Oj tam, Nazwałam ją 'jak działać'. Czyli bardziej jakość działania niz sam krok. Więc moze Siodemka Różdżek mówi o tym jak mam działać, nie co mam robić. Z oporem wobec własnych skrajności.
Ooo to jest świetne doprecyzowanie i calkowicie zmienia jak to czytam. 'Jak dzialac' z Siodemka Różdżek to jest konkretna odpowiedź, z determinacją ale bez pośpiechu, trzymaj swoją pozycję ale nie atakuj. To jest bardzo spójne z całą resztą rozkładu. Czy jak tak to słyszysz to ma dla ciebie sens?
Chcę się tu wtracic z boku, bo czytam ten wątek od początku i mam pytanie troche praktyczne. Czy robiłaś ten rozklad sama po raz pierwszy czy wcześniej pracowalas z kartami? Bo zastanawiam się jak to jest interpretować własny rozkład kiedy jest się emocjonalnie zaangażowaną w temat. czy nie widzi się wtedy tylko tego co chce się zobaczyć?
Serio, Dokładnie to chciałam powiedzieć. Zaskoczenie jest ważnym sygnałem autentyczności rozkładu. Jeśli wszystkie karty pasowałyby zbyt gładko do wyobrażeń osoby, to wtedy bym miała pytania. Tutaj mamy karty które wymagały przepracowania i dopiero po rozmowie znalazły sens. To jest dobry znak.
Czytam ten wątek i mam pytanie które może być glupie, ale jednak. Czy w tarocie jest coś takiego ze rozkład 'wyczerpuje' temat? Znaczy czy jeśli Oliwierka wróci za miesiąc z tym samym pytaniem, to czy karty dadzą tę samą odpowiedź, czy coś się zmieni? Pytam bo zastanawiam się jak śledzić postęp przez kolejne rozkłady.
Bardzo chcę terraz to zapamiętać. to o ciągłości a nie powtórzeniu. I to o antydepresantach, że nie blokuja tylko zmieniają formę dostępu. To był dla mnie ważny wieczór i na pewno jeszcze tu wrócę z pytaniami, bo mam wrażenie że Trójka Pentakli to dopiero początek jakiegoś rozumienia. Jeśli ktoś pracował z tą kartą przy podobnym temacie, chętnie poczytam.
Oliwierka, cieszę się że to był dla ciebie ważny wieczór, ale mam jeszcze jedno pytanie, zanim odpłyniemy od tematu. Mowilas że chcesz wracać do tarota, że masz wrażenie że to się dopiero zaczyna. Ale jak zamierzasz to robić praktycznie? Tzn. czy planujesz kolejne rozklady na konkretne pytania, czy raczej jakąś regularną praktykę? Bo to chyba robi różnicę czy traktujesz karty jako cos do sięgania w kryzysie, czy jako cos stałego.
