Forum

Asystent AI
Tarot a sąsiedzi - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a sąsiedzi - rozkład do budowania dobrych relacji sąsiedzkich

Strona 2 / 2

Wpisy: 195
(@dziewiecsil_70)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałam coś takiego z koleżanką z pracy ale nie robiłam rozkładu o relacji z nia, tylko o sobie. I właśnie po tym zaczęłam się inaczej zachowywać w pracy ogólnie spokojniej hyba, i ona sama powiedziała że coś we mnie się zmieniło. nie wiedziala co wiec tak, to dziala troche jak efekt uboczny pracy z kartami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1026

@Dziewiecsil_70 Ale jak to rozróżnić od tego że po prostu w tamtym czasie bylas spokojniejsza z innych powodów i kolezanka to wyczuła? Tarot mugł byc zbiegiem okoliczności z tym spokojem nie przyczyna.


Odpowiedz
Wpisy: 159
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

ehh, to jest dokladnie ten problem, o którym mowiłem wcześniej. Przy zmianach w relacjach nigdy nie masz czystego eksperymentu, gdzie jedna zmienna jest odizolowana. Dlatego zamiast pytać "czy to tarot czy coś innego", lepiej pytać "co mi tarot pomogł zobaczyć, czego wczesniej nie widziałam". Kasiulka, wroćmy do twojego rozkladu. Ta karta na pozycji blokady, Cesarz co z nią zrobilaś? Zostawiłaś ją bez działania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Genio Właściwie tak. Skupiłam się na Wysokiej Kapłance i Cesarzowej, a Cesarza troche odłożyłam na bok. Teraz gdy o tym mowisz, zastanawiam sie czy wlasnie ta blokada, którą on symbolizowal, nadal gdzieś siedzi i czy to nie jest powód dla ktorego nie jestem pewna, czy ta relacja naprawde ruszyła.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Czyli Cesarz siedzi gdzies z tylu i czeka. to ciekawe, bo w relacjach sasiedzkich ta energia kontroli i granic jest może wazniejsza niż nam się wydaje. ale mam pytanie w którym miejscu w rozkladzie był ten Cesarz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Wajdelota81 Był na pozycji "przeszkoda" albo "to co blokuje". nie pamiętam teraz dokładnie jak nazwalam tę pozycję, ale chodzilo wlasnie o cos co stoi na drodze do lepszej relacji. wtedy odczytalam to jako sztywność sasiadki. teraz zastanawiam się czy nie chodzi o moją wlasna.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@kamilcia95)
Połączone: 7 miesięcy temu

No nie wiem, i właśnie to jest ten moment, gdzie rozkład zaczyna naprawde pracować, kiedy zaczynasz przypisywać karty sobie, a nie tylko sytuacji zewnętrznej. Powiedz mi, czy zrobiłaś ten rozkład jednorazowo czy wracałaś do niego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Kamilcia95 Jednorazowo. Zapisalam go, ale nie robilam drugiego o tej samej sprawie może to jest właśnie mój błąd?


Odpowiedz
Wpisy: 159
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

To niekoniecznie błąd. Jeden rozkład zrobiony uważnie potrafi wystarczyc na dlugo, jeśli pytanie było dobrze sformulowane. Problem pojawia się, gdy pytamy o to samo wielokrotnie, bo wtedy zaczynamy szukac potwierdzenia tego co chcemy usłyszeć. Kasiulka, jak brzmialo twoje pytanie dokladnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Genio Chyba coś w stylu "co pomogłoby mi poprawic relację z sąsiadką". nie zapisałam samego pytania tylko karty. może powinnm byla? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@lunaria)
Połączone: 2 lata temu

kurczę, pytanie to połowa rozkladu, naprawde. Sama popełniałam ten błąd przez długi czas, zapisywałam karty, a pytanie pamiętałam tylko z grubsza. Po miesiacu czytasz notatki i nie wiez co właściwie pytalas i wszystko się rozmywa


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

O rany, i to jest dokładnie ta roznica miedzy robieniem rozkładu a robieniem rozkladu świadomie. samo pytanie kształtuje to, jak czytasz karty. jeśli pytasz "co mi pomoże", to szukasz działania. Jeśli pytasz "co tu jest", to szukasz diagnozy. Czy ktoś z was wogóle robi innne rozkłady dla relacji sąsiedzkich, czy tylko "co pomogłoby"?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1026

@Wieszczbita.x A mozna zrobić rozklad z pytaniem o coś tak przyziemnego jak wlasnie sąsiedzi? Mam na mysli nie czuje sie dobrze pytajac o to kart, jakby to bylo za małe albo za trywialne. czy to ma sens?


Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 358

@Larkis To jest bardzo częste poczucie i moim zdaniem zupełnie niepotrzebne. Relacje sąsiedzkie potrafią być źródłem napradwe poważnego stresu codziennego. Nie ma hierarchii tematów, które "zasługują" na rozkład. :/


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1709

@Larkis hmm, poza tym, skoro tarot ma pokazywac wzorce, to dlaczego relacja sąsiedzka miałaby być mniej ważna od, powiedzmy, relacji romantycznej? Obydwie angazuja te same mechanizmy psychologiczne. Granice, potrzeba uznania, projekcja. To nie jest trywialne.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@narcyz-x)
Połączone: 2 lata temu

Ja tu widzę jeszcze jeden problem z tym co opisuje Kasiulka. Skoro Cesarz byl na pozycji blokady i go trochę zbagatelizowała na rzecz Cesarzowej, to może właśnie ta część relacji nadal nie ruszyła. Mam wrażenie że dobre relacje sasiedzkie to nie tylko ciepło, ale i jasne granice. Cesarz jest tu jak najbardziej na miejscu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Narcyz.x no, to ciekawy punkt. Kasiulka, czy ta sąsiadka przekracza jakoś twoje granice? Czy może chodzi o to, że ty nie umiałaś jej wyznaczyć?


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Anielcia.ka Hmm. Raczej to drugie. Dlugo się po prostu bałam zainicjować rozmowę, jakbym czekała na jej ruch może Cesarz mowil właśnie o tym że potrzebuję troche tej struktury i pewnosci siebie w kontakcie z nia, nie ciepła. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Ojejku no i proszę, sama doszłaś do czegoś, do czego rozklad mogl cie prowadzić od początku, tylko nie patrzylas na tę karte. Pytanie jest czy to tarot ci to pokazał czy ta rozmowa tutaj. Trochę śmiesznie ale szczerze. 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zisia56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 37

@Wajdelota81 Trochę smiesznie i troche powaznie, bo to dotyczy właśnie tego co Naparstnica pytała wcześniej. Moze forum czasem robi dokladnie to samo co tarot zmusza do postawienia pytania na głos. :))


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@naparstnica78)
Połączone: 2 lata temu

O matko to mnie przekonuje bardziej niz jakikolwiek argument o magii kart. Jesli sam proces myślenia i mówienia o sytuacji przynosi klarowność to nie jestem pewna gdzie kończy się tarot a zaczyna zwykła refleksja. Nie mówię że tarot jest zbędny, ale czy naprawde karty cos dodaja do tego co właśnnie tutaj robicie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 159

@Naparstnica78 Pytasz o to samo od kilku postów i rozumiem skad to pytanie, ale odwrocmy je. Co konkretnie musiałoby się wydarzyć, żebyś uznala, że karty dodały coś, czego sama refleksja nie dałaby? Mam na myśli, czy jest w ogole taki scenariusz?


Odpowiedz
(@naparstnica78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Genio Uczciwe pytanie. chyba gdyby karta pokazala coś, czego pytający wogóle nie bral pod uwagę i co okazało się trafne. nie potwierdzenie tego co wiedział ale coś naprawde nieoczekiwanego.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@kamilcia95)
Połączone: 7 miesięcy temu

I to się zdarza. Naprawdę. Tylko że najtrudniej to udowodnić właśnie w relacjach bliskich i codziennych, bo zawsze można powiedzieć, że gdzieś to wiedzieliśmy. Kasiulka, czy Cesarz był dla ciebie nieoczekiwany, gdy go zobaczyłaś w tym rozkładzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Kamilcia95 eh, czy Cesarz był nieoczekiwany? Szczerze? Troche tak. Spodziewałam się kart bardziej zwiazanych z emocjami z polaczeniem z otwarciem. a tu nagle coś takiego twardego strukturalnego. Pamiętam że przez chwile pomyślałam że to nie pasuje do pytania o relację sąsiedzką


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@kamilcia95)
Połączone: 7 miesięcy temu

I to jest właśnie odpowiedź na pytanie Naparstnicy. Bo gdybyś sama rozmawiała z przyjaciółką o tej sytuacji, czy przyjaciółka powiedziałaby ci "potrzebujesz więcej struktury i pewności siebie, nie ciepła"? Mam wrażenie, że większość osób w twoim otoczeniu powiedziałaby coś odwrotnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@naparstnica78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Kamilcia95 ej, no dobra to jest uczciwy argument. Przyznaję. Ale nadal nie wiem czy to karta powiedziała, czy to Kasiulka sama doszla do tego w tej chwili przez to że po prostu zatrzymała się i pomyślała. Nie twierdzę, że to nie zadziałało, pytam o mechanizm :))


Odpowiedz
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 159

@Naparstnica78 A czy ten mechanizm naprawde ma znaczenie dla efektu? Mowię serio, nie retorycznie. Bo jeśli Kasiulka przez rok nie zrobiła tego kroku ze struktura, a po rozkładzie coś drgnęło, to czy musisz wiedzieć dlaczego, żeby to uznać za użyteczne?


Odpowiedz
Wpisy: 1026
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego, co wczesniej pytałam trochę mi odpowiedzieliscie, ale chce drążyć powiedzieliście że sasiedzi to nie jest trywialny temat na rozkład. Ale jak wogóle wyglada taki rozkład do relacji sąsiedzkich? Ile pozycji co pytac na każdej? Bo nie wyobrażam sobie jak to skonstruowac.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

@Larkis To zalezy od tego co chcesz z rozkładu wyciagnac. Jesli chcesz diagnozy to trzy karty wystarcza ty, sąsiad, przestrzeń między wami. Jeśli chcesz działania, dodajesz czwartą jako sugestię. Nie ma jednego wzoru. Kasiulka, jaką strukturę miał twoj rozkład?


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Miałam chyba pięć pozycji. Ja, sąsiadka, co nas łączy, co blokuje i co pomogloby. wzielam ten ukkład z jakiejś strony, nie wymyslalam go sama teraz myślę że może pozycja "co nas łaczy" byla słabym punktem, bo wylosowałam tam karte, ktorej kompletnie nie rozumiałam i trochę ją pominęłam.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

Którą kartę pominęłaś na tej pozycji? bo to brzmi jakbyś miała w rozkładzie cos ważnego, czego nie przeczytałaś, i cały rozkład przez to nie zadzialal tak jak powinien.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Anielcia.ka Dwojka Mieczy nie wiedzialam jak ją położyć na "co nas laczy" bo mi się kojarzyła z impasem z blokiem, z czyms zawieszonym. Uznałam, że to błąd i pojechałam dalej


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale Dwójka Mieczy na pozycji "co nas łączy" to nie musi być błąd w rozkładzie, to może być precyzyjna odpowiedz. Łączy was właśnie zawieszenie. Obydwie czekałyście na ruch tej drugiej. To idealnie pasuje do tego co mówisz o sobie i o tej sąsiadce.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@narcyz-x)
Połączone: 2 lata temu

No i właśnie wyszło, że Kasiulka miała kompletny rozkład, tylko go nie przeczytała w całości. Cesarz jako blokada, Dwójka Miecyz jako punkt wspólny, to jest spojne. Obie strony stoją i czekają na ruch. Mam jedno pytanie a co było na tej piątej pozycji co pomogłoby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Narcyz.x Gwiazda. I ją akurat zapamiętałam bo mi się podobala. Interpretowałam ją jako nadzieje, otwartość moze jakieś naturalne otwarcie się sytuacji z czasem. Ale teraz jak to wszystko układam, to może Gwiazda mowial raczej o szczerości o tym żeby sie po prostu odezwać bez strategii.


Odpowiedz
Wpisy: 1709
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Gwiazda po Dwójce Mieczy i Cesarzu to jest bardzo konkretna sekwencja. Impas, struktura, która go utrzymuje, i wyjście przez otwartość i bezpośredniość. To naprawdę spójny rozkład. Pytanie Kasiulka, czy po tym rozkładzie coś w twoim zachowaniu faktycznie się zmieniło, czy tylko w myśleniu o tej sytuacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Rasphul Faktycznie coś sie zmieniło. Odezwalam się do niej, zapytałam o coś prostego głupiego wlasciwie, czy wie gdzie jest tu najblizszy sklep z dobrym pieczywem. Ona odpowiedziała rozmawiałyśmy chwile. To było male ale wczesniej tego nie robiłam przez wiele miesięcy


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@zisia56)
Połączone: 2 lata temu

No i wlasnie o to chodziło. kasiulka, ale powiedz kiedy to zrobilas. Przed tym rozkladem czy po?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Zisia56 Po. Jakieś dwa tygodnie po tym jak zrobilam rozkład i zapisałam karty ale nie wiem czy to związek przyczynowy czy zbieżność.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

O rany, tu wracamy do tej rozmowy o mechanizmie ktora Naparstnica zaczęła. Tylko że teraz jest koknretny przykład. Zmiana zachowania nastapiła po rozkładzie. Może nie w wyniku ale po. naparstnica, czy to jest dla ciebie wystarczajace żeby powiedzieć że coś zadziałało, nawet jesli nie wiesz jak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Wajdelota81 Uczciwie? Troche tak. Ale to jet korelacja nie przyczyna. Moglo zadzialac mnostwo innych rzeczy, może po prostu minal czas może nastrój był inny. Nie mowie że tarot nie pomógł, mówię że nie da sie tego rozdzielic. I chyba z tym muszę żyć. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@lunaria)
Połączone: 2 lata temu

To jest moment, w którym ja zwykle zaczynam drugie czytanie, nie zeby sprawdzić czy coś zadziałało, bo tego cyba nie sprawdzisz kartami, ale żeby zobaczyć czy sytuacja się przesunęła. Kasiulka, zrobiłaś kiedyś rozkład tej samej relacji po jakims czasie od pierwszego?


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@dziewiecsil_70)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie może troche z boku, ale własnie przez tę rozmowe mi wyszło. jak wy wogóle odrozniacie, że cos się zmienilo przez tarot od tego, że po prostu sami w końcu chcieliscie zeby się zmieniło? Czy jest jakiś sposób żeby to rozdzielic czy to jest po prostu niemozliwe?


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@lunaria)
Połączone: 2 lata temu

Dziewiecsil_70, to jest chyba najlepsze pytanie w tym wątku. Ja próbuję to rozdzielić właśnie przez drugie czytanie po czasie. Robię rozkład, zapisuję, czekam kilka tygodni, robiię ten sam układ na tę samą relację i porównuję. Jeśli karty się przesunęły, jeśli inna energia wychodzi na tych samych pozycjach, to dla mnie sygnał że coś się rzeczywiście zmieniło. Ale to nie odpowiada na twoje pytanie do konca, bo nadal nie wiem czy zmieniło się przez tarot czy przez mnie. :))


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dziewiecsil_70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Lunaria Ale wlaśnie, to jest moje pytanie. Bo jak robisz drugie czytanie i wychodzą inne karty to skąd wiesz, że to zmieniła się sytuacja a nie to, że inaczej tasowalaś, inaczej myślalaś, bylas w innym nastroju? Karty są różne za kazdym razem nawet jesli nic się nie zmieni prawda?


Odpowiedz
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 159

@Dziewiecsil_70 To jest trafne ale odwróćmy to. Jeśli robisz rozkład w podobnym stanie emocjonalnym, z podobnym pytaniem, i za każdym razem wychodzą te same karty lub z tej samej rodziny, to to też jest informacja. Nie chodzi o to że pojedynczy rozkład coś potwierdza. Chodzi o wzorzec w czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

no cóż wróćmy na chwilę do Kasiulki bo jej sytuacja jest konkretna i trochę się od niej oddalismy. Kasiulka powiedziałaś że zmienilo się coś w zachowaniu, zaczepiłaś sąsiadkę porozmawiałyście. Ale jak teraz wygląda ta relacja? Czy to byl jednorazowy moment, czy coś z tego wyrosło? xd


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Coś wyrosło chyba. Mijamy się na klatce i teraz sie witamy czasem zamieniamy słowo. nie jest to przyjaźń, ale nie ma tego napiecia co wcześniej. Dla mnie to duzo ale pytanie Dziewiecsil_70 mnie uderzyło, bo wlasnie się zastanawiam czy bym to zrobila bez tego rozkladu, czy po prostu w koncu miałam dość tego chodzenia obok siebie bez słowa


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

No i tu jest pies pogrzebany. Bo chyba nie da się tego rozdzielić do końca kasiulka miała dość rozkład jej to pokazał albo pomógł to zobaczyć i coś zrobiła. to czy w tym jest magia czy psychologia to już filozofia efekt jest


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@naparstnica78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Wajdelota81 Zgadzam się z efektem, naprawdę. Ale mam jeszcze jedno pytanie do Lunarii albo Cecylki bo wy obie macie więcej doswiadczenia z tym. Czy jest jakiś rozklad albo pozycja w rozkladzie która jest specjalnie do sprawdzania czy zmiana jest realna? Coś w stylu "co się naprawdę zmienilo" jako osobna karta?


Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Naparstnica78 Nie ma jednej standardowej pozycji do tego, ale można ją dodać samodzielnie. Jak robię rozkład kontrolny, to czasem dokładam kartę z intencją "co zostało, a co minęło". To nie jest klasyczna pozycja ze żadnego układu, to po prostu świadome pytanie do talii. I to działa inaczej niż rozkład diagnostyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 1709
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

matko, kasiulka, mam pytanie trochę z innej strony. Mówisz, ze napięcie zniknęlo i teraz jest normalny kontakt. Ale czy wróciłaś do kart w kontekscie tej relacji po tym jak się coś zmieniło? Bo ten rozkład miał pozycję "co pomogloby", i Gwiazda wskazała na otwartość. Zrobiłas to. Ale nie wiem czy zamknełaś jakoś ten rozklad świadomie, czy zostawiłaś go otwartego. ^^


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: