Forum

Asystent AI
Tarot a powtórne ta...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a powtórne tasowanie talii - kiedy warto ponownie rozłożyć karty?

Strona 3 / 3

Wpisy: 183
(@zenobia95)
Połączone: 4 miesiące temu

Dyskomfort przy pierwszym rozkładzie o przodkach to raczej norma niż wyjątek. Rzadko kiedy taka pierwsza tura jest łatwa. Ale właśnie dlatego nie warto tasować od razu - ten dyskomfort jest informacją, nie błędem do naprawienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jagusia)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 294

@Zenobia95 ale jak długo ten dyskomfort jest 'informacją', a kiedy jest już po prostu za dużo? Mam na myśli - czy jest jakiś sygnał, że czas odpuścić temat na jakiś czas, zamiast siedzieć z czymś co cię przytłacza?


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Jagusia to ważne pytanie i myślę, że każdy musi znaleźć własną odpowiedź. Ale jeden sygnał, który znam - gdy rozkład zaczyna się kręcić w głowie non stop i nie daje nic oprócz lęku, bez żadnego momentu jakiegokolwiek zrozumienia, to może być znak, że temat wymaga przerwy. Nie ucieczki, tylko przerwy.


Odpowiedz
Wpisy: 577
Rozpoczynający temat
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

I właśnie tu wraca pytanie z tytułu wątku - kiedy ponowne tasowanie ma sens. Myślę, że wychodzi nam coraz wyraźniej, że to nie jest kwestia czasu od ostatniego rozkładu, tylko stanu, w jakim przychodzisz do kart. Czy coś się naprawdę zmieniło w tobie albo w pytaniu - to jest ten właściwy moment.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@wandzia)
Połączone: 1 tydzień temu

To co powiedziała Malgosia87 na końcu - że chodzi o stan, nie o czas - to chyba najważniejsza rzecz w całym wątku. Tylko jak ten stan sprawdzić, zanim się siądzie do kart? Bo można sobie wmówić, że już się jest gotową, a tak naprawdę szuka się potwierdzenia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Wandzia właśnie to jest ten problem. Sama sobie zadaję to pytanie każdy raz. Ale nauczyłam się jednego prostego testu - czy jak wyobrażam sobie kartę, której się boję w tym rozkładzie, to czuję ciekawość czy panikę? Jeśli panika, to jeszcze nie czas.


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Pytia ciekawy test, ale trochę subiektywny, nie? Co jeśli ktoś jest z natury lękowy i zawsze będzie coś między ciekawością a paniką, niezależnie od gotowości?


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Edek to uczciwa uwaga. Nie twierdzę, że to metoda dla każdego. Ale przy tematach pokoleniowych pewien poziom napięcia chyba zawsze będzie - pytanie, czy to napięcie jest produktywne czy paraliżujące.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

A właśnie - skąd wiedzieć co jest 'produktywne', a co już przesada? To brzmi jak kolejna rzecz, którą można sobie dowolnie zinterpretować w zależności od nastroju dnia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenobia95)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 183

@Grazynka i to jest właśnie argument za prowadzeniem notatek, o których mówiła Alusia83. Jak masz zapis kilku poprzednich rozkładów i stanów, w których je robiłaś, to możesz zobaczyć wzorzec. Sama nie wiesz, ale dane mówią same za siebie.


Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Zenobia95 dokładnie. I do tego właśnie wracam - bez notatek pracujesz cały czas na pamięci, a pamięć jest tendencyjna. Pamiętasz to, co chcesz pamiętać, szczególnie przy tematach z rodziną.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Okej ale mam pytanie praktyczne - jak zapisujecię te notatki? Zwykły zeszyt, aplikacja, coś specjalnego? Bo chce zaczas prowadzic ale nie wiem od czego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Druidka ja mam zwykły notatnik, papierowy. Data, pytanie, układ kart w kolejności, krótka interpretacja, i jedno zdanie o tym co czułam. Nie piszę elaboratów, bo potem nie mam siły wracać do długich tekstów.


Odpowiedz
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 134

@Alusia83 a to zdanie o tym co czułas - piszesz to od razu po rozkłdzie czy dopiero po jakims czasie jak 'ostygneęłas'? Bo mie sie wydaje ze zaraz po to emocje a nie refleksja.


Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Monisia piszę od razu, i właśnie dlatego, że to emocje. To jest pierwsze wrażenie i ono też jest ważne. Potem jak wracam po kilku tygodniach, widzę jak to się zmieniło. Obie wersje są potrzebne.


Odpowiedz
Wpisy: 1262
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Przy tematach o przodkach pierwsze wrażenie bywa najszczersze, właśnie dlatego, że nie zdążyłaś go jeszcze 'obrobić'. Często to pierwsza interpretacja mówi coś, czego nie chcesz wiedzieć, ale potrzebujesz.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jagusia)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 294

@Kobalt a co jeśli to pierwsze wrażenie jest po prostu przerażające? Mam na myśli - siedzisz z kartami, wypadają ciężkie rzeczy o babci czy mamie i czujesz zimny dreszcz. Czy to też 'ważna informacja' czy może tarot wtedy coś robi żle?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1262

@Jagusia tarot niczego nie robi źle. Dreszcz może być reakcją na prawdę, którą na poziomie ciała już znasz, ale umysł jeszcze nie przetrawił. Pytanie jest inne - czy ten dreszcz pojawia się przy konkretnej karcie, czy przy całym rozkładzie?


Odpowiedz
(@jagusia)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 294

@Kobalt przy konkretnej karcie chyba. Ale jak to rozróżnienie coś zmienia?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1262

@Jagusia bardzo zmienia. Reakcja na jedną kartę to sygnał, że to miejsce wymaga uwagi - warto przy niej zostać dłużej, nie uciekać. Reakcja na cały rozkład częściej mówi o stanie, w jakim przyszłaś do kart, nie o tym, co karty pokazują.


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Słucham tej rozmowy i myślę, że podobna zasada działa przy runach - jeden znak, który 'boli', to wskazówka. Ale gdy całe losowanie wydaje się złe, to pytanie, czy w ogóle powinnaś była ciągnąć w tamtym momencie. Czy ktoś jeszcze tak to czuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Freja_R tak, i myślę, że to wróci do pytania, które zadałam na początku wątku - kiedy ponowne tasowanie ma sens. Bo jeśli reakcja na cały rozkład wynika ze stanu, w którym przyszłaś, to tasowanie ponownie w tym samym stanie nic nie zmieni. Zmienisz tylko karty, nie perspektywę.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie to mi się przydarzyło ostatnio przy rozkładzie o mojej linii rodzinnej - zrobiłam trzy rozkłady jeden po drugim bo mi się 'nie zgadzało'. I teraz mam trzy zestawy kart i nie wiem co z tym zrobić, bo wszystkie wypadły inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Bluszczyk to brzmi jak sytuacja, o której mówimy przez ostatnie kilkadziesiąt postów. Co konkretnie ci się 'nie zgadzało' - karty były sprzeczne między sobą, czy nie pasowały do tego, czego się spodziewałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie pasowały do tego, czego się spodziewałam, chyba. Ale teraz jak o tym myślę, to nie wiem czy w ogóle wiedziałam czego się spodziewam. Zaczęłam od pytania o wzorce przekazywane w rodzinie przez kobiety i wypadła mi Księżyc odwrócony, Cesarzowa i Śmierć. I coś mi zgrzytało, więc potasowałam. Drugi raz - Wieża, znowu Śmierć i Hierofant. Trzeci raz - zupełnie inne karty, spokojniejsze. I teraz siedzę z tym i nie wiem, który rozkład 'liczy się'.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Bluszczyk to jest właśnie sedno tego, o czym rozmawiamy. Jak się powtarza, to przestaje być przypadek - Śmierć pojawiła się dwa razy na trzy rozkłady. Ja bym się zastanowiła nie nad tym, 'który się liczy', tylko co ta karta próbuje powiedzieć tak uparcie.


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Bluszczyk a ten trzeci rozkład, 'spokojniejszy' - czy dostałaś go dopiero wtedy, kiedy trochę już ochłonęłaś po pierwszych dwóch? Bo mam wrażenie, że spokojniejsze karty przy trzecim tasowaniu to może być efekt tego, że po prostu dostosowałaś oddech, nie że temat się zmienił.


Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Edek hmm, chyba tak. Przy trzecim byłam już bardziej zmęczona niż przejęta. Może to właśnie ten efekt, o którym mówisz. Ale wtedy nie wiedziałam, że to coś znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 1262
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Śmierć dwa razy przy pytaniu o linie rodzinną kobiet to nie jest powód do paniki i nie jest powód do tasowania. To jest informacja. Pytanie dotyczyło wzorców przekazywanych przez pokolenia - a Śmierć w tym kontekście może wskazywać na coś, co musiało się skończyć, ale jeszcze nie skończyło. Albo na odwrót - coś, co umarło i jest opłakiwane nieświadomie. Co konkretnie czułaś przy tej karcie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Kobalt ciężkość. Jakby kamień. I od razu pomyślałam o babci, choć pytanie nie było bezpośrednio o nią.


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Bluszczyk to jest bardzo charakterystyczne przy tematach pokoleniowych - ciało reaguje zanim głowa zdąży zinterpretować. To, że od razu pomyślałaś o babci, to nie przypadek. Czy była jakaś historia w jej linii, którą znasz, ale nigdy głębiej nie drążyłaś?


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 1 tydzień temu

Słucham i mam pytanie może naiwne - czy bezpieczne jest w ogóle tak głęboko chodzić w temat rodziny przez karty? Mam na myśli, że wyciągasz na wierzch rzeczy o konkretnych osobach, które już nie żyją. Czy to nie jest jakoś ryzykowne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1262

@Jagusia to zależy co rozumiesz przez ryzykowne. Karty nie wywołują duchów i nie otwierają portali. Ale mogą wywołać emocje, które są naprawdę duże - żal, złość, wstyd, który przez lata był przykryty. To jest realne i warto to brać pod uwagę, nie dlatego że coś złego się stanie, ale dlatego że możesz potrzebować z kimś o tym porozmawiać po rozkładzie.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@wandzia)
Połączone: 1 tydzień temu

Moja babcia mówiła, że o przodkach mówi się z szacunkiem albo wcale. I zastanawiam się czy tarot w tym kontekście jest formą szacunku, czy może wręcz przeciwnie - takie wyciąganie spraw, których sami nie pokazali za życia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Wandzia to jest naprawdę ciekawe pytanie i myślę, że odpowiedź leży w intencji. Jeśli idziesz do kart z pozycji 'chcę zrozumieć skąd jestem', to brzmi jak szacunek. Jeśli idziesz z pozycji 'chcę wykopać coś kompromitującego', to już inna rozmowa. Ale sam akt pytania przez karty - nie sądzę, żeby był z natury nieodpowiedni.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

To brzmi jak racjonalizacja. Sama intencja nie wystarczy - można mieć dobre intencje i i tak wywołać coś, z czym nie wiadomo co zrobić. Bluszczyk siedzi z trzema rozkładami i nie wie który 'się liczy' - to chyba nie jest przykład rzeczy, które dobrze poszły?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Grazynka ale czy to jest problem kart, czy problem z podejściem do ponawiania rozkładów? Bo Bluszczyk sama przyznała, że tasowała bo jej 'nie pasowało', nie dlatego że sytuacja się zmieniła. To jest właśnie ten moment, o którym pisałam na początku tego wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@zenobia95)
Połączone: 4 miesiące temu

I tu mamy pełne koło - wracamy do punktu wyjścia, czyli kiedy ponowne tasowanie jest uzasadnione. Bluszczyk dała nam konkretny przykład. Czy ktoś może powiedzieć wprost: co musiałoby się zmienić żeby drugi rozkład miał sens? Nie teorię, tylko praktyczny warunek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Zenobia95 z mojego punktu widzenia - zmiana musiałaby być w pytaniu albo w sytuacji, nie w tym że wynik mi się nie podoba. Jeśli dowiedziałam się czegoś nowego o rodzinie, zmieniło się moje rozumienie tematu, albo minęło wystarczająco dużo czasu żeby naprawdę coś przepracować - to ma sens. Samo 'nie pasuje' to za mało.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

A ile to jest 'wystarczajaco duzo czasu'? Bo to brzmi bardzo ogólnie. Tydzeń? Miesiąc? Czym to mierzyć jak nie czasem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Druidka myślę, że to nie jest kwestia czasu jako liczby dni, tylko tego czy coś się zmieniło w środku. Można czekać miesiąc i nic z tym nie zrobić, i wtedy drugie pytanie będzie identyczne jak pierwsze. Albo można po tygodniu porozmawiać z kimś z rodziny i dowiedzieć się rzeczy, które zupełnie zmieniają kontekst - i wtedy nowy rozkład ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale przy tematach o porzodkach jak miałbyś sie z kimś porozmawiać jezeli ci umarlii? Mam na myśli że często wlasnie po to się idzie do tarota bo żywych już nie ma kogo spytać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1262

@Monisia i to jest jeden z najcięższych aspektów takich rozkładów. Ale 'żywych nie ma' nie znaczy, że nie ma źródeł. Są dokumenty, zdjęcia, inne osoby z rodziny które pamiętają, czasem listy. Tarot może być impulsem do szukania - nie jedynym źródłem odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tego wszystkiego i zaczynam rozumieć co zrobiłam źle. Weszłam z pytaniem, dostałam odpowiedź, przestraszyłam się i zamiast z tym posiedzieć - potasowałam. A Śmierć i tak wróciła drugi raz, jakby karta wiedziała, że muszę to zobaczyć. Chyba powinnam teraz zostać z tym pierwszym rozkładem i dopiero po jakimś czasie sprawdzić czy coś się zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@wandzia)
Połączone: 1 tydzień temu

Bluszczyk to napisała bardzo uczciwie i myślę, że właśnie to jest sedno całej tej rozmowy. Ale mam pytanie - czy kiedy tasowałaś drugi i trzeci raz, to zmieniałaś w ogóle pytanie, czy zadawałaś dokładnie to samo?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Wandzia za pierwszym razem pytałam ogólnie o wzorce w linii kobiet w mojej rodzinie. Za drugim chyba powiedziałam coś podobnego, ale w środku myślałam już konkretnie o babci. Więc pytanie brzmiało tak samo, ale intencja była inna. Nie wiem czy to ma znaczenie.


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Bluszczyk ma ogromne znaczenie. To co opisujesz to jest właśnie ta sytuacja, w której formalnie tasuje się 'o to samo', ale wewnętrznie zmienia się przedmiot pytania. I wtedy karty odpowiadają na pytanie, które naprawdę zadałaś - nie to, które wypowiedziałaś głośno. Czy pierwsza Śmierć i druga Śmierć pojawiły się na tej samej pozycji w rozkładzie?


Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Pytia nie, na różnych. Za pierwszym razem nie pamiętam dokładnie gdzie, ale za drugim była na pozycji czegoś jak 'to co ukryte' albo tak to nazwałam. Używałam rozkładu z pięciu kart.


Odpowiedz
Wpisy: 1262
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

To zmienia obraz. Śmierć na pozycji 'to co ukryte' przy pytaniu o linię pokoleniową - to nie jest powtórzenie, to jest rozwinięcie. Pytanie dla całej dyskusji: czy w ogóle rozróżniamy powtórzenie karty jako potwierdzenie od powtórzenia jako nowej warstwy? Bo to są dwie różne rzeczy i wrzucanie ich do jednego worka 'nie powinno się tasować' jest zbyt uproszczone.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Kobalt dobra, ale kto ma ocenić czy to jest 'nowa warstwa' czy 'nie pasuje mi wynik'? Sama Bluszczyk przyznała, że tasowała bo się przestraszyła. Więc skąd wiedzieć w momencie tasowania co się naprawdę robi?


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Grazynka to jest chyba najbardziej uczciwe pytanie w tym wątku. I nie sądzę żeby była na to prosta odpowiedź. Ale można chyba spróbować zadać sobie jedno pytanie zanim siągnie się po karty: 'Czy chcę tasować bo dowiedziałem się czegoś nowego, czy dlatego że chcę innego wyniku?' Jeśli nie można odpowiedzieć szczerze - to może jest znak żeby odłożyć talię.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

A co jezeli obydwoje naraz? Bo ja mam tak że po strachu przychodzi jakis nowy pomysl i nie wiem ktore jest ważniejsze w tym momencie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Druidka to jest bardzo dobry punkt i szczerze - chyba najczęstszy przypadek. Myślę, że właśnie dlatego warto chwilę odczekać zanim w ogóle zdecydujesz o ponownym tasowaniu. Nie dzień, nie tydzień koniecznie, ale tyle żeby strach opadł i zostało tylko pytanie. Jeśli pytanie nadal tam jest bez emocji pod spodem - wtedy może ma sens nowe tasowanie.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: