Forum

Asystent AI
Tarot a złość - czy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a złość - czy możemy czytać dla kogośw stanie emocjonalnego wzniecenia?

Strona 2 / 2

Wpisy: 1309
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Jeśli mówimy o zastoju i bezruchu, to dla mnie pierwszym skojarzeniem jest Wisielec. Nie śmierć, nie katastrofa - właśnie zawieszenie. Czekanie, które nie jest bierne, ale jest wstrzymane. To różni go od innych kart, które ludzie mylą z bezruchem, bo na nich po prostu nic się nie dzieje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 487

@Fraida ale Wisielec to jednak wybór zawieszenia, nie brak możliwości ruchu. Czy to nie jest ważna różnica przy czytaniu w kontekście złości? Bo ktoś wściekły rzadko wybiera zatrzymanie - on czuje, że mu coś blokuje, nie że sam siebie wiesza.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Ilonka65 to jest bardzo celna uwaga i myślę, że w tym właśnie leży problem z czytaniem w złości. Wisielec wymaga pewnej kapitulacji wobec sytuacji. Ktoś zalany emocją nigdy tej karty nie odczyta jako zaproszenia do zatrzymania, tylko jako dowód, że jest ofiarą.


Odpowiedz
Wpisy: 309
(@cyprian_s)
Połączone: 4 tygodnie temu

Czwórka Mieczy mi przyszła do głowy jako karta bezruchu bardziej dosłownego. Rycerz leżący poziomo, miecze zawieszone nad nim - to jest odpoczynek po walce, nie zawieszenie przed walką. Czy ktoś z was rozróżnia te dwa typy zastoju przy czytaniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Cyprian_S właśnie, Czwórka Mieczy to jest karta, która w moich notatkach pojawia się przy czytaniach dla osób wypalonych, nie wściekłych. Złość i wypalenie to różne rodzaje bezruchu - jedno jest naelektryzowane, drugie jest puste. Ciekawe, czy tarot to rozróżnia przez konkretne karty.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wypalenie i złość to różne częstotliwości energetyczne, więc karty powinny to odzwierciedlać. Czwórka Mieczy to niska energia, zamknięcie przepływu. Złość to zablokowana wysoka energia - i tam bym szukał czegoś z ognia, może Czwórka Różdżek odwrócona.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@sewer76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 443

@Nikodem71 Czwórka Różdżek odwrócona to dla mnie bardziej niespełnione świętowanie niż złość. Skąd to przyporządkowanie do złości? Bo jeśli myślimy o zablokowanym ogniu, to może raczej Rycerz Różdżek odwrócony - wszystka ta energia i nigdzie jej nie wyładować.


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 525

@Sewer76 no może masz rację, że Rycerz pasuje lepiej. Ale chodziło mi o to, że bezruch ze złości ma inną jakość niż bezruch z wyczerpania. I że przy czytaniu w emocjonalnym wzburzeniu te karty działają inaczej - złość projektuje na nie działanie, gdzie go nie ma.


Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Nikodem71 Właśnie o to mi chodziło od początku - żeby pogadać o konkretach. Ale mam pytanie bardziej praktyczne: jeśli wyciągnę kartę zastoju w chwili, kiedy sama jestem w dużej złości, to jak w ogóle mam wiedzieć, czy ta karta mówi o moim stanie teraz, czy o tym, co mnie czeka?


Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 487

@Apolonia99 to jest pytanie o pozycję w spreadzie, nie? Karta opisująca obecną sytuację kontra karta-rada albo możliwość. Bo ta sama Czwórka Mieczy jako 'gdzie jesteś' i jako 'co ci potrzeba' to zupełnie różne czytania.


Odpowiedz
(@grazynka_03)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 170

@Ilonka65 Ale skoro jesteśmy w złości, to skąd wiemy, że dobrze ją wkładamy w pozycję? Jak mi ręce trochę drżą ze wzburzenia, to ja nawet nie pamiętam co miała znaczyć dana pozycja w spreadzie...


Odpowiedz
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Grazynka_03 to jest szczere i myślę, że bardzo ważne. Czyli już sam mechaniczny aspekt czytania jest wtedy zagrożony, nie tylko interpretacja. Byłam sceptyczna wobec całej tej dyskusji, ale to mnie przekonuje, że emocje naprawdę zakłócają cały proces, nie tylko odczyt.


Odpowiedz
Wpisy: 1990
Rozpoczynający temat
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do kart bezruchu, bo chciałem dopytać o Kapłankę Najwyższą. Dla mnie to jest karta ciszy i wewnętrznej wiedzy, ale właśnie dlatego zastanawia mnie, czy w kontekście złości ona w ogóle coś przekazuje - bo złość jest głośna, a Kapłanka cała jest w milczeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 1309
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

to jest ciekawe postawienie sprawy. Kapłanka jako karta bezruchu to nie jest zastój z wyczerpania ani zawieszenie - to jest świadome wycofanie w głąb. I właśnie dlatego, jak wychodzi przy emocjonalnym wznieceniu, może być albo bardzo trafna, albo totalnie niewidoczna dla osoby, która czyta.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@topielica)
Połączone: 4 tygodnie temu

Przepraszam, że wchodzę z prostym pytaniem, ale czy ta Kapłanka to jest ta sama karta co Papieżyca w niektórych taliach? Czytałam gdzieś, że zależy od tłumaczenia i trochę mi się to miesza przy śledzeniu tej rozmowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 487

@Topielica tak, to jest ta sama karta - różne talie różnie ją nazywają, ale pozycja w Wielkich Arkanach jest ta sama. W klasycznym Riderze to Kapłanka, w niektórych starszych lub katolickich przekładach Papieżyca. Symbolicznie to jest to samo archetyp.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja miałam ostatnio czytanie kiedy byłam naprawdę zdenerwowana i wyszła mi właśnie ta karta - Kapłanka. I zupełnie jej nie zrozumiałam w tamtej chwili. Teraz czytam tę rozmowę i dopiero mi coś zaczyna świtać, że może ona mówiła żebym po prostu zamilkła i poczekała.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 443

@Kocanka a ile czasu minęło zanim to 'zaświtało'? Pytam serio, bo to wpisuje się w to co Grazynka pisała wcześniej o 'kliknięciu po czasie'. Zastanawiam się czy to karta działa z opóźnieniem, czy my po prostu potrzebujemy ochłonąć żeby ją w ogóle zobaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@elzunia)
Połączone: 3 miesiące temu

No ale to strasznie frustrujące, że siedzisz z kartami i dopiero po tygodniu się okazuje co chciały powiedzieć. Jaki to wtedy w ogóle ma sens robić czytanie na bieżąco, skoro i tak trzeba czekać?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 283

@Elzunia a może właśnie o to chodzi? Że czytanie na gorąco zostawia ślad, który potem się otwiera? Nie wiem, może to głupie, ale jak patrzę na tę Kapłankę, którą wyciągnęłam, to mam wrażenie, że karta gdzieś we mnie siedziała i czekała aż będę gotowa.


Odpowiedz
(@grazynka_03)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 170

@Elzunia mam dokładnie to samo odczucie i mnie to też irytuje. Po co ciągnąć karty tu i teraz, skoro odpowiedź przychodzi za tydzień? Mogłabym po prostu poczekać tydzień i ciągnąć na spokojnie.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Grazynka_03 Ale czy to nie jest właśnie argument za tym, żeby jednak czytać nawet w złości? Że coś zostaje, nawet jeśli nie od razu dociera? Karta jako ziarno, nie jako gotowa odpowiedź. Tylko pytanie, czy to ziarno nie jest skażone tym stanem, w którym je siałeś.


Odpowiedz
Wpisy: 1309
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

to jest dla mnie kluczowe rozróżnienie. Karta jako ziarno versus karta jako natychmiastowa diagnoza. Przy emocjonalnym wznieceniu ta pierwsza funkcja może działać, ta druga właściwie nie ma szans. Problem polega na tym, że większość ludzi siada do kart właśnie po natychmiastową odpowiedź.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Fraida zgadzam się z tym rozróżnieniem, ale mam pytanie praktyczne: jak to zaznaczasz przy czytaniu dla kogoś innego? Czy mówisz wprost osobie, że ta karta może zadziałać z opóźnieniem, czy po prostu prowadzisz sesję normalnie i liczysz, że sama dojdzie?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Oksanka64 mówię wprost, zawsze. Nawet jeśli to trochę rozbija dynamikę sesji. Jeśli widzę, że ktoś jest bardzo nakręcony, mówię zanim zaczniemy, że to co wyciągnie może nie być gotowe do odczytania od razu. Część ludzi to denerwuje, część jest wdzięczna po czasie.


Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 443

@Fraida a masz jakiś sposób żeby ocenić przed sesją, czy ktoś jest w stanie umożliwiającym czytanie? Pytam bo to co opisujesz brzmi jakbyś miała jakiś rodzaj wstępnego filtra. Czy to intuicja, czy są jakieś konkretne sygnały?


Odpowiedz
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 283

@Fraida A może to nie ma znaczenia które wyjaśnienie jest prawdziwe? Jeśli mój stan zmienia to co wyciągam, to i tak dostaję informację o moim stanie. Tylko czy to jest informacja którą potrafię w tamtej chwili zrozumieć - i tu wracamy do tego co Fraida mówiła o Kapłance.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@elzunia)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, rozumiem że to może działać jak ziarno, ale to chyba wymaga dużego zaufania do całego procesu. A jeśli ktoś dopiero zaczyna i nie ma jeszcze tego zaufania? Czytanie które 'zaskoczy za tydzień' brzmi dla mnie wtedy jak wymówka gdy coś nie wychodzi od razu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 487

@Elzunia to jest uczciwe. Ale może właśnie dlatego zaczyna się od prostszych spreadów i od czytania na spokojnie, a nie w środku kryzysu? Nie dlatego że karty nie działają, tylko że my nie mamy jeszcze wystarczająco dużo doświadczenia z nimi żeby cokolwiek wyciągnąć gdy głowa huczy.


Odpowiedz
Wpisy: 309
(@cyprian_s)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wracając do konkretnych kart bezruchu, bo trochę odpłynęliśmy: mówiliśmy o Wisielcu, Czwórce Mieczy, Kapłance. Czy ktoś brał pod uwagę Gwiazdę? To też karta zatrzymania w pewnym sensie, ale zupełnie innego rodzaju. Spokój po rozbiciu, nie przed walką.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 525

@Cyprian_S Gwiazda to dla mnie raczej odbudowa niż bezruch. To jest ruch, tylko bardzo powolny i skierowany do wewnątrz. Nie wiem czy ją bym wrzucał do tej samej kategorii co Czwórka Mieczy.


Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Nikodem71 ale czy powolny ruch wewnętrzny nie jest właśnie tym czego potrzebuje ktoś zablokowany złością? Nie twierdzę że Gwiazda opisuje bezruch, ale może jako karta rady przy emocjonalnym wznieceniu ma sens? Mam to zapisane przy kilku czytaniach jako sugestię zatrzymania.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@tytus60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i zastanawiam się nad jedną rzeczą. Mówicie dużo o czytaniu dla innych w złości, ale co z czytaniem dla siebie? Bo mi się wydaje, że to jeszcze trudniejszy przypadek, bo nie ma nikogo kto mógłby powiedzieć: hej, może usiądź najpierw.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Tytus60 właśnie, o to mi też chodziło w moim wcześniejszym pytaniu. Jak czytasz dla siebie, to jesteś jednocześnie czytającym i pytającym i tym, którego dotyczy ta złość. Trzy role naraz i wszystkie skrzywione.


Odpowiedz
(@grazynka_03)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 170

@Apolonia99 i jeszcze sama układasz karty, sama patrzysz, sama interpretujesz. Na każdym etapie możesz coś przekrzywić. Ja jak jestem wzburzona to nawet mieszam inaczej, bardziej chaotycznie, i potem myślę czy to w ogóle ma znaczenie.


Odpowiedz
(@irenka74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 199

@Grazynka_03 Właśnie chciałam napisać o tym samym. Przy runach też to czuję - inne ułożenie gdy jestem spokojna, inne gdy coś mnie gnębi. Nie wiem czy to 'działa inaczej' czy tylko ja inaczej to odbieram, ale różnica jest wyraźna.


Odpowiedz
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Irenka74 ale to jest właśnie pytanie, prawda? Czy karty albo runy rzeczywiście coś 'czują', czy to tylko twoje ręce drżą inaczej i losowość wychodzi inaczej? Bo jeśli to drugie, to czy wynik jest mniej ważny?


Odpowiedz
Wpisy: 1990
Rozpoczynający temat
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Sposób tasowania to ciekawy wątek. Czy ktoś z was uważa, że stan emocjonalny wpływa na sam fizyczny kontakt z kartami, nie tylko na interpretację? Bo słyszałem różne zdania na ten temat i sam nie jestem pewien.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: