Forum

Asystent AI
Tarot a zaufanie - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a zaufanie - karty do budowania pewności siebie

Strona 1 / 2

Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@azuryt)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam dosyć dziwny problem i nie wiem, czy tarot w ogóle może tu pomóc ale spróbuję napisać. Od dłuższego czasu mam w sobie taki permanentny stan nieufności wobec ludzi - rodziny, znajomych, nawet wobec samej siebie. Psycholog powiedział mi kiedyś, że to coś w rodzaju paranoicznego myślenia które blokuje budowanie relacji. ej chodzi mi po głowie że może karty mogłyby jakoś pokazać, co we mnie blokuje to zaufanie albo przynajmniej dać jakiś wgląd. Czy ktoś robił układy ukierunkowane na otwieranie się na innych? Albo konkretnie na zaufanie do siebie??


Odpowiedz
94 odpowiedzi
Wpisy: 316
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

To ciekawy temat, bo tarot faktycznie może służyć do pracy z przekonaniami, nie tylko do wróżenia co będzie. Pytanie mam do Ciebie od razu - czy ta nieufność bardziej dotyczy innych ludzi, czy siebie samej? Bo to dwie różne sprawy i pod kątem kart bym inaczej podeszła do układu w jednym i drugim przypadku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@azuryt)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 69

@Cecylka99 Chyba jedno i drugie ale jak się zastanawiam, to jednak bardziej siebie. Mam wrażenie że nie ufam własnym ocenom, własnej intuicji. Ciągle myślę, że się mylę w ocenie sytuacji i ludzi. serio i to chyba napędza tę paranoję - jak nie ufam sobie, to nie wiem, komu ufać.


Odpowiedz
(@eremitka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 56

Bardzo dziękuję że w ogóle jest taki temat, bo sama zmagam się z podobnym problemem! @Azuryt Nie mam tyle odwagi co żeby napisać otwarcie, ale dokładnie to samo czuję. Nieufność do wszystkich, nawet do siebie. Czy Cecylka99 mogłabyś napisać więcej o tych układach? Byłabym bardzo wdzięczna!


Odpowiedz
Wpisy: 2654
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

To co piszesz ma sens z punktu widzenia pracy z kartami. serio nieufność wobec siebie to klasyczny obszar, gdzie Wielkie Arkana mogą dać sporo do myślenia - szczególnie Księżyc, Siła, albo Wysoka Kapłanka. Ale zanim cokolwiek zaproponuję - masz już swoje karty czy jeszcze nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zocha_o)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Indaphoros No właśnie, bo to ważne. oj praca z kartami nad zaufaniem to nie jest jednorazowy rzut i gotowe. Ja sama robiłam taki układ kilka miesięcy temu i muszę powiedzieć że to co wychodziło, to nie były przyjemne karty. Dwójka Mieczy, Księżyc... kurcze ale wlasnie to było uczciwe. Katy nie kłamią, tylko czasem mówią rzeczy, których nie chcemy słyszeć...


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@kajus)
Połączone: 10 miesięcy temu

A czy jest jakiś konkretny układ który można by tu zastosować? Nie rozumiem, jak karty mają pomóc w czymś takim, to brzmi bardziej jak terapia niż tarot. Ile czasu zajmuje zobaczenie efektu??


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Kajus Karty nie dają efektów jak tabletka. To nie jest tak, że zrobisz układ i nagle zaczniesz wszystkim ufać. Chodzi o wgląd - o to, żeby zobaczyć jakiś wzorzec w sobie, który do tej pory był niewidoczny. A co do układów - jest kilka, które się nadają ale najpierw chciałabym się dowiedzieć, na jakim poziomie jest autorka tematu, bo to zmienia podejście.


Odpowiedz
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 191

@Kajus Chcę się tu wtrącić bo widzę, że rozmowa zmierza w dobrym kierunku, ale zadał pytanie, które mnie trochę niepokoi. no karty to nie timer :D. Jeśli ktoś szuka szybkiego efektu przy czymś tak głębokim jak paranoja i nieufność, to moze się rozczarować albo co gorsza - źle zinterpretować to, co wyciągnie. Doświadczenie w tarocie ma tu znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@azuryt)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam talię Rider-Waite, kupiłam ją jakiś czas temu, ale używam głównie do prostych układów, trzy karty, ewentualnie Krzyż Celtycki, ale tego ostatniego to bardziej z internetu przepisuję interpretacje niż sama czuję. Nie jestem zaawansowana. czy to znaczy, że nie dam rady tego użyć do czegoś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 2654
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Rider-Waite to świetny wybór do tego rodzaju pracy, bo obrazy są bardzo czytelne. eh nie musisz być zaawansowana. no ale chcę zapytać o jedną rzecz - czy jak wyciągasz kartę i patrzysz na nią, to masz jakieś pierwsze wrażenie, czy od razu szukasz znaczenia w internecie? to ważne bo przy pracy z zaufaniem do siebie właśnie ten pierwszy impuls ma znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zocha_o)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Indaphoros No i tu dotknął sedna. Jeśli nie ufasz sobie, to pewnie też nie ufasz temu, co sama widzisz w kartach. to takie błędne koło - piszesz, że nie ufasz własnej intuicji, a praca z tarotem w dużej mierze polega właśnie na słuchaniu tej intuicji. ciekawe jak to rozkminić 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

Przeglądam ten wątek i mam jedno pytanie, bo może trochę inne spojrzenie - czy ta nieufność ma jakieś konkretne źródło które pamiętasz czy raczej jest taka... ogólna, od zawsze :)? Pytam bo przy runach podchodzimy do blokad trochę inaczej ale struktura problemu jest podobna i to robi różnicę w tym jak się go adresuje.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@eremitka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 56

@Hydromanta87 O, to bardzo mądre pytanie! Ja też się zastanawiam czy to ma znaczenie przy kartach - czy tarot inaczej pracuje z czymś, co ma konkretne źródło w przeszłości, a inaczej z czymś ogólnym?


Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 316

Ma znaczenie, ale nie blokujące. Tarot może pomóc zobaczyć wzorzec niezależnie od tego, czy znasz jego źródło. @Hydromanta87 Natomiast odpowiedź na pytanie faktycznie pomogłaby dobrać układ. Azuryt, co powiesz na to pytanie?


Odpowiedz
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Cecylka99 Wracając do meritum wspomniała o konkretnych układach. Mam podobne pytanie co Eremitka, bo sama czasem pracuję z kartami nad przekonaniami i jestem ciekawa, czy mówisz o układach narracyjnych, gdzie każda pozycja to część historii, czy o czymś innym?


Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Paprotka95 Mówię o układach narracyjnych, tak. Takich, gdzie każda pozycja opisuje element historii, nie tylko stan rzeczy. Konkretnie myślę o układzie pięciokartkowym który sama zmodyfikowałam na przestrzeni lat: przeszłość-wzorzec, obecna blokada, jak się ta blokada objawia w relacjach, zasoby wewnętrzne, kierunek. Ale zanim go tu opiszę szczegółowo - Azuryt, czy ty w ogóle chcesz pracować z kartami sama czy wolisz żeby ktoś zrobił ci odczyt?


Odpowiedz
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Cecylka99 Dobrze, rozumiem ten układ. Mam jedno pytanie do pozycji czwartej - zasoby wewnętrzne. Jak to interpretujesz gdy wychodzi tam karta, która wydaje się negatywna? Bo mi kiedyś wyszedł tam Diabeł i kompletnie nie wiedziałam co z tym zrobić.


Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Paprotka95 Diabeł w pozycji zasobów to jeden z ciekawszych wyników. Może pokazywać, że twoim zasobem jest zdolność do rozpoznawania tego, co cię zniewala. Albo że masz w sobie siłę która jest jeszcze nieujarzmiona. Ale to nie jest odpowiedź uniwersalna - co czułaś patrząc na tę kartę?


Odpowiedz
Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@azuryt)
Połączone: 8 miesięcy temu

Szczerze? Nie wiem. Nie ma jednego momentu który mogę wskazać. Raczej długi czas, rozne doświadczenia, kilka razy poczułam się oszukana przez bliskich i chyba z tego się to nawarstwiło. Nie jestem pewna, czy tarot w ogóle sięgnie tak głęboko.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Tarot nie "sięga głęboko" sam z siebie. to Ty sięgasz, karty są tylko lustrem. I nie mów, że nie dasz rady, bo właśnie to co napisałaś - że kilka razy cię zawiodły bliskie osoby - to już jest bardzo konkretny punkt wyjścia. Ja bym zaproponowała układ na identyfikację wzorca, a nie na wróżenie przyszłości.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wandka_b)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam że się wtrącę bo za bardzo nie rozumiem - co to znaczy, że karty są lustrem? Myślałam, że tarot to wróżenie, czyli pokazuje co będzie. A tu piszecie o jakichś wzorcach i pracy nad sobą. To jak to właściwie działa :(?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2654

@Wandka_B Krótko: tarot można stosować na dwa sposoby. Jeden to rzeczywiście próba zobaczenia, co przyniesie przyszłość. Drugi - i tu jest sedno tego wątku - to sposób do refleksji, gdzie karty zadają ci pytania przez obrazy, a ty odpowiadasz sobie sama. W tym drugim podejściu nie chodzi o przepowiednię, ale o to, co ty sama widzisz w obrazie i co to mówi o twoim myśleniu.


Odpowiedz
Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@azuryt)
Połączone: 8 miesięcy temu

Chyba wolę sama. Bo jeśli ktoś mi zrobi odczyt, to znowu pojawia się to samo - czy ta osoba jest uczciwa czy interpretuje dobrze, czy mnie nie manipuluje ;). Więc paradoksalnie, praca z własną talią wydaje mi się bezpieczniejsza. Tylko nie wiem czy dam radę być wobec siebie uczciwa przy interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@zocha_o)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo dobra obserwacja! Sama praca ze swoimi kartami uczy tej uczciwości. Ale mam pytanie - czy jak wyciągasz kartę i ci sie nie podoba, to co robisz?? Odkładasz i ciągniesz następną, czy zostajesz z tą jedną?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@azuryt)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 69

@Zocha_O Szczerze? Zdarza mi się ciągnąć drugą. Mówię sobie, że pierwsza była przypadkowa. To chyba nie jest dobra praktyka, co?


Odpowiedz
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 191

@Azuryt To co opisuje z ciągnięciem drugiej karty jest wyjątkowo powszechne i nie demonizowałabym tego... Ale - i tu jest sedno - warto zapytać: co czujesz w chwili gdy odrzucasz pierwszą kartę? Czy to jest "ta karta nie pasuje do sytuacji", czy raczej "nie chcę żeby to była prawda"? Bo to dwie zupełnie różne rzeczy.


Odpowiedz
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 254

@Azuryt Wracając i tego ciągnięcia drugiej karty - przy runach jest podobna pokusa i zwykle mówię ze pierwsza runa to ta, której nie chciałeś dostać, więc wlasnie jej powinieneś słuchać :D. Czy w tarocie jest podobna zasada, czy to jednak inaczej działa?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2654

@Hydromanta87 Analogia z runami jest trafna. W tarocie nie ma jednej szkoły myślenia, ale większość praktykujących powie to samo co ty - karta odrzucona mówi więcej niż karta zaakceptowana. Azuryt, czy jak odrzucałaś kartę, to pamiętasz jakie to były karty? no czy to losowe, czy zawsze jakiś typ?


Odpowiedz
(@azuryt)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 69

@Indaphoros Najczęściej Księżyc i karty z pikami, znaczy z mieczami. hej szczególnie te z dużą ilością mieczy na obrazku. Dwójka, Dziewiątka... te wyglądają niepokojąco i od razu chcę je schować.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2654

@Zocha_O Właśnie o to chodzi - to co opisuje Azuryt to klasyczny objaw nieufności do własnego odczucia. i tu jest ciekawy paradoks: jeśli nie ufasz karcie którą wyciągnęłaś, to tak naprawdę nie ufasz sobie. Bo kartę wyciągnęłaś ty, w tym konkretnym momencie. Zocha, ty jak z tym pracowałaś u siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@eremitka00)
Połączone: 2 lata temu

O rany, to pytanie Sylwerii mnie trafiło!? Ja też tak robię z kartami i nigdy nie zastanawiałam się dlaczego. teraz jak to czytam, to chyba u mnie to jest właśnie to drugie - nie chcę żeby to była prawda. Czy to znaczy, że tarot jest dla mnie jak lustro, którego wolę nie oglądać?


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@zocha_o)
Połączone: 2 lata temu

No to właśnie tam jest ta praca! Dziewiątka Mieczy to karta lęku i obsesyjnych myśli w nocy - jeśli ona do ciebie wraca, to chyba mówi coś ważnego. i Księżyc oczywiście który jest o złudzeniach i o tym ze nie widzi się rzeczy takimi jakimi są. Przypadek? szczerze wątpię


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wandka_b)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam że znowu się pytam o podstawy ale skąd wiadomo co znaczy ta Dziewiątka Mieczy? Czy każda karta ma jedno stałe znaczenie, czy to zależy od osoby która ją ciągnie :)?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 191

@Wandka_B Oba. Karty mają tradycyjne znaczenia, które są punktem wyjścia. Ale to co widzisz na obrazku, co czujesz - to jest twoja warstwa. Dlatego dwie osoby mogą wyciągnąć tę samą kartę i każda wyniesie z niej coś innego. To właśnie jest to lustro o którym mówiłam wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@kajus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dobra, ale to brzmi jakby karty mogły znaczyć wszystko i nic. Jak można w ogóle ufać takiej interpretacji? To tak jakby horoskop - wystarczająco ogólne żeby pasowało do każdego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 132

@Kajus No nie do końca tak jest. Jak wyciągniesz Wieżę przy pytaniu o związek, to jednak trudno powiedzieć że to dobry znak. Karty mają ramy znaczeniowe, tylko że w tych ramach jest dużo przestrzeni. To nie jest ani zero, ani sto procent swobody.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@ezoteryk94)
Połączone: 12 miesięcy temu

Śledzę ten wątek i mam takie spostrzeżenie - tu wychodzi coś ciekawego. Azuryt mówi że nie ufa własnym interpretacjom kart, i jednocześnie karty które odrzuca to Księżyc i Miecze, czyli dokładnie te które mówią o wewnętrznym chaosie i lęku... Jakby te karty próbowały jej coś powiedzieć, a ona je zamyka. To jest ten wzorzec, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2654

@Ezoteryk94 Dokładnie to. I dodam tylko, że to nie jest rzadkość. Tarot często odzwierciedla wlasnie to, przed czym się uciekamy ;). Azuryt - mam do ciebie pytanie, na które nie musisz odpowiadać publicznie ale możesz sobie odpowiedzieć w myślach: gdybyś miała przyjąć, że Księżyc i Dziewiątka Mieczy mówią ci coś prawdziwego, to co byś usłyszała?


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@eremitka00)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie Indaphorosa właśnie mnie zamroziło, bo zadałam je sobie w kontekście moich odrzucanych kart i... to jest naprawdę trudne. Dziękuję że w ogóle ktoś zadaje takie pytania, a nie tylko wymienia nazwy kart.


Odpowiedz
Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@azuryt)
Połączone: 8 miesięcy temu

To pytanie Indaphorosa zostało ze mną na dłużej. pomyślałam o tym i... gdybym miała przyjąć Księżyc i Dziewiątkę Mieczy jako coś do przepracowania, a nie zagrożenie - to chyba bałabym się ze zacznę widzieć rzeczy których wolę nie widzieć. Że karty mi powiedzą coś o moich relacjach z ludźmi, czego nie chcę wiedzieć. oj i tu chyba leży ten brak zaufania który opisałam na początku wątku :)...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zocha_o)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

Dokładnie to! I wlasnie Księżyc jest kartą która pokazuje że coś wiemy ale sie boimy to przyznać przed sobą. Nie że inni kłamią, tylko że my sami przed sobą nie chcemy przyznać co wiemy. @Azuryt czy jak myślisz o tej paranoi to bardziej boisz się że inni coś knują, czy że TY coś przeoczysz :P?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2654

Zocha_O trafia w sedno. To jest kluczowe rozróżnienie, bo to dwie różne prace z kartami. Jeśli lęk jest skierowany na zewnątrz - na innych - to tarot może pomagać w budowaniu granic. jeśli do wewnątrz - na siebie - to pracujemy z samoświadomością. @Azuryt, możesz odpowiedzieć na to pytanie?


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co teraz napisałaś jest dużo precyzyjniejsze niż to, od czego zaczęłaś ten temat. Widzisz różnicę? Na początku mówiłaś o paranoi i nieufności do ludzi :(. teraz mówisz, że boisz się prawdy o tych relacjach. To nie jest paranoja - to jest lęk przed konkretną informacją. I to już jest coś z czym można pracować, inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@kajus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dobra, ale przepraszam - jak karty mogą w ogóle pomóc z paranoją? to brzmi jak leczenie migreną przez słuchanie muzyki. Nie twierdzę że to złe ale co konkretnie te karty miałyby zrobić? Zmienić sposób myślenia to nie jest kwestia wyciągania kart.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 132

@Kajus Nikt tu chyba nie mówi że karty leczą paranoję jak tabletka. Ale mogą pomóc zobaczyć schemat. Jak wyciągasz co tydzień te same karty lęku i za każdym razem je odrzucasz, to w końcu nawet ty zauważysz wzorzec. To nie magia - to samoobserwacja.


Odpowiedz
(@eremitka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 56

@Kajus Ja też miałam podobne wątpliwości i rozumiem skąd to pytanie. Ale pomyśl tak - karty nie zmieniają myślenia, ale zadają pytania których sami sobie nie zadajemy. I może właśnie to jest tu potrzebne. Przynajmniej tak to rozumiem po tym wątku, może ktoś to lepiej wytłumaczy?


Odpowiedz
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 191

@Kajus Mam wrażenie że szukasz tu jakiegoś mechanizmu przyczynowo-skutkowego który nie istnieje. Tarot nie zmienia myślenia bezpośrednio. Ale regularna praca z nim uczy jednej rzeczy: zostawania z dyskomfortem zamiast uciekania. I to akurat jest bardzo konkretna umiejętność, przydatna przy wszystkim, nie tylko przy paranoi.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@ubiorek06)
Połączone: 2 lata temu

Obserwuję ten wątek i mam spostrzeżenie. Azuryt opisuje schemat który widzę często: najpierw nieufność do zewnątrz, potem okazuje się że to nieufność do własnego odczucia. Karty z Mieczy i Księżyc wracają nie przypadkowo. Mam pytanie do Indaphorosa czy Cecylki - czy w pracy z tarotem jest jakaś konkretna pozycja w układzie, która dobrze pokazuje źródło tego lęku, nie objawy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Ubiorek06 Tak, i właśnie dlatego zaproponowałam wcześniej ten pięciokarciany układ. Pozycja trzecia w nim - "co blokujesz" - bardzo często wyciąga dokładnie to, czego ktoś nie chce widzieć. Ale powiem szczerze: sama pozycja nic nie da, jeśli ktoś odruchowo odrzuca kartę. Najpierw trzeba przepracować właśnie ten odruch.


Odpowiedz
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Cecylka99 To jak przepracować ten odruch, zanim w ogóle usiądziemy do układu? Bo to brzmi jak błędne koło - żeby pracować z kartami, trzeba najpierw im zaufać, a żeby zaufać, trzeba z nimi pracować.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2654

@Paprotka95 Dokładnie tak to wygląda i nie ma tu drogi na skróty... Ale jest pewne wyjście z tego błędnego koła - zamiast pytać kartę o sytuację, zacznij od pytania o emocję. wyciągasz kartę i zamiast pytać "co mam zrobić w tej relacji", pytasz "co teraz czuję". Wtedy karta nie może cię zaskoczyć informacją bo już znasz odpowiedź. To buduje zaufanie małymi krokami.


Odpowiedz
Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@azuryt)
Połączone: 8 miesięcy temu

Odpowiadając na pytanie Zochy - chyba bardziej boję się że przeoczę. Że ktoś mnie oszuka a ja nie zauważę. I nagle widzę jak to sie łączy z kartami - też boję się że karta mi coś powie i ja to źle odczytam. To ten sam lęk, tylko skierowany na różne strony


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 254

Przy runach jest podobnie - na początku patrzysz na znak i opisujesz co wywołuje w tobie, nie co wyczytałeś z książki. I to jest chyba fundament całej tej pracy o której tu mówicie: zanim zaczniesz ufać systemowi, zacznij ufać pierwszej reakcji. @Azuryt czy jak wyciągasz kartę, masz w ogóle tę pierwszą reakcję, zanim zaczyna się ta chęć odrzucenia?


Odpowiedz
(@azuryt)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 69

@Hydromanta87 Tak, jest ułamek sekundy kiedy czuję coś w brzuchu... hej a potem głowa zaczyna szukać powodów żeby to odłożyć. Chyba właśnie to jest ten moment który powinnam zatrzymać i zapisać, zanim głowa przejmuje kontrolę.


Odpowiedz
(@ezoteryk94)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 352

@Azuryt To co właśnie opisała to jest dokładnie to samo co dzieje się w mechanizmie nieufności do ludzi. Ułamek sekundy intuicji, a potem głowa zaczyna szukać zagrożeń. Pytanie do całej dyskusji: czy praca z kartami może właśnie ćwiczyć ten ułamek sekundy? Żeby zacząć mu ufać zamiast go zagłuszać??


Odpowiedz
(@zocha_o)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Azuryt To co Cecylka mówi o zapisywaniu jest ważne ale chce dopytać o jedno. Powiedziałaś że boisz się przeoczenia, ze ktoś cię oszuka a ty nie zauważysz. I że ten sam lęk jest przy kartach. ale czy kiedyś coś przeoczyłaś naprawde, czy to jest bardziej oczekiwanie że to się stanie?


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@zocha_o)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie! kurcze i teraz pytanie, bo mnie to naprawdę zastanawia - czy ten lęk przed przeoczeniem był zawsze, czy pojawił się po jakimś konkretnym zdarzeniu ;)? Bo Dziewiątka Mieczy często wiąże się z czymś co się przytrafiło, nie z czymś wrodzonym.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wandka_b)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam ze wchodzę ale mam pytanie do Indaphorosa - to ćwiczenie z pytaniem o emocję zamiast o sytuację czy to można robić na samym początku, bez żadnej wiedzy o znaczeniu kart? Bo ja na przykład nie znam znaczeń i zastanawiam się czy to ma sens dla kogoś takiego jak ja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2654

@Wandka_B Jak najbardziej. Właściwie dla kogoś kto nie zna znaczeń, to ćwiczenie działa lepiej, bo nie masz pokusy żeby sięgać do zapamiętanych definicji :). Patrzysz na obrazek i mówisz co widzisz, co czujesz. ojej to jest czysta intuicja. Znaczenia przychodzą później i często potwierdzają to, co intuicja już powiedziała.


Odpowiedz
(@ezoteryk94)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 352

Zapisałem to sobie :). Ułamek sekundy intuicji, potem głowa szuka zagrożeń. To jest dokładnie ten mechanizm. i teraz zastanawiam się - czy praca z kartami może go ćwiczyć? nie chodzi o to zeby głowa przestała działać ale żeby ten ułamek sekundy był traktowany serio, zanim głowa go zagłuszy. @Indaphoros Cecylka czy widzieliście żeby ktos faktycznie to w sobie zmienił przez regularną pracę z kartami??


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@honorek77)
Połączone: 1 rok temu

Też mam podobne pytanie co Wandka. Czytam ten wątek i dużo z tego rozumiem ale zastanawiam sie - czy ten układ pięciokarciany ktory wcześniej opisywała Cecylka, jest dla kogoś kto już trochę zna karty, czy można go robić intuicyjnie?


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Widziałam i sama przez to przechodziłam. serio ale powiem szczerze - nie dzieje sie to przez samo wyciąganie kart. Dzieje się przez zadawanie sobie pytania "co poczułam zanim zaczęłam myśleć" i zapisywanie tego. Za każdym razem ;). Przez długi czas. Dopiero wtedy zaczynasz zauważać że twoja pierwsza reakcja bywa trafna. i że nie musisz jej od razu weryfikować głową.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Cecylka99 To zapisywanie to klucz czy można to robić bez dziennika? Bo wiem że teorię znam, ale siadanie do pisania mi nie wychodzi.


Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Paprotka95 Można robić głosowo - nagrywać na telefon. Albo nawet jedno słowo na karteczce. chodzi o to żeby ta pierwsza reakcja zostawiła jakiś ślad zanim zniknie. Forma jest drugorzędna. Pytanie tylko czy naprawdę nie wychodzi ci pisanie czy raczej boisz się co tam zobaczysz?


Odpowiedz
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Cecylka99 No... to drugie pewnie. trafione.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: