Forum

Asystent AI
Tarot dla osób bez ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot dla osób bez partnerów - karty dla singli

Strona 1 / 2

Wpisy: 168
Rozpoczynający temat
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Zaczęłam pracować z tarotem na własną rękę i trafiłam na rozkład dedykowany singlom - taki który ma pomagać 'zaprzyjaźnić się z samotnością' i przygotować się na miłość. Opis mówi, żeby przy rozkładaniu kart czuć radość i otwartość na nowe. Problem w tym, że za każdym razem kiedy siadam do tych kart, czuję głównie melancholię. Czy to oznacza że coś robię źle? Czy może karty po prostu pokazują prawdę, której nie chcę słyszeć? Zastanawiam się też czy w ogóle jest sens robić rozkłady miłosne kiedy się jest singlem - może to tylko pogłębia to poczucie braku. xd


Odpowiedz
66 odpowiedzi
Wpisy: 135
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz z tą melancholią - to jest właśnie materiał do pracy, nie błąd. Instrukcje do rozkładów często zakładają jakiś idealny stan emocjonalny, ale tarot nie wymaga od ciebie udawania. Melancholia przy rozkładaniu może być sygnałem że akurat to jest dobry moment żeby usiąść z kartami - nie wtedy kiedy jest dobrze, tylko właśnie wtedy. Jakie karty wypadają? Bo to jest kluczowe żeby cokolwiek powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

Też chciałam zapytać o to jakie karty dostałaś, bo bez tego trudno cokolwiek ocenić. Ale do samego pytania 'czy czekać' - tarot rzadko daje taką odpowiedź wprost. Zazwyczaj pokazuje na czym stoisz teraz i co możesz zrobić, a nie czy ktoś przyjdzie i kiedy. Ciekawi mnie jedno - co rozumiesz przez to 'czekanie'? Bo to może być zupełnie inne pytanie niż myślisz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Latawica wypadły mi: Pustelnik, Księżyc i Rycerz Buław odwrócony. Przy czym rozkład miał trzy pozycje: 'gdzie jestem', 'co blokuje' i 'na co się otworzyć'. I właśnie nie wiem jak to czytać razem. Co do czekania - chyba miałam na myśli czy nie podejmować żadnych kroków w stronę kogoś nowego i po prostu poczekać aż coś się samo wydarzy


Odpowiedz
Wpisy: 1681
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Pustelnik na pozycji 'gdzie jestem' to nie jest zły znak dla singla - to karta wewnętrznego skupienia i znajdowania drogi przez wlasne światło, nie przez innych. Problem pojawia się gdy Księżyc na 'co blokuje' - bo Księżyc blokujący to zazwyczaj leki, iluzje, rzeczy które widzimy wypaczone przez emocje. mam pytanie: czy ta melancholia ktorej doświadczasz przy kartach jest nowa, czy towarzyszy ci od jakiegos czasu niezaleznie od tarota?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Rasphul ta melancholia jest dosyć stara, nie jest od tarota. Tarot jakby ją tylko wyciąga na wierzch. Poprzedni związek skończył sie ponad rok temu i jakoś nie moge z tego wyjść do końca, chociaż nie chce wracac do tej osoby. To takie dziwne zawieszenie.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@heliosa78)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mnie zastanawia ten Rycerz Buław odwrócony na pozycji 'na co się otworzyć'. Normalnie Rycerz Buław to impuls, działanie, wychodzenie naprzeciw - a odwrócony może oznaczać że właśnie tego unikasz albo że energia jest zablokowana. Więc może rozkład ci mówi żebyś przestała czekać? Tylko że Księżyc na blokadzie komplikuje sprawę bo pokazuje że coś ci przeszkadza w podjęciu tego działania. Rasphul masz rację z tym pytaniem o melancholię, bo to jest klucz.


Odpowiedz
Wpisy: 702
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zawieszenie po związku to bardzo typowe i Księżyc jako blokada pasuje tu idealnie - ta karta często pojawia się kiedy ciągniemy za sobą nie do końca przepracowane emocje. Nie musi to być żal za osobą, może być żal za wersją siebie z tamtego czasu albo za tym jak wyobrażałaś sobie przyszłość. Tylko powiedz mi - robiłaś już wcześniej jakieś rozkłady związane z tym poprzednim związkiem czy to pierwszy raz sięgasz po karty w temacie uczuć? :>


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@chryzoprazka-1)
Połączone: 2 lata temu

ehh, zatrzymajcie się na chwilę bo widzę że wszyscy rzucili się na interpretację a nie padło jeszcze jedno ważne pytanie. Ten rozkład z instrukcją 'czuj radość' - skąd go wzięłaś? Bo to ma znaczenie. Rozkłady które wymagają konkretnego stanu emocjonalnego na wejściu bywają mylące, bo zakładają że stan emocjonalny jest efektem twojej woli a nie odbiciem sytuacji. To tak jakby powiedzieć żebyś uśmiechnęła się przed prześwietleniem żeby wynik był lepszy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Chryzoprazka.1 oj tam, świetne porównanie z tym prześwietleniem, naprawdę. Ja też miałam kiedyś rozkład z podobną instrukcją i właśnie to mnie blokowało - czułam że 'źle' siadam do kart bo nie jestem w odpowiednim nastroju. A potem przestałam zwracać uwagę na te instrukcje i czytanie stało się o wiele bardziej szczere. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, mając te karty razem - Pustelnik, Księżyc i Rycerz Buław odwrócony - widzę tu pewną narrację. Jesteś w momencie wyciszenia i pracy z sobą, coś z przeszłości lub wyobrażeń zakłóca widzenie rzeczywistości, i na razie brakuje ci energii do wychodzenia naprzeciw. to nie jest wyrok ani polecenie 'czekaj'. To bardziej opis stanu. Ale mam pytanie do ciebie: co dla ciebie oznaczałoby 'przestać czekać'? Konkretnie, w codziennym życiu?


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@nikodema_f)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i mam pytanie może trochę z boku - czy w ogóle te rozkłady dla singli mają jakiś sens jeśli ktoś tak naprawde nie jest gotowy na związek? Pytam szczerze bo sama byłam w podobnej sytuacji i zastanawiałam się czy tarot może mi powiedzieć kiedy 'będę gotowa' - i czy to w ogóle jest pytanie które karty mogą zaadresować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1681

@Nikodema_F Nie zgodzę się. to jest bardzo dobre pytanie. Tarot nie mierzy gotowości jak termometr - ale może pokazać co stoi między tobą a tą gotowością. To istotna różnica. Nie mówi 'jesteś gotowa' albo 'nie jesteś' - pokazuje co jest teraz i co wymaga uwagi. Czy to odpowiada na twoje pytanie?


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do tej melancholii przy kartach - mnie ona w tej historii nie dziwi. tarot dla singla to rozkład który z definicji dotyka czego nie ma. pytanie czy ta melancholia przeszkadza w czytaniu, czy może jest informacją którą rozkład ci przynosi. Są czytelnicy którzy uważają że emocje podczas rozkładu są częścią przekazu, nie zakłóceniem. Ja należę do tej szkoły. Co o tym myślisz Faustynka_08?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Wiezowa tak, też tak to czytam. Emocja podczas rozkładu to często pierwsza odpowiedź zanim w ogóle zaczniesz analizować karty. Szczególnie przy takich osobistych tematach. Dlatego właśnie mnie ciekawiło od początku czy ta melancholia była przed rozkładem czy pojawiła się w trakcie - bo to może zmieniać interpretację.


Odpowiedz
Wpisy: 168
Rozpoczynający temat
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

ej, była przed. Siadalam do kart już z tym uczuciem. Chyba to jest odpowiedź na pytanie Kryska57 - tak, robiłam wcześniej rozkłady dotyczące tamtej relacji, kilka razy, i zawsze wychodziło że 'nie ma powrotu' i 'idź dalej'. Więc teoretycznie wiem co karty mówią. Ale czuć to co innego niż wiedzieć, chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 341
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co napisałaś na końcu - 'czuć to co innego niż wiedzieć' - to jest klucz do całej tej rozmowy moim zdaniem. I też odpowiedź na pytanie z tytułu czy czekać. Tarot może ci powiedzieć co wiedzieć, ale nie przepracuje za ciebie tego co czuć. Mam pytanie do bardziej doświadczonych tutaj: czy jest w ogóle sens robić kolejne rozkłady miłosne kiedy ktoś jest w takiej emocjonalnej pętli, czy lepiej sięgnąć po inny rodzaj rozkładu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzoprazka-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Erazm85 lepiej zmienic typ pytania, niekoniecznie rezygnować z kart. Zamiast rozkładu miłosnego - rozklad na temat zablokowanej energii albo po prostu pytanie 'co muszę zobaczyć teraz'. Rozkłady miłosne dla singli zakładają jakiś ruch w przyszłość, a tu potrzebna jest praca z tym co jest teraz. To co opisuje autorka watku bardziej pasuje pod Pustelnię niż pod wróżbę miłosną.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@gizelka)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącę - ale właśnie się zastanawiam czy ta 'Pustynnia' jako rozkład to coś standardowego czy sama to ułożyłaś Chryzoprazka.1? Bo nie spotkałam się z taką nazwą i jestem ciekawa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzoprazka-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Gizelka ej, nie rozkład tylko nawiązanie do karty Pustelnika - chodziło mi o symbolikę tej karty, że ona opisuje etap na którym jest autorka wątku. Nie polecam konkretnego rozkładu, tylko mowię że na tym etapie pytania miłosne mogą być za wczesnie. Wróćmy do meritum - czy ktoś probował z tarotem pracować wlaśnie z pozycji takiego 'zawieszenia po związku'? Jakie pytania do kart się sprawdzają a jakie nie?


Odpowiedz
Wpisy: 168
Rozpoczynający temat
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, rozumiem co mówisz Chryzoprazka.1 i hyba masz rację że pytania miłosne mogą być tu za wcześnie. Tylko mam teraz głupie pytanie - jak wogóle sformułować pytanie do kart jeśli nie wiem czego szukam? Bo 'co muszę zobaczyć teraz' brzmi tak szeroko że nie wiem czy cokolwiek z tego wyciągnę.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

no cóż, to szerokie pytanie wcale nie jest złe. Wbrew pozorom wąskie pytania do tarota bywają bardziej zawodne, bo zakładasz już w pytaniu co ma wyjść. 'Czy X mnie kocha' to pułapka - karty odpowiadają ale ty i tak interpretujesz pod to co chcesz usłyszeć. Szerokie pytanie daje kartom przestrzeń.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Latawica zgadzam się z tym całkowicie, ale mam wrażenie że dla kogoś kto jest na początku drogi z tarotem szerokie pytanie może być dezorientujące. Jak dostajesz dużo kart i nie masz punktu odniesienia to gdzie zaczynasz? Umbra, czy robilaś wcześniej jakieś rozkłady poza tym miłosnym?


Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Faustynka_08 robiłam kilka razy rozkład 'dzień przede mną' z jednej karty i raz taki ogólny trzymiesięczny. Ale przy ogólnych zawsze czułam że za mało wiem żeby to zinterpretować. Z miłosnym przynajmniej wiedziałam co mnie boli, więc interpretacja jakoś szła.


Odpowiedz
Wpisy: 341
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

To ciekawe co mówisz - że przy miłosnym łatwiej bo wiesz co boli. Czyli ból służy jako kontekst do interpretacji? Zastanawiam się czy to nie jest właśnie to czego szukasz w tych kartach. Nie odpowiedzi, tylko potwierdzenia że to co czujesz jest prawdziwe


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Erazm85 to jest bardzo celna obserwacja. Tarot jako walidacja uczuć, nie jako wyrocznia. I w sumie nie ma w tym nic złego, pod warunkiem że to widzisz. Problem jest kiedy szukasz walidacji i bierzesz wynik za przepowiednię. A to dwa zupełnie różne ruchy.


Odpowiedz
Wpisy: 702
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja bym tu dodała jedno - ta walidacja przez karty jest okej ale pod warunkiem ze ta emocja co ją walidujemy jest przepracowywana a nie tylko potwierdzana. Bo mozna w kółko wyciągać Księżyc i mówić 'tak wiem że mam leki' i nic z tym nie robić. Umbra napisała że wie co karty mówią a mimo to nie może wyjść. I to jest chyba sedno całego wątku


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1681

@Kryska57 dokładnie. i dlatego wróciłbym do pytania kture zadał Erazm85 wcześniej, bo nie padła na nie odpowiedź - czy Umbra próbowała kiedyś ułożyć karty bez konkretnego tematu, po prostu jako codzienny rytuał bez oczekiwań? Nie miłosny, nie diagnostyczny. Tylko 'pokaż mi'. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@nikodema_f)
Połączone: 2 lata temu

ehh, właśnie chciałam zapytać - jak wygląda taki codzienny rytual z kartami? Bo to brzmi jakby tarot był czymś zupełnie innym niż rozumiem. Myślałam że zawsze chodzi o pytanie i odpowiedź.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heliosa78)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 87

@Nikodema_F nie zawsze. Jedna karta dziennie bez pytania to dość powszechna praktyka i chodzi bardziej o obserwację - co ta karta mówi o dniu, o nastroju, o energii. Nie ma tu presji na odpowiedź. Dla mnie to było bardzo inne doswiadczenie niż rozkłady z pytaniem i polecam własnie na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@gizelka)
Połączone: 2 lata temu

A można zapytać - jak się zaczyna taki rytuał jeśli nigdy wcześniej tego nie robiłaś? Czy trzeba coś powiedzieć, zapalić świeczkę, coś w tym stylu? pytam bo sama chciałabym zacząć od czegoś prostego. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzoprazka-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Gizelka to jest oddzielny temat i troche odchodzimy od meritum wątku. Krótko - nie trzeba żadnych rekwizytów ale warunki ważne: spokój, skupienie, brak pośpiechu. Wróćmy a do Umbry bo jej sytuacja jest konkretna i mam wrażenie że rozmowa zaczyna dryfować.


Odpowiedz
Wpisy: 168
Rozpoczynający temat
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Nie przeszkadza mi że rozmowa dryfuje, tu i tak jest więcej dla mnie niż w połowie tego co czytałam w internecie. Ale żeby wrócić do tematu - Rasphul twoje pytanie o codzienne karty bez celu. Nie próbowałam. Zawsze siadałam z konkretnym bólem. Chyba nie wyobrażałam sobie co bym robiła z kartą jesli nie mam do niej pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 1681
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

To jest właśnie coś do przemyślenia. jeśli zawsze przychodzisz do kart z bólem jako wejściem, to karty uczą się tej roli - stają się miejscem na ból, a nie na orientację. nie mówię że to złe, ale że możliwe jest inne podejście. Spróbuj raz rano, jedna karta, żadnego pytania. Tylko patrz.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@trzygłow06)
Połączone: 2 lata temu

hmm, ja to robiłem przez jakiś czas i naprawde działa inaczej. Dziwnie to brzmi ale jak nie masz pytania to karta mówi sama za siebie i nie filtrujesz przez to czego oczekujesz. Dla mnie sie przydało przy takich etapach zycia gdy byłem skonfundowany a nie smutny po prostu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Trzyglow06 'nie filtrujesz przez to czego oczekujesz' - to jest w punkt. Zastanawiam się natomiast czy to nie byłoby trudne właśnie teraz dla Umbry, bo skoro ta melancholia jest przed rozkładem, to czy jedna karta bez kontekstu też ją przez nią nie przepuści? To nie zarzut, pytam serio.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest sensowna wątpliwość. Ale może też o to chodzi - żeby zobaczyć tę melancholię przez kartę, a nie przez historię o byłym związku. Inna rama, ten sam materiał, inne wyjście. Nie wiem czy to zadziała u każdej osoby ale jako kierunek wydaje mi się ciekawszy niż kolejny rozkład miłosny. :))


Odpowiedz
Wpisy: 341
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam pytanie do Umbry - jak długo masz te karty? I czy kupilas je konkretnie pod katem tematów miłosnych, czy trafiły do ciebie jakoś inaczej? Zastanawiam sie czy ma to znaczenie że od początku są u ciebie skojarzone z tym jednym tematem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Erazm85 kupiłam rok temu, chyba tuż po tym jak tamten związek się skończył. Więc tak - od początku są skojarzone z tym tematem. Nie pomyślałam o tym wcześniej ale to trochę dziwne jak teraz patrzę. Może to dlatego zawsze do nich siadam z tym samym ciężarem.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@bazylka93)
Połączone: 2 lata temu

Też byłam ciekawa tego samego właściwie. Bo moje pierwsze karty dostałam w prezencie i przez długi czas używałam ich tylko do jednego rodzaju pytań i mam wrażenie że to mnie ograniczało. Nie wiem czy to ma sens ale tak to czułam.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

To co napisałaś o kupnie kart tuż po końcu związku - to jest naprawde ważny kontekst. karty weszły w twoje życie razem z tym bólem, więc w pewnym sensie zostały 'zabarwione' tą energią od samego początku. nie mówię że to ich wada ale to tłumaczy dlaczego trudno ci przez nie zobaczyć cokolwiek poza tym jednym tematem


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Latawica ehh, a czy uważasz że można to jakoś 'przeprogramować'? Czy raczej lepiej byłoby po prostu zaczać od nowej talii bez tych skojarzeń?


Odpowiedz
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Faustynka_08 to zależy od osoby. Dla niektórych nowa talia to świeży start, dla innych to ucieczka od pracy którą trzeba zrobić. Nie wiem co tu byłoby lepsze dla Umbry, ona musiałaby to sama ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 1681
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Własnie chciałem powiedzieć to samo. Nowa talia nie zmienia wzorca jeśli wzorzec jest w głowie, nie w kartach. Umbra, jak ty to czujesz - czy same karty kojarzą ci sie z tamtym człowiekiem, czy raczej z tym jak się wtedy czulaś? 🙂


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: