Forum

Asystent AI
Tarot a podróżowani...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a podróżowanie - rozkład przed wyjazdem

Strona 2 / 2

Wpisy: 649
Rozpoczynający temat
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Piszę je wcześniej, na kartce. Mam poczucie że jak zapisuję pytanie przed rozkładem, to potem trudniej mi je przekręcić. Ale czy pytanie do każdej pozycji osobno, czy jedno ogólne do całego układu - to jeszcze testuję.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@kunzyt61)
Połączone: 2 lata temu

A ile tych pytan można zadac na raz? bo ja przy podrózy mam i co do bezpieczenstwa i co do finansów i co do hotelu który zarezerwowałam i nie jestem pewna. czy robimy wtedy osobne rozklady na każde? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 218

@Kunzyt61 Osobne rozkłady na każde pytanie to za dużo, szczególnie przed jedną podróżą. Przy małych sprawach ja zazwyczaj wyciągam jedną kartę, nie pełny rozkład. Bezpieczeństwo lotu to jedno pytanie, jedna karta. Finanse to drugie. Nie mieszam tego w jeden pięciokartowy układ, bo potem trudno stwierdzić co do czego należy.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

a jak wychodzi zła karta na to pytanie o bezpieczenstwo to co? Dobema wczesniej tłumaczyła ze Wieża nie znaczy katastrofy ale jednak siedze z tym i mam mieszane uczucia 😀


Odpowiedz
Wpisy: 649
Rozpoczynający temat
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

To chyba najczęstsze pytanie jakie się pojawia i rozumiem je, bo sama przez to przechodziłam. Dla mnie zmiana nastąpiła kiedy zaczęłam patrzeć na karty jako opis energii wyjazdu, a nie przepowiednię zdarzeń. Wieża na pytanie o bezpieczeństwo może znaczyć że coś zaskoczy - opóźnienie, zmiana planów, coś nieoczekiwanego. Niekoniecznie zagrożenie życia.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@wincenty05)
Połączone: 1 rok temu

To naprawde pomocne rozróznienie, dzięki za cierpliwość w tłumaczeniu! Ale właśnie - skąd wiesz podczas interpretacji ze Wieża to "niespodzianka z opóźnieniem", a nie cos poważniejszego? czym sie kierujesz przy takim rozstrzygnięciu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 649

@Wincenty05 Kontekstem całego rozkładu. Jak wokół Wieży są karty spokojne albo nawet pozytywne, to nie interpretuję jej dramatycznie. Jak w całym układzie jest dużo napięcia, to wtedy piszę w notatkach że wyjazd będzie wymagający. Nigdy nie interpretuję jednej karty w oderwaniu od reszty :/


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@tojadek)
Połączone: 12 miesięcy temu

No ale to trochę oznacza że zawsze można znaleźć wytłumaczenie dla każdej karty w dowolnym kontekście, nie? Jak jest dużo napięcia - to znaczy jedno, jak nie ma - to znaczy co innego. To bardzo elastyczna interpretacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulita52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 165

@Tojadek Elastyczność to nie to samo co dowolność. Tarot nie działa na zasadzie słownika gdzie każda karta ma jedno znaczenie. Tylko że właśnie dlatego ważne jest zapisywanie - żeby po fakcie sprawdzić czy ta "elastyczna interpretacja" była faktycznie uzasadniona, czy to była wygodna narracja.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@pereplut-x)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Ulita jest kluczowe dla całej tej rozmowy. Ale mam pytanie do Dobemy - kiedy zaczynałaś z tarotem podróżnym, to był jakiś moment w którym poczułaś że interpretacje zaczęły mieć sens? Czy to był długi proces?


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@oksanka74)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przepraszam że sie wtrącam, ale właśnie o to samo chciałam zapytac! Czytam tę dyskuję od początku i jestem lekko przytłoczona - notki, pytania przed, elastyczne interpretacje, karta dopytująca. Czy jak się dopiero zaczyna, to wogóle warto robic rozkład przed podróżą czy to tylko pogarsza sprawę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 218

@Oksanka74 Rozumiem to przytłoczenie. Myślę że jak się zaczyna, to jeden rozkład trzykartkowy przed wyjazdem jest zupełnie wystarczający. Nie pięć pozycji, nie karta dopytująca - po prostu trzy karty i własna odpowiedź na pytanie "co mi to mówi". Cała reszta przychodzi z praktyką.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

oj, zgadzam się z Lunellą, ale dodam jeszcze jedną rzecz - na początku warto wybrać sobie konkretny układ i trzymać się go przez kilka wyjazdów, żeby mieć jakieś porównanie. Jak za każdym razem zmieniasz system, to nie masz żadnej bazy do nauki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka74)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 47

@Hazel74 ojej, to świetna rada z tym trzymaniem się jednego układu, dzięki! Ale mam pytanie - co jeśli po kilku wyjazdach ten trzykartkowy mi nie wystarcza i chcę coś więcej? Czy to jest ten moment żeby zmienić, czy właśnie nie? Dobema, pisałaś że testujesz różne podejścia - jak ty poznałaś że jesteś gotowa na bardziej rozbudowane rozkłady? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 649
Rozpoczynający temat
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Żadnego przełomowego momentu nie było. Trzykartkowy układ po prostu zaczął mi dawać odpowiedzi które czułam że są niekompletne - nie dlatego że chciałam wiedzieć więcej, ale że brakowało mi kontekstu do kart które wychodziły. Dopiero wtedy dodałam czwartą pozycję, coś w stylu "co mam wziąć ze sobą mentalnie". To nie był nowy układ, tylko jedno dodatkowe pytanie do starego. Myślę że to lepsza droga niż skakanie od razu do siedmiu pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@kunzyt61)
Połączone: 2 lata temu

matko, a to jest wogóle sens, bo ja właśnie to robiłam - od razu pięć pytań i potem dziwiłam sie ze nic z tego nie wynika. Tylko powiedz mi szczerze bo to mnie nurtuje od początku - czy w ogóle jest jakaś granica ile tych rozkładów można robic przed jednym wyjazdem? bo czytałam gdzies ze zbyt wiele pytań do kart naraz osłabia cały przekaz, ale nie wiem czy to prawda czy miejska legenda :>


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: