeszła". Zobacz czy karty wtedy nie mowia więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Wlasnie ta kwestia konkretnego pytania jest moim zdaniem kluczowa w rozkladach dla trudnych relacji. Też przez długi czas pytalam o "nas" i dostawałam chaotyczne odpowiedzi. Dopiero gdy zaczęłam pytać osobno - co ja czuję, co on czuje, co nas laczy, co nas rozdziela - uklady zaczęły miec logike. Macie może jakiś sprawdzony rozkład specjalnie do analizy relacji "na zimno", bez emocji?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Lelja76 używam rozkładu na siedem kart, ktory sama opracowałam na bazie kilku tradycyjnych ukladow. Pozycje: 1. co łączy was teraz, 2. co ty czujesz pod powierzchnią, 3. co partner czuje pod powierzchnią, 4. co relacja "potrzebuje", 5. co blokuje zmianę, 6. gdzie to zmierza bez interwencji, 7. co możesz zrobić TY. Ta siodemka jest o wiele konkretniejsza od Krzyża Celtyckiego w sytuacjach, gdzie emocje są stłumione 😀


Odpowiedz
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 336

@Cecylka99 podoba mi się ten układ, ale mam pytanie o pozycje czwartą, "co relacja potrzebuje". Kto tu jest podmiotem? Bo relacja to abstrakcja, nie ma własnych potrzeb. Czy nie lepiej byłoby zapytać "czego brakuje między wami"? Sama zauważyłam, że jak próbuję traktować "związek" jak osobny byt w układzie, karty wychodzą mi dziwnie.


Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Rusalka.2 dobre zastrzeżenie. W praktyce interpretuję tę pozycję jako "co mogłoby to ożywić" albo "co jest warunkiem zmiany". Masz rację, że "relacja potrzebuje" to skrót myślowy. Ale w odczycie ta pozycja daje mi zwykle coś bardzo konkretnego, jakas wskazówkę działania. Może zależy od intuicji czytającego?


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@agatka71)
Połączone: 1 rok temu

Wskoczę z boku z podstawowym pytaniem ale czy w takich rozkladach dla trudnych zwiazkow ma znaczenie jaka taie się uzywa? Pytam bo mam Rider-Waite i słyszałam że do relacji lepiej jakas inna talia? Nie wiem czy to prawda.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Agatka71 Rider-Waite do relacji działa świetnie, nie ma co sie bac tej talii. No właśnie, Ilustracje są tak bogate w symbole, że przy relacyjnych odczytach dają mnóstwo materiału do analizy. Niektórzy wolą Thoth albo Marseille bo są bardziej "chłodne", mniej emocjonalne. Ale to kwestia preferencji, nie jakości odczytu. Ważniejsze jest, żeby talia była twoja, żebyś z nią pracowała.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@sybilia)
Połączone: 2 lata temu

A jakie konretne karty sygnalizują, że zwiazek jest naprawdę skonczony a nie tylko w trudnym momencie? Bo zawsze się zastanawiam, czy Trójka Mieczy to "koniec" czy tylko "kryzys" 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromirek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Sybilia to bardzo wazne rozróżnienie i nie ma tu jednej reguly. Trójka Mieczy to bol, zdrada, rana serca - ale samma w sobie nie mówi "koniec". Natomiast jesli obk neij wyjedzie Dziesięć Mieczy, Śmierć i odwrócona Gwiazda, to już jest zupelnie inny obraz. Tarot rzadko mówi jedną karta. Patrzę zawsze na narrację cłego rozkladu, na to, czy jest jakaś karta nadziei, otwarcia, ruchu do przodu. Jeśli jej nie ma, a jets smae zamknięcie i stagnacja - to mwi więcej niż jedna Trojka


Odpowiedz
Wpisy: 286
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam w notatkach kilka obserwacji z własnych odczytow dla siebie w podobnej sytuacji. Zauważyłam, że Czwórka Pucharów wychodzi mi wtedy gdy tkwię w czymś z przyzwyczajenia nie z uczuciia. A Ósemka Pucharów, kiedy naprawdę gdzieś wewnętrznie już podjęłam decyzję o odejściu, ale nie chcę jeszcze tego przyznać. czy ktoś mial podobne obserwacje z tymi dwiema kartami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Kaja to bardzo trafna obserwacja, zwłaszcza ta o Osemce Pucharów. Mnie ta karta zawsze wychodzi jako "wiem, ale się boję". Postać odchodząca plecami, porzucone kielichy. Jakby dusza już odeszla, a ciało jeszcze stoi w miejscu. bardzo pasuje do tego "małżeństwa bez miłości". A Czwórka Pucharow u mnie wychodzi raczej jako znudzenie, taka emocjonalna stagnacja bez wyraźnej decyzji w żadną stronę.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam to wszystko i mam wrażenie, że temat rozkłada się na dwa nurty. Jeden to "jakie karty opisują tę sytuację" a drugi to "co z tym zrobić". Ilonko, bo chyba o to ci na początku chodziło - czy ty chcesz przez tarot zrozumieć, co się dzieje, czy szukasz też jakiejś wskazówki co do decyzji? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Pytia chyba najpierw zrozumieć mam wrażenie że sama przed sobą nie jestem w stanie przyznać jak to naprawdę wygląda. I karty są mi do tego potrzbene jako "zwierciadło" nie jako wyrocznia. ale skoro już piszemy o konkrtenych kartach, to bardzo mi ta Ósemka Pucharów odpowiada do tego co czuję. Moze w tym kierunku pociagne kolejny rozkład.


Odpowiedz
Wpisy: 297
Rozpoczynający temat
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ósemka Pucharów tak bardzo do mnie trafia wlasnie przez ten obraz - postać ktora odchodzi nocą, bez oglądania się. Te kielichy stoja ulozone nie są rozbite nic się nie stało "z zewnątrz". A mimo to ktos odchodzi. Jakby wszystko było w porzadku tylko srodek pusty. Czy wy też macie karty, ktore "trafiaja" osobiście, niezaleznie od kontekstu odczytu?


Odpowiedz
Wpisy: 438
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ilonko, to co opisujesz z Ósemką to bardzo klasyczne przeżycie tej karty. Ale mam pytanie - czy jak ja wyciągasz, to czujesz ulge czy lęk? Bo to moze duzo powiedzieć o tym gdzie jestes w tej sytuacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Zaklinaczka szczerze? Ulge. I to mnie przeraza chyba bardziej niz gdybym czuła lęk.


Odpowiedz
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 286

@Zaklinaczka Trafne pytanie bo ja dokładnie przez to samo przechodzilam. Ulga przy Ósemce Pucharów to wedlug mnie sygnał, że wewnętrznie decyzja już jest podjęta tylko głowa jeszcze nie nadgoniła. Ilonko, czy próbowałaś zrobić odczyt wyłącznie dla siebie - bez pytania o "nas", tyko o to, co ty potrzebujesz teraz?


Odpowiedz
Wpisy: 201
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

To co Ilonka opisuje z tą ulgą - to jest chyba najuczciwsza rzecz w tym wątku. Karty bardzo często pokazują to co już wiemy, tylko nie pozwalamy sobie powiedzieć tego na głos. Mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy zdarza sie, że ktoś robi odczyt, dostaje jasną odpowiedź, i... odkłada karty i pyta jeszcze raz? Pytam bo sama tak robiłam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Rena pytanie pononwie to jedna z najczęstszych rzeczy, które słyszę od osób uczacych się tarota. I rozumiem to, bo kiedy odpowiedź jest niekomfortowa instynkt mówi "może źle zadalam pytanie". Ale zazwyczaj drugie pytanie daje ten sam obraz tylko inaczej ubrane. Co myslisz - co dostawałaś za drugim razem?


Odpowiedz
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Cecylka99 za drugim razem dostawałam albo to samo, albo cos jeszcze ostrzejszego. Jakby karty mówiły "słyszałaś mnie, czemu pytasz znowu". Przestałam w końcu ale zajelo mi to dłużej niż chciałabym przyznać


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@jaromirek)
Połączone: 2 lata temu

Ten wątek z ponoownym pytaniem jest bardzo istotny w kontekście odczytów dla trudnych relacji. Widziałem to wielokrotnie - im badziej ktoś jest uwiklany emocjonalnie, tym trudniej przyjąć pierwsza odpowiedź. I tu pojawia sie pytanie, które mnie zawsze nurtuje: czy tarot w ogóle nadaje się do sytuacji, gdy pytajacy jest tak mocno zaangazowany? Czy nie tracimy wtdey obiektywnosci odczytu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Jaromirek to jest bardzo poważne zastrzeżenie i sama do niego wracam. Moja odpowiedź jest taka: nadaje się, ale z jednym warunkiem - trzeba być gotowym usłyszeć odpowiedź, ktorej się nie chce. A to jest rzadkie. Dlatego niektórzy preferują, żeby w takich sytuacjach ktoś inny robił odczyt - osoba bez emocjonalnego zwiazku z tematem.


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Gebda ale tu się pojawia kolejny problem. Jeśli odczyt robi ktoś obcy, to nie zna kontekstu relacji, historii wszystkich warstw sytuacji. Czy taki odczyt nie jest wtedy bardziej ogolny? Sama wole robić odczyt dla siebie, nawet jeśli jest trudny, bo przynajmniej wiem, o czym mowie.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Pytia no i tu jest właśnie napięcie. Zewnętrzny czytający ma obiektywizm, ale brakuje mu kontekstu. Wewnętrzny ma kontekst, ale może nie miec obiektywizmu. Może dlatego warto robić oba - najpierw samemu, potem pokazac komus bez mówienia nic i zobaczyć, co widzi?


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Wlasnie ta kombinacja, samemu i z kimś, jets chyba najuczciwsza. Ale mam pytanie do Ilonki - czy ty w ogóle rozwazalas, żeby ktoś zrobił ci odczyt z zewnątrz? Albo sama czujesz, że to musi być twoja własna praca z kartami? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Lelja76 czuje że musi być moja. Może dlatego, że gdyby ktoś powiezial mi "odejdz" albo "zostan", i tak bym to analizowała w nieskończoność karty są dla mnie bardziej jak lustro niz wyrocznia - to ty chyba napisałaś wcześniej coś podobnego i to zdanie gdzies mi zostalo.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@sybilia)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to wszystko i zastanawiam się - a czy są karty, które jednoznacznie mówią "zostań i probuj dalej"? Bo dużo tu o Ósemce Pucharów i odchodzeniu. A co z sytuacja, gdy ktoś jeszcze nie wie czy chce odchodzić?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 438

@Sybilia to zależy od kontekstu całego rozkładu, ale gdybym miała wymienić karty, które kojarzę z "jest jeszcze coś do przepracowania" - to Dwójka Pucharów, Kapłanka, Koło Fortuny. Nie jako gwarancja ale jako sygnał że eergia jest, tylko uśpiona. Ale samej Sybilii się pytam - co konkretnie wyciągnęłaś ostatnio, że to pytanie zadajesz?


Odpowiedz
(@sybilia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 44

@Zaklinaczka nie mam teraz konkretnego odczytu, pytam ogólnie, bo boję się, że jak zacznę pytac karty o moją sytuacje, to dostanę cos czego nie chce zobaczyć. Wiec na razie pytam teoretycznie.


Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Sybilia to jest bardzo ludzkie. Ale wlasnie ta obawa, że "dostanę coś, czego nie chce zobaczyc" - to też jest informacja sama w sobie, prawda? Już wiesz coś, czego się boisz potwierdzic.


Odpowiedz
Wpisy: 286
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 10 miesięcy temu

Odnoszc się do tego, co Ilonka mówiła o Hierofancie i Pustelnka na poczatku - jeszcze nikt nie zapytał o pozycje tych kart w rozkładzie. Ilonka czy pamietasz w jakim układzie je wyciągnęłaś i co byly pozycje? Bo Jaromirek słusznie wcześniej zaznaczył, że bez pozycji to tylko obrazek xD


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Kaja wyciagnelam je bez konkretnego układu, po prostu trzy kraty na ogólną sytuację. Hierofant był pierwszy, Pustelnik drugi, trzecia była Czwórka Mieczy teraz jak to piszę, to widzę że moze ten rozkład mówi coś spojnego, a ja szukalam caosu zamiast tego zobaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@jaromirek)
Połączone: 2 lata temu

Hierofant, Pustelnik, Czworka Mieczy w układzie trojkowym to bardzo spójny obraz forma bez treści, wycofanie wewnetrzne a na końcu - Czwórka Mieczy czyli zawwieszenie, czas na cisze i przemyślenie. To nie jest chaos. to jest bardzo jasne powiedzenie: "jestes w miejscu gdzie trwasz w strukturze wewnętrznie już jesteś sama, i teraz potrzebujesz zatrzymania żeby zobaczyć co dalej". Nie widzę tu wyroczni ale widzę bardzo czytelny opis stanu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Jaromirek właśnie to mnie uderza w tym co napisales - "forma bez treści". Hierofant jako forma Pustelnik jako wycofanie, Czworka Mieczy jako zawieszenie. ilonko czy jak to teraz widzisz w całości, to brzmi jak opis twojego małżeństwa czy bardziej jak opis ciebie w tym małżeństwie? Bo to jest roznica 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 297
Rozpoczynający temat
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chyba... obu rzecczy naraz. Małżeństwo jest formą bez treści, ale ja tez wycofałam sie do srodka. Może Pustelnik to ja, nie sytuacja. Nie myslalam o tym tak. To troche zmienia odczyt.


Odpowiedz
Wpisy: 438
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

i wlasnie to jest sedno pracy z kartami w takich sytuacjach - to nie jest fotografa zwiazku, tylko lustro tego, gdzie jesteś ty. Ale mam pytanie, bo to ważne: czy w tym rozkladzie patrzyłaś na Czwórkę Mieczy jako koniec sekwencji czy jako stan przejściowy? Bo to dwie bardzo różne interpretacje


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Zaklinaczka pyta jest kluczowe. Czwórka Mieczy to karta, którą bardzo łatwo odczytać jako "nic sie nie dzieje", podczas gdy ona mówi raczej "zatrzymaj sie zanim zrobisz następny krok". To nie jest bezruch z rezygnacji, to bezruch z wyboru. Ilonko, jak ty ją poczułaś kiedy wyszła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromirek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Pytia dobrze to rozrozniasz. dodalbym jeszcze, ze Czwórka Mieczy po Pustelniku to szczegolna kombinacja - Pustelnik juz wybral samotnosc jako drogę do wgladu a Czworka mówi: teraz czaas na to wyciszenie wdrozyc. To nie jest stagnacja, to inkubacja czy w tej sekwencji Ilnka jest osoba, ktora juz przeszla przez etap Pustelnika, czy ktora dopiero wchodzi w ten etap?


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zerkam na tę rozmowę o Czworce Mieczy i mam inne skojarzenie. W kontekscie małżeństwa bez miłości ta karta może też mowic o czyms nieprzyjemnym - o tym, że ktoś od dluzszego czasu funkcjonuje w trybie przetrwania. Nie żyje, tylko odpoczywa od życia. To nie jest zawsze mądry wybór czasem to jedyne co czlowiek potrafi zrobić w danym momencie. 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 286

@Cecylka99 to "tryb przetrwania" to bardzo trafne określenie. Ehh, Sama tak to widziałam u siebie przez jakiś czas. Ilonko czy masz poczucie, że funkcjonujesz na co dzień czy że tylko przetrwasz kolejny dzień? Bo to naprawdę ma znaczenie przy interpretacji tej karty.


Odpowiedz
Wpisy: 297
Rozpoczynający temat
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przetrwuje. Powiedziałabym że funkcjonuję, ale to byłoyb kłamstwo. robię rzeczy chodzę do pracy wracam do domu ale gdzies po drodze przestalam być w tym naprawdę obecna. Może wlasnie o tym jest Czworka Mieczy


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

To co Ilonka teraz napisała o "byciu obecna" jest dla mnie ważniejsze niz cały wcześniejszy odczyt. Karty to tylko punkt wyjścia, ale ta diagnoza - nieobecność w swoim własnym życiu - to jest coś, co widać nawet bez kart. Mam pytanie do bardziej doświadczonych w tym temacie: czy pracując z osobami w podobnych sytuacjach widzieliście jakiś układ kart, ktory sygnalizuje ten moment, kiedy ktoś zaczyna wracać do siebie? Bo mnie ciekawi ta druga strona.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Gebda ja bym powiedziała, ze Gwiazda. Nie jako karta nadziei w tanim sensie, ale jako karta, w której ktoś po raz pierwszy od dawna robi coś dla siebie bez pytannia czy ma pozwolenie. Jak wychodziła mi Gwiazda po dlugim ciągu Mieczy, zawsze czułam, że cos we mnie oddycha 😛 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam sie z Rena co do Gwiazdy ale dodałabym As Pucharów w tym kontekście. Nie jako "nowa miłość" - bo to zbyt proste - ale jako "otwarcie na własne emocje po zamrożeniu". Ilonko, wyciągałaś ostatnio jakąś karte, ktora cię zaskoczyła w pozytywny sposób? Nie musi byc z tego konkretnego rozkladu


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@sybilia)
Połączone: 2 lata temu

Eh Przegąldam tę rozmowę i mam pytanie które moze być nie na miejscu ale nie moge przestać o nim myśleć. Czy ktoś z was robil odczyty w momencie kiedy jeszcze nie byl pewien co chce - i karty pomogly mu tę decyzję zobaczyć? Nie podjąć za niego ale zobaczyc?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 438

@Sybilia to jest właśnie to, do czego tarot w takich sytuacjach jest moim zdaniem najlepszy. Nie do przepowiadania, ale do wyciągania tego, co już wiesz, tylko głębiej niż świadoma myśl. Miałaś już jakiś konkretny odczyt dla siebie, czy nadal pytasz ogólnie? 🙁


Odpowiedz
(@sybilia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 44

@Zaklinaczka nadal ogolnie. Ale chyba zaczynam rozumieć, że "nadal ogólnie" to tez jest jakaś odpowiedź 😛


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Śledzę ten wątek od jakiegoś czasu i musze się odezwać przy tym co Sybilia napisała bo to bardzo celne. "Nadal ogólnie" to klasyczny znak, że pytanie jest, ale człowiek nie jest gotowy żeby je postawić wprost. Ilonko, czy ty tez zaczynałaś od pytań ogólnych zanim doszłaś do swojego rozkladu?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: