Ale przecież więksość ludzi nie zadaje tak precyzyjnych pytań. Pytają "czy będę miec dziecko" albo "co z tym moim dzieckiem" i tarot jakos odpowiada. Czy naprawde precyzja pytania aż tak zmienia odczyt?
Czyli praktycznie jak powinno brzmieć pytanie, gdy ktoś chce sie dowieddziec o przybyciu dziecka? Czy jest jakas forma ktora daje lepszy odczyt niz "czy będę mieć dziecko"?
Pytam zwykle o energie towarzyszące konkretnej sytuacji, nie o wynik. zamiast "czy będe mieć dziecko" wolę "co wspiera, a co hamuje tę drogę teraz". to rozkłada ciężar z przepowiedni na orientację, a karty znacznie lepiej odpowiadają na pytania o kierunek niż o suchy fakt.
Ale co jeśli po prostu chcę wiedzieć, czy to sie wydarzy? Takie filozofowanie o pytaniach troche mnie frustruje, bo gdy ktoś bardzo chce dziecka, to go interesuje konkret, nie "energia procesu"
Prowadze notatki z rozkladow robionych dla siebie w tym temcaie od dłuższego czasu i widzę że pytania zamkniete dawały mi odczyty które albo rozbudzaly nierealne nadzieje, albo niepotrzebnie mnie dołowały. otwarte pytania o ruch i energię byly po prostu bardziej uzyteczne w praktyce. 😉
Dobra ale wracając do tego wzorca Cesarzowa plus As Pentakli, o którym pisaał Wincentyna - czy to musi byc akurat taka kolejność w rozkladzie? Bo wyobraźcie sobie że Cesarzowa jest na początku, a As gdzieś na końcu. To chyba coś innego niż odwrotnie?
I tu właśnie ciekawe pytanie dla wszystkich bo jestem ciekaw jak to rozumiecie. Czy As Pentakli w kontekście przybycia dziecka czytacie bardziej jako potencjał materialny, czyli gotowość życiową, czy jako coś bardziej dosłownego, właśnie jako zaczyn nowego życia?
Czyli jesli dobrze rozumiem, to Asy generalnie moga byc czytane jako punkt startowy jakiegos przybycia tak? Nie tylko Pentakli? Bo jesli pytamy o przybycie dziecka jako fizyczny ruch, wejscie kogos nowego w zycie rodziny to moze i As Rozdzlow w jakims kontekscie...
Zatrzymajmy sie hwilę. Mówimy o Asach jako sygnałach przybycia ale czy nie nakładamy na to zbyt duzo? Każdy As to początek czegokolwiek w danym żywiole. Dlaczego mielibyśmy widzieć w nim właśnie dziecko, a nie nową pracę, przeprowadzkę, projekt?
Właśnie dlatego pytanie zadawane przed rozkładem jest tak ważne. Kminek trafia w sedno. As Pentakli sam w sobie nie mówi nic o dziecku. Dopiero intencja rozkładu i układ kart wokół niego tworzy kontekst. Bez tego interpretacja jest błądzeniem po omacku.
No dobrze, ale co jeśli ktoś nie zadał konkretnego pytania i dostał As Pentakli w wyniku? Czy wtedy w ogóle warto probowac interpretować to pod katem dziecka czy lepiej odpuscic i odczytac ogolnie?
Trochę mnie mêczy ta rozmowa bo idzie coraz bardiej w teorię, a ja cały czas siedze z pytaniem ktore ktooś mnie wcześniej sprowadzil na ziemię mianowicie jak właściwie z tarota odczytać ruch fizyczny, czyli to doslowne przybycie, a nie sama energię i potencjał?
Serio, szostka Mieczy? Ta z łodzią i ludzmi w plaszczach? Mnie się ona zawsze kojarzyla z ucieczka albo odejściem nie z przybyciem
No nigdy bym na to tak nie wpadla. że to moze być perspektywa kogoś, kto przybywa nie tylko kogos, kto odplywa. to toche odwraca sposób w jaki patrzę na tę karte.
Ale czy to nie jest właśnie przykład tego nadinterpretowania, o którym mówiłam? Szóstka Mieczy ma swoje ustalone znaczenia i żeby nagle czytać ją jako dziecko przybywające na świat, trzeba wykonać dość duży skok myślowy. Skąd wiadomo, że to uzasadniony skok, a nie po prostu życzeniowe?
Myślę, że ta granica leży gdzieś w spojnosci narracyjnej callego rozkładu. Jeeśli tylko jedna karta "naciągana" jest do tematu, to podejrzane. Jeśli trzy cztery karty naraz torza obraz zbiezny z pytaniem to juz cos innego. i chyba o tym cały czas rozmawiamy nie o pojedynczych kartach ale o tym, jak sie ukladaja
Mam taki przypadek z własnej praktyki. Kobieta pytała o dziecko, które miało przyjść przez adopcję. Rozkład pokazał Rycerza Pentakli w centrum, Szóstkę Mieczy jako tło i Dwójkę Kielichów jako wynik. Rycerz jechał, Szóstka wskazywała na przejście, Dwójka na nowe połączenie. Trzy karty, trzy warstwy ruchu ku czemuś. Adopcja doszła do skutku po kilku miesiącach.
Właśnie, i to jest sedno tego, o czym Wincentyna mówiła. jedna karta nie mówi wszystkiego. Ale wróćmy na chwile do Rycerzy, bo Herga je wspomniała. Rycerz Pentakli to akurat wolniejszy ruch, bardziej wytrwały. Czy ktoś miał Rycerza Kielichów albo Rycerza Mieczy w takim kontekście i jak to czytał?
Kurczę, rycerz Mieczy to chyba za szybki i zbyt agresywny na takie pytanie? Mnie by nie kojarzył sie z przybyciem dziecka, bardziej z jakims nagłym zdarzeniem albo konfliktem. choc moze w porodzie awaryjnym...
Okej to teraz naprawde konkretne pytanie. Jeśli ktoś robi rozkład i dostaje Rycerza jako główną kartę ruchu, to po czym poznaje, że ten Rycerz "jedzie ku" czemus a nie "odjeżdża od" tego? Czy to kwestia pozycji w rozkładzie, czy czegoś innego?
Kierunek jazdy Rycerza na karcie to jeden sygnał ale faktycznie nie rozstrzyga wszystkiego. Ważniejsze jest to co leży po obu stronach. Jeśli przed Rycerzem jest karta trudnosci, a za nim karta spełnienia to jedzie ku czemuś. Jeśli odwrotnie, to moze odprowadzać coś, co odchodzi. Pozycja w rozkładzie mówi więcej niż sam obrazek.
Zapisuję to jako zasadę bo naprawde nigdy tak wprost tego nie sformułowałam dla siebie. Kontekst przed i za karta ruchu jako wyznacznik kierunku. To ma sens i pasuje do moich doświadczeń choc nie zdawałam sobe z tego sprawy aż tak swiadomie. 😉
Oj tam, ale hwila. czy nie nakładamy na to zbyt dużo naszej własnej logiki przestrzennej? Tarot nie jest komiksem gdzie bohater porusza się od lewej do prawej. Skąd pewność, że "przed" i "za" Rycerzem w rozkładzie to faktycznie oś czasowa, a nie dwie współistniejące okoliczności?
Sama uzywam własnego rozkładu i wyparcowałam sobie że pierwsza pozycja to punkt wyjscia ostatnia to punkt dojscia. Cokolwiek miedzy nimi to droga. Rycerz gdzies w srodku tej drogi to dla mnie czysty sygnał ruchu w toku. Ale to moj system i nie twierdzę że jedyny słuszny.
Czy możesz opisać ten swoj rozkład dokładniej? Pytam bo mam wrazenie, że bardzo duzo zależy wlasnie od tego jak ktos zbuduje pytanie i strukturę, zanim w ogólle wyciągnie karty.
Ta druga pozycja "co chce wejść w życie" brzmi bardzo trafnie dla temaut przybycia dziecka. Czy kiedyś dostalas tam kartę inną niż Rycerz, która też mowila o ruchu o kims przychodzącym?
To jest piękne ale troche mnie niepokoi. Czy nie możemy wtedy wczytac w dowolna karte dowolne znaczenie? Ósemka Kielichów jako przybycie to jednak dość daleka interpretacja. 😉
