Forum

Asystent AI
Tarot a przybycie d...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a przybycie dziecka - rozkład dla przyszłych rodziców

Strona 3 / 3

Wpisy: 162
Rozpoczynający temat
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

I tu wracamy do punktu wyjścia tej dyskusji. Pytanie zadane przed rozkładem, intencja, kontekst. To nie jest tak, że tarot automatycznie mowi o dziecku. Ty pytasz o dziecko a wtedy karty układają się w odpowiedź na to pytanie. Ósemka Kielichów w rozkladzie pytającym o ruch dziecka ku rodzinie może naprawdę mówić o tej duszy w drodze. W rozkładzie bez pytania to po prostu odejście od czegos.


Odpowiedz
Wpisy: 431
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

To, co napisała Unakitka85 o intencji pytania, to jest chyba kluczowe dla całej tej dyskusji. Bo mam wrazenie, że trochę rozmawiamy o technice czytania kart w ogóle, a nie o tym, co specyficzne dla rozkładu dotyczącego przybycia dziecka. Czy jest coś, co odróżnia taki rozkład od dowolnego innego rozkładu o "czymś nadchodzącym"?


Odpowiedz
Wpisy: 2180
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Oj tam, moim zdaniem tak, i to bardzo konkretnie. Kiedy pytasz o przybycie człowieka, a nie o wydarzenie, to karty emocjonalne mają zupełnie inny ciężar. Czwórka Kielichów w rozkładzie o nowej pracy to stagnacja. w rozkładzie o dziecku to może być mama, która jeszcze nie czuje połączenia, albo okres oczekiwania który ją przerasta. Kontekst zmienia wszystko.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cebulka03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 52

@Herga Ale jak to rozróżnić na poziomie samej karty? Czwórka Kielichow wyglada tak samo niezależnie od pytania. Co sprawia, że akurat w tym rozkładzie interpretujesz ją jako brak polaczenia z dzieckiem a nie jako zwykłe znudzenie albo czekanie? 😉


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2180

@Cebulka03 Właśnie kontekst pytania i to co wokół tej karty leży. Sama Czwórka Kielichów nic nie "wie" o dziecku. Ale jeśli pytałaś o swoje emocje w ciąży i wyciągnęłaś ją na pozycję "jak się teraz czujesz", to co innego masz przed sobą niż kiedy pytasz o decyzję zawodową.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Zapsuje ten przykład z Czwórką. To dokładnie ilustruje to, o czym mowilam wczśniej z tymi notatkami, że ta sama karta potrafi mieć zupelnie inne znaczenie w zależności od kontekstu pytania i pozycji. Ale mam pytanie bo mnie to trapi, czy ktoś z was robi rozklady osobno dla każdego z rodziców czy razem jako para?


Odpowiedz
Wpisy: 909
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Robiłam osobno i razem i oba podejscia daja różne, cenne informacje. Kiedy rozkładam dla pary to patrze na to, jak ich energie się ze sobą układają wobec nadchodzącego dziecka. Kiedy osobno, to widzę indywidualny stosunek każdego z nich do tej zmiany. mysle że jedno nie wyklucza drugiego. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 274

@Joasia71 A jak rozkladasz dla pary to czytasz kazde z nich oddzielna kartą, czy jak to technicznie wyglada? Pytam, bo nie bardzo wyobrażam sobie jak połączyć dwie osoby w jednym rozkładzie.


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 909

@Teodozja_C Zazwyczaj wyznaczam pozycje które odnoszą się do "was jako pary" i osobne, kture odnoszą się do kazdego z rodziców z osobna. Na przykład środek rozkładu to wspolna przestrzen a dwa skrzydła to indywidualne perspektywy. Ale to mój własny system, nie standard


Odpowiedz
Wpisy: 162
Rozpoczynający temat
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Ten podział na centrum i skrzydła jest ciekawy. Sama uzywam czegoś podobnego choć nie tak symetrycznie. Właśnie przy takich rozkładach bywa, że jedno z rodziców dostaje karty bardzo spokojne, a drugie dostaje napięte i wtedy czytanie wymaga dużej delikatności, bo nie chodzi o ocenę kogo.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@szafirowa00)
Połączone: 3 lata temu

Ale czy w ogole jest sens robić taki rozkład paarze jednocześnie? Rozumiem rozklad dla jednej osoby, bo ona siedzi przy stole, ona miesza karty, ona pyta jak dwie osoby mają "zadać pytanie" to przecież ich intencje moga się różnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Szafirowa00 Dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi część tarocisteów uważa że można czytać dla pary jako jednej jednostki inni twierdzą dokladnie to, co ty. ja osobiiście prosze wtedy zeby oboje skupili się na wspolnym obrazie, na tym, czego razem chcą sie dowiedzieć. Ale nie twierdze, że to jedyna droga. xD


Odpowiedz
Wpisy: 766
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Myślę że problem z czytaniem dla dwóch osób jednocześnie to nie tylko kwestia intencji ale tez kwestia tego, czyje pole energetyczne "dominuje" przy tasowaniu. Jeden z nich zazwyczaj tasuje, co oznacza że to jego ręce kształtują rozkład. to nie jest neutralne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@metek)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 123

@Kminek Hmm a czy to nie jest moze trocche za bardzo na powaznie traktowane? Chce powiedziec, że rozumiem logike ale czy naprawde czyje reec tasuja ma aż takie znaczenie? Szczerze pytam, nie ironicznie.


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 766

@Metek Zależy od tego, jak podchodzisz do mechanizmu działania tarota. jeśli uważasz, że karty to tylko lustro psychologiczne, to nie ma znaczenia. Jeśli uważasz że przy tasowaniu dochodzi do jakiegoś rzeczywistego wpływu energetycznego, to ma.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@eleonorkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wracaąc do Ósemki Kielichow, ktora Joasia71 wspomniała jako kartę przybycia bo to mi nie daje spokoju. Ona na obrazku odchodzi to wyraźne. Czy w rozkładzie dotyczącym przybycia dziecka ta karta nie mogłaby też oznaczać że coś się końcy dla rodzica że stary styl zycia odchodzi? Nie tylko dziecko przychodzi, ale też coś odchodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 909

@Eleonorkaa Dokładnie tak to też odczytywałam osemka Kielichów może sygnalizować transformację, a nie tylko ruch w jedna stronę. Rodzic odprowadza siebie sprzed rodzicielstwa zeby przyjąć siebie po. To wspolbrzmi z tym, co wiele osób opisuje emocjonalnie przy narodzinach dziecka.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@marcelinka65)
Połączone: 1 rok temu

O rany to jest piekna interpretacja ale mam pytanie jak wiesz że chodzi o tę transformacje rodzica a nie na przyklad o jakieś obawy przed ciążą, lek przed tym co nadchodzi? Skad rozroznienie?


Odpowiedz
Wpisy: 162
Rozpoczynający temat
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Tu wlasnie wracamy do kontekstu calego rozkladu, który jset jak klucz do każej karty z osobna. Jeśli obok Ósemki Kielichów leży Słońce albo Gwiazda, to ta odchodząca postać zmierza ku czemuś jasnemu. jeśli obok leży Księżyc albo Wieża, to atmosfera jest inna i wtedy lęk może być trafnym odczytaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 431
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

To akurat jest bardzo solidna zasada czytania która sprawdza sie niezależnie od tematu rozkładu. Karty sąsiednie modyfikują znaczenie karty centralnej. Ale przy temacie dziecka dodałbym jeszcze jeden element, a mianowicie to, na jakim etapie jest pytający. inne będzie znaczenie tej samej karty dla kogoś, kto dopiero stara sie o dziecko, a inne dla kogoś, kto jest w ósmym miesiącu ciąży.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@cebulka03)
Połączone: 3 lata temu

To mnie troche przeraza, bo jak ktoś przychodzi do tarota z konkretnym pytaniem, to spodziewa sie jakiejś odpowiedzi a tu okazuje sie że ta sama karta może znaczyć dziesiec roznych rzeczy zaleznie od kontekstu etapu sasiednich kart, intencji. jak w ogole mozna komuś cokolwiek powidezieć z taką zmiennością?


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@cebulka03)
Połączone: 3 lata temu

No dobra ale jak w ogóle mozna ufac czemuś, co ma tyle zmiennych? Pytam serio bo im dluzej obserwujję ten watek, tym bardziej mi się wydaje, że tarot to jest wlasciwie cokolwiek chcesz zeby był. Kontekst sąsiednie karty etap życia, intencja... Gdzie tu jest jakakolwiek powtarzalnosc?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 431

@Cebulka03 A gdzie w psychologii jest powtarzalność co do joty? Ten sam sen u dwóch osób znaczy co innego. To samo słowo wypowiedziane przez dwie różne osoby niesie różny ciężar. Tarot nie jest gorszy w tym sensie niż rozmowa terapeutyczna, gdzie też nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2180

@Cebulka03 Powtarzalność jest, tylko nie na poziomie "karta X zawsze znaczy Y". Jest na poziomie struktury czytania. Ósemka Kielichów zawsze odnosi się do odejścia, porzucenia, ruszenia się z miejsca. To jest stałe. Co jest zmienne, to kontekst tego odejścia. I właśnie to mi się podoba w tarocie przy temacie dziecka, bo ten ruch jest naprawdę widoczny w kartach.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@metek)
Połączone: 3 lata temu

Mnie to zdanie Hergi o ruchu zatrzymało. Bo jak to właściwie wygląda w kartach, ten ruch fizyczny to przybycie dziecka? Jakie karty najczęściej pokazuja się przy pytaniach o przyjście kogos nowego do rodziny? Pytam bo mam znajoma w ciąży i chciałem zaproponować jej takie czytanie ale nie wiem nawet od czzego zaczac.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 909

@Metek Zanim zaproponujesz komuś czytanie w takiej sytuacji warto zapytac, czy ona w ogole chce. ciaza to wrazliwy czas i nie każda osoba będzie chciała rozkładaać karty akurat wtedy. Ale co do kart ruchu, to Walet Rozdzek jest dla mnie sygnallem nadchodzącego świeżego początku. Dosłownie ktos wchodzi w kadr.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@eleonorkaa)
Połączone: 3 lata temu

Ten Walet Różdżek to ciekawe bo on jest w ruchu, ale raczej impulsywnym. czy przy narodzinach to nie jest troche za gorąca energia? Myślałam, że cos z Kielichów albo z Wielkich Arkanow bardziej tu pasuje. 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 909

@Eleonorkaa Ale dziecok to wlasnie jest czysta, impulsywna energia! Ono nie przychodzi z planem z refleksja. Walet Różdżek ma w sobie ten żar ten brak zahamowań. to akurat uważam za bardzo trafne dla noworodka, który dosłownie wybucha w życie rodziny.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Zapisuję sobie Waleta Różdżek w tym kontekście, bo nigdy tak na niego nie patrzylam. Ale mam pytanie do całej dyskusji bo gdzieś ten wątek to poruszył a nie zostało rozwinięte: czy karty moga pokazywac fizyczny moment porodu? To znaczy, czy rozkład robiony w ciąży może mieć karte która wprost odnosi się do tego, jak ten poród przebiegnie, trudno czy łatwo?


Odpowiedz
Wpisy: 162
Rozpoczynający temat
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Tutaj bardzo ostrożnie. Nie lubię, kiedy tarot traktuje się jako przepowiednie medyczne. To nie jest jego rola i uważam że czytanie w kategoriach "karta powie ci jak będzie przebiegał poród" to jest droga, ktorej bym unikała. Karty mogą pokazywać emocje, gotowość, nastawienie. Nie parametry kliniczne.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@szafirowa00)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie to chcialam powiedzieć! Bo jak ktoś dostanie Wieze przy pytaniu o poród to sie przestraszy i co, ma sie bać przez cala ciaze? To jest nieodpowiedzialne. 🙁


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Szafirowa00 To jest właśnie kwestia tego jak formulujesz pytanie. Jesli pytasz "jak bęędzie wyglądał moj poród" to zapraszasz takie interpretacje. Jeśli pytasz "czego potrzebuje żeby wejsc w porod ze spokojem", to Wieza mówi zupelnie cos innego, bo mówi o tym, co wewnętrznie musisz rozebrac zeby poczuć sie gotowa.


Odpowiedz
(@szafirowa00)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 78

@Damianek77 Dobra, ale czy przecietna osoba, ktora idzie do tarota, myśli o tym jak formułuje pytanie? Wiekszosc powie po prostu "co mnie czeka" i tyle


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2180

@Szafirowa00 I tu jest rola osoby czytającej, żeby przeformułować to pytanie zanim w ogóle zacznie rozkładać. To jest część pracy. Nie siadamy od razu do kart, tylko najpierw rozmawiamy o tym, co ktoś chce sprawdzić. Szczególnie przy temacie ciąży i dziecka. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 766
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do kwestii fizycznego ruchu w kartach, bo Wincentyna zadała pytanie, które mnie tez interesuje. Dwójka Różdżek pokazuje kogoś, kto stoi i patrzy w dal, planuje drogę. To nie jest jeszcze ruch, ale jest gotowość do niego. Przy rozkładzie dla przyszłych rodziców ta karta dość często pojawia mi sie na pozycjach związanych z ojcem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@metek)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 123

@Kminek Dlacezgo akurat ojcem? To jest twoja obserwacja z praktyki czy gdzieś to czytałaś?


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 766

@Metek Moja obserwacja. Matka jest już w procesie fizycznie, ona niesie dziecko. Ojciec często jest na etapie planowania, wyobrażania sobie, co będzie. Dwójka Różdżek to dla mnie ta właśnie energia, patrzenie z odległości na coś, co jeszcze nie dotarło, ale już wiesz, że nadchodzi. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 764
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam to w notatkach z kilku rozkładów, ktore robilem przy okazji, gdy para prosiła o czytanie przed porodem. U mnie Dwójka Rozdzek pojawiła się dwa razy po stronie partnera. Nie wyciągam z tego wniosków na całą populację, ale ciekawy zbieg


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

A co z Trojka Różdżek? Bo ona tez jset o oczekiwaniu o patrzeniu na statki z daleka. Czy to nie byloby jeszcze bardziej trafne przy oczekiwaniu na dziecko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 431

@Teodozja_C Trójka Różdżek ma w sobie ekspansje i przekroczenie horyzontu. Statki już odpłynęły i wróciły albo jeszcze płyną ale coś zostało wysłane w świat. Przy narodzinach to dla mnie bardziej karta po porodzie niż przed, bo oznacza że coś już ruszyło i efekty do ciebie wracają.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@marcelinka65)
Połączone: 1 rok temu

Zaraz czy mozemy sie przez chwilę zatrzymac na tym, jakie karty pokazuja samo przybycie, fizyczne pojawienie sie dziecka? Bo dużo tu o emocjach rodziców a malo o tym jak tarot "widzi" sam moment przyjscia na swiat noowego czlowieka. 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 431

@Marcelinka65 To ciekawe pytanie, bo właściwie rzadko kiedy w rozkładach skupiamy się na dziecku jako podmiocie, a nie na rodzicach jako odbiorcach zmiany. Jeśli mam odpowiedzieć, co pokazuje fizyczne przybycie, to dla mnie Ess Kielichów. Ta karta ma w sobie cos z wylewania się, przepełnienia, czegoś, co po prostu musi wyjść i zaistnieć w świecie materialnym. Ale jestem ciekaw, co inni o tym myślą, bo mam wrażenie, że różne szkoły czytania Esa Kielichów mają tu rozbieżne zdania.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: