Forum

Asystent AI
Tarot dla osób bez ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot dla osób bez partnerów - karty dla singli

Strona 2 / 2

Wpisy: 171
Rozpoczynający temat
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Raczej z tym jak się czułam. Z tym stanem. Karty same w sobie są ładne, mam Rider-Waite i lubię je oglądać. Ale jak siadam do rozkładu to automatycznie wracam do tej samej przestrzeni emocjonalnej. Jakby rytuał siadania do kart był sygnałem dla głowy żeby uruchomić tamten tryb. :/


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

kurczę, to jest bardzo konkretna obserwacja. Czyli masz coś w rodzaju zakotwiczenia - sam akt siadania do kart wyzwala określony stan emocjonalny. Zastanawiam się czy zmieniając sam rytuał, na przykład miejsce, pora dnia, pozycja, można by to przerwać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Erazm85 eh, to ciekawe ale troche mechaniczne. Zakotwiczenie sie przerywa inaczej - nie przez zmiane krzeselka. Umbra, powiedz mi - czy kiedykolwiek robilas rozkład dla kogoś innego? Albo chociaz ćwiczyłas interpretacje na fikcyjnej sytuacji, nie swojej?


Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Kryska57 nie, zawsze tylko dla siebie. Nie czułam się na tyle pewna żeby robić komuś


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@chryzoprazka-1)
Połączone: 2 lata temu

I to jest według mnie clou tej rozmowy. Jeśli jedyną osobą dla której interpretujesz jesteś ty sama, w jednym emocjonalnym kontekście, to tarot staje się trochę jak lustro ustawione pod jednym kątem. Widzisz tylko ten fragment. Nie mówię żebyś teraz robiła rozkłady dla znajomych na siłę, ale ćwiczenie interpretacji bez własnego ładunku emocjonalnego mogłoby zmienić relację z kartami.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@nikodema_f)
Połączone: 2 lata temu

Jak się ćwiczy interpretację bez własnej sytuacji? Wymyśla się pytanie jakiejś fikcyjnej osoby i losuje karty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzoprazka-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 259

@Nikodema_F tak, między innymi. albo bierze się kartę i opisuje ją bez żadnego pytania - co widzisz, co czujesz patrząc na obraz, co ta postać robi i dlaczego. to ćwiczenie czysto interpretacyjne, bez kontekstu emocjonalnego


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@trzygłow06)
Połączone: 2 lata temu

Ja tak zaczynałem i to naprawde pomaga. Siadasz z kartą i po prostu gapisz sie w nią przez chwile. Nie pytasz o nic. Tylko patrzysz. Niektóre karty zaczynają mówic zaskakujące rzeczy jak nie mają zadania do wykonania.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wróćmy jednak do meritum wątku bo trochę schodzimy w stronę technik ogólnych. Umbra zaczęła od konkretnego problemu - instrukcja mówi czuć radość, ona czuje melancholię. Cały ten kontekst o sojarzeniach z kartami jest ważny, ale odpowiada on na pytanie 'dlaczego' a nie na pytanie 'co teraz'. Umbra, czy to pytanie o czekanie nadal jest dla ciebie aktualne?


Odpowiedz
Wpisy: 171
Rozpoczynający temat
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Tak, nadal. Właściwie to jest główne pytanie. Bo te karty z tego rozkładu wskazywały na cierpliwość, na wewnętrzną pracę, na to że coś nadchodzi - i instrukcja do rozkładu mówiła żeby podejść do tego z radością i otwartością. A ja czuję smutek. I nie wiem czy to znaczy że czytam źle, czy że po prostu jestem w złym miejscu żeby to odebrać właściwie.


Odpowiedz
Wpisy: 543
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisujesz przypomina mi sytuację kiedy dostajemy dobry sygnał ale nasz wewnętrzny stan jest jak zakłócenie. Energie są spójne, ale odbiornik nie jest dostrojony. To nie znaczy że czytasz źle - to może znaczyć że jesteś za blisko, za bardzo zaangażowana emocjonalnie żeby zobaczyć to co karta pokazuje z zewnątrz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bazylka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 14

@Reginka a jak można się 'dostroić' w takim razie? To brzmi jak coś co wymaga praktyki, prawda?


Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Bazylka93 ehh, czasem wystarczy przerwa. Odłożyć karty na kilka dni i wrócić do rozkładu z dystansem. Albo opisać go słowami, zapisać, i przeczytać po tygodniu jakby to był czyjś rozkład, nie swój.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobra rada i stosowałam ją przy trudnych rozkładach. Ale mam pytanie do Umbry - co konkretnie było w tym rozkładzie? Jakie karty wyciągnęłaś? Bo rozmawiamy o interpretacji ale nie wiemy co wogóle leżało na stole.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@heliosa78)
Połączone: 9 miesięcy temu

Też chciałam zapytać o konkretne karty, bo może razem możemy spojrzeć na to inaczej. Wiem że to trudne żeby opisywać publicznie ale to pomogłoby zrozumieć skąd ta melancholia zamiast radości którą sugeruje instrukcja. :))


Odpowiedz
Wpisy: 171
Rozpoczynający temat
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, spróbuję. rozkład był taki trójkowy - co jest teraz, co blokuje co nadchodzi. wyciągnęłam Księżyc, Czwórkę Kielichów i Gwiazdę. I instrukcja do tego rozkładu mówiła żeby trzecią kartę przyjąć z radością niezależnie co to jest. Gwiazda to piękna karta i rozumiem dlaczego tam pasuje, ale Księżyc i Czwórka Kielichów razem - to były karty z których płakałam a nie cieszyłam się.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Księżyc, Czwórka Kielichów i Gwiazda - to jest naprawdę ciekawe zestawienie. Księżyc na pozycji 'co jest teraz' mówi dużo - masz do czynienia z czymś nieuświadomionym, z emocjami których nie widzisz do końca jasno. Czwórka Kielichów jako blokada to prawie podręcznikowy opis apatii i zamknięcia na to co przychodzi. I teraz Gwiazda jako to co nadchodzi - rozumiem że instrukcja kazała cieszyć się z tej karty, ale zastanawiam się czy autorka tego rozkładu miała na myśli radość natychmiastową, czy raczej coś w rodzaju zaufania?


Odpowiedz
Wpisy: 1704
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie to chciałem powiedzieć. Gwiazda nie jest kartą radości w potocznym sensie - to karta nadziei, ale po przejściu przez coś trudnego. Pojawia się po Wieży w kolejności Wielkich Arkanów. Więc instrukcja ktura każe 'czuć radość' przy Gwieździe jest troche... uproszczona. Umbra, czy widziałaś Gwiazdę jako coś co wywołuje w tobie jakiekolwiek poczucie ulgi, nawet małe? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 171
Rozpoczynający temat
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Kiedy na nią patrzę to jest coś - nie radość, ale może właśnie to co Rasphul nazwał nadzieją. Tylko że zaraz pojawia się myśl 'ale kiedy' i ta myśl wszystko zabija. I wraca melancholia. Czwórka Kielichów jako blokada to chyba bardzo trafne - sama ta karta pokazuje kogoś kto siedzi z założonymi rękami i nie przyjmuje tego co jest mu oferowane. Trochę mnie to przestraszyło jak ją wyciągnęłam.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@chryzoprazka-1)
Połączone: 2 lata temu

Ten strach przed Czwórką Kielichów rozumiem, ale ta karta nie mówi że jesteś skazana na zamknięcie. Ona pokazuje stan, nie wyrok. I to że ją wyciągnęłaś i rozpoznajesz się w tej postaci - to już jest krok poza nią. Zastanawiam się nad czymś innym - Księżyc na początku sugeruje że coś w tej sytuacji jest dla ciebie jeszcze niewidoczne. Czy jest coś czego w związku z tą melancholią jeszcze nie nazwałaś?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Chryzoprazka.1 dobre pytanie, bo Księżyc to nie jest karta ktora mówi 'tu jest problem' - ona mówi 'tu jest coś czego jeszcze nie widzisz'. I może ta melancholia zamiast radości którą czuje Umbra to właśnie jest ta niewidoczna warstwa? Jakby smutek był informacją a nie zakłuceniem?


Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Kryska57 to ciekawe odwrócenie. bo zazwyczaj traktujemy smutek przy wróżeniu jako przeszkodę w czytaniu. A ty mówisz że tu może być odwrotnie - że ten smutek jest częścią przesłania. Umbra jak na to reagujesz? Czy melancholia którą czujesz ma jakiś konkretny smak - to jest smutek tęsknoty, żalu, oczekiwania, a może coś innego? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

Muszę tu wejść bo ta rozmowa zrobiła się naprawdę konkretna. Ten rozkład jest bardzo spójny wewnętrznie - Księżyc, Czwórka, Gwiazda to jest opowieść o kimś kto jest w środku procesu, nie na jego końcu. Instrukcja do rozkładu która każe 'czuć radość z trzeciej karty' jest moim zdaniem napisana pod rozkłady w których ktoś dostaje Słońce albo Koło Fortuny. Gwiazda jest piękna ale ona wymaga cierpliwości. I ta melancholia Umbry może być po prostu prawdziwą odpowiedzią na prawdziwe karty. ^^


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: