Ta czwarta pozycja jest moim zdaniem najważniejsza w całym układzie i chętnie słyszałabym co Oliwierka wyciągnie. Czy będziesz dzielić się tym co wyciągniesz? Nie musisz, ale byłoby ciekawie.
Ja też chcialabym wiedzieć co wyjdzie na tej czwartej pozycji. I mam pytanie do Oleandry czy ta pozycja ma być interpretowana dosłownie, znaczy szukamy konkretnej cechy, zdolnosci, czy może to być coś bardziej abstrakcyjnego?
Pytanie praktyczne do Oliwierki: czy kiedy wyciągasz karty robisz to metoda przesuwania, dzielenia talii czy inaczej? Pytam bo to nie zmienia znaczenia, ale wiem że dla niektórych osób sama procedura wyciągania ma znaczenie dla skupienia uwagi.
Dobrze że Oliwierka ma swój sposób bo to jest właśnie ten element ktory powinien być osobisty a nie narzucony. Chce zapytac coś innego: czy zamierzasz interpretować karty samodzielnie czy chciałabyś zebysmy tutaj pomogły? Bo jeśli to drugie to możesz opisać co wyciągnęłaś i możemy razem na to popatrzeć.
To jest nie tylko w porządku, to jest najlepsza możliwa kolejność. Najpierw twoje skojarzenie, potem zewnętrzne spojrzenie. Tak powinna wyglądać nauka czytania kart w ogóle.
Zgadzam się z Czesia i chcę dodać, ze szczegolnie przy takim osobistym pytaniu twoja pierwsza reakcja na karte jest często wazniejsza niż podręcznikowe znaczenie. Co cię uderza zanim zaczniesz myslec, co czujesz kiedy patrzysz na obraz, to jest punkt wyjścia do interpretacji.
No właśnie, dobra, zrobilam. Usiadlam wieczorem, sześć kart twarzą w dół, wyciagalam po kolei. Opiszę co wyszło i powiem najpierw co ja z tego czytam, potem chętnie usłyszę co widzicie wy. Pozycja pierwsza, gdzie teraz stoję: Dziewięć Mieczy. Pozycja druga, co mnie powstrzymuje: Rycerz Buław odwrócony. Pozycja trzecia, co jest już w ruchu: As Kielichów. Pozycja czwarta, co mam w sobie czego nie używam: Gwiazda. Pozycja piąta, jaka szansa jest w pobliżu: Trójka Pentakli. Pozycja szósta, co jest następnym krokiem: Siódemka Różdżek. Siedzę i patrzę na to i mam mieszane uczucia.
Oliwierka, Gwiazda na czwartej pozycji. To jest odpowiedz na twoje pytanie o to co masz w sobie czego nie używasz. Gwiazda to zdolność do nadziei kiedy wszystko wydaje się ciemne, to jest ta cierpliwosc i wiara że coś się ułoży nawet jeśli nie wiadomo jak. ale powiedz mi najpierw ty, co czułaś kiedy odwrocilas tę kartę? Bo to jest ważniejsze niz moja interpretacja.
No coś ty, Dziewięć Mieczy na pierwszej pozycji to... no to jest ta karta z tym człowiekiem który siedzi w nocy i zakrywa twarz rękami, prawda? Pytam bo kojarzę tę kartę z lękiem i niepokojem. Oliwierka, czy to cię uderzyło jako trafne, czy poczułaś opór?
To co napisałaś o Gwiezdzie jest bardzo wazne. Ze nie czujesz spokoju, ale karta wskazuje że masz do niego dostep. To nie jest sprzeczność, to jest właśnie sedno tej pozycji. Ale chcę wrócić do Dziewiątki Mieczy na początku, bo to jest punkt wyjścia calego rozkładu. Jak ty ją czytasz? Co ci mówi ta karta o miejscu w którym teraz jesteś? 🙂
As Kielichów na trzeciej pozycji, to znaczy coś jest już w ruchu, i to jest As, czyli początek czegos emocjonalnego, otwarcia. To jest dobry znak w kontekście calego pytania o szanse. Ale Rycerz Buław odwrócony jako to co powstrzymuje, to mnie zastanawia. Czy to może być impulsywnosc, albo energia która gdzieś ucieka zanim zdąży się skierować? Oliwierka, co ty z tym Rycerzem?
Zanim zaczniemy od razu interpretować każdą kartę osobno, chcę zapytać Oliwierkę o całość. Jak ten rozkład wyglądał dla ciebie jako obraz, zanim zaczęłaś myśleć o poszczególnych kartach? Czy byl jakiś kierunek, napięcie między którąś z nich, coś co od razu rzucilo się w oczy poza Gwiazdą?
Ojej, Trójka Pentakli jako szansa to moze oznaczać ze ta szansa jest gdzieś w połączeniu z innymi ludzmi, nie w działaniu samotnym. Czy to ma jakiś sens w twoim życiu teraz? Pytam bo ta karta w tej pozycji może mówić coś bardzo konkretnego o tym gdzie szukać.
Obie interpretacje mogą być sluszne i nie muszą się wykluczać. Ale Oliwierka powiedziala że zaskoczył ją ten kontekst, a zaskoczenie często jest sygnałem że karta dotknęła czegoś prawdziwego. Oliwierka, czy jest coś w twoim życiu teraz z czego zrezygnowałaś, jakaś współpraca, projekt, coś z ludźmi bo czułaś się zbyt wyczerpana?
Ale chwila, bo mam pytanie o Siodemke Różdżek na szóstej pozycji jako następny krok. Siódemka Różdżek to karta obrony, stania na swoim stanowisku, czasem walki. Jak to się ma do szansy z Trojka Pentakli i powrotu do ludzi? To troche jakby z jednej strony otwierać się na współpracę a z drugiej strony się bronić, nie? xD
To co mówi Kasjopeja o granicach i Siódemce Różdżek bardzo mi się układa z całym rozkładem. Rycerz Buław odwrócony jako blokada może być właśnie energią, która wybucha albo zamiera, bez środka. I wtedy Siódemka na koncu jest jak instrukcja: wracaj, ale inaczej, z kontrola nad własną energią. Czy to brzmi dla ciebie prawdopodobnie? 😛
To jest bardzo dojrzała interpretacja. I spójna z całością. Dziewiątka Mieczy na wejściu, ten wyczerpany wzorzec, As Kielichow w ruchu, cos się otwiera, Gwiazda ukryta, jest w tobie cierpliwość której nie używasz, Trójka Pentakli jako szansa przez innych, Siódemka jako nauczka żeby tym razem inaczej. Cały rozkład opowiada jedną historie i ty ją widzisz. To jest dobre czytanie 🙂
Zgadzam się z Czesia że to jest spójna historia ale chcę jeszcze raz wrócić do Asa Kielichow bo on jest na trzeciej pozycji i to mnie ciekawi. Co jest w ruchu, co się już zaczyna. Oliwierka, czy czujesz coś takiego teraz, jakieś małe otwarcie, coś co drgnęło, nawet jeśli nie wiesz jeszcze co to jest?
To jest piękna odpowiedź i chcę żebyś to zappamiętała co napisałaś, ze coś sprawia że ci się chce czegoś chcieć. to jest właśnie ta Gwiazda, ta nadzieja której nie używałaś, właśnie zaczęłaś jej używać. czy masz zamiar wrocic do tego rozkładu za jakis czas i zobaczyc co sie zmieniło?
Tak, chcę do niego wrócić. Może za miesiąc albo kiedy poczuję że cos się ruszyło w tamtym kierunku z Trójką Pentakli. Ale mam pytanie do wszystkich, bo to mnie nurtuje od jakiegoś czasu i nie wiem czy tu pytać, ale skoro jesteśmy przy kartach i przy tym jak to działa. Biorę antydepresanty od kilku miesiecy. I zastanawiam się czy to jakos wpływa na rozkład, na odbiór kart, na cala tę wrażliwość którą tu opisuję. Czy ktos miał takie doświadczenia?
To ważne pytanie i cieszę się że je zadałaś, bo myślę że wiele osób się nad tym zastanawia ale nie pyta. Moje doświadczenie jest takie, że leki nie blokują dostępu do intuicji, ale mogą zmieniać jak ta intuicja się objawia. Mniej jako nagłe uderzenie emocji, bardziej jako spokojne rozpoznanie. Czy tak to czujesz?
Zgadzam się z Kasjopeja. I dodam ze ten efekt wygładzenia o którym pisałaś wcześniej, że leki wygladzaja ale nie naprawiają wzorca, to bardzo trafne spostrzeżenie. Karty pracuja z tym co jest, a nie z tym co chcielibyśmy żeby było. Więc jeśli leki zmieniają twój stan, to karty będą to pokazywac, nie blokowac.
Ale poczekajcie, bo to jest chyba bardziej skomplikowane. Antydepresanty działają na serotoninę i inne neuroprzekaźniki, i jeśli tarot działa przez jakiś rodzaj energii czy połączenia z podświadomością, to czy chemia mózgu tego nie zakłóca? Pytam serio, nie żeby podważać, bo sama nie wiem.
Czułam go jako prawdziwy. Zwłaszcza Gwiazdę i Dziewiątkę Mieczy, to napięcie między nimi. Zdystansowana nie byłam. Może inaczej niż bym była bez leków, nie mam porównania bo nie robiłam rozkałdów wcześniej, ale nie miałam wrażenia ze coś mi przeszkadza. Bardziej że widzę wyrazniej, tak jak napisała Oleandra.
To co opisujesz jest zgodne z tym co obserwuję u osób które pracują z kartami w trudnych okresach. Leki nie wyłączają wglądu, moga go czasem nawet uwolnić, bo jest mniej chaosu emocjonalnego który zaglusza. Ale chcę wrócić do rozkładu, bo zostawilismy trochę w zawieszeniu kwestie Siódemki Różdżek. Czy myślałaś już o tym co znaczy dla ciebie to 'inaczej' z Rycerzem Buław?
Tak, dokładnie tak. Chcę, ale boję się swojego własnego wzorca. Że zacznę, wciągnę się, przekroczę swoje możliwości i znów wypadnę. I chyba dlatego w ogóle nie zaczynam. Siódemka Różdżek jako następny krok, czyli że mam stać na swoim stanowisku wobec siebie samej? Nie wobec innych, ale wobec własnego pędu? 🙂
To jest bardzo ciekawe czytanie tej karty i według mnie trafniejsze niż dosłowna walka z zewnętrznym oporem. Siódemka Różdżek może być właśnie o utrzymaniu pozycji kiedy cos próbuje cię przytłoczyć, nawet jeśli to twoja własna energia. Dadzbog, pamiętasz co mówiłeś o Trójce Pentakli i małych krokach? czy to się nie łączy wlasnie tutaj?
